Bursztynowa 2 04-749 Warszawa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 30-05-2018
22 47 35 379; 22 473 53 35
www.mssw.pl
kancelaria@mssw.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Tomasz Makowski (od 2003), neonatologii – Anna Kowal (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa – Alicja Kosiorek (od 2003), neonatologii – Danuta Świder (od 2016).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia.
Kontakt do szkoły rodzenia: Jolanta Mikusek, tel.: 515 075 222.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, zaświadczenie o uczestnictwie w zajęciach szkoły rodzenia, plan porodu, zgoda z izby przyjęć.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał); morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni; antygen HBs - HBsAg (badanie w kierunku WZW B - w ciąży); OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły; wynik posiewu z przedsionka pochwy i odbytu w kierunku nosicielstwa bakterii Streptococcus agalactiae (paciorkowiec typu B) - wykonanego po 35. tygodniu ciąży; badanie na nosicielstwo wirusa HIV; przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C); badanie układu krzepnięcia; wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży; zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje (np. od okulisty lub kardiologa).
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy oraz 1 sala jednoosobowa dostępna dla wszystkich bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie/we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, materace, liny, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co raz na jakiś czas, trwa ok. 30 minut.
Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić wodę i jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, kąpiel/prysznic, muzykoterapia;
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca nie może zostać przez 2 godziny po porodzie w oddziale położniczym (ani w godzinach odwiedzin, ani na noc).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w innym pomieszczeniu najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach, a noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 5 – 10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5 minut, a następnie jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka następuje wtedy, kiedy zadecyduje o tym matka lub opiekun dziecka.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 sala jednoosobowa z łazienką, 1 sala jednoosobowa bez łazienki, 2 sale dwuosobowe bez łazienek, 1 sala trzyosobowa bez łazienki, 1 sala więcej niż 3 osobowa bez łazienki.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, a po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim 3 dni.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki lub opiekuna. Jeden lub obydwoje rodziców są uczeni, jak pielęgnować noworodka, są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę, a także są zawsze obecni w trakcie badania i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia w miejscu przystosowanym do wizyt.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 908 | Cesarskie cięcia | 50.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | 40.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Serdecznie polecam porodówkę w Szpitalu Międzyleskim. Szczególnie ze względu na lekarzy i położne. Bardzo, bardzo troskliwi! I przed i PO porodzie. Wyjątkowo. Mam porównanie, bo to mój drugi poród. Gdyby jeszcze wyremontowano oddział... Jest czyściutko, wszystko działa, ale byłoby przyjemniej.
2 lutego przyszedł na świat nasz drugi synek. Poród odbył się poprzez cięcie cesarskie, tak jak pierwszy. Po pierwszym porodzie byłam zadowolona z opieki i postanowiłam drugie dziecko urodzić w tym samym szpitalu. Tym razem było podobnie a nawet jeszcze lepiej. Druga cesarka odbyła się w miłej atmosferze, pani anestezjolog czuwała przy mnie, tłumaczyła mi jak wszystko będzie się odbywać a także zdawała relację z postępów w porodzie. Po 12 godzinach wstałam na własne nogi a panie położne udzieliły pomocy w porannej toalecie, jak również pomagały napić się wody czy służyły lekami przeciwbólowymi, gdy poprosiłam. Po przewiezieniu na salę, dostałam synka i w każdej chwili mogłam liczyć na wsparcie pań od noworodków. Panie mają złote serca i magiczne ręce. Wspaniale opiekują się dzieciaczkami i potrafią działać cuda, gdy świeżo upieczona mama nie do końca daje sobie radę z opieką nad maleństwem. Pod ich opieką dzieciom nie dzieje się krzywda. Jestem bardzo zadowolona z opieki, jest czysto i dbają o to odpowiednie panie choć oddział przydałoby się odświeżyć, wymaga remontu, ale nie o wygląd tu chodzi najważniejszy jest personel, a ten jest PROFESJONALNY! Polecam przyszłym mamom ten szpital.
Rodziłam w MSS w styczniu przez cesarskie cięcie - córeczka ułożyła się pośladkowo. Gdy poszlismy z mężem umówić termin - ze skierowaniem od lekarza prowadzącego - ordynator przywitał nas pretensją dlaczego ma on dopłacać do cc skoro mogłabym probowac rodzić dołem, co jest o połowe tansze od cesarki. Szczęśliwie oprócz umówienia terminu operacji. z panem ordynatorem nie mielismy szczesliwie więcej styczności, a reszta lekarzy była bardzo miła i pomocna. Przy samej operacji były na sali same panie, w tym pani anestezjolog ktora stala przy mojej glowie całą operację, uspokajała, tłumaczyła i mówiła o postępach poszczególnych działań. Położne bardzo miłe i też tłumaczą wszystko i odpowadają na wszelkie wątpliwości i łagodzą niepokoje zmartwienia (miałam wielkie obawy co do cc, bardzo chciałam rodzić naturalnie...), aczkolwiek pewnie niewiele zaznalam tej opieki w porownianiu z paniami rodzącymi sn. Za to opieka pooperacyjna super- panie pielegniarki podaja wode, koce, kroplowki, przeciwbolowce - wszystko na zawołanie, dają też duże wsparcie psychiczne przy dochodzeniu do siebie po operacji. Niestety mężowi nie pozwolono być przy porodzie ani kangurować dziecka- podobno nie było miejsca na spokojne zasiądnięcie. W związku z tym córeczka poszła na brzuch tatusia dopiero po dwóch godzinach od porodu, kiedy zwolniło się krzesełko na noworodkowej. W następnej dobie po operacji po przeniesieniu na zwykła salę dostałam córeczkę o 6 rano i już ze mną została. Niestety w kwestii pomocy przy karmieniu jest słabo - miałam ściśnięte kilka razy brodawki ze stwierdzeniem ze nie mam pokarmu, ale niestety bez podpowiedzenia co z tym dalej zrobić. Dopiero przy wypisie na nasze życzenie córeczka dostała butelke na dokarmienie. Ogólnie pod względem opieki raczej plus. myślę że po prostu podstawa została zapewniona. Pod względem warunków lokalowych - widziałam gorzej utrzymane szpitale, ten nic jest stary ale czysty . Poleciłabym i wybrała ponownie.
z całego serca polecam!! Mój syn urodził się przez cesarskie cięcie. Także poznałam panie pielęgniarki i położne z porodówki, pooperacyjnej oraz noworodkowej.wszystkie pełne empatii, uśmiechnięte bardzo pomocne.Szczególne podziękowania dla pielęgniarek noworodkowych. Bardzo chętnie z pełnym zaangażowaniem pomagały młodym niedoświadczonym mamom w opiece nad swoimi maleństwami. Fakt, warunki na oddziale pozostawiają wiele do życzenia. Oddział potrzebuje gruntownego remontu. Ale ubogie wyposażenie sali szpitalnej, czy zniszczone sanitariaty wydają się być niezauważalne przy tak niesamowitej opiece medycznej.
Witam przyszłe mamy! Do szpitala trafiłam z samego rana. i już od samego początku spotkałam się z ogromną życzliwością. Niestety mój synek miał położenie miednicowe i czekał mnie poród przez cesarskie cięcie. Do porodu przygotowywała mnie Pani Celina. Jej opanowanie i spokój bardzo mi pomogły przed tak ważnym wydarzeniem w życiu kobiety jakim są narodziny dzieciątka. Personel był niezwykle cierpliwy i na każde pytanie uzyskałam odpowiedź. Zaraz po porodzie mój synek miał możliwość przywitać się z tatą tzw kangurowanie :-), a umożliwiła to wspaniałe spotkanie Pani Irena, która również pomogła mi przystawić maleństwo do piersi. Przez cały czas spotykałam się z wielka kulturą osobista i uśmiechem lekarzy i pielęgniarek. Pielęgniarki noworodkowe podchodziły do mojego synka z wielką czułością i sprawowały fachową opieką. Po cesarskim cięciu trudno od razu się uruchomić, ale za każdym razem i o każdej porze miałam pomoc i nie czekałam nawet minuty. W szczególności Pani Irena udzieliła mi wszelkich porad i pomagała mi przy synku. Bardzo dziękuje za uśmiech i cierpliwość, która jest tak ważna w tych pierwszych dniach życia maluszka.
Trafiłam tam w nocy, po odejściu wód. Mimo tego, że obłożenie było wyjątkowo duże a skurcze nadeszły dopiero po kilku godzinach-nie odesłano mnie do innego szpitala ani do domu. Miałam super lekarza-Grzegorza i położną-Basię, ale ci z poprzedniej zmiany też byli mili i nie mniej profesjonalni. Dziewczyny, z którymi rozmawiałam też były zadowolone. Jedna rodziła w wannie, inna na stojąco. Było jak chciałam bo położna była bardzo otwarta. Pierwszą fazę spędziłam przede wszystkim w wannie i wdychając gaz rozweselający, co bardzo fajnie na mnie podziałało. Niestety, mimo dobrych chęci i usilnych prób porodu naturalnego przez 10 godz.od pierwsych skurczy, podjęto decyzję o cesarskim cięciu jak tylko się okazało, że poza prawie pełnym rozwarciem i skróceniem szyjki nie było postępu-synek nie mógł wejść w kanał rodny-mimo pozycji kucznej etc. i ustały skurcze. Całe szczęście, że tak się skończyło bo malutki ważył 4570g i nic nie wskazywało na to, że będzie aż tak duży-wagę szacowano na 3100g 1,5 m-ca wcześniej!!! Jeszcze na sali operacyjnej synek został mi położony na ciele na dobrych kilka minut. Momentalnie przestał płakać a potem powędrował do mierzenia i ważenia, i do tatusia. Dzięki temu kontaktowi uspokoił się, poznał nasz zapach i rozpoczęła się produkcja mleka. Bardzo ładnie mnie zszyto a na moje życzenie malutki był przy mnie już po 3 godz.od porodu i jadł mleczko. Przyprowadzano mi go na jedzonko bez względu na porę bo czułam się na siłach. Po 12 godz.byłam już na nogach. Opieka poporodowa mamą i dzieckiem także była super. Bez problemu rozwiewano wszelkie wątpliwości, pomagano osobom, które tego potrzebowały. Wyszłam po 2 dobach bo wszystko było ok. Polecam z ręką na sercu szkołę rodzenia i poród w tym szpitalu. Jak będzie mi dane rodzić ponownie to tylko tam! Marmurów może tam nie ma, ale jest czyściutko i przede wszystkim atmosfera oraz opieka jest świetna.
Rodziłam w tym szpitalu w lecie. Niestety nie mogę polecić tego szpitala PLUSY: - miłe, mało ingerujące, doświadczone położne przy porodzie naturalnym; gdy jest potrzebna pomoc udzielają jej, np. proponują siadanie na piłce, podanie gazu rozweselającego, środka przeciwbólowego dożylnie, etc. Są bardzo cierpliwe (poznałam 2, bo się zmieniły). - świetna opieka neonatologiczna nad noworodkami. Gdy matka nie ma siły zajmować się dzieckiem, wezmą pod swoją opiekę na kilka godzin lub całą noc.Pracuje tam kilka niesamowicie oddanych położnych, niewątpliwie osób z powołania. - szybka decyzja o CC gdy brak postępów w II fazie porodu. MINUSY: - okropny nacisk na szybkie wstanie po CC (nie minęło 12 godzin), gdzie czułam się fatalnie (naprawdę próbowałam wiele razy, a każda kolejna położna, która przychodziła traktowała mnie jak hipochondryczkę i lenia). Jak się później okazało czułam się tak źle, gdyż miałam powikłania po cięciu. - opieka lekarska- lekarze pracują na kontraktach, a co za tym idzie nikt nie czuje się odpowiedzialny za swoje czyny, przekazuję tylko kolejnemu lekarzowi na dyżurze, aby to on podjął decyzję, a kolejny lekarz robi dokładnie to samo. Boją się podjąć decyzję.Wszyscy boją się sprzeciwić ordynatorowi. Jak ordynator każe tak będzie, mimo, że osobista opinia lekarza na dyżurze jest nie zgodna ze zdaniem ordynatora. - jak najszybsze pozbywanie się pacjenta zarówno po porodzie (2,5 doby po CC, jak również gdy trafiłam 2 dni po wyjściu ze szpitala z komplikacjami po porodzie i 3 tygodnie później gdy kolejny raz trafiłam do szpitala z powodu powikłań po nie do końca starannie wykonanym CC. Liczy się wolne łóżko dla kolejnego pacjenta. Podsumowując, jeżeli urodzisz bez komplikacji raczej będziesz zadowolona z opieki w tym szpitalu. Ja bym była ze względu na położne na porodówce i opiekę nad noworodkiem. Niestety powikłań nie da się przewidzieć.
Witam, w Międzylesiu rodziłam po raz drugi sn, mój drugi poród trwał 13 godzin, ale nie wspominam go jako traumę, rodziłam z p. Celinką,bardzo kompetentna osoba,inne położne również. Rodziłyśmy we 3 w przeciągu godziny i tu pojawia się mały problem, bo położna jest tylko jedna:( miałam bóle parte przez pół godziny, nie przebity pęcherz płodowy, dziecko 4 kg. a musiałam czekać na swoją kolej:( kiedy położna przyszła wystarczyły 2 bóle parte i było po wszystkim:) te ostatnie pół godziny wymęczyłam się okropnie. Pierwszej doby doby byłyśmy we dwie w pokoju 5 osobowym a później wszystkie łóżka były zajęte. Tragiczny jest ciągły brak ciepłej wody w tym szpitalu!(liczyłam na kąpiel w wannie podczas porodu)Lekarze mili szczególnie doktor Ewa oraz Paulina, nazwisk nie pamiętam:)pielęgniarki również bardzo pomocne. Znieczulenia brak, co do cesarek nie czekają do ostatniej chwili.OGÓLNIE POLECAM!
WITAM.9 wrzesnia ja urodzilam coreczke w miedzyleskim szpitalu.do samego porodu ja nie wiedzialam gdzie rodzic.ten szpital wybralismy przez to ze jest najblizej.opinie slyszalam rozne.wiekszosc kobiet jezeli chodzi o szpital w Miedzylesiu narzekaja na warunki.DZIEWCZYNY KOBIETY MOJE DROGIE NIE WARUNKI SA WAZNE W TYM OKRESIE DLA NAS A OPIEKA!!!!MOJ POROD NIE BYL LATWY TRWAL OKOLO 6 GODZIN ALE GDYBY NIE NORMALNE LUDSKIE PODEJSCIE LEKARZY POLOZNEJ I PIELEGNIAREK JA NIE WIEM JAK BYM TO WYTRZYMALA.PO PORODZIE Z LZAMI W OCZACH JA DZIEKOWALAM IM WSZYSTKIM ZA TO ZE POMOGLI MI URODZIC SAMEJ,ZA ICH CIERPLIWOSC,WSPOLCZUCIE I WSPARCIE.DZIECKO BYLO OWINIETE PEPOWINA WOKOL SZYI I W OGOLE BYL PROBLEM.DZIEKI BOGU I IM WSZYSTKIM URODZILAM SAMA.WIEC JA POWIEM ZE TAKIEGO DOBREGO PODEJSCIA I TAKIEJ DOBREJ OPIEKI JA W OGOLE SIE NIE SPODZIEWALAM I JUZ DAWNO NIGDZIE NIE SPOTYKALAM.I NAJWAZNIEJSZE!!NIKT NIE WSPOMINA O PRACY PIELEGNIAREK NOWORODKOWYCH,WSZYSTKIE O NICH CZEMUS ZAPOMINAJA A TO JEST TEZ BARDZO WAZNE.BO POROD PORODEM A DALEJ TAK NA PRAWDE TO NAMI I NASZYMI DZIDZIAMI TO SIE ZAJMUJA WLASCIWIE ONE,TE DOBRE CZASAMI ZMECZONE PRZEZ NAS I NASZYCH DZIECI KOBIETY ALE Z USMIECHEM NA TWARZY ZAWSZE I Z CIEPLYM I DOBRYM PODEJSCIEM DO NAS I NASZYCH NOWONARODZONYCH DZIDZIULEK.ODDZIAL NIE JEST DUZY WIEC NIE MA DUZO PACJENTEK I PIELEGNIARKI ZAJMUJA SIE NAMI I DZIECMI OD I DO.POSWIECAJA SIE CALKOWICIE.UCZA WSZYSTKIEMU.JAK PIELEGNOWAC SWOJE DZIECKO,JAK KAPAC,JAK KARMIC,JAK PRZEWIJAC.DOSLOWNIE WSZYSTKIEMU.Z REKA NA SERCU POLECAM!!!JESTEM BARDZO ZADOWOLONA.JA NA PRAWDE NIE WIEDZIALAM JAK IM DZIEKOWAC ZA TE TROSKE I CIEPLO CO MI DALY.I O WARUNKACH.MOIM ZDANIEM WARUNKI NORMALNE NIE MA LUKSUSOW ALE JEST PRZYTULNIE I CZYSTO.A TAK W OGOLE TO W TAKICH BOLACH I TAKICH MEKACH TO CZLOWIEK NA WARUNKI NIE PATRZY.LICZY SIE TYLKO OPIEKA I PODEJSCIE.JESZCZE RAZ POLECAM!!!!
W szpitalu rodziłam po raz trzeci. Było to trzecie cesarskie cięcie. Moja ostatnia cesarka była skomplikowana, ze względu bardzo rozległe zrosty po poprzednich operacjach (taka jest moja przypadłość). Po operacji zostałam objęta wyjątkowo profesjonalną opieką zarówno ze strony lekarzy, jak i pielęgniarek i położnych. Opieka neonatologiczna również bardzo dobra - zarówno pod względem lekarzy, jak i pielęgniarek. W oddziale neonatologii bardzo dobre warunki lokalowe i nowoczesny sprzęt. Jedyne co należałoby udoskonalić to warunki lokalowe na oddziale położniczym i ginekologicznym - przydałby tam się remont.