Al. Jana Pawła II 50 80-462 Gdańsk-Zaspa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 76 84 542; 58 768 40 00
www.copernicus.gda.pl
sekretariat@adalbert.gda.pl
Ordynatorzy: położnictwa- Jerzy Zabul (od 2012), neonatologii- Elżbieta Pilarczyk (od 2011), położne oddziałowe: położnictwa- Bożena Budzisz, Małgorzata Galuchowska- Gostomska, Ewelina Kupniewska ( od 2014), neonatologii- Gabriela Szymaniec (od 1990).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego- III.
Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2011
Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje ze szkołą rodzenia, w której zajęcia są płatne. Kontakt do szkoły rodzenia: Agnieszka Hnat, tel.: 513 071 470, www: http://www.szkola-rodzenia-szpital-zaspa.pl/
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem pod pewnymi warunkami- od poniedziałku do piątku w godzinach 12.00- 13.00.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, skierowanie ze wskazaniem od specjalisty w przypadku planowanego cc.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs- HBS Ag- badanie w kierunku WZW B- w ciąży, OWA, WR- odczyn Wassermanna- badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje, np. od okulisty lub kardiologa, skierowanie ze wskazaniami od specjalisty w przypadku planowanego cc. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne ( tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, zaznajomienie z dokumentem „Informacja o medycznych aspektach porodu”, dotycząca wskazań do cięcia cesarskiego, nacięcia krocza, ZOP.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 5 miejsc w salach jednoosobowych (sala podzielona jest na boksy) dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne: worek sako, piłka, materac.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, pacjentka leży na łóżku porodowym. Badania wewnętrzne wykonywane co 60 minut przez położną, co 120 minut przez lekarza.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe .
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym..
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama. Osoba bliska może zostać przez dwie godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza ginekologa- położnika.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w na sali obserwacyjnej- poporodowej, w obecności matki, po 2 godzinach po narodzinach, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 5- 10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym, może być “kangurowany” przez osobę bliską . Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym są 22 sale dwuosobowe bez łazienki.
Zdrowe matki po przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka po każdym badaniu, zabiegu.
Kobiet otrzymuje poradę laktacyjną, udziela jej położna i doradca laktacyjny . Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej wszystkim matkom bez ograniczeń czasowych.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (wcześniactwo, hipoglikemia, fototerapia, 10% spadku masy ciała, przeciwwskazania do karmienia piersią ze strony matki lub dziecka- HIV, AIDS, narkomania, gruźlica czynna).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 3032 | Cesarskie cięcia | 47.00% | |||
| Nacięcia krocza | 75.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
O ile nie mam zastrzeżeń do opieki nad dzieckiem, o tyle opieka nad matką - fatalna... W moim przypadku lekarz odbierający poród nie zauważył, iż nie urodziło się łożysko. Skutki oczywiście dla mnie były fatalne...
Rodziłam tam dwa razy- w 2010 i dwa miesiące temu. Porody lekkie nie były, ale personel miły i pomocny. Oba wspominam pozytywnie. Na położnictwie też ok, położne pomagają w opiece i przy karmieniu jeśli ktoś ma problem. Gdybym miała rodzić trzeci raz, to też tylko tam :)
Dobra opieka przed i po porodzie. Wsparcie ze strony położnych, pielęgniarek i doradcy laktacyjnego.
Warunki podczas porodu przeciętne. Większość czasu spędzona niestety na łóżku bez możliwości korzystania z worka saco, piłki czy innych udogodnień. Średni kontakt z personelem, tłumaczenie tego co się dzieje tylko na wyraźną i ponaglaną prośbę. Prysznic na końcu korytarza. Brak zapewnienia intymnych i komfortowych warunków. Po porodzie profesjonalna opieka położnych jednak pozbawiona przyjaznych uczuć - świetna wiedza i doradztwo ale bez zbędnych uprzejmości.
Oceniam szpital bardzo dobrze, mimo wcześniejszych obiekcji. Sale porodowe i na oddziale nie są rewelacyjne, ale sam poród wspominam bardzo dobrze. Całemu personelowi zależało, abyśmy z mężem czuli się bezpiecznie. Położnej zależało, aby poród był dobry. Również lekarze byli cały czas pod ręką. Pielęgniarki na oddziale cały czas służyły pomocą, dobrą radą. W pełni mogę polecić ten szpital i jeśli będę miała okazję drugi raz rodzić to z pewnością wybiorę tę placówkę.
Corke rodziłam w 2011r , wg. opisu szpitala jest wiele sprzecznosci mianowicie "panie" ktore kwalifikuja do porodu w tym pokoiku przy izbie przyjec były strasznie nie sympatyczne burkały sobie cos pod nosem , jak kobieta ma się nie krępować jak wchodzi na badanie a tam urządza się pogawędki jak w kawiarni ? Na sali porodowej byly dwie studentki nie zapytano mnie o zgodę newet,Panny smialy sie i chichotaly a ja leżałam w skurczach a lekarka sobie spala! Przy wypieraniu dziecka pani chwycila za nozyczki bo nie chcialo się jej czekać aż corka wyjdzie,po moim prostescie chyba nie byla zadowolona i postraszyla mnie ze bede parla jeszcze 2 godziny wiec sie zgodzilam.Szpital nie daje znieczulenia ZOP,nie ustala tez wcześniejszego wyjścia trzymają 3 dni! Po porodzie dziecko kładą tylko na chwilę,pozniej oddają tatusiowi owiniete w ręcznik,zakazuja uzywania bielizny jednorazowej po porodzie to jak kobieta ktora wstaje do dziecka ma utrzymać podkład między nogami,ja mimo tego miałam i tak.Ogolna opieka była OK laktacyjna przychodzila interesowali się,trzeba uwazac na jedzienie bo nie jest ono dostosowane dla matek karmiących, jednak kilka poczatkowych rzeczy mnie zrazilo,myślę że przy drugim porodzie będę mądrzejsza i nie dam się już.Jedynie co to mogę podziękować jednej Pani która była przy mnie od początku porodu bardzo mnie wspierała i rozmawiała przyniosła mi nawet piłkę na koncu, mnie zeszyła i tak naprawde dzięki niej na porodówce nie czułam się obco.Co do warunków to są bardzo dobre czysto spokojnie wszystko co potrzebne kobiecie i dziecku po porodzie dostępne na oddziale szpital zapewnia podkłady,wkładki,maści,pieluchy tetrowe po kąpieli(trzeba oddac zuzyte) Mimo wszystko Urodzę tam kolejne swoje dzieciątko, mam nadzieję że trafię na ludzi z sercem.
Jestem bardzo zadowolona. To był mój pierwszy poród. Przyjechałam z planem porodu i trafiłam na bardzo profesjonalną położną - porozmawiała ze mną, doradziła, wyjaśniła i wspierała. Po porodzie też była bardzo dobra opieka. DZIĘKUJĘ.
Ponad miesiąc temu miałam przyjemność rodzić w szpitalu na Zaspie. Najpierw na izbie przyjęć położna przywitała mnie tekstem: " po co pani przyszła, przecież się nic nie dzieje", według mnie to coś się działo bo wody troszkę odeszły i pojawiła się krew, był to 39tydz więc poród mógł zacząć się. Leżałam dobę, a później trafiłam na porodówkę, miałam skurcze krzyżowe ale niestety poród nie postępował a ja się męczyłam : trafiłam na dobrą położną p. Ewe, był ze mną mąż. Test na oksytocynę mi zrobili, prysznic, tlen i gaz podali ale ciągle nic. W końcu zrobili cesarskie cięcie, i wtedy zaczął się horror. Byłam tak osłabiona, pewnie jeszcze tym porodem naturalnym że nie mogłam się podnieść. Trafiłam na nie zbyt miłą zmianę, i leżałam tak do rana np: w odchodach po porodzie, moja kruszynka płakała, bo nie mogłam się podnieść i ją nakarmić. Podniosłam się drugiego dnia przy pomocy pani salowej, a później pomogły mi dwie panie: jedna pielęgniarka a druga stażystka- złote kobiety, bardzo im dziękuje. Oczywiście baby bluesa dostałam i ryczałam 2dni, pewnie z bezsilności. A najbardziej mnie zdenerwowała jedna durna pielęgniarka, która powiedziała mojemu mężowi z pogarda: "że może wreszcie się zmobilizuje i wstanie" - mąż nie był jej kolegą. I tak po cc leżałam tylko nie całe 3doby, bo nie mogłam wytrzymać tego chaosu i braku kompetencji co niektórych osób. Każdy poród jest inny, więc mimo wszystko polecam ten szpital.
Pomimo tego, że swój poród wspominam z wielkim sentymentem to jednak szpital na zaspie nie ułatwia kobietom życia. To był mój pierwszy poród, do tego wywoływany. Na porodówce wielkie zamieszanie na sali prawie cały czas byłam sama, doprosić się o położną to był cud. Nie miałam jednej położnej za każdym razem przychodził ktoś inny. O znieczuleniu zo można było pomarzyć.Gazu też nie mieli. Rodziłam 10 godz i prawie cały czas musiałam leżeć, brak piłek, drabinek. Jeden prysznic/łazienka na kilka sal porodowych. Nacinają taśmowo, nawet jeśli sytuacja tego nie wymaga. Mnie nawet nie uprzedzili. Plus dostałam rozpuszczalne szwy. Tata dziecka może zostać do 2 h po porodzie. Oddział zamknięty nikt z odwiedzających nie może wejść. Jest sala odwiedzin, ale zawsze pełno w niej było ludzi i biegających dzieci. Szpital się szczyci ze kładzie bardzo duży nacisk na karmienie naturalne ( co z resztą widać na każdej ścianie szpitala) a po porodzie zostałam z tym wszystkim sama, prosiłam żeby ktoś mi pomógł bo mój synek nie potrafił ssać. Babka z poradni laktacyjnej się nie pokazała, dokarmiałam małego strzykawką. Największym plusem tego szpitala jest dr Piotr Zabul, który prowadził moją ciążę. Rewelacyjny lekarz, bardzo sumienny i zaangażowany. Moja ciąża była zagrożona i myślę, że bez tego lekarza mogło by się to różnie skończyć. Z całego serca polecam tego lekarza. Duży plus dla szpitala za nowoczesny sprzęt dla noworodków ( ponoć jeden z najlepiej wyposażonych szpitali)
Lekarz przyjmujący do szpitala kompetentny, profesjonalny, wszystko dokładnie tłumaczył. Trafiłam na patologię, ale nic nie mogę powiedzieć ponieważ po godzinie odeszły wody. Panie położne odbierające poród miłe i sympatyczne, informowały o każdym kolejnym kroku. Faktycznie słychać rodzące obok, ale uwierzcie, że w takiej chwili nie zwraca się na to uwagi. Po kilku godzinach zadecydowano o cesarce. Kazano w skurczach przekładać się z łóżka na łóżko. Po zabiegu bardzo długo czekałam na leki przeciwbólowe. Położne i pielęgniarki na oddziale położniczym pomocne, chociaż dopiero na 3 dzień, gdy zauważyli duży spadek masy u dzidziusia przysłali poradnie laktacyjną. Serdeczne podziękowania dla pani położnej w blond krótkich włosach, która ostatniego dnia bardzo mi pomogła. Przez cały pobyt nie spotkałam się z nikim niemiłym , studentki pomocne, pediatrzy kompetentni. Ogólnie polecam!