Al. Jana Pawła II 120 A 07-410 Ostrołęka Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
29 765 21 00; 29 765 18 50
www.szpital.ostroleka.pl
szpital@szpital.ostroleka.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Tomasz Marcin Szkółka (od 2012), neonatologii – Janusz Chełchowski (od 2000), położne oddziałowe: położnictwa – Elżbieta Gołędziewska (od 2006), neonatologii – Iwona Ustaszewska (od 2009).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Mirosława Dąbrowska, tel. 502597127
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, golenie krocza,
- na prośbę pacjentki: lewatywa.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 4 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic. W niektórych salach porodowych dostępna jest wanna i stołek porodowy.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest w zależności od wskazań medycznych. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić wodę, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych.
Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, jeśli rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek prawie zawsze kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki prze lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Ważenie i mierzenie noworodka zarówno po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) jak i po cięciu cesarskim odbywa się najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Tuż po przeniesieniu matki z sali cięć cesarskich następuje kontakt "skóra do skóry" przez ok.120 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel odbywa się na prośbę matki.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 6 trzyosobowych sal z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym, jak i po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka. Są też informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną.
Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych sytuacjach.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (takich jak: choroby matki (HIV, HCV); leki przyjmowane przez matkę przeciwwskazania przy karmieniu piersią oraz hipoglikemia u noworodka).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. w dni robocze 11.00 - 19.00, soboty, niedziele i święta 9.00-19.00 w sali, w której leży matka.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 1247 | Cesarskie cięcia | 38.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodziłam w 2012 roku. Nie polecam. Gdy trafiłam na sale porodową położne mnie przywitały: o nie , następną! Przez wiele. Wiele godzin nikt nawet nie zajrzał do sali , dopiero gdy się sypneło parę stowek zaczeła przychodzić położna. Po 13h , skurczach co 2 min i po każdym wymioty. Po oksytocynie, przebitym sztucznie pęcherzu płodowym i zastrzyakch na rozwarcie nastał czas "parcia" , akcja porodowa się zatrzymała, dziecku spadło tentno i lekarz wyciągnął dziecko przez vaccum. Dziecko było intubowane i przy duszone przez pępowine. Nie polecam. Tyle godzin cierpienia i zero litości , zmuszanie na siłę żeby urodzić SN, pomimo przeciwności losu. Zero zainteresowania i lekarz Buciński sadysta . Wyrwał dziecku z sali obojczyk dziecko przez cały weekend płakało wniebogłosy aby po weekendzie się dowiedzieć , ze dziecko ma połamanych obojczyk :/
nigdy więcej nie odważę się tam rodzić! personel swoim postępowaniem zniszczył najpiękniejszy i upragniony dzień mojego życia! żadne słowa nie są w stanie opisać co tam się dzieje! robią z pacjentkami co chcą nie pytając ich o zdanie i nie wyjaśniając przyczyn postępowania!
Naprawdę nie moge złego słowa powiedziec. Wszystko było w porządku i położne i lekarze zarówno w trakcie porodu, jak i po porodzie.
Rodziłam w tym szpitalu w sierpniu 2014 roku. Opieka położnych super, są bardzo pomocne ale nie natrętne z pomocą. Młody ordynator też świetnie sprawuję władzę na oddziale. Jedynie starsza p.doktor była dość niemiła i bardzo boleśnie badała nie zwracając uwagi na komfort pacjentki. Ale ogólnie bardzo polecam :)
Rodziłam już 3-krotnie w ostrołęckim szpitalu. Pierwszy raz jeszcze w starym budynku, ostatni w roku 2013. Naprawdę wiele się zmieniło. Na porodówce personel stara się raczej nie przeszkadzać rodzącej. Ale też nie mogę powiedzieć że pozostawia ją samej sobie. Ja złego słowa powiedzieć nie mogę. Poród miałam wywoływany, opieka moim zdaniem w porządku. Naciąć nie zdążyli. Opieka neonatologiczna i pielęgniarska na wysokim poziomie. Prawda jest taka, że to i od rodzącej zależy w jaki sposób personel podejdzie do Ciebie. Nie wymagajmy tego, by poród był niczym wakacje w tropikach.
Rodziłam w lipcu tego roku i niestety nie mam dobrego zdania o podejściu personelu do rodzących. Jestem osobą dojrzałą i zdawałam sobie sprawę, że pierwszy poród będzie trwać kilkanaście godzin i będzie bolało, ale na same parcie nie zdawałam sobie sprawy, że może to trwać 1,5 h, gdzie moje koleżanki maksymalnie parły do 20 minut. Trwało to długo, bo nie pozwolili mi rodzić na czworaka tylko na leżąco. Miałam skurcze tylko z kręgosłupa, nie miałam skurczy z brzucha i parłam na sucho. Ostatecznie zastosowali vacum, bo dziecko przestało oddychać. Gdybym rodziła jak mi podpowiadało ciało obeszło by się bez nacięcia krocza i vacum. Personel nic mi nie pomógł tylko się przyglądali i mieli pretensją, że słabo prę. Jedynie miły i uczynny był pan dr Pawełek oraz personel neonatologii. Pobyt w tym szpitalu to koszmar i najgorsze co mnie w zyciu spotkało. Nie polecam chyba, że któś opłaci sobie położną i lekarza.
Bez zastrzeżeń.
Personel mily, sala porodowa przyjemna,opieka po porodzie bardzo dobra. Milo wspominam porod w tej placówce, przez caly porod towarzyszyl mi maz.
witam, mam bardzo niemiłe wspomnienia z porodu, na izbie prZyjec, połozna, niemiła, niekontkatowa, badanie przez nią straszny ból,. potem troche lepiej, młody lekarz wszystko tłumaczyl, pierwsza faza porodu nienajgorzej. potem doszły silne bóle, zero reakcji personelu, poród długi męczący a personel niepomocny, choc nie mozna generalizowac, są położne które są wyrozumiałe i pomocne, Za to 6 za opiekę neonatologiczną. i Lekarze i pielęgniarki mieli czas dla mamy i dziecka!!!
Witam, Rodziłam w tym szpitalu. Sala porodowa super, można być w niej z mężem, w każdej sali jest łazienka, piłka, materac. Szpital jest mało rozwojowy, mają wannę , stołeczki do porodu, ale z niczego nie korzystają, jak było kiedyś tak jest i teraz. Warunki i obsługa szpitala ok, wiadomo jedni są milsi, drudzy mniej, ale nie narzekam. Natomiast najgorszą traumą dla mnie było nacięcie krocza, położna zrobiła mi je po skurczu, więc czułam wszystko, a był to ból gorszy niż nawet sobie wyobrażałam; miałam też komplikację ze szwem, lekarz źle mnie zszył. Z tego co wiem w tym szpitalu nacinają każdą kobietę. O znieczuleniach ZO tylko słyszałam, że mają być, ale nie znam nikogo kto by takie miał, z tego co sie orientuję nie mają anestezjologa na oddziale i dlatego nie ma takiego znieczulenia. Mi nie zaproponowali żadnego znieczulenia, choć męczyłam sie ponad dobę. Opieka neonatologiczna super. Generalnie poród szybko się zapomina i naprawdę jak sie zobaczy dzieciątko to jest sie takim szczęśliwym, że mimo bólu i wycieńczenia ma się masę energii. Opieka neonatologiczna super. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy