Mickiewicza 168 37-600 Lubaczów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
16 632 81 37
www.szpital.lubaczowski.com
sekretariat@szpital.lubaczowski.com
Ordynatorzy: położnictwa – Mariusz Lesiczka (od 2012), neonatologii – Janusz Witalis (od 2012),
położne oddziałowe: położnictwa – Teresa Pracało (od 1997), neonatologii – Elżbieta Skiba (2010).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia i współpracuje ze szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Teresa Pracało, tel. 500222254, pracaloteresa@wp.pl,www.szpital.lubaczowski.com
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem, z grupą w ramach zajęć szkoły rodzenia.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (zaświadczenie od lekarzy specjalistów np. kardiologia, ortopedy, okulisty, psychiatry)
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie USG;
- na prośbę pacjentki: lewatywa.
Na ogół nie jest wykonywane golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z dwoma stanowiskami podzielonymi na boksy oraz jedna sala jednoosobowa.
Szpital nie podał informacji na temat sprzętów do dyspozycji rodzących.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w izbie przyjęć i w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 240 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić wodę niegazowaną w trakcie porodu, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym i parcie w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko jeśli rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna za zgodą ordynatora.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się kilka minut po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach od narodzin. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie po cięciu cesarskim odbywa się najwcześniej po 2 godzinach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli noworodka decyduje matka / opiekun.
Po porodzie
W oddziale położniczym są 3 jednoosobowe sale z łazienką, 1 jednoosobowa sala bez łazienki, 3 dwuosobowe sale z łazienkami i 2 dwuosobowe sale bez łazienek.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu.
Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 2 dni po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu) i zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych sytuacjach.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki/opiekuna lub ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze dnia w sali, w której matka leży lub w miejscu przystosowanym do wizyt.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 398 | Cesarskie cięcia | 52.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Polecam ten szpital. Wszystko odbywa się tak jak powinno, położne pomagają, doradzają i proponują różne formy aktywności i łagodzenia bólu oraz pozycji podczas porodu. Doskonała opieka po porodzie.
Zgłosiłam się do szpitala 7 dni po terminie porodu. Na początku długo się zastanawiałam czy wybrać ten szpital czy lepiej kierować się do Rzeszowa. W szpitalu na oddziale ginekologicznym byłam pozytywnie zaskoczona opieką. Położne i pielęgniarki pracujące na tym oddziale wkładają dużo serca w swoją pracę. Pani Basia R. odpowiedziała na każde nurtujące mnie pytanie, doradziła i była bardzo miła. Na oddziale położniczo-noworodkowym po cesarskim cięciu zajęła się mną Pani Renia T. Kobieta - anioł. Wszystkie zabiegi przy mnie wykonywała z uśmiechem na ustach, mimo że nie wszystkie należały do najprzyjemniejszych, potrafiła pocieszyć i podnieść na duchu. Chciałabym też pochwalić panie od noworodków a szczególnie panią Bogusię K i Danusię W. Obie podjęły mnóstwo prób przystawienia do piersi i dużo pomogły mi w opiece nad dzieckiem nie narzekając, bo moje dziecko nie należało do najgrzeczniejszych. Fajna też była pani Monika G. która udzieliła mi kilku rad dotyczących laktacji i również podejmowała próby przystawienia do piersi.
Poczatkiem marca urodzilam w tym szpitalu drugie dziecko I jestem bardzo zadowolona z personelu ktory byl przy mnie przy porodzie jak I z pozniejszej opieki nade mna I moim maluszkiem. Nie wyobrazam sobie porodu w innej placowce. Polecam rowniez tutejsza szkole rodzenia na ktora uczeszczalismy z mezem w pierwszej jak I drugie ciazy. Smialo i z czystym sumieniem moge polecic lubaczowski szpital przyszlym mamom;)
W szpitalu w Lubaczowie rodziłam dwójkę dzieci (pierwsze jeszcze w starym szpitalu, drugie już w nowym). W obydwu przypadkach spotkałam się z pełnym profesjonalizmem zarówno ze strony lekarzy, jak i położnych. Wcześniej chodziłam na zajęcia w szkole rodzenia, dzięki którym byłam super przygotowana do porodu i myślę, że dzięki temu lepiej współpracowało mi się z personelem. Lewatywę i golenie zaproponowano mi przy przyjęciu i zgodziłam się na nie dla własnego komfortu psychicznego. W trakcie porodów położne były stale obecne na sali, doradzały pozycje, na bieżąco udzielały informacji odnośnie mojego stanu. Po porodzie opieka również na najwyższym poziomie. Gorąco polecam!
Poród w szpitalu w Lubaczowie wspominam bardzo miło. Opieka nad kobietą podczas porodu jest bardzo dobra. Z powyższymi opiniami na temat lewatywy się nie zgodzę, ponieważ mi zaproponowano od razu przy przyjęciu. Podczas skurczy Pani Położna proponuje prysznic, zmiany pozycji, można korzystać z piłki. Podczas porodu Położna proponuje dogodne dla kobiety pozycje, które ułatwiają parcie. Personel jest miły dla kobiety rodzącej, nie spotkałam się z niczym co mogłoby mnie zniechęcić do następnego porodu właśnie w tym szpitalu, a dodam, że rodziłam w Przemyślu i tam jest o wiele razy gorzej. Opieka po porodzie jest bardzo dobra. Kobieta może odpocząć, ponieważ dzieckiem zajmują się Panie Pielęgniarki. Dzieci są dokarmiane, przewijane i przebierane przez Panie bez żadnego problemu. Naprawdę szczerze polecam poród właśnie w tym szpitalu.
"Nie ma golenia, lewatywa na prośbę pacjentki." jakieś żarty ... mnie nikt nie pytał czy może zrobić lewatywę czy ogolić tak ma być i koniec , co do dostępnych piłki liny itd. nikt nie proponuje tego podczas porodu , wanna jest jak najbardziej ale nie ma personelu wykwalifikowanego do rodzenia w wodzie. Środków przeciwbólowych brak , jak prosiłam usłyszałam od lekarza że oni takich nie podają . Co do warunków mają świetny szpital nowy , wyposażony , sala na której leżałam po porodzie była 2 osobowa z własnym prysznicem i ubikacją. Personel jak wszędzie były osoby cudowne jak pani położna Urszula dzięki której się nie załamałam , i inne pomocne pielęgniarki ale tez osoby ze znieczulicą np. moja córka nie umiała łapać sutka, większość pań pomagała dostawić dziecko a raz usłyszałam" że teraz rodzące są do niczego bo nawet dziecka nakarmić nie umieją bo jak ona rodziła..." . Sam poród jeśli chodzi o pomoc położnych cudo pomagają wspierają masują ale lekarz tragedia od doktora Lesiczki który przez 5 h porodu pojawił się 2 razy usłyszałam że" to tak nie boli i nie powinnam tak krzyczeć bo budzę inne mamy ( rodziłam w nocy), że moi bliscy powinni się wstydzić bo panikuję a nawet oddychać nie umiem przy porodzie " co oczywiście skończyło się jak duży odsetek porodów cesarką , o 24 wyjęli dziecko a o 3 wzywano ordynatora z domu bo doktor Lesiczka nie mógł poradzić sobie z pozszywaniem ... dziecko zobaczyłam przez sekundę a potem dopiero rano , ogólnie nie zdecyduję się tam rodzić drugiego dziecka .
"lewatywa na prośbę pacjentki" - no tak, tyle, że raczej wypada się zgodzić słysząc z ust położnej, że " odbieać porodu gó**a by nie chciała". "Dostępne sposoby łagodzenia bólu: - niefarmakologiczne: masaż, kąpiel (wanna lub ciepły prysznic) - farmakologiczne: środki przeciwbólowe, opiaty (sporadycznie)" - o masażu to nikt w życiu nie wspomniał, prysznic tak, ale za interwencją położnej która przyszła w odwiedziny i zobaczyła mnie zwiniętą w kłębek. Środki przeciwbólowe? Żarty jakieś.... "Po cesarskim cięciu przystawienie dziecka do piersi jest możliwe po zakończeniu operacji." - Koń by się uśmiał... dziecko widzi się przez minutę, przystawia się je do twarzy matki i jedyne na co można spobie pozwolić to otrzeć się o buzię dziecka policzkiem.. Opieka po prodzie z minimalnymi wyjątkami cudowna. Chyba tylko te panie doprowadziły mnie do stanu normalności po traumie porodowej w tym szpitalu. Zresztą dziękuje im z całego serca. Personel na sali porodowej malo zainteresowany rodzaca, raczej pogaduchy z kolezankami, kawka, pasjans na komputerze i surfowanie w sieci. Ja czulam sie jak jakis przedmiot. Najwazniejszy dzien w moim zyciu, a co chwile na sale wchodza obce mi osoby i rozmawiaja sobie jakby mnie tam nie bylo. Zero zachowania prawa intymnosci. Nie wspomne o glupich komentarzach: " ah te pacjentki, one wszystkie tak na sile chca rodzic..", " nie istnieje cos takiego jak znieczulenie przy porodzie". Ingerencja w nature, rutynowe zabiegi. U mnie skutkiem tego były poważne komplikacje porodowe, zagrożenie zycia mojego i dziecka. Syna odratowano w ostatniej chwili i to tylko dzięki przypadkowi. Gdyby nie moja wizyta w toalecie, to zaaplikowano by mi drugą kroplowke i dziecko by zmarlo.
Szpital wspomniam naprawdę miło, zarówno sam poród jak i opieka po nim świetna, nie będę się bała wrócić tu po raz drugi :)