Wołoska 137 02-507 Warszawa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 20-03-2018
22 508 11 20; 22 508 11 30
www.cskmswia.pl
ginekologia@cskmswia.pl
Ordynatorzy: położnictwa - Artur Jakimiuk (od 2004), neonatologii - Joanna Żytyńska-Daniluk (od 2002). Położne oddziałowe: położnictwa -Alicja Górska (od 2007) , neonatologii - Beata Kryszk (od 2010).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego - III
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Tadeusz Issat, tel: 22 508 11 22
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - badanie w kierunku WZW B w ciąży, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty HCV - badanie w kierunku WZW C, wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty czy kardiologa.
Jeśli rodząca posiada plan porodu, jest on dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
W izbie przyjęć nie wykonuje się rutynowego zakładania wenflonu.
Warunki i wyposażenie
Oddział porodowy składa się z 2 stanowisk na trakcie porodowym (oddzielonych od siebie niską ścianką) oraz 1 sali jednoosobowej dostępnej dla wszystkich bez opłat. We wszystkich salach na trakcie porodowym znajdują się worki sako, piłki, stołki porodowe i materace.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka jest wykonywany z częstotliwością stosowną do sytuacji klinicznej i trwa około 40 minut.
Brak informacji dotyczącej częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego.
Rodząca może pić niegazowaną wodę w trakcie porodu, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, korzystanie z piłki czy worka sako.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne podczas porodu na życzenie pacjentki. Kobieta może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie na boku na łóżku porodowym.
Rodząca zawsze jest informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Jedna osoba bliska może przebywać z rodzącą przez cały czas trwania porodu. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może zostać z kobietą po porodzie, przebywać w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin oraz zostać w oddziale położniczym na noc (za opłatą).
Osoba bliska nie może przebywać na bloku operacyjnym w trakcie planowego cesarskiego cięcia.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się podczas kontaktu skóra do skóry. W trakcie szycia krocza dziecko jest lub nie jest zabierane od matki w zależności od stanu zdrowia dziecka/matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena noworodka w skali Apgar jest dokonywana w kąciku noworodka w pobliżu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury lub po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w czasie od 5 do 10 minut po porodzie.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cięcia cesarskiego zostaje przekazany osobie bliskiej w wózeczku szpitalnym, która ma możliwość kangurowania noworodka. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od porodu.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę opiekuna.
Po porodzie
Oddział położniczy składa się z 2 sal jednoosobowych z łazienkami, 6 sal jednoosobowych bez łazienek oraz 3 sal dwuosobowych bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają z dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, rodzic może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze położnicze) i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu i zabiegu. Opiekun zawsze ma możliwość towarzyszenia dziecku podczas badania lekarskiego i szczepień.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni i lekarze neonatolodzy. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym tylko ze wskazań medycznych (nadmierna utrata masy ciała, wady wrodzone, przeciwwskazania do karmienia piersią ze strony matki).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w sali w której leży matka o każdej porze dnia i nocy.
Opłaty
Indywidualna opieka położnej: 350 zł
Nocleg osoby towarzyszącej: 280 zł
| Liczba porodów | 1248 | Cesarskie cięcia | 55.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Nie |
Komentarze
Muszę tutaj wspomnieć jeszcze o Pani doktor Komar-Szymborskiej od noworodków. Takiego lekarza z powołaniem nie spotkałam jeszcze nigdy. Miła, rzeczowa z indywidualnym podejściem do każdego dziecka, nie widać było wogóle zniecierpliwienia podczas obchodu, spokojnie odpowiadała na wszystkie pytania. Jeżeli chodzi o mój poród był On zupełnie naturalny, bez żadnej medycznej ingerencji. Ja zauważyłam że przy nie zagrożonej ciąży i porodu bez komplikacji stawiają na naturalne metody a później na naturalne karmienie, co było dla mnie ważne. Szpital specjalizuje się w ciążach zagrożonych stąd pewnie duży odsetek ingerencji medycznych, ale myślę że nie należy się tym zrażać. Myślę też że wybór szpitala to bardzo indywidualne sprawa, zależna od oczekiwań kobiety. Ja napewno przy drugiej ciąży wróce na Wołoską. Chciałam mieć naturalny poród i miałam. Dzięki nauce ze szpitala na temat karmienia karmie synka wyłącznie piersią a zaraz kończy 6 mcy i choć były słabsze momenty to pamiętam czego uczyły mnie tam pielęgniarki i się nie poddałam.
Cały oddział po remoncie, czysto i ładnie. Łazienki na korytarzu ale jak dla mnie to nie problem. Sam poród przebiegł w miłej i wesołej atmosferze, może dlatego że II faza trwała tylko 15 min a był to mój pierwszy poród. Trafiłam do szpitala z 9 cm rozwarciem także znieczulenia nie miałam, ale jest możliwość bezpłatnie je mieć. Z perspektywy czasu mi akurat nie było potrzebne. Do szkoły rodzenia nie chodziłam, także nie umiałam nawet przeć a wszystko poszło szybko i sprawnie a wszystko dzięki położnej. Szkoda że nie pamiętam jej nazwiska, blondynka z krótkimi włosami, ok 50-tki. Bardzo fachowa, rzeczowa i z dużym poczuciem humoru, słuchając jej poleceń poród poszedł błyskawicznie. Sama zaproponowała, że spróbujemy urodzić bez nacinania krocza i udało się. Rodziłam leżąc na wznak ale była to dla mnie bardzo dobra pozycja. Od razu po porodzie, jeszcze z pępowiną synka położono mi na piersi. Po odcięciu pępowiny zabrano go do ważenia i mierzenia i znowu golutkiego tylko w pameprsie i skarpetach położono mi go na piersi. Po jakiś 30 minutach ubrano go i położna pomogła mi go przystawić do piersi a było to jeszcze na sali porodowej. W szpitalu propagują naturalne karmienie, sztucznie tylko w ostateczności, zabraniają podawania smoczka, tylko karmienie na rządanie. Pielęgniarki pokazują jak pielęgnować dziecko i jak przystawiać do piersi, poźniej już wszystko przy dziecku robi się samodzielnie 24 h na dobę. Jeżeli są jakieś problemy to pomagają, szczególnie jeżeli chodzi o przystawianie do piersi. Doradztwo laktacyjne na wysokim poziomie. Jeżeli chodzi o pielęgniarki noworodkowe to niektore przychodziły same pytać czy coś pomóc a niektóre trzeba było prosić o pomoc i wtedy przyszły. Może nie były nie miłe ale raczej oschłe, bez uśmiechu, no ale to już szczegół. Trochę więcej empatii by im się przydało. Położne na dyżurach ok, przychodziły po kilka razy, proponowały środki przeciwbólowe.
To był mój pierwszy poród, przedtem moja siostra urodziła 2 córeczki w tym szpitalu.Moja córeczka miała infekcję, ale połozne z noworodków świetnie sie nia zaopiekowały po porodzie, teraz mała ma juz 2 m-ce, jest zdrowa i sliczna...Opieka na oddziale połozniczym rewelacyjna, połozne i salowe super, cicho, czysto itd... Jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem moge polecic ten szpital innym kobietom.
rodziłam tu przez CC w 2004 i w 2012 roku. Kameralny oddział, po remoncie. Doskonała opieka nad matką (lekarze, położne) i bdb nad noworodkiem. Sale na położnictwie trochę ciasne, ale czyste. Największy minus to tłumy odwiedzających, w małych salach to jest kłopot. Tym razem miałam salę tzw. komercyjną/płatną z możliwością pobytu osoby towarzyszącej przez całą dobę- szkoda, że każda sala tak nie wygląda. Jeśli ktoś ma mieć planowe cc, polecam ten szpital z czystym sumieniem :)
To był mój pierwszy poród więc nie mam porównania. Oddział położniczy przytulny, z dobrym sprzętem, nowoczesny. Poród był wywoływany przed terminem dlatego miałam podana oksytocynę i przebijane wody płodowe w związku z czym po 2 godzinach (z czego godzina chodzenia z kroplówką po korytarzu) dostałam bardzo silnych bóli i po 4h urodziłam śliczną i zdrową niunię:) Przy 7cm rozwarcia poprosiłam o znieczulenie zewnątrzoponowe, po którym jak się w 2 dobie okazało dostałam skutków ubocznych- zespół popunkcyjny- najgorsze co może człowieka spotkać (ogromne bóle głowy, paraliż całego ciała, niemoc i złość jak maluszkiem chiało a nie mogło się zająć, owszem przemiłe położne proponowały zabranie maleństwa na oddział noworodkowy, ale ja bojąc się że będę później miała problemy z karmieniem piersią postanowiłam walczyć i przeleżałam z małą koło siebie w łóżku 7 dni, po czym bóle minęły jak ręką odjął). Czytałam, że to mogło być poprzez nieodpowiednie dobranie igły przez anestezjologa...młody i miły doktor, ale niestety coś mu chyba nie wyszło. Dostałam pokój jednoosobowy. Opieka przemiła i pomocna (jak zawsze są wyjątki), ordynator przejęty moim przypadkiem, wzywał różnych lekarzy na obchody, aby pomóc mi szybko wrócić do zdrowia i ulżyć w bólach. Nie wypuszczono mnie do domu, póki nie stanęłam na własnych nogach. Pediatrzy również super, bardzo pomocni odpowiadali cierpliwie na setki moich pytań. Oddział noworodkowy super, położne tam pracujące też super. Na prośbę kąpali moja małą i pomagali mi w przewijaniu jak nie dawałam razy wstawać. Miałam nacięcie krocza, bez zapytania, ale mała wyszła z rączką przy głowie i nie było wyjścia, ale nacięcie minimalne, prawie niewidoczne. Po szyciu obłożono ranę lodem, alby zmniejszyć obrzęk. Niestety nie pamiętam nazwiska położnej przy porodzie, ale była rewelacyjna, słuchając jej wskazówek poród u pierwiastki trwał tylko 4h:) Na drugi poród już się umówiłam z położną, ale podziękuję za znieczulenie. Oczywiście za nic nie płaciłam.
Postanowiłam opisać szpital, ponieważ korzystając z tej strony przed swoim porodem informacji o porodówce w MSWiA było bardzo niewiele. Ja z przebiegu swojego porodu jestem bardzo zadowolona. Przyjęcie do szpitala przebiegało bez problemu, sale porodowe widziałam już wcześniej więc wiedziałam czego mogę się spodziewać. Trafiliśmy na super położną, która dawała nam "wolną rękę", ale jak prosiliśmy o pomoc to zawsze była do dyspozycji, no i sama też często pytała czy czegoś nam trzeba. Znieczulenie zewnątrzoponowe dostałam bez problemu i bez żadnej opłaty. Sala, w której leżałam bardzo przyjemna, trzyosobowa. Opieka położnych też w porządku, chociaż kilka niemiłych pań też się trafiło, ale to chyba jak wszędzie, my leżałyśmy z córką tydzień, bo miała żółtaczkę więc kilka położnych się przewinęło w trakcie tego pobytu:) Szczególnie polecam rady takiej młodej dziewczyny, blondynki, niewysokiej i dość krępej, z każdym pytaniem można się było zwrócić, i co więcej mimo młodego wieku wiedza na temat laktacji była naprawdę duża. Poza tym bardzo miła osoba. Ogólnie polecam i ja na pewno kolejne dziecko będę tam właśnie rodziła:)
Bardzo polecam szpital na Wołowskiej. Kameralny odział, dzięki czemu czujesz się świetnie i możesz cieszyć się swoim maleństwem. Położne super, dopytują się czy wszystko w porządku, często zaglądają do mamy i jej maleństwa. Oddział noworodkowy również spisuje się na medal. Byłam w szpitalu 5 dni, ponieważ córcia miała żółtaczkę i czułam się tam bardzo dobrze. Na sali były maksymalnie trzy osoby, co dla mnie było bardzo na plus, ponieważ nie czułam dyskomfortu z powodu tabunów gości do koleżanek :) Z czystym sumieniem mogę polecić szpital i na pewno drugie dziecko również będę tam rodzić.
Nie polecam nikomu! Stare podejście do porodu, leżenie, oksytocyna na dzień dobry, rutynowe nacinanie, zero pomocy laktacyjnej...