ul. Sanatoryjna 15 58-530 Kowary Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 05-12-2017
Tel. 75 64 15 740
www.pcz-kowary.pl
sekretariat@pcz-kowary.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Andrzej Kałdonek (od 2002) neonatologii – Anna Wagner (od 2009);
Położna oddziałowa położnictwa i neonatologii - Joanna Kazimierczak (od 2009).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Dorota Kobiałka, tel.: 882 084 501.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem, również pokazywany jest w ramach zajęć w szkole rodzenia.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu
- w ogóle nie jest wykonywane: badanie KTG, lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe. Do dyspozycji rodzących są dostępne: piłki, drabinki, materace, prysznic, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok.15 - 20 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną. Rodząca może pić wodę niegazowaną, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: aktywność fizyczna (ruch, pozycje wertykalne), praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS)
- farmakologiczne: gaz wziewny, peptydyna
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest niedostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula, pod warunkiem, że rodząca jest sama. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może także zostać na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po 5 minutach od narodzin. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury, po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach od narodzin. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na ok. 5 minut, następnie może być “kangurowany” przez osobę towarzyszącą lub zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje opiekun i jest wykonywana na prośbę rodzica.
Po porodzie
W oddziale położniczym są 2 jednoosobowe sale z łazienką i 2 jednoosobowe bez łazienki oraz 1 dwuosobowa bez łazenki.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu i zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobiety otrzymują porady laktacyjne na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna lub ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz.11:00-20:00 w sali, w której matka leży.
Opłaty
Opłata za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 80 złotych.
| Liczba porodów | 323 | Cesarskie cięcia | 40.00% | |||
| Nacięcia krocza | 27.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
To był mój drugi poród. Pierwszy był w Jeleniej Górze. Część oddziału, nie odremontowana to sale rodem z prl. Sale odremontowane są naprawdę bardzo ładne i nie ma się wrażenia, że przebywa się w szpitalu. Personel w 99% bardzo miły i pomocny tak jak lekarze. Osobiście trafiłam tylko na jedną niezbyt miłą pielęgniarkę. W porównaniu do Jeleniej personel jak najbardziej na plus. Jedzenie po porodzie to jakiś koszmar 1 doba 3x kleik ryżowy i najlepiej nic nie podjadać. Naprawdę robiło się słabo. Osoba towarzysząca może być, ale dopiero od 2 doby i jeśli są wolne sale. Po cc nie ma możliwości kangurowania przez ojca, może on przyjść dopiero na salę poporodową.
Jeszcze jedna rzecz! Kobiety które chcą tam rodzic w wannie lub dostać znieczulenie gazem to nie ma takiej opcji, Pnia poinformowała mnie ze wanny do porodów nie używają bo Nie! Znieczulenia nawet nie zaproponowała mimo że rodziłam ponad 12 godzin! I na koniec jeszcze cukierek na torcie : łazienka która przylega do sali porodów rodzinnych nie ma ciepłej wody pod prysznicem ????. Proszę się bardzo dobrze zastanowić nad wyborem szpitala
Szczerze, nie polecam tego miejsca na poród! Był to mój 1 raz, z tym szpitalem wiązałam szczególne dbanie o dobro pacjentki i dziecka, tymczasem prawda jest nieco inna. Zacznę od Pani która przyjmowała poród! Ja na sali pprodowej już kilka godzin a szanowna Pani teksty typu :"a co jak przyjedzie jeszcze jedna rodzaca? Nie będę miała dla Pani tyle czasu co teraz!" albo "boże nie miałam nawet drzemki" ???? podczas porodu wydarła się na lekarke która przyszła zobaczyć jak nam idzie! Porażka! Urodziłam przed 20, o 22 poszłam do pokoju z dzieckiem i tu kolejny news od tej Pani! :"może Pani zadzwonić po pielęgniarke tylko jak by się paliło lub waliło"! MASAKRA! Kolejna Pani z innej zmiany zamiast pomoc przystawic mi dziecko do karmienia to dla świętego spokoju przyniosła butle mm i dała 90ml mówiąc "żołądek musi się rozciagac! Porażka! Jest to szpital prywatny, warunki i opieka powinny być bardzo dobre a tu nie ma o tym mowy! Ja trafiłam na straszną zmianę! Za to lekarz Kołdonek oraz Pani Winkler - Lach i dr Dabruś bardzo ok.
Wanna w szpitalu- jest, ale jak powiedziała polożna nikt tego myc przed i po nie będzie, więc nie skorzystacie. Planu porodu nikt ze mną nie omawiał. Anastezjolog przed CC zadał raptem dwa pytania, zero szczegółowego wywiadu. Miałam chwilę po otrzymaniu czopka na wypełnienie stosu dokumentów, same zgody i podpisy, że mnie ze wszystkim zapoznano. Pic na wodę! Położna przed CC wyjątkowo opryskliwa i chamska. Nie było możliwości, żeby mąż był przy CC. Nikt nie dał mi wyboru- po CC od razu zostawiono mi maluszka i wszyscy mieli gdzieś, że nie mogę się nim zająć, męża szybko wywalono z sali, każda polożna wymieniała inne godziny odwiedzin. Po pionizacji nikt nie poszedł ze mną pod prysznic, musiałam iść sama, albo czekać na męża- poszłam sama, bo nie chciałam czekać na niego cała we krwi. Nie otrzymaliśmy żadnych teczek, które daje się po porodzie. Jedzenie dramat. Oddział położniczy, sale, toalety, sprzęt, porodówka dramat, mozna horrory kręcić. Nie polecam!
Pod koniec września 2016 miałam w tym szpitalu cc. Bardzo się bałam bo nie znałam tego szpitala, a do szkoły rodzenia chodziłam do Jeleniej, jednak lekarz do którego chodziłam w ciąży właśnie tam pracuje więc się zdecydowałam. Wrażenia ogólnie bardzo dobre, miły personel, nie miałam żadnych problemów. Naprawdę polecam, jest tam cisza, spokój, mało pacjentek więc jak coś potrzeba to nie trzeba długo czekać, od razu ktoś przychodzi. Chociaż mój mąż jest trochę bardziej nerwowy i nie mógł się dogadać z salową ;)
Rodziłam w Kowarach i mogę śmiało polecić wszystkim ta placówkę. Opieka była bardzo dobra, położne pomocne, wiadomo, że w każdym szpitalu są Panie mające gorsze dni, ale generalnie opieka na plus. Chciałam rodzić naturalnie ale po dwóch wywołaniach i braku postępów porodu miałam cc. Po cięciu dzieciątko było ze mną, mogłam w każdej chwili poprosić o pomoc, Panie na oddziale poporodowym przychodziły do mojej sali co jakiś czas w nocy sprawdzając czy wszystko ok. Leżałam w sali czteroosobowej, ale byłam sama przez 5 dni czyli cały pobyt po porodzie. Na całej porodówce były cztery Panie, także bardzo kameralny szpital co jest jego ogromnym plusem. Czysto, dość przyjemnie. Łazienka na korytarzu, blisko sali. Bardzo dobrze wspominam pobyt w tym szpitalu, na tym oddziale.
Rodziłam w tym szpitalu. Fatalna obsługa. Pacjenci traktowani protekcjonalnie, matka musi się ze wszystkiego tłumaczyć, a sama nie może liczyć na odpowiedź. Omijać szerokim łukiem. Nie polecam!
w 2009 urodziłam synka w tym szpitalu :) miałam cudowną położną P. Wioletę. Atmosfera była naprawdę super. Pani doktor Drzewińska także bardzo mi pomogła .Warunki były wtedy nie za specjalne ale czysto :) . Niedługo będę rodzić drugiego synka i nie wyobrażam sobie zeby to było w innym szpitalu :)
Jestem bardzo zadowolona, że mogłam rodzić w Kowarach, może i warunki są straszne ale opieka w czasie porodu i po porodzie jest rewelacyjna. Są położne które mają swoje humorki ale to wszędzie tak jest. Najważniejsze jest to, że podchodzą do człowieka z życzliwością. Jeżeli miałabym rodzić jeszcze raz, to na pewno był by to szpital na Bukowcu.
Może szpital nie przypomina Hiltona, ale nie o to chodzi. Opieka b. dobra zarówno na patologii jak i na porodówce. Fajna sala do porodów rodzinnych, możliwość skorzystania z gazu rozweselającego - bezpłatnie. Dziecko po porodzie od razu jest z matką, a większość sal jest pojedynczych. Polecam szczególnie gdy ktoś nie lubi dużych szpitali a woli bardziej kameralne. Jeśli chodzi o personel są i wspaniali ludzie i tacy, którzy miewają te gorsze dni, ale w ogólnym rozrachunki jest na plus. Myślę, że śmiało można polecić Kowary