Szpitalna 7 64-000 Kościan Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 03-08-2017
65 512 08 55
www.szpital.koscian.pl
spzozkoscian@post.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Michał Krybus p.o.(od 2016); neonatologii – Violetta Woś - Stępczak (od 2009), położne oddziałowe: położnictwa – Anna Grześkowiak (od 2005),neonatologii – Eliza Ptaszyńska (od 2016).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szpital posiada tytuł „Szpitala Przyjaznego Dziecku” od 2007 roku.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Jolanta Hoffmann, tel.: 664958322, e-mail: olka36-36@tlen.pl, www.szpital.koscian.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (ewentualne skierowanie na cięcie cesarskie nie wymagane).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: golenie krocza
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, prysznic.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w sali porodowej, z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok.30 minut. Szpital nie podał jak co ile czasu wykonywane jest badanie wewnętrzne.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, muzykoterapia;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, papaweryna, no-spa, perfalgan, fentanyl, buscolisyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie zewnątrzoponowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale w porodzie może towarzyszyć doula zarówno rodzącej, jak i jej partnerowi.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna .
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 5-30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w określonym czasie od narodzin, w zależności od sytuacji. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki wtedy kiedy chcą rodzice. Badanie po cięciu cesarskim wykonywane jest po 11-30 minutach po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5-10 minut, potem zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zawsze w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 6 sal: 2 jednoosobowe sale z łazienkami, 4 dwuosobowe sale z łazienkami .
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cięciu cesarskim mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu). Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne , pielęgniarki i lekarze neonatolodzy.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki/opiekuna , ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat .
| Liczba porodów | 760 | Cesarskie cięcia | 36.00% | |||
| Nacięcia krocza | 51.00% | Znieczulenie dolarganem | 82.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Dwie córki urodziłam na Polnej w Poznaniu, synka urodzilam w Kościanie. Mam jakieś porównanie i serdecznie polecam! Wspaniała atmosfera, opieka, nie to co na Polnej. Szczerze zdziwiłam się, że położne mogą być tak serdeczne.. opiekuńcze.. szczególnie dziękuję za opiekę i profesjonalizm Pani Jolancie Hoffmann i jej koleżance, ale nazwiska nie znam????Dziękuję za wszystko.. Sylwek 4600 kg ur. 05. 08. 2018 r dzięki wam jest cały i zdrowy.. Pozdrawiam
Lekarze są przychylni i w porządku, ale położne to era kamienia łupanego. Nie zgadzasz się na nacięcie krocza? Skandal! Mimo że podpisuje się zgodę. Na 6 położnych które miałam szansę poznać 3 z nich były chamskie. Już nie będę powtarzać ale serio chamskie odzywki, totalny brak empatii, traktują cię jak deblia. Lekarze sto razy bardziej uprzejmi niż te baby :/ Mój poród oczywiście zakończył się cc, wcześniej napaśli mnie trochę oksytocyną, znieczuleniem, jakimiś lekami, ledwo żyłam po tym nie mówiąc już o aktywnym porodzie, zresztą "zachęcanie do aktywności" przez położną polegało na tym że kazała mi się położyć :/ Mam wrażenie że specjalnie się mną nie zajmowała tak jak powinna, bo nie chciałam nacięcia krocza (mówię wam sensację wzbudziłam że hej). Masaż szyjki macicy wykonany znienacka wspominam jak jakiś gwałt, coś strasznego. Rano po cesarce przy pionizowaniu oczywiście głupie komentarze i złote rady "proszę się tak nie rozczulać" "bez przesady że tak boli". Głupie miny i komentarze że nie chcę jeść szpitalnego jedzenia bo mąż przynosi mi zdrowe żarcie z domu (no super dieta po cesarce: biała buła z pasztetową i margaryną...). Nie mówię bo niektóre babki były fajne i miłe, ale akurat te które się mną "opiekowały" podczas i po porodzie - tragedia... Oddział noworodkowy po remoncie, super, standard prawie hotelowy ;) Nie wiem czy mały był dokarmiany, ale zgodę na mm podpisałam dopiero kiedy sama po 6h wycia przy cycu nadal był głodny. Pielęgniarki nie proponowały nachalnie mm, raczej polecały karmić, z tym że ja nie bardzo chyba miałam czym :) Potem laktacja się ładnie rozkręciła, panie pokazały jak przystawiać do piersi. Ordynator neonatologii - super kobieta, zresztą wszystkie lekarki były na prawdę do rany przyłóż. Gdybym miała rodzić drugi raz poszłabym do szpitala z 8cm rozwarciem żeby spędzić tam jak najmniej czasu, co i Wam radzę, nie spieszcie się, nie ma do czego :P
Nie do końca mogę się zgodzić z opisem szpitala podanym na stronie. Piłki, worki sako i inne przyrządy zachwalane przez lekarzy nie były dla mnie dostępne, ponieważ leżałam na sali wieloosobowej. Sali jednoosobowej nikt nam nie zaproponował. Podano mi oksytocynę, choć nie było ku temu żadnych wskazań (prawidłowy rozwój skurczy itd.). Badanie rozwarcia szyjki macicy zrobiono mi nie uprzedzając, że będzie bolesne, a gdy krzyknęłam z bólu, usłyszałam w odpowiedzi, że "jak panią takie badanie boli, to jak pani zamierza dziecko urodzić?". Pomimo prawidłowego porodu sn, dziecko położono mi na piersi tylko na 2 minuty, ale zarówno ja byłam wtedy w koszuli, a dziecko zawinięte w ręczniki. Czyli nie był to rzeczywisty kontakt skóra do skóry. Po porodzie dziecko zostało zabrane na oddział noworodkowy, i mogłam go zobaczyć dopiero następnego dnia rano! I dopiero wtedy odbyło się pierwsze karmienie piersią, jakieś 18 godzin po porodzie! A przez ten czas podawano mu mm i glukozę "na uspokojenie". Nie jest też prawdą, że wszystkie zabiegi na dziecku są wykonywane przy matce - wielokrotnie zabierano mi dziecko, żeby pobrać mu krew (miał żółtaczkę, więc te badania były częste), albo żeby go zaszczepić. Dużym plusem na oddziale noworodkowym była fachowa i bardzo serdeczna pomoc położnych w karmieniu piersią, co cenię do dnia dzisiejszego.
Przy porodzie trafiłam na panią położną która średnio była miła jednak na wizytach po porodzie w pokoju już była inna więc może trafiłam na jej zły dzień, a raczej nockę bo rodziłam od 23 do 5 rano. Narzeczony mógł być przy porodzie nie było z tym żadnego problemu. Średnio byłam o czym kolwiek informowana ale to też może z tego że nie pytałam (szczerze nie ma się wtedy do tego głowy). Po urodzeniu dziecka też wszystko bardzo szybko się działo szczerze momentami nawet nie pamiętam co. Każdy przychodził i pytał o różne rzeczy. No i nie dostałam córki od razu po porodzie na kontakt skóra do skóry pomimo 10 pkt. Jednak miała niską masę urodzeniową co mogło być tego przyczyną (2460) przez to tez spedzilysmy w szpitalu 7 dni a ja byłam razem z nią. Pani neonatolog bardzo miła i przekazuje wszystkie informacje rzetelnie i dokładnie informujac co mi się podobało. Przy porodzie byłam podłaczona pod ktg i nie bylo mowy o aktywnym porodzie choc pytalam czy moge chociaz wstac to pozwolono mi tylko kolo łóżka. Sala bardzo dobrze wyposażona to samo z pokojami po porodzie. Najpierw lezalam na pokoju 2os. w tym łazienka do naszej dyspozycji a nastepnie na pokoju 1os w ktorym lazienka byla na 2 pokoje. Wszystko ładnie wyremontowane. Jedzenie jak dla mnie średnie:( jedynie zupy były do zjedzenia. No i pomoc przy karmieniu piersią słaba;/ wolą dac mieszanke zwlaszcza w nocy choc bardzo namawiaja na karmienie (ale jak ktos sobie nie radzi to daja butle). Ja przez to mialam lekkie problemu w domu z laktacja (bo wyszlam ze szpitala po 7 dniach) i córka nie chciałam łapac piersi po butelce ze szpitala. Nie wiem jak by to bylo gdybym wyszla normalnie po 2 dniach. Jednak udało sie karmic do 6 miesiaca ;) Ogólnie polecam
Rodziłam w czerwcu 2016 w Kościanie - polecam. Położne i pielęgniarki na porodówce bardzo fajne, poprowadziły sprawnie mój poród, potrafiły podpowiedzieć i doradzić, bo nie byłam w szkole rodzenia. Mąż mógł być obecny jak długo chciał, dostał nawet kawkę :) Spędziliśmy w szpitalu 7 dni ze względu na żółtaczkę i miałam okazję poznać chyba całą załogę oddziału noworodkowego, praktycznie wszystkie panie są zawsze miłe i pomocne, odpowiedzą na każde pytanie, w razie problemu z karmieniem doradzą i wspomogą na życzenie mlekiem w butelce. Jedyny minus to mały oddział noworodkowy - niby 10 łóżek a jak się trafi ciąg porodów to nie ma miejsc i trzeba czekać na porodówce, bez dziecka niestety.
Rodziłam w listopadzie 2015r. w Kościanie i moge z pewnością polecić rodzenie w tej placówce. Położne i pielęgniarki cudowne kobietki, można na nie liczyć w różnych sytuacjach. Spędziłam w szpitalu 8 dni z uwagi na podwyższoną bilirubine syna i jestem bardzo zadowolona z opieki. W okresiem w ktorym rodziłam było bardzo dużo rodzący lecz nie odczułam braku zainteresowania. Brałam udział również w szkole rodzenia aby zapoznać sie ze szpitale i również polecam, choć teoria i praktyka jak to bywa w parze nie chodzą przy bólach porodowych. Opiniuje szpital z uwagi na brak informacji na jego temat których sama poszukiwałam gdyż nie jestem z Kościana. Obecnie szpital sie remontuje co oznacza, że podnoszą standard.
rodziłam w Kościanie drugie dziecko i muszę powiedzieć że jest ta naprawdę fantastyczna opieka lekarska ,pielęgniarki na które zawsze można liczyć!!!bez porównania z lutycką w Poznaniu.Naprawdę oddział godny polecenia !!!Dodam tylko że córkę urodziłam przez cesarskie cięcie.