Gdzie rodzić - placówka - Mazowiecki Szpital Bródnowski Sp z o.o. Bródnowskie Centrum Kliniczne Zespół Oddziałów Ginekologii i Położnictwa Katedra i klinika położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej
Opis placówki
A A A

Mazowiecki Szpital Bródnowski Sp z o.o. Bródnowskie Centrum Kliniczne Zespół Oddziałów Ginekologii i Położnictwa Katedra i klinika położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej

Kondratowicza 8 03-242 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 08-11-2017
22 326 57 69
www.szpital-brodnowski.waw.pl
ginpol@brodnowski.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa - prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Sawicki (od 2011), neonatologii - dr n. med. Magdalena Klemińska-Nowak (od 2006).

Położne oddziałowe: położnictwa - mgr Renata Huryń (od 2001) , neonatologii - Agnieszka Pieńkowska (od 2005).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i  neonatologicznego - III

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: dr n. med. Seweryn Trojanowski, tel: 22 326 52 84, email: aos.ginekologiczna@brodnowski.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, wyniki konsultacji specjalistów.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - badanie w kierunku WZW B w ciąży, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty HCV - badanie w kierunku WZW C, wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty czy kardiologa, wyniki badań zleconych przez konsultantów.
Jeśli rodząca posiada plan porodu, jest on dołączony do dokumentacji medycznej.

Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
W izbie przyjęć nie wykonuje się lewatywy i golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
Oddział porodowy składa się z 3 sal jednoosobowych. Brak informacji dotyczących dostępności sprzętów pomocnych podczas porodu takich jak worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, liny, prysznic czy wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w izbie przyjęć oraz z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka jest wykonywany co 50 minut i trwa około 15 minut. Brak informacji dotyczącej częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego.
Rodząca może pić wodę w trakcie porodu, nie może jeść.

Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.

Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Kobieta może poruszać się ze znieczuleniem.

Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie na boku na łóżku porodowym.
Rodząca zawsze jest informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Kilka bliskich osób może przebywać z rodzącą przez cały czas trwania porodu. W porodzie nie może towarzyszyć doula (obecne mogą być tylko osoby spokrewnione z rodzącą). Osoba towarzysząca może zostać z kobietą po porodzie oraz przebywać w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin.
Osoba bliska może przebywać na bloku operacyjnym w trakcie planowego cesarskiego cięcia (bez opłat).

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez co najmniej 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się podczas kontaktu skóra do skóry. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki tylko w uzasadnionych przypadkach. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena noworodka w skali Apgar jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się najwcześniej 2 godziny po narodzinach. Ważenie i mierzenie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w czasie do 10 minut po porodzie. Pomiary odbywają się poza salą porodową, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cięcia cesarskiego zostaje przekazany na oddział noworodkowy i może być kangurowany przez bliską osobę. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu kilku godzin od porodu.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę rodziców.

Po porodzie
Oddział położniczy składa się z 4 sal jednoosobowych z łazienkami, 4 sal wieloosobowych z łazienkami i 1 sali wieloosobowej bez łazienki.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają z dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, czas odwiedzin rodziców jest regulowany przez personel.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze położnicze), 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu i zabiegu. Opiekun ma możliwość towarzyszenia dziecku podczas badania lekarskiego i szczepień jeśli o to poprosi.
Porad laktacyjnych udzielają doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym tylko ze wskazań medycznych (brak pokarmu u matki, poród przedwczesny).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w sali w której leży matka w godzinach od 10 do 18.30

Opłaty
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 70 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1486 Cesarskie cięcia
 
53.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

magda l
30-10-2013 21:53
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Ja akurat byłam tym ciężkim przypadkiem. Jednak personel zasłużył na opinię. Z błędu lekarskiego mojego lekarza trafiłam do tego szpitala. całą noc walczono aby obniżyć mi ciśnienie. Nie było 15 minut żebym była sama. Lekarz trzymał mnie za rękę i pocieszał. Myślałam ze następnego dnia będę na patologii ale ciśnienie nie spadało. Zdecydowano o CC. Byłam przerażona w 29 tc. dziecko wazyło 1200g ale zostało mi wszystko wyłumaczone, i delikatnie się ze mną obchodzono. warunki są skromne ale warto tam rodzić ze względu na podejście personelu. Mój mały leżał dwa miesiące na oddziele nenatologii i cały personel był cierpliwy. Moje dziecko było dotykane, mówiono do niego, wszystko nam tłumaczono. Naprawdę cudowni ludzie.

lenna_1983
28-08-2013 17:24
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Polecam. Opieka przed porodem - poród - po prostu czułam się bezpiecznie. Poprosiłam o ochronę krocza i nie podawanie oxytocyny - obie prośby uszanowano. Miałam wpływ na cały przebieg porodu tak samo jak i mąż:) gdy miałam już synka w objęciach na pytanie o imię powiedziałam że nie wiem - wiec położne, lekarz w super atmosferze pomagali wybrać imię:))) Co na chwilę obecną ważne - żadnego tłoku, żadnego taśmowego traktowania, cisza spokój, do dyspozycji piłka drabinki i naprawdę serdeczny personel. Nie miałam wykupionej położnej, nie wnosiłam żadnych opłat. Opieka po również godna polecenia przez trzy spędzone dni na oddziale nie miałam zastrzezeń żadnych. Dzieci kąpane ( mustella) jak była potrzeba pomoc wystarczyło poprosić... Dziękuję całemu personelowi a szczególnie doktorowi Michałowi B. oraz pani starszej położnej i pani położnej za 10 cio minutowy poród, cierpliwość i opiekę. Dziękuję:)

Katarzyna W-S
12-06-2013 15:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Zawsze byłam przekonana,że poród to będzie niewyobrażalny koszmar, a teraz wszystkim opowiadam, jaki był rewelacyjny!Dlatego też zdecydowałam się opisać jego przebieg, bo personelowi,na jaki trafiłam się to po prostu należy. Przed porodem leżałam ponad tydzień na patologii ciąży.W końcu nadszedł dzień indukcji.Każda porodówka oddzielna, w salach drabinki, piłki i worek sako. Od momentu wejścia na porodówkę,co chwilę sprawdzane tętno dziecka.Co jakiś czas ktg, ale nie długo, bo skurcze bolesne, więc położna kazała skakać na piłce, żeby sobie ulżyć, no i rozwierać szyjkę. Nie było momentu, żeby nawet raz na 20 minut nie zajrzała położna albo lekarz. Miałam przygotowaną muzykę i tablet,ale Nie skorzystałam–ciągle ktoś się mną interesował. Przy 4cm rozwarcia położna poszła po anestezjologa i dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe– bezpłatne w tym szpitalu!Po 2 godzinach przestało działać i od razu dostałam kolejną dawkę.Jak się okazało zbawienną,bo akurat na skurcze parte.Przed samym parciem położna zaproponowała nowe pozycje, żeby obniżyć główkę –kolankowo-łokciową i na stojąco.Potem faza parcia już na leżąco z położną i lekarką.Po każdym skurczu partym, lekarka sprawdzała tętno maluszka,więc byłam spokojna.Od razu wylądował na moim brzuchu, neonatolog obejrzał i nie zabierali mi go przez jakieś 2 godziny. Mnie zszywano.Dostałam znieczulenie miejscowe.Dopiero potem wzięli małego na mierzenie, ważenie,a mąż był cały czas z nim.Po około 3 godzinach zostałam zabrana na położnictwo.Co 2 godz. przychodziły położne,sprawdzać co z nami.Codziennie rano same proponowały czopki przeciwbólowe.Codziennie przychodziły położne laktacyjne.Połozna wykąpała też synka,przy mnie i mężu.Jak mały płakał w nocy,to przychodziły i sprawdzały co się dzieje, pomagały uspokoić. Podsumowując,szpital może nie jest najpiękniejszy,ale personel jest naprawdę świetny.Byłam pewna, że poród i pierwsze dni po nim będą koszmarne,ale na szczęście zostałam mile zaskoczona.Dlatego z czystym sumieniem-POLECAM

matka_dzieci
12-02-2013 15:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

nie polecam. nikt mnie nie pytał czy chcę oxytocynę, czy zgadzam się an wywoływanie, w czasie porodu zerowe wsparcie lekarki. zero informacji o prysznicu, o worku, o drabinkach. znieczulenie dostałam za późno. położna super, przeprosiła za nacinanie. zgubiono wyniki usg dziecka i siedzieliśmy w szpitalu 8 dni!! pierwszy poród w tym szpitalu był ok - 6 lat temu. teraz - totalna porażka. nigdy więcej

luckylooks
06-02-2013 23:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Poród przedwczesny w 35 tyg, wody odeszły o 2.00 w nocy, przed 4.00 byłam na pojedynczej sali porodowej z 2 cm rozwarciem. Ktg miałam dwa razy po pól godziny; jeśli nie byłam akurat podłączona to mogłam się poruszać. Niestety, piłka nie była napompowana, prysznica ani innych bajerów nie było na sali. Do godz. 7.00 dostałam wlew dożylny (chyba PWE) a po nim od razu oksytocynę. Skutek był natychmiastowy - urodziłam synka o 8.30. Niestety, kilka spraw mi się nie podobało: nikt nie spytał czy chcę znieczulenie, lekarz zajrzał do mnie dopiero o 6.30 i wtedy zalecił wlew z oksytocyną (nie pytając mnie o zgodę); mój poród oglądało 15!!! studentów medycyny (piątek rano to najlepsza pora na pokaz odbierania porodu...), nacięto mi krocze i założono wziernik (podobno krocze zawsze nacina się przy wcześniakach, ale nie wiem czy to prawda?), byłam zszywana 20 minut, a przy parciu pękła mi szyjka. Mąż nie przeciął pępowiny ale na szczęście asystował przy pomiarach synka. Malucha dostałam na brzuch na kilkanaście sekund, ale nie mogłam nawet go pogłaskać bo byłam skołowana po oxytocynie. Jeśli chodzi o OION (synek tam trafił jako wcześniak) - opieka super. Pielęgniarki, lekarze, personel świetny. Ja po 2 h od porodu pojechałam na poporodową salę: 5 łóżek, bez łazienki (jeden prysznic ZAPLEŚNIAŁY!!! i jeden wc w nieco lepszym stanie na trzy sale!!!) ale za to z umywalnią do pielęgnacji noworodka. Jedzenie "domowe", smaczne i ile się chciało, jeden czajnik na całe piętro, więc zdarzały się kolejki po herbatę. Opieka nad położnicą - w porządku: lekarze sympatyczni, pielęgniarki się nie wcinały w opiekę ale pomagały w razie potrzeby. Musiałam sama poprosić o lek p/bólowy po porodzie. Ogólnie wrażenia pół na pół, drugie dziecko chcę rodzić gdzie indziej.

aga82
28-11-2012 11:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Złego słowa nie mogę powiedzieć. Położna była wspaniała. Dzięki profesjonalnej pomocy poród wspominam bardzo dobrze (bez nacinania). Również po porodzie mogłam liczyć na wszelką pomoc (moje pierwsze dziecko). POLECAM

Yaga
19-11-2012 20:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Brak kontaktu z pacjentem. Brud i grzyb w łaziennach. Wszystko, nawet środek odkażający na rany trzeba mieć swoje. Opieka po porodzie: pielęgniarki w większości opryskliwe, niechętne do pomocy. Każdego dnia modliłam się o szybkie wyjście z tej placówki. Jedynie lekarzy zapamiętałam pozytywnie. Nie miałam depresji poporodowej, miałam depresje poszpitalną. NIE POLECAM!!!

Zysiolinka
16-11-2012 11:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Rodziłam w tym szpitalu w kwietniu 2012. Niestety położna na którą trafiłam była okropna. W czasie pierwszej fazy było ok - choć brak jakichkolwiek pomocy tj piłka, drabinki o prysznicu też nikt nie poinformował. W czasie skurczy partych położna cały czas mnie dołowała, że nie umiem przeć, że się nie staram, że nie chce urodzić - ja w tym czasie robiłam wszystko co mogłam... w czasie skurczy partych położna sobie wychodziła mówiąc niech pani sobie postęka i po 10-15 minutach wracała na jeden skurcz i znowu wychodziła a ja tak się męczyłam ze skurczami partymi 2godz. O 7 była zmiana personelu i to było moje wybawienie. Nowy lekarz od razu stwierdził że robimy cc. Opieka na sali poopracyjnej ok choć nie chcieli przywieść mi synka "pielęgniarki nie mają czasu" wiec synka zobaczyłam dopiero po 12godz nikt nie pomógł mi nakarmić i udało mi się go przystawić dopiero po 24h po porodzie. Dopiero w wypisie dowiedziałam się że mały źle wstawił się w kanał rodny i nie bylo szans urodzić go sn. A przez niekompetentną położną synek urodził się w zamartwicy a ja miałam wyrzuty sumienia że to przeze mnie bo nie umiałam przeć... jak się okazało po czasie, że jednak ja nic nie mogłam zrobić... NIE POLECAM!

leung1
13-11-2012 14:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

To był drugi poród. Trafiłam do tego szpitala przypadkiem, po odejściu wód. Jestem zaskoczona jak dobrze się mną zaopiekowano. Byłam w pojedynczej sali. Położna bardzo miła, pytała czego mi trzeba, poinformowała co mogę dostać, czego robić nie wolno. Odwiedziło mnie dwóch lekarzy. Polka i chyba Hindus. Potem okazało się, że więcej tam lekarzy z zagranicy. Dostałam oksytocynę. Następnie we właściwym momencie znieczulenie zewnątrzoponowe. Nie trzeba było specjalnie o to prosić. Rodziłam bez nacinania krocza, ponoć to norma przy kolejnych porodach. Poród wspominam więc dobrze. Trochę gorzej z salą poporodową. Byłam z 4 innymi paniami i akurat 2 noworodki złapały w szpitalu zapalenie płuc. Okna przewiewały, może to było powodem. Trochę zamieszania było z obchodami - nie raczono nas poinformować kto przyszedł: obchód pediatryczny czy ginekologiczny. Byłyśmy wymęczone porodem, zajęte dziećmi, by dopytywać kto przychodzi. Zanim zorientowałyśmy się, że przychodzą dwa zespoły (nie jeden łączony) otrzymywałyśmy burkliwe odpowiedzi. A wystarczyłyby dwa słowa o organizacji obchodów. Z wypisem też była komunikacyjna wtopa - brak informacji o której można wyjść, że nie trzeba czekać do popołudniowego obchodu. Niewiele trzeba, aby to poprawić. Dzieci myte były codziennie. Można było samodzielnie, albo na początku z pomocą położnych. Dużo zależy na którą panią się trafiło. Były i takie miłe jak tylko można, i takie bardziej asertywne, a wręcz nieprzyjemne. Pewnie w każdej placówce można trafić na różne osoby. Jeśli chodzi o koszta, to za jednoosobową salę do porodu nie płaciłam, tak samo za znieczulenie zewnątrzoponowe. Można porosić o salę jedynkę po porodzie, ale podobno jest praktycznie niedostępna, bo mają jedną. Na koniec o warunkach, szpital wygląda jak nieremontowany od lat 70-tych (zwłaszcza sale porodowe). To jedyny spory minus. Poza tym, wspominam sam poród i pobyt z dzieckiem bardzo pozytywnie.

Marzena
10-10-2012 16:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2008

Pełne zrozumienie potrzeb rodzącej. Przede wszystkim zrozumienie dla potrzeb matki i dziecka po porodzie. Bardzo przytomny personel, empatyczny, szybko reagujący. Złote ręce pań z "noworodków".

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!