Gdzie rodzić - placówka - Wojewódzki Szpital im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej
Opis placówki
A A A

Wojewódzki Szpital im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej

Szpitalna 1 39-400 Tarnobrzeg Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 11-01-2018
15 812 34 89, 15 812 34 87
www.szpitaltbg.pl
sekretariat@szpitaltbg.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Maria Madoń (od 2016), neonatologii – Wiesława Szematowicz - Mycek (od 2003).
Położne oddziałowe: położnictwa – Renata Bajcarczyk (od 2007), neonatologii – Zofia Kucwaj (2006).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołę rodzenia.  Kontakt do szkoły rodzenia: Teresa Gorycka, tel. 531737505, t.gorycka@wp.pl, szkola.baby.time@gmail.com

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (grupa krwi, wyniki badań, konsultacje specjalisty potwierdzające konieczność wykonania cięcia cesarskiego).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, założenie i prowadzenie dokumentacji medycznej, podpisanie zgody na leczenie i upoważnienie do informacji i wglądu do dokumentacji medycznej,
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi na boksy oraz 1 sala jednoosobowa, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie i w sali jednoosobowej: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 60 minut, trwa ok. 15 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić w trakcie porodu niegazowane przezroczyste płyny,  nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca, także doula. Osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym.
Osoba towarzysząca nie może zostać przez 2 godziny po porodzie ani w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), nie może również zostać w oddziale położniczym na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna za zgodą ordynatora.

Kontakt z dzieckiem po porodzie
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie prawie zawsze na 1 – 5 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach od narodzin. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana poza salą porodową, w której dziecko się urodziło (kącik noworodkowy zlokalizowany jest w odrębnym pomieszczeniu) przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w innym pomieszczeniu, po 11 – 30 minutach od narodzin, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) po 5 – 10 minutach od narodzin. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie po cięciu cesarskim dobywa się po 5 – 10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się po kilku godzinach od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 sala jednoosobowa z łazienką i 12 sal dwuosobowych bez łazienek.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu.
Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki czas odwiedzin reguluje personel.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka podczas obchodu, jeśli o to poprosi może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) lub ze wskazań medycznych (np. choroby matki).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży lub w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.

Opłaty
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 6 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
486 Cesarskie cięcia
 
57.00%
Nacięcia krocza
 
56.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Kitexx
20-06-2019 16:51
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Cudowne położne, wspaniałe Panie zajmujące się Maluszkiem, przeuprzejmi lekarze. Wszyscy odpowiadają na pytania, pokazują, pomagają. Panie pomagają przy problemach w karmieniu piersią, rozwiewają wątpliwości. Sale ogromne, nie przepełnione. Pełen komfort! Polecam!

marianna
21-05-2019 12:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Trafiłam na lekarza który mnie nie znał, totalna ignoracja, przebił pęcherz płodowy bez słowa, mino ze w planie mialam wpisane ze chce byc infomowana co sie dzieje i dlaczego. Po porodzie od razu odcięto pęowine, jak zapytałam czy nie czekamy aż przestanie tętnić, pwiedziano mi z juz, dziecko trzymałam chwile, na kolanach (rodziłam na siedząco). pani Barbara z noworodków próbowała przystawić syna do piersi ale nie chciał ciągoć więc stwierdziła do kolezanki ze ona "niema czasu tutaj sterczeć bo u gory ma wcześniaki". Lekarka głowna od noworodków informowała mnie o moim staie zdrowia i mojego syna (byiśmy tydzień dłużej) przy mich gościach i gościach dziewczyny w sali + w pewnych kwestiach miałam inne zdanie wiec jak była ze mna lekarka sam na sam powiedziała ze mam "wode z mózgu" + powiedziała kiedys do drugiej lekarki, w mojej obecności że sie "uparłam karmić piersią". Pani Basia również tydzień czasu pobuty w szpitalu na swoich dyzurach pokazywała niechęć do mnie i synka, raz przy kąpieli rzuciła hasło do drugiej pani ze mój syn " nie powinien tak reagować", świadkiem tego był też moj mąż. na szczescie juz wiedzieliśmy ze to złośliwe gadanie. było jeszcze kilka innych sytuacji, na wypisie ze szpitala mam wpisane badanie którego nie było.

Domka
07-02-2019 20:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Bardzo dobrze wspominam poród, wszystko trwało ok. 12 godzin, od odpłynięcia wód do zobaczenia dziecka, ekipa biorąca udział w porodzie moim zdaniem była super, nie miałam znieczulenia, ale Pani położna podpowiadała mi oraz mężowi jak możemy łagodzić ból (prysznic, masaż). Nie było żadnych komplikacji, byliśmy traktowani bardzo dobrze, na każde pytanie dostawałam odpowiedź. Jedyna moja uwaga to to, że po porodzie tylko ok. 10 minut trwał kontakt skóra do skóry. Bardzo pozytywnie wspominam ten dzień. Jeśli chodzi o czas po porodzie, to miałam duże problemy z karmieniem, ale Panie z oddziału noworodków co jakiś czas przychodziły pomagać przystawiać synka, widziały, że bardzo mi zależy i naprawdę starały się pomóc.

Anna Ania
09-03-2017 10:11
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Od razu na wstepie napisze,ze na koncu nie rodzilam w tym szpitalu ale bylam tam na obserwacji (oddziale poloznictwa) z zagrozona ciaza. Moje obserwacje sa nastepujace- ciesze sie ze udalo mi sie urodzic gdzie indziej poniewaz nie wiem czy dalobu mi dane urodzic tak jak chce w Tarnobrzegu. Generalnie opieka poloznych, z mojego doswiadczenia, byla dobra i z tego co obserwowalam to byly dosc pomocne jezeli ktoras z pacjentek miala problem z karmieniem, wydaje mi sie ze podejscie poloznych po odejsciu starej ekipy sie zmienilo. Sa wyjatki oczywiscie i czesc duzy nacisk daje na dokarmianie raczej niz pomoc w karmieniu piersia. Jezeli chodzi o lekarzy to niestety jestesmy nadal w sredniowieczu. Podejscie lekarzy do pacjetek jest bardzo przedmiotowe, bardzo trudno sie nawet dowiedziec na obchodzie o stan wlasny czy dziecka. Doktor Salata i Rajtar sa wrecz niegrzeczni i traktuja kobiety jak dzieci, zbywaja pytania gluoimi, krotkimi odpowiedziami. Do tego badania po obchodzie sa poprostu żenujace.Zero prywatnosci, zero szacunku do pacjetki, nikt nie pyta sie czy ma pacjetka ma cos przeciwko zeby caly obchod byl przy badaniu. Po tym jak kilka pacjentek poskarrzylo sie na pozycje fotela do badania zostal on przeniesiony na co doktor Rajtar zareagowal oburzeniem jak ktos smie przesuwac fotel tak zeby pacjentka miala wiecej prywatnosci. Mam nadzieje, ze z nowymi mlodymi lekarzami to nastawienie zmieni sie ale narazie jestemy nadal daleko (bardzo daleko) od idealu.

KA
11-03-2015 14:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Pierwszy poród 2010 rok trwał 24h od rozpoczęcia porodu 3 razy miałam zmienianą decyzje co do cesarskiego cięcia, nie było "odważnego" i chętnego by się tym zająć, zostałam zostawiona położnym choć poród nie zapowiadał się na lekki, córka ważyła 3950 ja jestem drobnej budowy ciała, dodatkowo miałam cholestazę ciężarnych. Mimo potrójnej dawki kroplówki na wywołanie, skurczów nie było i tak czekałam prawie 24 h na łóżku porodowym w między czasie urodziło 6 kobiet a ja bez jedzenia ... bez informacji ... gdy rozpoczęła się akcja właściwa byłam tak wyczerpana, że nie miałam siły rodzić skończyło się na tym, że dwóch lekarzy i położna wypchali mi córkę naciskając siłą na brzuch a kolejna położna ciągnęła za główkę.... Krocze nacięte bez żadnej informacji. Po porodzie została zostawiona na kolejne 12h na łóżku porodowym ponieważ w szpitalu nie było wolnego łóżka w salach. Opieka po porodzie masakra. Obrażone na wszystko położne, żadna przez 3dni nie pokazała mi jak prawidłowo karmić córkę co skończyło się spadkiem wagi u córki i zatorem w piersiach. Jak już do tego doszło jedna z położnych zlitowała się i poświęciła mi 20 minut. Przez 5dni po porodzie nikt nie ściągnął mi welflonu, szwy miała ściągnięte po 7 dniach a mogłam po 3. Kolejna wizyta w szpitalu w 2014 tym razem na patologii ciąży skończyła się poronieniem w 4 mc. Zero informacji podczas 2 tyg. pobytu w szpitalu, jedyna informacja to czekać ... Podczas gorszych dni gdy było ciężko i płakałam usłyszałam od położnej NIE MAZAĆ SIĘ. Roniłam, miałam skurcze przy dziewczynach w sali które jeszcze były w ciąży, jedna która mogła chodzić wyszła ta co miała nakaz leżenia, odwróciła się... Następnie zostałam wywieziona do sali badań i zostawiona tam z mężem na pół godz. gdzie poroniłam ... dziecko leżało na łóżku z nieodcięta pępowiną .. Lekarka przyszła po wszystkim mimo że mąż prosił by ktoś przyszedł. Po poronieniu ZARO wsparcia.

Mad
25-01-2014 19:33
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Rodziłam w szpitalu naturalnie, choć miałam zaplanowane cesarskie cięcie - w ostatnich dniach córcia się obróciła przekłuwając pęcherz płodowy. Z sączącymi się wodami przeleżałam prawie 1,5 doby, choć zgodnie z zaleceniami nie powinno się czekać dłużej niż dobę. Na sali przedporodowej nie mógł być obecny mąż. Przy porodzie była bardzo miła położna, pomocna, wyjaśniająca, co się dzieje i przywołująca do porządku, gdy trzeba. Mąż był również obecny, nie było z tym problemów. Musiałam leżeć na łóżku bo poród był wywoływany, za wiele nie powiem o sposobach łagodzenia bólu, tylko tyle, że otrzrymałam na prośbę zastrzyk. Druga część porodu nieprzyjemna, krzyki, czułam się niekomfortowo (o ile można mówić o komforcie przy porodzie), miałam wrażenie , że wszystko jest źle, choć nikt nie mówił o co chodzi, choćby w pół słowa. Miałam nacięte krocze, ale nawet o tym nie wiedziałam, nie czułam, nikt mnie nie poinformował (widziałam nożyczki, ale w tej niecodziennej sytuacji w bólu nie skojarzyłam faktów). Za mną w tej samej sali rodziła inna kobieta, całe szczęście urodziła wcześniej, bo czułabym się niekomfortowo. Lekarz w porządku, choć bez rewelacji, podejście do pacjentki takie, jakby sama powinna posiadać tę samą wiedzę, co on. Dziecko na prośbę męża zostało położone mi na chwilę piersi. Przy wypychaniu w czasie porodu złamał się córce obojczyk, pielęgniarki z noworodkowego przy kąpieli nie pamiętały o tym, wyprostowały gwałtownie dziecku rękę. Gdy widziały, że jestem bardzo wyczerpana po porodzie, wzięły córkę na noc na oddział noworodkowy. Rana po nacięciu nie goiła się dobrze, wypisano mnie do domu mimo wszystko po 2 dniach. Ogólne wrażenie na mały plus.

Poród
16-11-2012 13:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2009

Witam w tym szpitalu miałam cesarskie ciecia ,poniewaz moja niunia nie była prawidłowo ułozona do porodu ,było to 2009 ,czy miło wspominam ,ciecie bylo opoznione o 3godziny bo nie było anesteziologa,wolnego bo w tym dniu był na cały szpital jeden .A tak to opieka po cesarskim ceciu od 1do 10 to daje 4,5 ,lekarza ktory robil ciecie widzalam raz a ,lerzałam 5,5dnia ,wiec nie za wiele A ..co do znieczulen ,to z tego co wiem za zewnatrzoponowe ,placi sie i to nie malo :( oczywiscie jak jest naturalny porody,szkoda ze nie ma mozliwosci rodzenia w basenie :) Pozdrawim .Marcyska,:):):)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!