Gen. Władysława Andersa 3 14-200 Iława Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-08-2017
89 644 96 01
www.szpital.ilawa.pl
kancelaria@szpital.ilawa.pl
Ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego: Danuta Barwińska (od 2015);położna oddziałowa oddziału ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego:Anna Rółżańska (od 2016).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 2010.
Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi szkoły rodzenia ani z żadna nie współpracuje.
Izba Przyjęć
Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dokument tożsamości, karta ciąży, wyniki badań (grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, Posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa). Plan porodu nie jest dołączony do dokumentacji.
W izbie przyjęć wszystkim pacjentkom wykonywane jest badanie ogólne, badanie wewnętrzne, KTG, USG. Lewatywa i golenie na prośbę pacjentki.
Warunki i wyposażenie
Oddział ma dwie sale jednoosobowe. Do dyspozycji rodzących: worek sako, piłka, drabinki, wanna, prysznic, stołek porodowy.
Poród
Plan porodu czasami omawiany jest na sali porodowej z położną. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 h przez 30 minut. Jest też ustalona częstotliwość badań wewnętrznych ale szpital nie podał jaka. Można pić, nie można jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
– niefarmakologiczne: masaż, kąpiel, prysznic, praca oddechem, TENS.
– farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe dostępne na prośbę pacjentki, nieodpłatne. W znieczuleniu pacjentka może się poruszać.
Parcie
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji na plecach lub na boku na łóżku porodowym. Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o przebiegu porodu i stosowanych środkach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, nie może kangurować dziecka po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Kontakt z dzieckiem po porodzie
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie odbywa się pierwszych 2 godzinach od narodzin. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Mierzenie i ważenie odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Pierwsza kąpiel w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale są: 2 sale jednoosobowe z łazienką, 3 sale dwuosobowe bez łazienki, 2 sale trzyosobowe bez łazienki. Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, kobiety po cesarskim cięciu ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym, 4 dni po cesarskim cięciu.
Matka jest uczona pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel informuje o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Matka lub ojciec mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki są uczone, jak karmić piersią. Mogą też korzystać z porad laktacyjnych udzielanych przez personel. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem ze wskazań medycznych i przy zauważalnych trudnościach z karmieniem.
Oddział nie zatrudnia psychologa, ale jest możliwość konsultacji z psychologiem szpitalnym.
Odwiedziny 12–13 i 17–19, w sali, w której leży matka.
Opłaty
Nie ma opłat.
| Liczba porodów | 599 | Cesarskie cięcia | 42.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Położne na ginekologii super. Za to na porodowce i na położniczym tragiczne. Podczas porodu położna przychodziła co 2h sprawdzić czy wszystko dobrze. Na moje pytania w ogóle nie odpowiadała. Natomiast jak przyszedl narzeczony to non stop przychodziła i pytala sie czy mamy jakieś pytania. Robila prowizorke. Gdy mowilam jej,ze juz rodze to powiedziala,ze.mam nie wymyslac i sobie gdzieś poszła. Gdy narzeczony po nią poszedl to przyszła oburzona i jak mnie zbadala to nagle stwierdzila,ze jednak rodze. Po porodzie lezalam na tzw. izolatce,ponieważ na salach nie było miejsca. I najwidoczniej przez to położne zapominaly o mnie. Lekarze ordynarni i nie mili. Nie polecam tego szpitala. W drugiej ciąży omijalam szerokim łukiem ten szpital i trafiłam do innego szpitala. Gdzie opieka i personel byl całkiem inny.
To miejsce dla kobiet, które liczą na poród bezproblemowy, które mają pewność, że po porodzie dadzą sobie radę ze wszystkim same i nie muszą liczyć na pomoc personelu. To miejsce dla kobiet, których ciąża przebiega książkowo i żadne komplikacje nie mają prawa się zdarzyć. To szpital dla kobiet niezłomnych. Jeśli jednak chodzi o zwykłe kobiety, rodzące po raz pierwszy, przepełnione wątpliwościami i strachem przed tym co je czeka...polecam poszukać innego szpitala. Moja ciąża była jedną z tych "książkowych", na szczęście, bo pewnie gdyby nie to, moja ocena szpitala byłaby jeszcze niższa. Poród przebiegał pomyślnie, trafiłam na miłą położną, która była w stanie rozluźnić atmosferę i dać pewne poczucie bezpieczeństwa. Ale tylko do czasu, kiedy nie zaczął się największy ból. Znieczulenia, które niby gwarantuje szpital raczej w większości przypadków nie istnieją. Mimo próśb, nie dostałam nic. Po porodzie opieka jest praktycznie zerowa. Kobieta wycieńczona, zdana na siebie. Położne robią wielką łaskę, zabierając dziecko do siebie na 2h po to, by matka mogla po raz pierwszy od 48 godzin po porodzie pójść spać, kwitując w dodatku, że jest egoistką jeśli chce odpocząć od dziecka i jego płaczu. Pomoc przy karmieniu piersią otrzymałam dopiero po 24h od porodu. Personel lekarzy jak i położnych trąci zacofaniem i fanaberią. Kobieta nie może mieć własnego zdania, nie ma żadnego wyboru. Przez to, że walczyłam o swoje prawa, zostałam potraktowana jak wyrodna matka i wielokrotnie obrażona. Pomijając lekarzy rezydentów, wprowadzających tam zrozumienie i cywilizację XXI wieku (chwała Wam za to), cały pobyt mogę nazwać największym koszmarem.
Jetem pod wrażeniem opieki na oddziale położniczym. Zachowane zostały standardy skóra do skóra, szybkie przystawianie malca do piersi, późne odcięcie pępowiny. W trakcie bóli partych położna informowała jak przeć aby uchronić krocze. Na samym oddziale co chwilę ktoś przychodził i pytał czy czegoś nie potrzebuję czy w czymś pomóc. Byłam także miło zaskoczona jakością jedzenie, znacznie się poprawiło od mojego ostatniego pobytu Naprawdę polecam
Rodziłam siłami natury, wcześniej nie odwiedzałam placówki, znałam tylko opinie (korzystne i niekorzystne) koleżanek. Zaczęłam rodzić po 2 w nocy do szpitala zgłosiłam się po 4. Spotkałam miłe położne (Panie Hanie). Cały poród trwał niecałe 8 godzin. Byłam cały czas pod kontrolą położnych i lekarzy. Do dyspozycji miałam piłkę do pilatesu (nie korzystałam, bo nie łągodziła bólu), wanne (w której spędziłam 45 min, bardzo łagodziła ból). Przez cały czas był ze mną mąż. Sama faza II trwała 10 min, nawet nie wiem kiedy pojawiły się inne położne, neonantolożka i pozostałę osoby. Poród bez większych komplikacji i bez cięcia (a był to mój pierwszy poród). Jestem zadowolona i nie z zniechęcona by w przyszłości rodzić tam ponownie:)
Mialam BARDZO nieprzyjemne przejscia z położną Renata. Nie zapomne tego nigdy.KOSZMAR!!!!!!!
Masakra. Jednyn słowem - masakra. Mimo wykrzyczanej prośby o nienacinanie, paniusia chlastała tepymi nożyczkami, wcale nie w fazie kulminacyjnej skurczu. Mimo proszenia o poczekanie, aż przestanie tętnić pępowina - paniusia cięła. Dziecko zabrali od razu po urodzeniu do mycia i ważenia. Nie było 2 godzin kangurowania. Opieka poporodowa? Brak. Poza nawiedzonym ortopedą każącym mi szeroko pieluchowac na wszelki wypadek dziecko. 100 lat za murzynami. Mialam szczęście leżeć na poporodowej sama. Dawałam sama radę z karmieniem dziecka. Panie wchodziły do sali sporadycznie. Tylko obchody, raz jak płakała w nocy to chyba przeszkadzała spać paniiusiom. Nie polecam. Poza tym kiedy poszłam do łazienki zabrali mi bez mojej wiedzy dziecko do szczepienia. jedynie sale faktycznie w porządku, porodowa i poporodowa. Cała reszta do bani. Mordownia a nie szpital. Rzecz jasna panie miały wyjaśnienie - "proszę pani my tu dziś mamy już drugi poród w nocy! pani myśli, żemy do Swiąt w domach nie musimy się przygotowywać?" Cóż. W Warszawie mają więcej porodów na dyżurze i jakoś potrafią pewnych standartów przestrzegać. Szkoda, że rodziłam sama. Nie mam świadków, a spotkalibyśmy się w sądzie. A swoją drogą - tak niedouczona położna nacinała, że musiala mi założyć...12 szwów! 12!!! A szycie na żywca - bezcenne. Bogu dziękować, że rodziłam szybko i ładnie. Chociaz tego panie nie popsuły. Aaa! Była jeszcze położna, która chodziła do łazienkina porodowej i nie zamykała drzwi...średnia przyjemność oglądać sikającą położną...
12.04.2013r. w Powiatowym Szpitalu im. Władysława Biegańskiego w Iławie przyszedł na świat mój pierworodny Synek. Bardzo obawiałam się porodu. Na szczęście wszystko przebiegło dobrze. Położna w trakcie porodu bardzo dobrze się mną zajmowała, udzielała instrukcji. Lekarz prowadzący kontrolował przebieg porodu. Poród był rodzinny, był ze mną mój mąż. Choć poród był ciężki, bez żadnych sposobów łagodzenia bólu (podłączone ktg) i bez znieczulenia, to przebiegł dość szybko. Dopiero przy rozwarciu na 8 cm pozwolono mi chodzić, by przyśpieszyć poród. II okres porodu odbył się w pozycji leżącej. Oczywiście zostało wykonane nacięcie krocza, choć starano się tego uniknąć. Malutki po urodzeniu został położony na moim brzuchu i przystawiony do piersi. Po kilkunastu minutach został zabrany na mierzenie i ważenie (był przy tym obecny mój mąż). Później przewieziono nas na salę, gdzie byliśmy już razem z Maluszkiem przez około 2 godziny. Sala niestety trzyosobowa. Jestem zadowolona z opieki Pań położnych i pomocy przy nauce przystawiania Malca do piersi.
Sale czyste i schludne, w każdej sali łazienka (prysznic, toaleta, umywalka). Personel uprzejmy. O ile warunki sanitarne sa spełnione na porodówce jak i na sali poporodowej tak pomocy ze strony pielęgniarek nie dostałam. Nie pokazano mi jak przystawić dziecko do piersi, ani nic co wiąże się z opieką nad noworodkiem. Kolejny raz będe szukać szpitala bardziej nastawionego na matkę i dziecko!