Gdzie rodzić - placówka - Tomaszowskie Centrum Zdrowia Sp. z o.o.
Opis placówki
A A A

Tomaszowskie Centrum Zdrowia Sp. z o.o.

Jana Pawła II 35 97-200 Tomaszów Mazowiecki Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 14-03-2017
44 725 71 34
www.szpitalwtomaszowie.pl
sekretariat@tomaszow.org.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Wojciech Kocemba (od 2009), neonatologii – Robert Szlachciński (od 2012), położne oddziałowe: położnictwa – Ewa Konewka (od 2009), neonatologii Krystyna Arkuszyńska (od 2012).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Osoby zainteresowane proszone są o kontakt z sekretariatem szpitala: tel.: 44 725 71 34, sekretariat@tomaszow.org.pl, www.szpitalwtomaszowie.pl.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Przy przyjęciu do szpitala rodząca na podstawie zebranego wywiadu i innych czynności (wykonywanych w zależności od przypadku) ma zakładaną dokumentację medyczną (historię choroby). Powinna wówczas mieć przy sobie kartę ciąży oraz dokument tożsamości. Niezbędne są również wyniki badań grupy krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał). Plan porodu dołączany jest do dokumentacji medycznej.

Warunki i wyposażenie
Na oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe, dostępne bez opłat. Szpital nie udostępnił informacji na temat ich wyposażenia.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, pacjentka leży na łóżku porodowym. Badania wewnętrzne wykonywane są ze stałą częstotliwością, zależną od konkretnego przypadku. Rodząca w trakcie porodu może jeść, natomiast nie może nic pić.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, prysznic;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Dostępne jest również znieczulenie dolędźwiowe, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka ze znieczuleniem nie może się poruszać (musi leżeć).
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej (oraz jej partnerowi) może towarzyszyć doula. Po zakończeniu porodu osoby bliskie nie mogą przebywać z kobietą. To, czy w trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna zależy od konkretnego przypadku.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez około 5 min. Pierwsze karmienie piersią odbywa się niezwłocznie, o ile względy medyczne na to pozwalają. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana w kąciku noworodka w pobliżu matki przez neonatologa. Tam też odbywa się ważenie i mierzenie zdrowego dziecka. Ma to miejsce wtedy, kiedy chcą tego rodzice. Osoba bliska może być przy tym obecna.
Postępowanie ze zdrowym noworodkiem urodzonym drogą cesarskiego cięcia po zbadaniu go przez lekarza jest zależne od sytuacji. Pierwsze karmienie piersią odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w pierwszej dobie życia dziecka.

Po porodzie
Na oddziale położniczym są: 1 sala dwuosobowa z łazienką, 1 sala dwuosobowa bez łazienki oraz 3 sale trzyosobowe bez łazienek. Matki przebywają z dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki to może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Długość pobytu na oddziale położniczym uzależniona jest od konkretnego przypadku.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki która jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Informacja o stanie zdrowia dziecka jest udzielana po każdym badaniu czy zabiegu. Rodzic jest zawsze obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matka na życzenie otrzymuje poradę laktacyjną od położnej. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na życzenie rodzica, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu lub ze wskazań medycznych. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.

Opłaty
Szpital nie pobiera żadnych opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 10 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
733 Cesarskie cięcia
 
36.00%
Nacięcia krocza
 
100.00% Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

maga
11-11-2018 18:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Zdecydowanie odradzam poród w tym szpitalu. Warunki lokalowe jak w wiekszosci publicznych szpitali. Niestety brudne toalety i prysznice, klamki które się lepią, szczególnie na oddziale ginekologicznym są nie do przyjecia. Ponadto, pojemniki z moczem , które pielęgniarki przyjmują do badania bez rękawiczek albo które pacjentki kładą na biurku gdzie znajduje dokumentacja medyczna. Niestety bardzo źle wspominam swój poród. Oczywiście wszystko zależy od personelu. Pracują tam ludzie którzy wkładają serce w swoją prace, niestety są i tacy którzy zamiast pomoc jeszcze te trudne i tak chwile czynią jeszcze trudniejszymi tak jak położna P. Renata (rude włosy) która podczas mojego porodu miała zmiane na porodówce - Niemiła, niepomocna osoba. Oddział poporodowy wspominam już dużo lepiej a także lekarzy i polozne z oddzialu noworodkowego . Bardziej dba się tam o czystość niż na oddziale ginekologicznym pewnie ze wzgledu na obecność dzieci. Jednak obchody lekarzy z o. gineg. to jest fikcja, trwaja max. pare min a nikt nie jest szczegolnie zainteresowany stanem zdrowia pacjentek.

Bellax23
04-08-2018 14:46
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Najgorsze przeżycie w moim życiu. A operacji miałam już kilka. Tak nie wykwalifikowanego personelu nigdy nie widziałam. Położne które na zmianę każą dokarmiac lub kp tylko. O 6 rano wchodzą budzą i matkę i dziecko, otwierają zamykają okna... nikt nie chce pomóc młodej matce. Dziecko wykąpali w 1 dobie bez naszej zgody i podali mu mm również, mimo naszych próśb by tego nie robić. Po zgłoszeniu bólu kręgoslupa, nawet im się nie chciało zawołać lekarza by zlecił jakąś konsulatacje. Cc było przez problemy kręgosłupem więc ktoś mógłby się jednak przejąć, do dnia dzisiejszego borykam się z kłopotami zdrowotnymi po cc. Każdemu odradzam ten szpital. Choćbym miała wygrzebać z pod ziemi nigdy juz nie będę rodzić w publicznej placówce. Taktują człowieka jak zwierzę

Paulina
10-09-2016 18:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Rodziłam w 2014 roku. Oczywiście naturalnie, waga dziecka prawie 4 kg, z nacięciem, którego nawet nie pamiętam. Byłam spanikowana, nie uczęszczałam do szkoły rodzenia, czego żałuję. Położna pani Magda D. polecam. Oddział wspominam dobrze, oczywiście poza oddziałem noworodkowym, pielęgniarki niemiłe, niepomocne, przy zawinięciu dziecka usłyszałam "zawinę dziecko bo i tak się nie nauczysz" w nocy panie pozbywały się dzieci, aby mieć spokój i nie raczyły zapytać czy czegoś potrzeba (nie piszę o wszystkich paniach, jednakże nie poznałam ich osobiście i nie znam imion).

Weronika
26-03-2014 10:05
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Zbyt szybko zrobiona cesarka, po której widziałam córeczkę tylko przez dwie sekundy, leżenie plackiem 24godziny po porodzie, gdzie nikt nie raczy przynieść dziecka na karmienie. Po 24 godz dowiedziałam się, że nikt mi dziecka nie przyniesie, że muszę iść po nie sama, żadnej pomocy przy karmieniu, dziecko było karmione butelką, pomimo mojej niezgody na to, pani z noworodków, która widziała mnie po raz pierwszy na oczy od razu stwierdziła że ja po cc na pewno pokarmu nie mam, a mi mleko lało się strumieniami... Z przykładaniem dziecka do piersi musiałam radzić sobie sama.Koszmar! Mam maskaryczne wspomnienia zwłaszcza jeżeli chodzi o oddział neonatologiczny, panie z neonatologii po kryjomu dopajały mi dziecko glukozą, kiedy poszłam pod prysznic, a potem tłumaczyły się, że to moja wina, bo zjadłam jakieś paskudztwo, jestem nieodpowiedzialna i dziecko boli teraz brzuszek!!! A ja jadłam tylko to co dostawałam w szpitalu... Nie muszę mówić ile przepłakałam za te oskarżenia o nieodpowiedzialności. Co dziwne, zabrałam dziecko do siebie i jakoś nie płakała, brzuszek nie bolał i nic się nie działo. Więcej nie oddałam dziecka pod opiekę tych pań, zajmowałam się nim sama, zabroniłam dokarmiania. Nigdy więcej nie urodzę w tym szpitalu...

Tymonka
20-03-2014 13:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Cesarki robione bez wskazań (bo w nocy lekarzom nie chce się czekać ,wolą zrobić cesarkę i iść spać :/ ,żadnej pomocy przy nauce karmienia , po cesarce leży się 24 h , nikt nie chce przynieść w tym czasie dziecka nawet na chwilę :( Drugi poród na pewno będzie gdzie indziej .

kasiatm
05-02-2014 17:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Poród w 2013. CC w 38 tyg. Trafiłam do szpitala po odejściu wód i zostałam bardzo szybko i profesjonalnie obsłużona. Opieka w czasie porodu naprawdę dobra. Bez większych zastrzeżeń.Pierwszy kontakt z dzieckiem od razu po porodzie przez około dwie godziny, później czas na odpoczynek. Następnie zmiana oddziału.. i tu się zaczyna.....Pielęgniarki z ddziału noworodków już nie takie przyjemne i pomocne. Opieka baardzo baardzo kiepska!!!!!! Dostałam dziecko .... i musiałam sobie radzić sama. Jeśli chodzi o pracę pielęgniarek to naprawdę dużo do życzenia.... Najzabawniejsze były nocki kiedy to pielęgniarki chciały uszczęśliwić mamy, aby spędzały je z Maleństwami twierdząc, że są wtedy spokojniejsze i bardziej wyspane ( tylko zastanawiam się czy mówiły to o dzieciach czy o sobie!) Natomiast lekarze z tego działu naprawdę mili, sympatyczni i pomocni.

bazylja
12-07-2013 11:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Drugi poród w 2013 roku. Zupełnie inny niż pierwszy. 38 tc. Chciałam rodzic sn po cc, nie było przeciwwskazań, nikt mnie nie straszył, nie upierał się i nie namawiał na cięcie. Położna znów pani Magda. Od początku miałam zaproponowaną piłkę do siedzenia, ktg podłączane tylko na chwilę, mało badań, żadnych leków i "wspomagaczy". Rodziłam sama, nikt mi nie przeszkadzał. Niestety, znów brak postępu, po ponad 18 godzinach od pęknięcia pęcherza zrobiono mi cc. W przemiłej atmosferze, cały zespół był bardzo sympatyczny, pani anestezjolog wszystko mi objaśniała i komentowała postęp operacji. Córkę dostałam zaraz po wyjęciu z brzucha do przytulenia i ucałowania. Po zważeniu i zbadaniu przyniesiono mi ją i dano na ręce, miałam możliwość dłuższego kontaktu. Po przewiezieniu na salę dziecko było ze mną po 8-9 godzinach (noc), karmione piersią od początku. Duże wsparcie ze strony położnych i pielęgniarek (szczególnie pani Ewy) Pobyt wspominam bardzo dobrze, choć łóżka na porodówce wołają o pomstę, przypominają narzędzia tortur...

bazylja
12-07-2013 11:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Poród w 2010 roku. CC z braku postępu porodu. Poród przedwczesny w 36 tc. Wspomagany oksytocyną i innymi lekami. Non stop na leżąco, pod ktg. Żadnej możliwości poruszenia się. Lekarze przemili i troskliwi (dr Horyń, dr Kieszek), położna pani Magda bardzo pomocna. Niestety, wieczorna zmiana położnych już nie taka miła. Po ponad 9 godzinach skurczy oksytocynowych i własnych usłyszałam, że jestem głupia, bo płaczę i duszę własne dziecko i nie chodziłam do szkoły rodzenia. Niestety, położna nawet się nie przedstawiła, więc nie wiem, z kim miałam do czynienia. Pani podziękowałam za rady i poprosiłam o opuszczenie pokoju. Po operacji dziecko pokazano mi na chwilę i zabrano, mimo że było w dobrym stanie i nie wymagało żadnych interwencji. Kontakt z dzieckiem dopiero na drugi dzień rano, po ok. 9 godzinach. Pielęgniarki noworodkowe różne, bardzo pomocna była pani Janeczka. Dzięki niej karmiłam piersią od pierwszej chwili, leżąc jeszcze po operacji. Innej pomocy nie potrzebowałam, więc pracy pielęgniarek nie oceniam.

UzdynA
16-11-2012 22:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Rodziłam w tym szpitalu moją córeczkę drogami natury (z nacięciem krocza) i jestem zachwycona. Sale porodowe są czyste i zadbane. Jest możliwość skorzystania z prysznica i innych udogodnień pomagających złagodzić ból. Możliwa obecność męża przy porodzie. Położne i lekarze pomogli mi abym szybciutko i bezboleśnie urodziła. Co do pomocy Pań pracujących na noworodkach to zgodzę się z koleżanką, że niestety nie mówią jak postępować z dzieckiem, nie proponują aby matka była obecna przy szczepieniach. Więcej można dowiedzieć się od lekarza niż od Pań pielęgniarek. Poza Paniami z noworodków cała reszta jest nw wielkie TAK! Polecam ten szpital i proszę się nie zrażać tymi kobietkami z noworodków.

Alice
16-11-2012 11:24
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2008

Rodziłam w tym szpitalu prawie 5 lat temu. Dziecko przyszło na świat poprzez CC, ze względu na ułożenie pośladkowe. Sam poród, opieka w trakcie nie budzi zastrzeżeń. Zastrzeżenia mam jedynie do opieki na oddziale noworodków. Ze strony Pań tam pracujących- zero zrozumienia i zero pomocy. Nie jest prawdą, że kobieta jest uczona wszystkiego ( nawet jak sama poprosi, by jej coś pokazać, panie robią to z wielką łaską). To samo dotyczy obecności przy wszystkich czynnościach pielęgnacyjnych. Dla mnie najgorszy był brak kontaktu z dzieckiem przez ponad 24 godziny od porodu. Nie widziałam jej, nie wiedziałam co się z nią dzieje. Pokazano mi córkę na może 30 sekund po wyciągnięciu jej z brzucha i to tyle.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!