Gdzie rodzić - placówka - Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
Opis placówki
A A A

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej

Cegłowska 80 01-809 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 30-11-2017
22 56 90 274; 22 56 90 279
www.bielanski.med.pl
dyrektor@bielanski.med.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Romuald Dębski (od 2004), neonatologii – Jacek Witwicki (od 2010), położne oddziałowe: położnictwa – Beata Marciniak;(od 1998), neonatologii – Małgorzata Bilińska (od 2010).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi e bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba kontaktowa: Karina Strusińska, tel. 508858043

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, skierowanie do szpitala.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał).
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, lewatywa, golenie krocza, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, opaska identyfikacyjna.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest  trakt porodowy z 4 stanowiskami oddzielonymi parawanem I żaluzjami, oraz jedna sala jednoosobowa.
Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Szpital nie podał informacji na temat częstotliwości wykonywania badań wewnętrznych.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną, ale nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to na boku na łóżku porodowym, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca nie może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, także doula.
Osoba towarzysząca może zostać w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po 30 minutach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w  kąciku noworodka w pobliżu matki; wtedy, kiedy chcą rodzice dziecka, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, może być “kangurowany” przez osobę towarzyszącą, jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje opiekun.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 2 jednoosobowe sale, 2 dwuosobowe, 3 trzyosobowe  oraz jedna więcej niż trzyosobowa sala, wszystkie z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każdy rodzic jest uczony jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka podczas obchodu. Rodzic zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie o każdej porze w ciągu dnia , w sali, w której leży matka.

Opłaty
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 101 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
2456 Cesarskie cięcia
 
57.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Joanna
26-09-2014 14:44
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

W lipcu 2014 roku urodziłam synka w tym szpitalu. Jestem bardzo zadowolona z opieki zarówno na porodówce jak i na oddziale położniczym. Nie wykupowałam żadnych dodatkowych usług, a mimo tego opiekuńczość położnych podczas porodu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła :) Po 6h od odejścia wód nie było postępu więc podano mi oksytocynę i wtedy się zaczęło po 4,5 godzinie urodziłam synka. Położne bardzo mnie wspierały, podpowiadały i próbowały mi ulżyć (nie chciałam znieczuleń farmakologicznych) były cudowne łagodne a jak było trzeba stanowcze ale bardzo miłe, zapewniły mi komfort psychiczny i czułam że rodzę godnie :) ochroniły tez moje krocze :). Na oddziale położniczym byłam z dzieckiem przez 8 dób ( miał problem z żółtaczką) poznałam wszystkie zmiany personelu medycznego i obsługowego, wszyscy uprzejmi, pomocni, super położna laktacyjna, oczywiście nie czytają w myślach ale jak o coś prosiłam to nigdy mi nie odmówiono pomocy :) Jestem bardzo zadowolona, bardziej niż porodu bałam się pobytu w szpitalu, ale nie było czego. Gorąco polecam Szpital Bielański i życzę szczęśliwego rozwiązania!!!

mmya
20-05-2014 08:34
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2007

II poród, niestety sala 2-osobowa, przedzielona parawanem, a za nim druga rodząca ze swoim mężem!!! Zero komfortu. Położna z dyżuru - przemiła, fachowa i opiekuńcza. Moja lekarz prowadząca poprowadziła cały poród do samego końca, włącznie z szyciem i łyżeczkowaniem macicy pod narkozą (nie odkleiło się całe łożysko). Po porodzie dobry standard sal i łazienek. Obsługa ok.

mmya
20-05-2014 08:29
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2005

Opieka okołoporodowa dobra, personel nie pozostawiał mnie samej sobie. Z przypadku trafiłam do pojedyńczej sali porodowej, mogła byc ze mną osoba towarzysząca (jeszcze wtedy bez dodatkowych opłat). Niezbyt przyjemne nacięcie krocza. Poza tym wszystko bez komplikacji. Po porodzie w 3 -os sali z lazienką. Personel ok.

shelly24
20-05-2014 07:51
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w maju 2014. Na sali porodowej spędziłam 14 godz leżąc pod KTG bez wód płodowych i akcji skurczowej. Panie położne z małym zainteresowaniem sprawdzały mój oraz dziecka stan. Na oddziale położnicznym zero opieki oraz jakiegokolwiek zainteresowania ze strony położnych jak i pielęgniarek noworodkowych. Jedynie rano przychodziła wszystko wiedząca pani laktacyjna. Co do opieki lekarskiej jestem jak najbardziej zadowolona o tyle opieka ze strony innego personelu jedna wielka tragedia. Nie polecam!

Satire
16-05-2014 13:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w lutym 2014. Jestem zadowolona z opieki położnej,która była przy porodzie i lekarzy,którzy wtedy pełnili dyżur. Niestety opieka na oddziale jest tragiczna. Panie łaskę robią,że chcesz dziecko na chwilę zostawić by się umyć. No i jest terror laktacyjny. Każda pani położna dotyka Twoich piersi i wysnuwa swoją teorię.Masz problem z pokarmem,to musisz się prosić by panie Ci dziecko dokarmiły. Pani położna laktacyjna chodzi i tylko się mądrzy,a nic nie pokaże. Wyjątkowo nieuprzejma pani,która jest bardzo arogancka. W tym szpitalu mogłabym jeszcze raz rodzić,ale pod warunkiem,że wszłabym tego samego dnia do domu. Plusy: opieka podczas porodu, opieka w sali pooperacyjnej, opieka pediatryczna Minusy: pobyt na oddziale, położna laktacyjna ( dzięki tej pani już nie karmię piersią).

Kasia
15-04-2014 17:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam niedawno wiec mam nadzieje że będzie to dobra opinia a właściwie przestroga. Jeśli możecie nie jedźcie tam. Miałam wskazania do cesarki nadciśnienie, cukrzyca, byłam 3 dni po terminie. Przyjeli mnie na patologię przeleżałam do niedzieli, zabrali mnie na blok na obserwację tętna płodu bo były spadki. Przeleżałam całą noc, mając skurcze których nie czułam. O 6 rano w poniedziałek Pani Doktor skierowała mnie na USG żeby zbadać przepływy. Na usg czułam się jak intruz który śmie zajmować im cenne miejsca na porodówce. Postanowili że będą indukować poród oksytocyną- mimo wcześniejszych prób i braku reakcji ze strony organizmu oraz faktu że dziecko jest " wysoko". Po 5 h godzinach stwierdzili że przebiją mi przęcherz, potem błagałam o znieczulenie oczywiście nie dostałam bo najpierw za małe a potem za duże rozwarcie. Dziecko miało najpierw spadek do 40 uderzeń, potem dwa zatrzymania serca jedno po drugim. Anastezjolog wbijał mi się w plecy jak miałam skurcz nic. Dziecko urodziło się niedotlenione z 7 punktami. A mały przez cała ciąże był zdrowy. Po 12 h trafiłam na położnictwo obolała nie wiedząc jak zająć się dzieckiem ( 1- wsza ciążą), przyszła położna powiedziała tak masz karmić nic nie pokazała bo stwierdziła że rano przyjdzie położna laktacyjna. Nikt mi niczego nie pokazał, toaletka wieczorem- żart. Przetarcie dziecka chusteczkami zmiana pieluchy, bardzo nie delikatne mycie pępka ( dziecku koleżanki obok urwano pępek). Naszczęście jesteśmy już w domu i wszytsko jest ok, ale skutecznie zniechęcono mnie do kolejnych dzieci.

Mira
26-03-2014 19:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

serdecznie polecam szpital, opieka podczas porodu świetna, położna podpowiadała mi różne rozwiązania między innymi skakałam na piłce, mąż towarzyszył mi cały czas, rodziłam w nocy, synka dostałam na brzuszek, kontakt skóra do skóry, leżeliśmy na porodówce razem jeszcze ponad godzinę, na salę poporodową codziennie przychodziła doradca laktacyjny, pielęgniarki ze świetnym podejściem, lekarze uprzejmi, interesujący się stanem moim i dziecka

Grzanka
31-01-2014 16:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Leżałam pięć dni przed porodem na oddziale patologii ciąży i choć oczywiście nie chciałabym tam wracać, to bardzo miło wspominam ten czas. Cicho, spokojnie, czyściutko. Kontakt z położonymi bez zarzutu - wszyscy bardzo sympatyczni. To samo jeśli chodzi o salę porodową, poród i opiekę w trakcie. Miałam swobodny dostęp do prysznica, dużo siedziałam na piłce, położna zafundowała mi nawet krótki masaż pleców i nauczyła jak prawidłowo oddychać. Wszystko z uśmiechem na ustach. Przy samym porodzie były obecne studentki, na co wyraziłam zgodę. Co innego po porodzie. Salę wspominam źle, ale to może dlatego, że łóżko miałam przy drzwiach wejściowych i toalecie. Łazienka koszmarna! Zacieki na suficie, grzyb pod prysznicem, słuchawka od prysznica wisząca na kranie, bo uchwyt urwany itd.. Jak się po porodzie chodzi co pół godziny zmienić podkład, jest to bardzo niekomfortowe. Z personelem też różnie. Pielęgniarki od dzieciaków były przesympatyczne. Te, które zajmowały się mamami - straszne. Miałam nacinane krocze i obchodów nie wspominam miło. Pielęgniarka laktacyjna, jak jej pokazałam sutki, które dziecko wyssało tak, że były czarne, powiedziała tylko, że źle przystawiam i że mała musi głębiej chwytać, po czym wyszła z sali... Ogólnie za sam poród wielkie brawa dla placówki. Następnym razem też będę chciała tam rodzić, a te dwa dni po można spokojnie zacisnąć zęby, bo i tak większość uwagi skupia się na dziecku :) Na marginesie. Ciążę prowadziłam w przychodni przyszpitalnej, którą też polecam. Jedynym minusem jest bałagan w kolejce do lekarza. Położne mają tam swój własny system przyjęć, więc nikt nie wchodzi o tej godzinie, na którą był umówiony!

joanna1993
29-01-2014 19:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

powiem tak trafiłam na izbę przyjęć 21 stycznia z bólam a urodziłam 22 stycznia wszystko przebiegało dobrze dopóki nie odeszły mi wody wtedy zacząl sie mój horror dostałam silnych partych skurczy o godzinie 10 rano trafiłam na porodówkę ,lekarze zapewniali mnie ze główka schodzi do dołu i mam byc cierpliwa ale ile mozna? zaproponowali mi ciepłą kąpiel zgodziłam się jeśli miało pomóc,ale pech chciał że nie było ciepłej wody... usiadłam na podłodze wypięta z bólu o godzinie 21.20 okazało się że dziecko leży w poprzeg inie da rady urodzic siłami natury..tylko pytam czemu zwlekano tak długo? zabrali mnie na sale operacyjną wykonali zabieg cesarskiego cięcia.Dzicko nie oddychało dopiero po resuscytacji zaczął oddychać samodzielnie dostał potem zaraził się jakaś bakteria.. i dlatego musielismy zostac w szpitalu dłuższy czas.Początkowo nie miałam pokarmu by móc karmic syna.. z dokarmianiem przez siostry od noworodków z początku nie było problemu potem zaczeły odmawiac ... odmówiły równiez pomocy kiedy dziecko płakało bez ustanku stwierdziły że skoro w brzuchu był grzeczny to teraz musi pokazać swoje oblicze... tak więc wolałabym rodzic na ulicy!! odradzam !!!

AnRem
23-01-2014 13:27
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Bez łapówki nie ma sensu się tam zgłaszać. Jestem po operacji guza który zaatakował przysadkę. Bielański był jedyną opcją ze względu na dostępność wielu specjalizacji w razie potrzeby. Prywatnie też byłam prowadzona przez lek.z tego szpitala. Zlekceważył szeroką przepuklinę. Podczas porodu straciłam czucie w nodze i plecach. Krzyczała położna że chcę zabić dziecko i robię to specjalnie. Całą noc nie dopuściła lekarza. Obchód o 6 rano uratował życie mojego dziecka przez cc. Poporodowa sala? Jak bydło - duszno, tłoczno, arogancko, zimno. Nie wolno o nic spytać ani nic potrzebować. Szkoda słów.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!