Borowska 213 50-556 Wrocław Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 29-06-2018
Tel. 71 733 14 00, 71 733 1404
www.usk.wroc.pl
kgp@usk.wroc.pl
Ordynatorzy: położnictwa – prof. dr hab. n. med. Mariusz Zimmer (od 2005), neonatologii – dr hab. n. med. Barbara Królak - Olejnik prof. nazdw. (od 2012), położne oddziałowe: położnictwa – Anna Pułka, blok porodowy - Zofia Karska, neonatologii – Małgorzata Narożna (2013).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: lek. Agata Pawłosek, tel. 536 313 608, pon - wt - śr 14:00 - 15:00, www.usk.wroc.pl (zakładka szkoła rodzenia)
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem: w każdą środę o godzinie 13:30 organizowana jest tzw. "wycieczka po porodówce". Położna oprowadza po Bloku Porodowym, omawia co jest potrzebne, jak spakować torbę, przedstawia warunki organizacyjne. Na spotkanie może przyjść każdy, nie ma żadnych wcześniejszych zapisów.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (wszystkie odbyte konsultacje kwalifikujące do rozwiązania cięciem cesarskim), inne dokumenty (skierowanie do szpitala w przypadku planowanego cesarskiego cięcia).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie KTG, inne (kartę praw pacjenta pacjentka otrzymuje przy przyjęciu na konkretny oddział)
- w zależności od decyzji personelu: badanie wewnętrzne, badanie USG;
- w ogóle nie wykonuje się: zakładanie wenflonu, lewatywa, golenie krocza, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi na boksy oraz 2 sale jednoosobowe, nie podano informacji czy są dostępne dla wszystkich i bez opłat.
Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest często z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu przy użyciu telemetrii.
Nie podano informacji jak często wykonywane są badania wewnętrzne.
Rodząca może pić w trakcie porodu klarowne płyny, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to na boku na łóżku porodowym, inne.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko gdy rodząca jest sama. Osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach od porodu W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2h, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje ubrany i pokazany mamie do przytulenia, następnie czeka do przyjazdu mamy z sali pooperacyjnej oddziału położniczego. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decydują rodzice.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 dwuosobowych sal z łazienkami, 2 sale trzyosobowe z łazienką i 1 sala więcej niż trzyosobowa z łazienką.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka w czasie obchodu.
Porad laktacyjnych udzielają doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w godz. 7:00 – 14:00 od poniedziałku do piątku.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki/opiekuna / ze wskazań medycznych (zgodnie z zaleceniami neonatologa prowadzącego noworodka).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której matka leży, w miejscu przystosowanym do wizyt.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 2200 | Cesarskie cięcia | 64.00% | |||
| Nacięcia krocza | 68.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Nie |
Komentarze
Witam. Ogólnie to chciałam polecić ten szpital choć nie obyło się bez nie przyjemności. Ja rodziłam na początku sierpnia .Jeśli chodzi o poród przez cesarskie cięcie to wszystko poszło sprawie, szybko i wszyscy byli mili. Na sali po operacyjnej położne super bardzo miłe i życzliwe przynosiły dziecko kiedy się chciało i pomagały przystawić do piersi. Natomiast jak zostałam przeniesiona na salę już położniczą to warunki są super sale dwuosobowe, z łazienką. Jest 3 pediatrów i każda z Pań jest przemiła i dokładnie oglądają dziecko na codziennym obchodzie. Jeśli chodzi o ginekologów to też jest ok.Jak ma się jakieś pytania albo coś się dzieje z raną po cięciu to bez problemu oglądają i wyjaśniają wszystko Jeśli chodzi o Położne to jest tragedia są nie miłe i wcale nie chcą pomagać (chyba że ja miałam akurat pecha i przez 3 dni tylko na dwóch zmianach były miłe Panie położne akurat te co były na sali wybudzeń a zmiany mają od 7 do 19 i od 19 do 7 rano)a jak przychodzą to z wielkim trudem. Ogólnie jesteś pozostawiona na sali sama sobie. I z dzieckiem musisz się zajmować sama. Położne nie kąpią dzieci można wykąpać samemu w umywalce jeśli ktoś umie i jest na tyle odważny. Ogólnie to wszytko ok tylko trzeba brać poprawkę na położne.
5 sierpnia- w 39 tc trafiłam na izbę przyjęć z powodu bólu brzucha, zrobiono mi ktg i ponad godzinę czekałam na lekarza, aż mnie zbada. W końcu po badaniu zadecydował o przyjęciu mnie na oddział patologii ciąży. Kazano przebrać się w strój szpitalny i zaprowadzono mnie na ww oddział. Tam zrobiono wywiad i wskazano salę na której będe leżec. Nikt nie informował mnie jakie są wobec mnie plany- jedyne co wiedziałam to to że będe miała zaplanowany termin cesarskiego cięcia(położenie pośladkowe dzidziusia). Leżałam na sali i czekałam na wieczorny obchód żeby się czegoś dowiedziec, niestety jedyne co to ciągle powatarzano że termin zostanie zaplanowany. 7 sierpnia poinformowano mnie ze nazajutrz odbędzie się planowany zabieg- mam być gotowa na 7 rano. Los chciał że mój bobas także wybrał ten dzień i o 1 w nocy zaczęły się regularne skurcze, poinformowałam o nich położna, kazali mi isc sie polozyc i czekac o 7 rano skurcze mialam co 7 min, a na zabieg czekalam do 10.30 kiedy skurcze byly co 5 min. W konu zrobiono mi cesarkę, trafiłam na sale wybudzen na ginekologie, ponieważ na polozniczym nie bylo miejsc, nie dostałam dzidziusia i zobaczylam go dopiero na następny dzien rano, ponieważ dopiero nabralam sil zeby wstac i dostac sie pietro wyzej zeby go zobaczyc. Mało tego dzidziusia po cesarce nie pokazano tatusiowi chociaz czekal przed sala, nie wiedzial nawet ze sie urodzil, chociaz wiedzieli ze czeka przed sala..Dowiedzial się dopiero od miłej studentki, ktora byla przy zabiegu( swoja drogą studenci i stażysci sa naprawde pomocni i mili). Na oddział polozniczy przeniesiono mnie 9 sierpnia po popludniu. Warnuki lokalowe sa naprawde super, położne jeżeli pytasz i prosisz o pomoc nigdy nie odmówią, pediatrzy równiez mili i z sercem podchodza do maluszków. Pobyt na tym oddziale wspomniam dobrze, najgorsze byly chwile po porodzie kiedy panował kompletny chaos. Czy polecam ten szpital? W 50%.
Witam, chciałabym polecić ten szpital.Trafiłam do szpitala ze skurczami co 10 min. Na Izbie przyjec przyjela mnie bardzo mila mloda Pani, zbadal mnie mily mlody lekarz, okazaly sie 2 cm rozwarcia i decyzja o przyjeciu na oddzial, bo zaczela sie akcja porodowa. Na sali przedporodowej ok 4 sale oddzielone od siebie. Położne super ! Przychodziły, pytały jak sie czuje, zachecaly do skakania na pilce:) ze znieczuleniem nie bylo problemu, dostalam kiedy chcialam , niestety 3 dawka na mnie nie zadzialala( znieczulenie dziala ok 2 h )Niestety przy pelnym rozwarciu nie bylo postepu porodu a maly nie mogl sie wstawic w kanal i zadecydowano o cesarce- prosilam o nia juz wczesniej , poniewaz meczylam sie 12 h aby urodzic naturalnie i czulam ze nie dam rady, ale niestety nie bylo wskazan do cc . Po cesarskim cieciu ,jeszcze na sali operacyjnej pokazali mi Synka i poinformowali o jego stanie zdrowia, po przewiezieniu na sale obserwacji(ok 20-30 min szycie), przywieziono mi synka na karmienie. Mogl zostac ze mna ile chcialam , a ze partner byl ze mna to maly byl z nami do wieczora do ok godz. 23. Połozne super(moze 1 nie mila) pomagaly przystawic do piersi dziecko. Po znieczuleniu jest to naprawde trudne. Po 6 godz od ciecia kazano mi wstac, zeby nie bylo przykrych niespodzianek po cc. Na nastepny dzien z samego rana moglam isc sie wykapac. Po dobie zostałam przeniesiona na zwykłą salę. Byłam bardzo miło zaskoczona, była to sala dwuosobowa, łóżka przedzielone parawanem co dodatkowo dawało odczucie intymności. Dziecko jest na tej sali caly czas z mama. Czasami byly wezwania na badania przez specjalny glosniczek:) Telewizor na sali :) Lazienka jedna na 2 os. Polozne zawsze pod reka, sluza pomoca :) Lekarze mili :) Przejmuja sie swoimi pacjentami - synek mial troszke zgnieciona glowke bo nie mogl sie wbic w kanal - lekarz ogladal synka, pytal czy sie poprawia .Naprawde polecam ! w razie jakichś pytań kontakt e-mail pppati1111@interia.pl :)
Witam, chciałabym polecić ten szpital. Miałam planowane cesarskie cięcie ze względu na miednicowe ułożenie dziecka. Zabieg wykonany był sprawnie i w miłej atmosferze. Jeszcze na sali operacyjnej pokazali mi Synka i poinformowali o jego stanie zdrowia, po ok 2 godzinach, kiedy znajdowałam się na sali pooperacyjnej zapytano mnie czy chcę spróbować przystawić dziecko do piersi, więc z laktacją nie miałam problemów. W pierwszą dobę po cięciu Syn znajdował się obok sali pooperacyjnej i panie położne przynosiły mi go na karmienie. Po dobie zostałam przeniesiona na zwykłą salę. Byłam bardzo miło zaskoczona, była to sala dwuosobowa, łóżka przedzielone parawanem co dodatkowo dawało odczucie intymności, łazienka w środku pokoju, wszystko nowe, łóżka sterowane pilotem co jest bardzo ważne po cięciu (bardzo ułatwiało wstanie z łóżka), każda z nas miała do dyspozycji własny duży przewijak, w pokoju znajdowała się umywalka z płynem dezynfekcyjnym oraz duża umywalka gdzie można było wykąpać noworodka, byłam bardzo mile zaskoczona. Od tej pory syn był już ciągle ze mną. Mogłam również przyjmować gości, nikt nie miał nic przeciwko, co było dla mnie bardzo ważne. Moja mama była przy mnie od 8 do 22 i pomagała mi w tych pierwszych dniach, bo jednak ciężko po cesarskim cięciu tam szybko się pozbierać. Personel był pomocny, odpowiadał na każde moje pytanie, lekarze mili. Nie wiem dlaczego ta placówka ma tak negatywne opinie. Ja byłam mile zaskoczona, polecam.
Rodziłam przez cięcie cesarskie choć miało być inaczej i bardzo polecam ten szpital. Byłam pod wspaniałą opieką najpierw na na oddziale patologii ciąży ze względu na wysokie ciśnienie, potem na położniczym. Cesarka była zrobiona w samą porę bo synek był okręcony pępowiną i wody były zielonkawe. Dzięki doświadczonemu lekarzowi, który mnie prowadził wszystko zakończyło się dobrze. Położne i stażystki też bardzo pomocne i miłe. Szpital komfortowy, czysty i świetnie wyposażony, lekarze dobrzy i sympatyczni. Gdybym miała jeszcze raz rodzić to tylko tu choć w pierwszej chwili chciałam na Kamieńskiego. Warunki jednak bez porównania. Jedyny minus daję za jedzenie - fatalne, ale to w końcu nie jest najważniejsze;-) Na położniczym chcę wyróżnić położną - panią Ilonę - ciepłą i doświadczoną osobę, która pomogła mi bardzo przy nawale pokarmu, na patologii ciąży na szczególne wyróżnienie zasługują: dr. Tomasz Fuchs, dr. Wiatrowski, dr. Floriański, dr. Sitek, a z położnych panie Małgosia i Beata - zawsze życzliwe i uśmiechnięte. W tym szpitalu czułam się naprawdę dobrze prowadzona i bezpieczna, pobyt w nim będę zawsze miło wspominać. Dodam, że nie byłam prywatną pacjentką któregokolwiek z lekarzy a byłam traktowana wspaniale. Zajmowali się mną ludzie - lekarze z prawdziwego powołania. Każdej kobiecie życzę takiej opieki.
Rodziłam na Borowskiej w styczniu i szczerze polecam ten szpital. Niestety nie udało mi się trafić na wolną salę rodzinną, więc rodziłam na ogólnej, ale z uwagi na brak innych rodzących mój mąż mógł uczestniczyć w drugiej fazie porodu. Położne na porodówce są rewelacyjne i robią wszystko żeby rodząca czuła się komfortowo. Całą pierwszą fazę porodu mogłam być aktywna ( piłka, prysznic, chodzenie). Położna była cały czas przy mnie i pomagała zmieniać pozycje, masowała plecy w trakcie skurczy i podpowiadała co robić. Dzięki niej mój poród przebiegł sprawnie i bez znieczulenia, przebijania pęcherza płodowego ( moja córka przebiła pęcherz główką i urodziła się w czepku:), bez nacinania krocza! Po porodzie od razu mogłam próbować karmić i przez przeszło dwie godziny córka była na moim brzuchu. Ten czas mogliśmy spędzić w trójkę i nikt nam nie przeszkadzał. Przez cały pobyt w szpitalu mogłam być cały czas z dzieckiem. Byłam informowana o wszystkich badaniach i ich wynikach. Codziennie wszystkie dzieci były badane przez pediatrę i neonatologa - oczywiście w obecności mamy. Warunki lokalowe również są na wysokim poziomie. Na oddziale położniczym pokoje dwuosobowe z łazienkami. W każdym pokoju zlewy i przewijaki. Jedyny minus to jedzenie, ale przy tylu zaletach nie jest to jakiś straszny problem. Polecam poród w tym szpitalu dla wszystkich ciężarnych, którym zależy na naturalnym porodzie i profesjonalnej opiece.
Nasza córka urodziła się w ASzK tydzień temu i chociaż byłam nastawiona negatywnie do tego szpitala i chciałam rodzić na Brochowie, po wizycie i w jednym i w drugim przed porodem, trzymałam mocno kciuki, żeby przyjęto mnie na Borowską. Trafiłam na oddział ok 5-6 rano z odchodzącymi wodami płodowymi. Położna była ok, badająca mnie pani doktor bardzo sympatyczna i na szczęście mieli wolne miejsca. Po przyjęciu okazało się jednak, że obydwie sale do porodów rodzinnych są zajęte przez dziewczyny, które już urodziły, ale na oddziale położniczym nie było miejsca i musiały czekać w salach na wypisy. Ja trafiłam na salę do porodów ogólnych. Tam podano mi kroplówkę, ponieważ akcja sama nie chciała się zacząć i tam doczekałam do 16, kiedy to przeniesiono mnie na salę jednoosobową, wreszcie wpuszczono męża i dopiero wtedy wszystko się zaczęło. Przez cały czas opiekowała się mną REWELACYJNA położna Ania. Ona też przyjęła poród i pomijając ból itd. wszystko było naprawdę super. Od razu po przyjściu na świat dzieciak jest szybko oglądany przez cały sztab ludzi, oceniany i ląduje u mamy na brzuchu. Tam córka spędziła 2h, w międzyczasie inna pani doktor pomogła mi ją od razu przystawić do piersi. Po 2h zbadano maluszka dokładniej. Z powodu przepełnienia na oddziale położniczym, spędziłam w tej sali całą dobę. Mąż mógł zostać, aby pomóc mi się umyć, rano też mnie odwiedził. Co jakiś czas ktoś przychodził sprawdzić, co z nami. Z kolei na położniczym warunki troszkę gorsze, ale opieka w porządku - pomoc w karmieniu piersią, przewijaniu malucha. Dodatkowe badania, konsultacje specjalistów też zostały nam załatwione. Jedyny minus - aby uzyskać wszystkie informacje trzeba się o to samemu postarać - nie ma takiej bezpośredniej komunikacji, że wszystko jest ok. No i przy wypisie trochę zamieszania z tym, czy już, czy jeszcze, mały brak komunikacji między lekarzami . Polecam jednak ten szpital i sama na pewno wybrałabym go jeszcze raz.
Rodziłam w tym szpitalu i mogę z czystym sercem polecić każdej przyszłej mamie. Oprócz świetnych warunków(nowe sale, czysto, przytulnie, sale do porodów rodzinnych) personel jest na najwyższym poziomie( zwłaszcza na samej porodówce). Mną zajmowała się jedna położna przez cały poród - była niezwykle troskliwa, pomocna i od samego początku można było na nią liczyć. Mimo, że początkowo nie było miejsca na sali do porodów rodzinnych, to gdy powiedzieliśmy z mężem, że bardzo nam zależy na wspólnym porodzie, po dwóch godzinach sala się zwolniła i mogliśmy rodzić rodzinnie. Sala do porodu wyposażona świetnie - łóżko do porodu, koło, piłki, worki sako, toaleta z prysznicem, był nawet telewizor i fotel dla osoby towarzyszącej. Położna pod koniec porodu była już z nami cały czas pomagając zmieniać pozycje i informując o postępie porodu. Po narodzeniu synek dwie godziny leżał skóra do skóry, a położna od razu pomogła przystawić go do piersi. Lekarze bardzo mili i również uczynni i pomocni. Również opieka na salach poporodowych była według standardów rodzić po ludzku. Położne, które doradzały odnośnie karmienia piersią, przychodziły dosyć często i pytały się czy wszystko w porządku. Dziecko jest 24 godziny na dobę z mamą. Jedyne do czego mogę mieć zarzuty to dieta szpitalna (okropna) i praktycznie zero informacji na temat pielęgnacji noworodka ( ale tego można się było nauczyć w szkole rodzenia). Generalnie polecam ten szpital każdej przyszłej mamie. Dziwne jest, że szpital nie przysłał ankiety, bo według mnie spełnia standardy Fundacji Rodzić po Ludzku.
Rodziłam w tym szpitalu drugie dziecko (pierwsze na Kamieńskiego), więc mam porównanie. Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Miałam skierowanie do szpitala na planowane cesarskie cięcie, jednak z powodu nieprawidłowego KTG trafiłam na patologię ciąży kilka dni wcześniej. Cały czas byłam monitorowana KTG w łóżku oprócz tego sprawdzanie tętna dziecka kilka razy dziennie. Bardzo miłe i pomocne panie położne. Cesarka nie była przyjemnym dla mnie zabiegiem, ale cały personel starał się by było to jak najmniej stresujące przeżycie. Po zabiegu na sali wybudzeń bardzo troskliwie się mną zajmowano, cały czas byłam informowana co dzieje się z moim dzieckiem i z pomocą położnej już 3 godz. po zabiegu mogłam przystawić dziecko do piersi, co było dla mnie bardzo ważne. Dokładnych informacji udzielali też pediatrzy, którzy badali dziecko. Po przeniesieniu na salę na odział, też nie pozostawiono nas samym sobie. Gdy w nocy mała płakała, przychodziła położna i starała się pomóc. Jestem też bardzo zadowolona z warunków lokalowych byłam w pokoju dwuosobowym z łazienką. Jedyny minus to okropne wyżywienie, ale na to lekarze i położne nie mają wpływu. Polecam ten szpital i jestem pełna uznania dla personelu, który ma na uwadze dobro mamy i maluszka.
Moje doświadczenia z tym szpitalem są jak najbardziej pozytywne. W czasie ciąży, w 8 miesiącu spędziłam kilka dni na oddziale patologii, więc mogłam się wstępnie przygotować na to co jest na górze czyli porodówke i położniczy. W związku z planowaną cesarką otrzymałam skierowanie od lekarza prowadzącego i konkretnego dnia miałam się zgłosić na IP. jednak moje dziecko postanowiło pojawić się na świecie troszke wcześniej. W nocy zaczęły się skurcze i zaczął odchodzić czop. Zgłosiłam się z mężem na IP o 6 rano. Moje szczęście polegało na tym, że nikogo na porodówce nie było :-) najpierw na IP badanie ktg, usg i badanie ginekologiczne. Poniewaz mialam skierowane na cc postanowiono zostawic mnie w szpitalu. Mile polozne - de facto poznane juz na patalogii. Jedynie badanie ginekologiczne bylo niemile,ale da sie przezyc. Na porodowce super opieka, polozna co pol godziny przychodzila pytac sie jak sie czuje, a ja w tym czasie bylam podlaczona do ktg. Skurcze nasilaly sie z czasem, ale jednak akcja byla. Polozna co jakis czas wychodzila na korytarz poinformowac meza jak sie rozwija sytuacja. Poniewaz nie bylam naglym przypadkiem cc wykonano dwom pacjentkom przybylym po mnie, a wieczorem "pocieto" mnie ;-) co prawda nie ciął mnie mj lekarz jak planowlalam ale i tak trafilam na niezly zespol. Po porodzie 2 doby spedzilam wna sali budzen, opieka dobra, jak cos bolalao to bez problemu byly leki przeciwbolowe, po 8 godzinah od cc juz wstalam. Potem przeniesiono mnie na poloznictwo, do sali dwu osobowej z lazienka. Warunki bardzo dobre. Polozna pomagala przystawiac mloda do piersi. Lekarze wspaniali, odopowiadali na kazde pytanie. Kiedy nie mialam pokarmu moglam dokarmiac mleczkiem.Mloda badana codziennie, jesli mieli ja zbadac studenci bylam pytana o zgode.Polecam ten szpital, wiele sie zmienilo od momentu zamkniecia Dyrekcyjnej, choc personel ten sam.