Edukacji 102 43-100 Tychy Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 18-04-2017
32 325 52 32
www.szpitalmegrez.pl
ginekologia.poloznictwo@szpitalmegrez.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Janusz Pozowski (od 2016), neonatologii – Jarosław Groszko (od 2012), położne oddziałowe: położnictwa – Aleksandra Olszewska (od 2012), neonatologii – Iwona Banaś (od 2012).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Iwona Janda, tel.: 32 325 53 36, e-mail: ginekologia.poloznictwo@szpitalmegrez.pl.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu. Ponadto wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu to zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśniania, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta oraz pomiary wymiarów zewnętrznych miednicy. Założenie wenflonu zależy od decyzji personelu. Lewatywa i golenie krocza nie są wykonywane.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe oraz trakt porodowy z trzema stanowiskami podzielonymi na boksy. Szpital nie podał informacji o dostępności sprzętów ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Szpital nie podał informacji o częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego. W trakcie porodu rodząca może jeść oraz pić (niegazowaną wodę mineralną).
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej oraz parcie w pozycji siedzącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody). Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Może nią być również doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, ale może przebywać na trakcie porodowym w kąciku noworodka.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż 2 godziny po narodzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka po około 2 godzinach, osoba bliska może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się po 11-30 minutach, a po cięciu cesarskim po 15-30 minutach od narodzin. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5-15 minut lub jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka ma miejsce zawsze w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym znajdują się: 1 sala jednoosobowa bez łazienki, 1 sala jednoosobowa z łazienką, 7 sal dwuosobowych z łazienkami, 3 sale dwuosobowe bez łazienek oraz 7 sal więcej niż trzyosobowych bez łazienek.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym oraz po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona jak pielęgnować noworodka. Opiekun jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każde życzenie. Rodzic może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka jeśli wyrazi taką chęć.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne oraz doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę opiekuna, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz z powodu wskazań medycznych takich jak utrata urodzeniowej masy ciała powyżej 10%. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem. Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której leży matka lub w miejscu przystosowanym do wizyt.
Opłaty
Szpital nie pobiera opłat.
| Liczba porodów | 1700 | Cesarskie cięcia | 47.00% | |||
| Nacięcia krocza | 40.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Polecam serdecznie szpital oraz lekarzy. Decyzje podejmowanie przez personel szybkie i pomocne rodzącej. Świetna opieka położnej Pani Grzegorczyk. Serdecznie pozdrawiam. Super podejście do pacjentki.
Polecam ten szpital z czystym sercem. Dzidziusia urodziłam przez cesarskie cięcie w 35 tyg. Ciąży 29.04.2014. Opieka wspaniała przemile i bardzo pomocne panie położne. O wszystko można zapytać, pomogą jeśli trzeba w każdej kwestii. Owszem budynek starej konstrukcji więc sale wieloosobowe ale przynajmniej mając dzidziusia przy sobie można spokojnie wyjść do ubikacji czy wyparzyc laktator lub zrobić sobie herbatę bo zawsze któraś z mam spojrzy przypilnuje. Uciążliwe napewno są odwiedziny na korytarzu i siedzenie na drewnianej ławce ale sorry też bym nie chciała ściągać pokarmu bądź karmić cycem jak przy innych łóżkach odbywają się wizyty. W końcu te parę dni każdy wytrzyma to nie hotel tylko szpital więc jak ktoś narzeka na takie małe niedogodności to zapraszam do prywatnych klinik. Faktycznie są trzy ubikacje i 6 prysznicow ale mnie nie zdarzylo się żeby były kolejki. Przecież można się wykąpać np. Popołudniu. Co do części dla noworodka wspaniała opieka ja mogę mówić o opiece nad wcześniakami. Oddane swojej pracy położne fakt była jedną średnio miła pani ale nie wszyscy lubią swoją pracę. W większości jednak bardzo fajnie odnoszą się do dzieci, uczą przewijania, karmienia, podnoszą na duchu i tłumacza jak opiekować się dzidziusiem. Lekarze pediatrzy zwłaszcza pan ordynator, młody pan doktor i i taka młoda pani pediatra bardzo komunikatywni przychodzą po badaniach do pokoju i udzielają informacji o stanie maluszka. Ogólnie mam dużo pozytywnych spostrzeżeń na temat tego szpitala.
Trakt porodowy bardzo dobrze przygotowany, położne bardzo pomocne zarówno te na porodówce jak i bezpośrednio na oddziale. Z pewnością można by się przyczepić do warunków lokalowych, ale warto się zastanowić, czy zależy Wam na doskonałej, profesjonalnej i miłej obsłudze, czy na tym aby mieć łazienkę na sali.
Koszmarny szpital. Sale 6-7os, 2 lazienki na korytarzu. Wyszłam przeziębiona od ciągłego wietrzenia lazienek w trakcie prysznica. NA sali leżały te co urodziły z tymi czekającymi.. Poracha jak fix. Brak mozliwości odwiedzin.. jedynie na korytarzu w przeciągu. Niewygodne dlugie lawki.. naciete krocze nie pozwalalo usiasc. Braki w wozeczkach dla niemowlaków. Zachecano matki, aby zostawiały dzieci... córka musiala spać ze mną w wąskim łóżku. Bałam się, że mi spadnie albo ją przygniotę. Wydzielane naparstkiem środki przeciwbólowe. Ciągły tekst na dziś skończyły się przeciwbólowe, a ja pocięta jak fix! Sam poród.. oczywiście bez znieczulenia.. a przepraszam nospę dostałam.. :/ bez pytania położna przebiła mi pęcherz, to samo było z nacięciem krocza. Cały czas krzyże masował mi mąż. Pani siedziała za biurkiem i piła kawę. Co jakiś czas badała mnie jedynie. LEkarz zapytał o wagę dziecka.. wymierzył mnie i stwierdził, że za duże na naturalny poród. Zabrał na usg... wylal tonę żelu i robił pomiary nic nie mówiąc jakby mnie tam nie było. Wyszło mu 300g mniejsze. Córka urodziła się z oszacowaną wagą przez moją panią doktor.. Zaczęły się problemy ze spojeniem. Kolejna ciąża dzięki panu doktorowi przez cesarke :/ Po badaniu usg dal mi jeden listek papieru do wytarcia się. Braki!!!! Mogł uprzedzić wziełabym chusteczki swoje. Z mokrą koszulkawracałam na porodówkę. Pani położna nie uprzedziła mnie o zawrotach głowy.. poszłam do toalety sama... prawie wymiotywałam i straciłam przytomność. Nauczona doświadczeniem co toaleta szłam z mężem. Po porodzie nie pozwolili sie wykąpać. Taką śmierdzącą odwieżli na oddział. Nikt mi nie położył podkładu ... podpaska przesiąkła... przescieradlo brudne aż do wypisu. Piesz kulawą noga w weekend się nie interesował. Ani położne u których w kantynce tylko tv. Do niemowłaków trzeba było zawozić. PAnie się krzywiły o dokarmianie. Doprosić się o panią od laktacji był problem. Brodawki miałam w koszmarnym stanie. Poległam przy karmieniu.
Pierwsza faza porodu przebiegła bez zarzutu. Mogłam korzystać z prysznica, wanny, piłki gimnastycznej etc W tym czasie przedyskutowaliśmy z naszą położną nasz plan porodu, który później okazał się być fikcją., Podano mi do podpisania zgodę o nacięcie krocza, argumentując że to część procedury i gdy nie będzie to potrzebne, krocze nacinane nie będzie. Wielokrotnie byłam podpinana pod KTG, gdzie kazano mi leżeć na łóżku, co było straszne podczas skurczy (nie wiem czy była taka konieczność, by aż tyle razy być podpinaną). Chciałam rodzić na krzesełku porodowym jednak położna, chyba nie do końca zrozumiała co to znaczy (kazano mi się na nim położyć i nogi wyciągnąć do góry), w konsekwencji poród został dokończony na łóżku i skończył się dwoma nacięciami i pęknięciami (po porodzie dwójka lekarzy zszywała mnie przez ok 50 minut) - nie było nawet mowy o dłuższym kontakcie skóra do skóry - maluch był u mnie max 5 minut po porodzie i został zabrany do ważenia. Natomiast bardzo dobrze wspominam oddział położniczy. Wszystkie panie położne bardzo pomocne i sympatyczne. Dobrze się mną opiekowały po tak ciężkim porodzie. Oddział dla noworodków i panie w nim pracujące godne polecenia - sam szpital niekoniecznie
Polityka naturalnego porodu czyli cud się musi stać jeśli dostaniesz coś na wywołanie (leżysz i czekasz) - Efekt: poród naturalny bez wspomagaczy i znieczulenia 9 dni po terminie (po 7 dniowym pobycie w szpitalu) z starym łożyskiem, zielonymi wodami i wylewem 2 stopnia u mojego synka (do tej pory jeździmy po specjalistach, rehabilitujemy się i prowadzimy terapie sensoryczną). Za to dużym plusem jest oddział noworodkowy, który jest na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli chodzi o położne to są sympatyczne ale karmić pierworódki nie nauczą. Nie polecam szczególnie, że w tym czasie nie byłam jedynym takim przypadkiem.
Położne na oddziale różne- niektóre widac, że robią to z powołania a inne za kare :P Ale większośc miła i pomocna.Panie na oddziale noworodkowym pomocne, można przez cały czas przebywania w szpitalu oddać im dziecko w każdej chwili, nie robią problemów, pokazują jak karmic. Dodam tylko, że mój lekarz prowadzący nie pracuje w tym szpitalu i nie mam tam żadnych znajomych połoznych, pielęgniarek, lekarzy... PS.Polecam szkołe rodzenia z ktorą szpital współpracuje, położna Pani Gabrysia prowadzi zajęcia ciekawie i przede wszystkim jest bardzo pomocną osobą.. Bardzo nam pomogła i nauczyła nas wielu rzeczy
W I okresie porodu można spacerować, ćwiczyć, używać piłki, iść pod prysznic, położne podpowiadają co robić. Mi położna jeszcze na oddziale przed porodem pokazała pozycję która pomagała znieść ból przy skurczach. W II okresie porodu personel zachęca do różnych pozycji, ale sam finał już półleżaco na łóżku. Wanna do porodu w wodzie jest fikcją-w tym pomieszczeniu nie ma wogóle cieplej wody.... Nacięcie krocza nie jest normą, w czasie porodu podpisuje się zgodę. Kiedy rodziłam i miałam nacięcie, dziewczyna obok urodziła bez nacięcia. Na sali ze mną też nie wszystkie były nacinane, więc położne nie robią tego rutynowo. W czasie całego porodu zbyt długo byłam podpięta pod ktg, a przy ktg musiałam leżec i przy skurczach było to nie do zniesienia... "Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem na prośbę matki lub ze wskazań medycznych (intensywna terapia noworodka)" - nikt nie pyta czy można dziecko dokarmić, rano dzieci przywożone są w wózeczkach, wykapane i najedzone. Najgorsze w tym szpitalu są WARUNKI SANITARNE - łazienki w strasznym stanie, ściany czarne.Wiadomo, że to nie hotel pięciogwiazdkowy,ale z drugiej strony to jest szpital i moim zdaniem takie łazienki są niedopuszczalne.
Witam Urodziłam w tym szpitalu w 2013roku zdrowego i ślicznego syna :) Na izbie przyjęć jest wywieszona informacja, że rodzące są przyjmowane poza kolejnością, ja czekałam prawie 2godz. a ze mną jeszcze jedna pacjentka też do porodu. Pani z izby przyjęć nie potrzebowała żadnych wyników badań, planu porodu itp bo to już się załatwia bezpośrednio na porodówce. A na porodówce nikt nie zapytał mnie o plan porodu, ani o żadne wyniki badań lab. Jedyne co potrzebowali to grupę krwi. Miałam zrobione wcześniej badania na krzepliwość krwi a mimo tego zrobili jeszcze raz. Lekarz który akurat jest na dyżurze robi wywiad, u mnie wygladalo to tak, że lekarz siedział sobie przy biurku polożnych i krzyczał do mnie pytania, a ja leżałam na łóżku podpięta do ktg...zero prywatności... Do dyspozycji są piłki, które można np zabrać pod prysznic lub używać ich w boksie. Dużym minusem jest to, że w nocy tak między 22 a 5-6 rano nie ma ciepłej wody!!!Żeby leciała letnia woda to trzeba "odpuszczać" ciepłą przez conajmniej 10minut. W nocy nie złagodzi się bólu ciepłym prysznicem... O godzinie 7rano na porodówce nagle nie wiadomo skąd :) pojawiają się przy łózkach stażyści i inni lekarze na specjalizacjach, robi się dosyć tłoczno. Zazwyczaj są to bardzo pomocni i młodzi ludzie, którzy w niczym nie przeszkadzają.
Rodziłam w tym szpitalu w czerwcu 2012. I każdemu polecam jeśli szuka porodówki z ludzkim i pomagającym personelem. Wszystkie panie położne mega pomocne, spokojnie tłumaczące co robić, jak oddychać, kiedy przeć, a kiedy nie. Zwracały się do mnie per "kochanie, dasz radę, jeszcze chwilka". Co prawda nie obyło się bez nacięcia, ale ja jestem zdania, że jak trzeba, to trzeba. Opieka po porodzie też świetna. Byłam w szoku, bo pielęgniarki chodziły kilka razy dziennie i pytały czy nie pomóc, nie pokazać jak się karmi, albo czegokolwiek innego. Do mnie przychodziły kilka razy i ani razu nie widziałam grymasu na twarzy. Jak powiedziałam, że mnie boli (spodziewałam się usłyszeć, że po porodzie jestem, to ma boleć), to lekarka wzięła mnie do gabinetu, obejrzała, dała coś przeciwbólowego, a na odchodne powiedziała, że to się mówi, po co cierpieć. Panie na noworodkach swoje humory miały, ale nie wszystkie na szczęście :) No i, przede wszystkim - bardzo dobrze opiekowały się dziećmi. Lekarze rzeczowo i spokojnie odpowiadali na wszystkie pytania. Jedynym minues były warunki sanitarne, ale odkąd się dowiedziałam, że jedna łazienka jest wyremontowana - to nie narzekałam ;) Kolejne dziecko też na pewno tam będę rodzić.