Traugutta 7 62-400 Słupca Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 03-08-2017
62 275 23 00
www.szpital.slupca.pl
biuro@szpital.slupca.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Mieczysław Rosiński (od 1991)neonatologii – Hanna Grabarska (od 1996), położne oddziałowe: położnictwa – Barbara Samsonowska (od 2008), neonatologii Dorota Płotalska (od 2002).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Barbara Samsonowska, tel.: 608109735, e-mail: basia4128@wp.plIzba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C) , wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna , temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu,
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy, szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, przy użyciu telemetrii. Nie podano jak często wykonywane są badania wewnętrzne.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny., petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba, może towarzyszyć doula o ile rodząca jest sama. Szpital jednak nie wyraża zgody na pobyt osoba towarzyszącej na trakcie porodowym. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna za zgodą ordynatora.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 2 godzinach po narodzinach, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) po 11-30 minutach po narodzinach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji, wraca na pierś mamy na 10-15 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się po kilku godziach.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 7 sal: 1 jednoosobowa sala z łazienka, 1 jednoosobowa sala bez łazienki, 2 sale trzyosobowe bez łazienek, 3 sale więcej niż trzyosobowe bez łazienek.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cięciu cesarskim mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym, 5 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną, którą udzielają położne. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej o każdej porze dnia i nocy.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki/opiekuna , ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 13.00-18.00 oraz w sytuacjach indywidualnych o każdej porze w ciągu dnia (zgoda ordynatora oddziału), w sali, w której matka leży.
Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie porodu fizjologicznego (strój, posiłek) w wysokości 100 zł.
| Liczba porodów | 596 | Cesarskie cięcia | 37.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | 70.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Po prawie trzech latach niewiele się zmieniło. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji i nikt go nawet nie przeczyta. Dla wygody personelu żebym szybciej urodziła, chociaż nigdzie mi się nie spieszyło, zostałam nafaszerowana Oksytocyną, środkami przeciwbólowymi, przekłuto pęcherz płodowy. A w planie porodu wyraźnie zaznaczyłam że tego nie chcę. Oczywiście lewatywa to taki sam standard przy każdym porodzie. 2,5 godziy podpieta pod KTG bez żadnej przerwy i bez powodu bo z dzieckiem było wszystko dobrze. Dziecko dostałam na 30 sekund a nie 30 minut i nawet sama go nie trzymałam tylko położna trzymała na jakimś podkladzie położonym na mój brzuch-to byl kontakt "skóra do skóry"? Później postawiono koło mnie dziecko w łóżeczku i nie pozwolono wyjąć, mogliśmy tylko na siebie popatrzeć, o przystawianiu do piersi też nie było mowy. Gdy trafiłam na salę dziecko mi zabrano na 10 godzin i dopiero po tym czasie pierwszy raz moglam przystawic do piersi, chociaż w planie porodu napisałam że chcę aby było cały czas przy mnie...
Mój poród w tym szpitalu był zupełnie przypadkowy, nieplanowany. Wylądowałam w nim w nocy już z 9cm rozwarciem. Cały personel wydawał się mocno zaspany. Na "izbie przyjęć" brak WC tzn. "tam na końcu korytarza", cały sprzęt wydawał się jakby z innej epoki - badanie tętna płodu stetoskopem (może przez to, że poród był już zbyt zaawansowany?). Pani krzyczała "proszę nie rodzić" a przecież "to" samo szło bez parcia... Sala porodowa to jedna wielka PORAŻKA !!! Łóżko porodowe wyglądało jak stół z materacem nakryty zużytą ceratą... Obok, za małą ścianką działową rodziła inna pani, co na pewno nie było komfortowe. Personel nie raczył powiedzieć słowa jak przebiegała akcja porodowa, czy mam już przeć czy patrzeć się na nich... Niewątpliwym PLUSEM była obecność lekarza podczas porodu. Poród rodzinny kosztował 100zł a mimo tego pracownicy nie byli zbyt przychylni by wpuścić męża na salę... Po urodzeniu dziecko dostałam może na 2 min, nie więcej! Natomiast opieka po porodzie zupełnie inna i godna polecenia! Sympatyczne panie, które zawsze pomogły, gdy się o pomoc poprosiło i zaglądały w nocy czy wszystko gra. O podanych lekach dowiedziałam się z wypisu. Podsumowując szpital oceniam 2/5...
Jak czytam opis szpitala to aż mi się ciśnienie podnosi ponieważ ma on niewiele wspólnego z rzeczywistością. Pierwsza położna wporządku, dała poskakać na piłce, poradziła w jakiej pozycji mniej boli. Druga "z niemieckim nazwiskiem" może i jest fachowa, ale tekst do mnie "no nie urodzi, no nie urodzi" w niczym mi nie pomógł albo gdy już zwijałam się z bólu "teraz to na znieczulenie za późno", chociaż o nie nie pytałam. Gdybym nie pytała to nie mnie jakie leki dostaję, nie poinformowano mnie o rozcięciu krocza a szczegółach porodu dowiedziałam się dopiero z wypisu. Dziecko dostałam na góra 3 minuty a nie 30! Potem ubrane poowijane postawiono w łóżeczku pleckami do mnie, a gdy chciałam przystawić do piersi powiedziała mi że za szybko, bo leki jeszcze działają. Karygodne było dokarmianie dziecka na piersi, butelką w czasie fototerapi dla wygody pracowników żeby nie płakało oczywiście bez mojej wiedzy. I wciskanie butelki bo dziecko rzekomo za dużo spadło na wadze, chociaż spadek był w normie, nie wspomnę o pretensjach że jak mogę czegoś nie wiedzieć przy drugim dziecku...
rodziłam w tym szpitalu 3 razy ale tylko z jednego porodu jestem w pelni zadowolona. przy 1 porodzie w 2008 roku byłam rozczarowana lekarzem przy 3 porodzie w 2012 myslalam ze bede pisac skarge na polozna ktora prowadzila mnie na porodowke poniewaz nie kazala mi ze soba zabrac ani wody ani telefonu dopiera nastepna ktora przyszla na nowa zmiane poprosila salowa zeby wszytko mi przyniosla. na szczescie cala trojka moich pociech urodzila sie zdrowa i bez komplikacji i za to jestem wdzieczna personelowi.
Mój poród przebiegł szybko i bez problemów. Poród z osobą towarzyszącą. Nie było na co narzekać. Ewentualnie jedna z położnych chociaż lekarz kazał mi jeszcze pochodzić to pilnowała,żebym sie położyła i weszła mi do toalety po podaniu lewatywy.Tłumaczyć ją może fakt,że przyjęta zostałam z 8cm rozwarcia i poród szedł piorunem. Zostałam nacięta ale wychodzę z założenia,że lepsze nacięcie kontrolowane niz pęknięcie. O nacięciu zostalam wcześniej poinformowana.Trafiłam na remont toalet więc co do warunków sanitarnych nie będę się wypowiadała. Uwagi co do opieki poporowdej bardziej miałabym do pań z noworodków - oczywiście nie do wszystkich.Lekarz na wizycie stwierdził u mnie brak pokarmu, nie zrobiła tego żadna z pielęgniarek.Warto uczulić personel czy dziecko jest w swoich czy szpitalnych ciuszkach bo po kąpieli wszystko idzie już do szpitalnego prania. Jedna tylko pięlegniarka jest niezbyt mila i pomocna i wykłóca się z rodzina jeśli chodzi o połóżne.
Gdy mnie przyjęto z regularnymi skurczami, okazalo sie, ze zly alarm. Lezalam w 9-osobowej sali. Skurcze się nasilaly a polozna wpajala mi, że się nie znam. W koncu zdziwiona, ze rozwarcie postępuje wzięła mnie na salę porodową. Wczesniej dała jakąś tabletkę, o której nie ma nic w karcie. Jak się pozniej okazalo, nie bylo lekarza bo to byla noc z soboty na niedzielę! Dziewczyny z sali podsluchaly. Tabletka prawdopodobnie miala cos wspolnego ze zbyt slabymi skurczami i naglym spowolnieniem akcji porodowej. Polozna spala w czasie porodu i czytala książkę. Jedyny plus ze nie nacinali krocza i obylo sie bez ran. Po porodzie okazalo sie, ze moje dziecko zarazilo sie gronkowcem, polozne wpajaly mi ze nie mam pokarmu i wypisano mnie z noworodkiem, ktory za bardzo spadal z wagi. Gdy okazalo sie, ze to gronkowiec i maly dostal antybiotyk, natychmiast zaczal ssac i karmilam przez pol roku. Nie tylko moje dziecko zarazilo sie gronkowcem w tym spzitalu. Nie polecam. PS. Jedynie pani polozna Marylka ktora zmienila pprzednią polozną byla przecudowna!!! Mocno trzymala za reke, wspierala slowem i radzila jakie pozycje przybrac. Dzięki niej ta chwila byla magiczna!