Madalińskiego 25 02-544 Warszawa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 03-01-2018
22 450 22 64; 22 4502 200
www.szpitalmadalinskiego.pl
sekretariat@szpitalmadalinskiego.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Zwoliński (od 2016), neonatologii – Beata Pawlus (od 2005), położne oddziałowe: położnictwa – Renata Nowatkiewicz (od 2015), neonatologii – Maria Granka (2004).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II
Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” ,rok oceny 2007, rok reoceny 2013.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba kontaktowa: Zofia Żurańska - Pielęgniarka Naczelna: tel. 691315132; e-mail: z.zuranska@szpitalmadalinskiego.pl; www.szpitalmadalinskiego.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Prosimy zainteresowane kobiety o kontakt telefoniczny, mailowy lub osobisty z położną oddziałową lub z pielęgniarką naczelną w celu ustalenia terminu spotkania dla pokazania oddziału i uzyskania odpowiedzi i wyjaśnień na ewentualne pytania kobiet.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: skierowanie i konsultacja lekarza kierującego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego: wyniki morfologii i układu krzepnięcia - wykonane w ciągu 24 godzin.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG, lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 9 sal jednoosobowych. Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną i napoje izotoniczne, może także jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inwersja wodna;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), a także na noc (za opłatą).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna po uiszczeniu opłaty (200 zł).
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2 godzinach od narodzin, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim odbywa się po 5 do 10 minut po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5 minut, zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji lub zostaje przewieziony na oddział noworodkowy albo jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli noworodka decyduje opiekun.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 13 jednoosobowych, 24 dwuosobowe sale oraz jedna sala więcej niż trzyosobowa, wszystkie z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym oraz po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym oraz po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka.Najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w określonych sytuacjach. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. W szpitalu działa “Bank mleka kobiecego”
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych, tj. choroba matka lub stan zdrowia dziecka.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami mate lub na korytarzu.
Opłaty
Opłata za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 400-800 zł.
| Liczba porodów | 4864 | Cesarskie cięcia | 39.00% | |||
| Nacięcia krocza | 38.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Opiekę podczas porodu miałam świetną. zaproponowano mi dogodną pozycje rodzenia, tak by odciążyć chore biodro. Jedna położna zaglądała do mnie co 5 minut, a jak już była pora rodzić, to przyszła jeszcze jedna, by mi pomóc. Niestety na sali poporodowej już tak fajnie nie było. W sali jednoosobowej umieszczono dwie pacjentki. Na tak małej przestrzeni dwie kobiety i dwoje dzieci to przesada...
Zdecydowanie polecam ten szpital!!!!! Otrzymała tam natychmiastową profesjonalną opiekę na wszystkich etapách pobytu w szpitalu: od patologii ciąży, przez salę porodową, salę operacyjną cesarkich cięć jak i oddział pooperacyjny i poporodowy. Wszystkie niezbędne czynności przebiegały sprawnie, decyzje były wydawane szybko a realizacja badań w tempie błyskawicznym. Mój przypadek polegał na tym, że w 38 tc byłam umówiona na wizytę kwalifikacyjną do cesarkiego cięcia z powodu miednicowego położenia płodu, przy jednoczesnej małej ilości wód płodowych w trakcie całej ciąży. Od momentu wejścia na zwykłą jak mi się wydawało wizytę, zostałam już w szpitalu na oddziale patologii ciąży. Lekarz przeprowadzający kwalifikacje nie zbagatelizował problemu zbyt małej ilości wód płodowych i w tempie ekspresowym uznał, że należy mnie wziąć na obserwację do szpitala i jak najszybciej wykonać cesarskie cięcie. Od razu wykonano mi pełen pakiet badań (USG, morfologia, KTG) i 2h później wylądowałam na sali porodowej oczekując na wolne miejsce do cesarkiego cięcia. Niestety miejsce nie zwolniło się i zostałąm przeniesiona na oddział patologii ciąży. Cesarkie cięcie zostało wykonane 2 dni później. Na sali operacyjnej panowała wesoła i miła atmosféra, lekarze krok po kroku objaśniali co się za chwilę będzie działo uprzedzając mnie gdybym poczuła coś dziwnego. Opiekę na sali pooperacyjnej również wspominam bardzo dobrze: położne pomagały przy pierwszym przystawieniu do piersi, zabierały malucha kiedy strasznie płakał. Tak samo na oddziale położnyczym: położne wytłumaczyły zasady laktacji i popranwego karmienia, jak pielęgnować nowrodka itp. Jeśli chodzi o warunki w szpitalu to oddział patologii ciąży to zdecydowanie wysoki standard (jak w prywatnych szpitalach!!!!), natomiast sale poporodowe – standard dobry.
Jestem bardzo zadowolona z bloku porodowego. Mieliśmy prywatną położną panią Agnieszkę Bebel - z czystym sumieniem polecam, jej spokój i doświadczenie bardzo mi pomogły. Dodatkowej pewności dodawali mi lekarze, którzy uważnie obserwowali przebieg porodu. Niestety, skończył się cięciem cesarskim, ale najważniejsze dla mnie było zdrowie maluszka. Opieka na sali pooperacyjnej świetna. Natomiast kiedy trafiłam na blok poporodowy, zaczął się koszmar. Personel zakłada chyba, że każda kobieta rodziła już przynajmniej z 10 razy, więc nie ma po co jej instruować. Czułam się zupełnie bezradna, a panie położne zgłaszały tylko kąśliwe uwagi, że nie interesuję się zdrowiem dziecka. Pani od mycia pupy dzieciakom zachowywała się jak cesarzowa, którą trzeba błagać o porady. Natomiast wszystko to uległo cudownej poprawie, kiedy przenieśliśmy się do płatnej sali rodzinnej. Te same panie z uśmiechem pytały, czy nie potrzebuję pomocy. Więc, dziewczyny, jeżeli tylko was stać - polecam salę prywatną. Generalny mój wniosek - wystarczy niewiele poprawić (szczególnie w stosunku personelu wobec pacjentek), by był to świetny szpital, gdyż lekarze są dobrze wykwalifikowani i mają wielkie doświadczenie. A to chyba najważniejsze. PS: podobno istnieje doradca laktacyjny w tym szpitalu, ale przez 6 dni pobytu nigdy go nie spotkałam.
Rodziłam w tym szpitalu w lutym 2015 r.Byl to moj drugi poród,ale pierwszy w innym szpitalu,wiec mam porównanie.Musze powiedziec szczerze,ze jestem bardzo zadowolona. Do szpitala zostalam przyjeta 9 dni po terminie. Podobno juz 7 dni po terminie trzeba sie zglosic,ale ze wzgledu na to,ze na ostatniej wizycie u swojego ginekologa lekarz powiedzial,ze jeszcze kompletnie nic sie nie zapowiada, chcialam troche poczekac,zeby nie lezec w szpitalu. Po nocy spedzonej w szpitalu (dodam,ze warunki na patologii ciazy sa swietne,opieka tez - co jakis czas ktos przychodzil i pytal jak sie czujemy, podlaczal pod ktg) rano odeszly mi wody płodowe. Zostalam przewieziona na porodowke.Tam bylam pod opieka pana połoznego Radka,ktory naprawde dobrze sie mna zajal. Po kilku godzinach od odejscia wod podlaczyl oksytocyne,po czym akcja przebiegla szybko. Po porodzie dziecko zostaje przy matce przez 2 godz, dopiero po tym czasie jest wazone, co dla mnie tez było bardzo wazne. Na oddziale neonatologii równiez fajna opieka, szczególnie Pani neonatolog Izabela Kowalska - dla mnie swietna, wszystko dokladnie tlumaczy, jak sama powiedziala jest czasem czaepliwa,ale tylko ze wzgledu na bezpieczenstwo dziecka,wiec mysle,ze to wszystko wyjasnia... ;-) Jedynym minusem na oddziale neonatologii byl pokój bez lazienki, to dosc uciazliwe,ale da sie przezyc :-) Tak wiec, ja smialo polecam ten szpital. Mam mile wspomnienia mimo bólu, o ktorym szybko sie zapomina. W poprzednim szpitalu w Starachowicach bylam zdana cala noc tylko na siebie, tutaj mąz bez zadnego problemu mogl byc ze mna caly czas,co tez nas do siebie zblizyło.
w styczniu 2011 urodziłam w tym szpitalu synka - poród był bezproblemowy, dlatego i współpraca z personelem była bezproblemowa :) ale w 2014 urodziłam martwą córeczkę - już na izbie przyjęć spotkałam się z dużym taktem lekarza robiącego usg (pan doktor zaglądał do mnie i później). dostałam jednoosobową sale na ginekologii (nie odpłatnie!) gdzie był ze mną cały czas mąż. poród był niestety naturalny, ale pani doktor była bardzo wyrozumiała i taktowna. opieka po porodzie i przed w sensie informacji co mnie czeka, jakie są procedury była bardzo dobra, taktowna i z wyczuciem. zaproponowano nam zostanie z córką sam na sam. odwiedziła mnie psycholog - nie czułam się na siłach, żeby rozmawiać ale odniosłam wrażenie, ze psycholog ma dla mnie czas. niestety opieka "medyczna" (w sensie wyjęcie cewnika po znieczuleniu, lek na uspokojenie) kulała bo musiałam się położnym przypomnieć. szpital na madalińskiego sprawdził się, niestety, w każdej sytuacji.....
To był nasz drugi poród, wcześniej żona rodziła w Trójmieście. W zasadzie nasz pobyt w szpitalu Św. Rodziny można określić jednym zdaniem: Pełny profesjonalizm. Personel kompetentny z życzliwym podejściem do pacjenta (ale też bez zbędnego certolenia się). Położne cudowne, lekarze świetni. Po prostu super.
Nie jestem wymagająca i nie rozczulam się nad sobą. Nie miałam zamówionej położnej, trafiłam do szpiitala z 5 cm rozwarcia, zaniim doostałam łóżko miałam już 7 cm. Poród odbierała położna dyżurna, która jednoczesnie odbierała drugi poród w tej samej sali. Uważam, że jak na taką sytuację opiekę miałam naprawdę dobrą, miłą i profesjonalną. Przy bólach pomagał mi mąż masując mnie. Jedyne do czego mogę się rzyczepić, to fakt, że sama musiałam przypomnieć o podaniu antybiotyku i chyba dostałam go trochę za późno. Po za tym po porodzie od razu stwierdziłam, że mogę za chwilę rodzić jeszcze raz, a ppani położna krzyczała kiedy parłam: "Jesteś stworzona do rodzenia!", w co uwierzyłam i co bradzo mi pomogło przeć:)
W 2013 urodziłam tu moje 2 dziecko. Byłam umówiona z Kasią Kuchtą (towarzyszącą mi przy I porodzie). Niestety, kiedy zaczęłam rodzić, była na urlopie, zastąpiła ją p. Ania Soszyńska (miała wtedy dyżur, więc nie płaciliśmy za indywidualną opiekę). P. Ania dbała, aby nikt nie przeszkadzał mi rodzić. Rodziłam tyle, ile moje dziecko potrzebowało. Towarzyszył mi mąż, siedzialam w wannie, na piłce, nigdy nie leżałam, nawet przy ktg. Parłam na kolanach. polożna chroniła moje krocze, miałam lekkie pęknięcie, w tym samym miejscu, małe szycie, goiło się szybciutko. Jeszcze w 2010 podczas II fazy w pokoju znajdowal się cały sztab ludzi, choć mi nie przeszkadzał, bo byłam do nich odwrócona pupą :), W 2013 nowe standardy sprawiły, że poród był kameralny, tylko p. Ania i druga położna, która przyszła podać ręcznik :) Położna obejrzała małą, pediatra przyszła dopiero po 2 h. obie ciąże miałam wysokiego ryzyka, w I krwawienia, nadciśnienie,w II cukrzyca i dodatni GBS. Mimo to porody były spokojne, bo nikt mi nie przeszkadzał, a położne dbały o nasze bezpieczeństwo. Pielęgniarki od noworodków były różne i najczęściej takie sobie. Ja nie miałam trudności w kp i od pierwszego ssania powtarzałam swoim dzieciom, że wspaniale ssą i dają sobie radę. Na 3 poród jestem już umówiona z Kasią Kuchtą, jeśli znów wypadnie jej urlop, to mam zapewnienie, że Ania Soszyńska będzie, lub jakaś p. Asia. Bo tylko one w tym szpitalu odbierają wertykalne porody. Polecam te polożne wszystkim kobietom, które są fankami aktywnych i wertykalnych porodów!
W 2010r. urodziłam synka. Była przy mnie Kasia Kuchta. Bardzo spokojna, taktowna, kładła się pode mną, by sprawdzić rozwarcie. Większość I fazy spędziłam w wannie lub zawieszona na mężu. Poród przedłużał się, ale p. Kasia szanowała moją decyzję o nie przyspieszaniu porodu. Dziecko wypierałam na kolanach. Już przed porodem wiedziałam, że mogę urodzić tylko w pozycji wertykalnej- dlatego wybrałam p. Kasię. Poród dał mi siłę, odbył się bez przyspieszaczy, znieczulaczy i nacięcia krocza. Miałam lekkie pęknięcie, zszyte, szybko się zagoiło. Synek był przy mnie cały czas. Wszystkie moje potrzeby dotyczące porodu zaspokoił mój mąż i mądra położna. Byłam z nią umówiona, ale syn zaczął się rodzić kiedy miała dyżur, więc nic nie płaciliśmy
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w tym szpitalu. Miałam planowane cesarskie cięcie - wszystko poszło bardzo sprawnie. Na sali operacyjnej był ze mną mąż. Rewelacyjna opieka w sali pooperacyjnej. Na oddziale też bardzo miłe, kompetentne i wspierające położne. Dzięki nim nie załamałam się, choć miałam poważne chwile zwątpienia i udało mi się Młodego karmić piersią. Jedyny minus to dość mała i duszna sala ( ale często sprzatana i z łazienką) zwłaszcza było to uciążliwe, gdy przychodziły do współpacjentek tłumy gości. Ale za to jest darmowe wi-fi, co można docenić leżąc godzinami z dzieckiem przy piersi :-) z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital.