Szpitalna 1a 57-300 Kłodzko Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 30-08-2017
74 865 12 00, 74 865 12 51
www.zoz.klodzko.pl
sekretariat@zoz.klodzko.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Staszyński (od 2008), neonatologii – Danuta Letniańska-Nierobisz (od 1975), położne oddziałowe: położnictwa – Dorota Sikora (od 2010), neonatologii – Aneta Cichy (od 2016).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Beata Pers, tel. 607523376, e-mail: beatapers@wp.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły; posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG,
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi niską ścianką.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 90 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 60 minut. Rodząca może pić wodę, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS) – jeśli pacjentka posiada własny;
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska nie może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin; w momencie położenia na brzuch matki następuje próba przystawienia do piersi. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po najwcześniej 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się po 11-30 minutach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Szpital nie oferuje możliwości kangurowania przez bliską osobę. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 dwuosobowa sala z łazienką, 3 sale trzyosobowe bez łazienki, 2 sale więcej niż trzyosobowe bez łazienki. Matki po porodzie fizjologicznym i matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Rodzic zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 483 | Cesarskie cięcia | 45.00% | |||
| Nacięcia krocza | 64.00% | Znieczulenie dolarganem | 3.40% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Wspaniały poród SN. Doskonała opieka przed w trakcie i po porodzie. Poród odbierał dr P. Niebudek - lekarz prowadzący moją ciążę, jednak w żaden sposób nie umawiałam się na jego obecność ani tez nic nie płaciłam. Uwzględniono mój plan porodu, który przebiegał w znakomitej atmosferze, położne były bardzo pomocne. Na złagodzenie bólu w II fazie podano mi wziewnie gaz. Po porodzie bardzo fachowa opieka nad matką i dzieckiem, wielki szacunek dla pań położnych. Był to mój 3 poród SN, pierwszy w tej placówce i polecam gorąco. Jedynie warunki lokalowe były nie najlepsze, jednak nie miało to żadnego znaczenia. Było czysto.
Szpital godny polecenie, od momentu przyjęcia do samego wypisu czułam, że i ja i Córeczka jesteśmy pod najlepszą opieką. Poród przebiegł sprawnie, co w dużej mierze jest zasługą cudownych położnych. Ordynator oddziału to najwspanialszy lekarz jakiego kiedykolwiek poznałam. Każda z położnych służyła radą i pomocą, w momentach kryzysowych proponowały różne rozwiązania i nigdy nie poczułam się zostawiona sama z problemem. Tak naprawdę trudno znaleźć element, który byłby nie tak. Naprawdę serdecznie polecam.
Opieka lekarska to 7/10. Zastrzeżenie mam jedynie takie, że po porodzie (cc) żaden z lekarzy mnie nie badał. Opieka położnych nad dzieckiem była bez zarzutu. Dodam, że w tym szpitalu (parę lat temu) panował rygor smoczkowy tj. był ABSOLUTNY zakaz ich stosowania i mamy wręcz nasłuchiwały czy położna idzie i chowały smoczki. Opieka pielęgniarska nad rodzącymi to wiele nam okazanej "łaski", które dawały rodzącym wrażenie że panie pielęgniarki nie mogły n. przez nas w nocy spać. Warunki i wyposażenie sal to najgorszy punkt tego szpitala. Nieszczelne okna, pająki kątniki na parapetach, brak ciepłej wody.
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w tym szpitalu. Może nie jest to nowy szpital ale opiekę ma bardzo dobrą, a chyba o to w porodzie chodzi. Sama porodowka była dla mnie dużym zaskoczeniem ponieważ sala była bardzo duża (plus bycia z mężem który ma gdzie się schować w razie nieodpowiednich momentów) i bardzo ładna. Czysta,wykafelkowana, przyjemna po prostu odnowiona. Dużym plusem jest też pomieszczenie w którym razem z os towarzyszącą i panią położna, która jest z wami non stop można ćwiczyć na piłce czy wziąść prysznic. Naprawdę warunki bardzo komfortowe. Mój poród skończył się cesarka dlatego również pochwalę ta sala. Znajduje się zaraz za drzwiami porodowki, cały personel medyczny zebrał się bardzo szybko. Sala również nowa, czysta i przyjemna. Świetna opieka przez cały poród - najpierw 1 położna- przy końcówce aż 3, aż w końcu cesarka - więc tam już wszyscy. Po porodzie zostałam przewieziona do sali nr 2, która okazała się pokojem jednoosobowym z łazienką w środku. Pokój miał wszystko- pampersy, ubranka, wanienke, maści, tetry, ligniny no wszystko co potrzebujemy do pielęgnacji niemowlaka. Opieka po porodzie również bardzo dobra. Niektóre położne to wręcz anioły. Jedna z 4 pań, które się mną opiekowaly była mało sympatyczna i raczej mniej skłonna do pomocy, reszta-super. Spędziłam tam 5 nocy- komplikacje z noworodkiem ale wyszłam że zdrowym dzieckiem i bardzo zadowolona z obsługi. Co do jedzenia to niestety jedzenie szpitalne - szału nie było :)
Jestem bardzo zadowolona z opieki w szpitalu w Kłodzku, położne to anioły, wspierały, pomagały, dopingowały - dzięki nim urodziłam bardzo szybko, później wszystko pokazały, jak przebierać, w nocy kiedy dziecko płakało przychodziły wręcz z uśmiechem :) trafiałam na sale dwuosobową z łazienką więc tu kolejny plus, lekarze też bardzo mili i przede wszystkim kompetentni. Opieka neonatologiczna również bardzo dobra. Polecam zwłaszcza ze względu na świetny personel.
Przyszłam do szpitala 8 dni po terminie dostałam oksy która nie podziałała za 2 dni dostałam kolejna wywołała nieziemskie skurcze trwały cała noc mimo podania zaszczyku rozkurczowego chodziłam prosiłam płakałam zeby zrobić cc bo nic nie idzie do przodu było już 11/12dni po terminie bałam sie o dziecko,ordynator próbował zrobić ze mnie wariatkę bo wszystko jest ok,powiedział ze ma swoje procedury i naciskam na lekarza na cc. Po moich prośbach aby coś zrobić sprawdzono mi kolor wód 12dni po termonie(na szczęście nie były zielone)to badanie mało spróbować wywołać akcje-nic. Pózniej wymyślili ze zamontują mi balonik rozwiewający szyjkę nie zgodziłam sie bo nie chciałam być królikiem doswiadczalnym,natepnego dnia dostałam 3oksy i wtedy zaczęło spadać terno zleciał sie cały personel włącznie z ordynatorem dopiero wtedy sie wystraszył jeszcze chciał zawalić winę na sprzęt...dzięki szybkiej reakcji położnej a pózniej mojego lekarza skończyło sie szcześliwie dziecko było dobę w onkubatorze.co do warunków na jednej sali 5 dziewczyn po cechują nie muszę pisać co tam sie działo...tragedia Ordynatora powinni zwolnić!!!korupcja tam panuje za zapłacona cc robią od razu po przyjściu!!!!jezeli chodzi o warunki to moim zdaniem złe 1 łazienka w której sa 2 ubikacja i 4,,kabiny" prysznicowe które oddzielone sa tylko ściana a zasłania sie tylko parawanem jak sprzed wojny dla kobiet po cc 1sala na której leży 5kobiet wyobraźcie dobie co sie dzieje jak przychodzą odwiedzający i jak w nocy 1dziecko płacze to pózniej kolejne rodzące przez cc sa gorzej traktowane jakby było coś winne temu ze nie mogły rodzic naturalnie dla kobiet po naturalnym porodzie jest lepiej 2-3os w sali i tam co chwile ktoś zaglada...
Niestety nie mogę polecić tego szpitala rodzącym. Ja niestety żeby urodzić po ludzku miałam "załatwioną" położną i tylko dzięki temu mój poród przebiegł super.Pomimo tego, że mąż był cały czas, to położna prawie mnie nie opuszczała. Bardzo mi pomogła, aby poród przybiegał sprawiając jak najmniej bólu; były to masaże, ćwiczenia, zmiany pozycji, a także miłe słowo.tyle że powtarzam iż niestety było tak tylko dlatego że położna byłą "załatwiona" :(. Miałam okazje doświadczyć opieki przed porodem i te trzy dni po porodzie już bez płacenia i załatwiania i wspominam to jako najgorsze co mnie spotkało w czasie całej ciąży i porodu.Opieka poporodowa-Panie pielęgniarki traktowały nas jako zło konieczne,były oschłe .. Masz kobieto dziecko, bierz je i radź sobie". Zero pomocy totalna ZNIECZULICA. Jeśli gorzej radzisz sobie z rozbieraniem malucha do badania, jesteś fajtłapą. Jeśli nie umiesz karmić, przewijać - co z ciebie za matka. Jedyne co mogę pochwalić z czystym sumieniem to opieka neonatologa,
Pobyt w szpitalu oceniam tragicznie. Zero wsparcia, zero pomocy. Gdy poprosiłam położną, żeby nauczyła mnie jak przewijać maluszka, usłyszałam "ile razy będę to pokazywać?", dopiero jak wyjaśniłam, że przy poprzednim "instruktażu" jeszcze mnie nie było, ton się zmienił. Gdy z płaczem i potwornym bólem piersi poprosiłam o pomoc, zamiast wytłumaczenia i uspokojenia, że czasem tak się zdarza, dostałam błędny instruktaż dot.masażu piersi [później okazało się, że nie wolno!] oraz taką dawkę bólu przy próbie ściągnięcia nadmiaru mleka, że wrzaskiem obudziłam chyba wszystkich. Później zero zainteresowania, nieprzespana noc, posiniaczone piersi [w wyniku właśnie złego instruktażu]. Jestem za to wdzięczna położnej od noworodków, która niezliczoną ilość razy przychodziław ciągu nocy, kiedy mój synek płakał z głodu i próbowała na wszystkie sposoby sprawić, aby znowu zaczął ssać [niestety nie zwróciłam uwagi na nazwisko tej pani, żałuję teraz, ale jeśli Pani to czyta to bardzo dziękuję za cierpliwość do nas]. Jak również jestem niesamowicie wdzięczna p.Joannie Dudzie, która swoim spokojem, wsparciem, zrozumieniem i cierpliwością a przede wszystkim fachową pomocą, wiedzą, radą i ciepłym słowem sprawiła, że poczułam się znacznie pewniej w swojej nowej roli oraz uwierzyłam w to, że są ludzie, którzy chcą pomóc, tak po prostu, bo mogą.
Do samego zabiegu cc nie mam zastrzeżeń, został wykonany profesjonalnie, bez powikłań. Opieka po porodzie zostawia wiele do życzenia. Sale wieloosobowe, bardzo niewygodne łóżka, po cc nie ma szans ułożyć się wygodnie tak żeby coś nie bolało. Gdy poprosiłam o dodatkową poduszkę usłyszałam że nie ma. Zakaz podawania dzidziusiom smoczków, zakaz używania laktatora pod groźbą konfiskaty. Pomoc przy dostawieniu dziecka do piersi raczej znikoma, zdarzały się pielęgniarki, które tylko krzyczeć potrafią, że źle że nie tak... 3 dnia miałam już bardzo mocno rozhulany baby blues.