26 Marca 51 44-300 Wodzisław Śląski Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 18-04-2017
32 459 19 64
www.zoz.wodzislaw.pl
ginekologia@zoz.wodzislaw.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Wojciech Kluszczyk (od 2014), neonatologii – Mengesha Guma (od 2007), położne oddziałowe: położnictwa – Wiesława Myśliwiec (od 2015), neonatologii – Urszula Radecka (od 2012).
Stopień referencyjności oddziału położniczego – I.
Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego – II.
Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2014.
Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi i nie współpracuje z żadną szkołą rodzenia.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu oraz plan porodu. Dodatkowo następujące wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, lewatywa, golenie krocza oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta. Założenie wenflonu zależy od decyzji personelu.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 4 sale jednoosobowe. Szpital nie udostępnia sprzętów ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu (pacjentka leży na łóżku porodowym). Szpital nie podał informacji o częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego. W trakcie porodu rodząca nie może jeść, ale może pić wodę.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel lub prysznic;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Szpital nie podał informacji o dostępności znieczulenia dolędźwiowego.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Równocześnie szpital deklaruje, że doula może towarzyszyć rodzącej tylko w przypadku, gdy kobieta jest sama. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po porodzie drogami natury odbywa się gdy tylko pozwala na to sytuacja. W trakcie szycia krocza noworodek w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierany od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego dziecka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2 godzinach, osoba bliska może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się po 31-120 minutach natomiast po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią takiego dziecka odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka ma zawsze miejsce w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym znajdują się wyłącznie sale bez łazienek: 1 dwuosobowa, 2 trzyosobowe oraz trzy z większą ilością łóżek. Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Matkom po cesarskim cięciu dzieci są zabierane na noc. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury oraz 4 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Jeden z opiekunów jest zawsze obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę rodziców, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz z powodu wskazań medycznych takich, jak zaburzenia laktacji lub zakaz karmienia ze względu na stan zdrowia matki. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godzinach 13-18 w sali, w której przebywa matka.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 580 | Cesarskie cięcia | 48.00% | |||
| Nacięcia krocza | 73.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Witam, niestety ja nie jestem zadowolona z tego szpitala... Zgodę na nacięcie krocza musiała podpisać pod przymusem, nie pozwolono mi wybrać pozycji rodzenia, a bardzo mi na tym zależało. Był to mój drugi poród, więc wiedziałam czego się spodziewać. Położna nie zamykała drzwi do sali, w której rodziłam, a na obchodzie po porodzie kazano nam się rozebrać i rozchylić nogi przy wszystkich, normalnie na sali przy innych pacjentkach. I gdzie tu intymność?! Jeśli komuś to nie przeszkadza.... to ogólnie warunki dobre, jedzenie smaczne.
Witam! Rodziłam w tym szpitalu córkę przez cesarskie cięcie w lutym 2013 i jestem bardzo zadowolona. Ciąża prowadzona była na nfz przez lekarza niepracującego w szpitalu, otrzymałam skierowanie do CC, z którym zgłosiłam się na oddział w wyznaczonym przez prowadzącego lekarza dniu. Zostałam bez problemu przyjęta i następnego dnia wykonano cesarkę. Personel bardzo uprzejmy, szpital czysty. Córeczkę pokazano mi od razu po wyjęciu, tatuś czekał na nią w kąciku noworodkowym, gdzie była ważona i mierzona. Jeszcze w trakcie zszywania mojego brzucha przywieziono mi córeczkę, która cały czas była obok mnie. Bardzo dobra opieka poporodowa, gdy coś bolało, podawali leki przeciwbólowe. Wspaniałe pielęgniarki noworodkowe przystawiły mi dzidzię do piersi 2 godzinki po cięciu, gdy jeszcze nie umiałam się podnieść i trzymały ją,by mi pomóc. Nauczyły mnie karmić, pomagały w przystawianiu wszystkim mamom z mojej sali. Dzidziusia dostałam "na stałe" do sali, gdy czułam się już dobrze, wcześniej siostry opiekowały się córeczką i przynosiły, gdy tylko chciałam. Co mi się podoba - ograniczony czas odwiedzin, pojedyncze odwiedziny, czyli brak denerwujących i krępujących tłumów gapiów - ciotek, babć i koleżanek - obcych ludzi, przy których musisz wstawać, gdy coś leje ci się po nogach - nie czarujmy się. Dziadki naoglądają się wnuka w domu. Bardzo dobre jedzenie.
Witam ponownie;)Tak jak obiecałam wcześniej wróciłam do szpitala w Wodzisławiu na porodówke z drugą córcią;) Kochane przyszłe Mamusie jak rodzić to tylko w Wodzisławiu;)Szpital czyściutki,jedzenie smaczne,świetna opieka.Wybierając szpital z pierwszą ciążą pojechałam w ciemno i drugi raz sie nie zawiodłam.Pozdrawiam cały Personel Szpitala w Wodzisławiu Śląskim;)
Polecam ten szpital, głównie ze względu na rewelacyjnych ludzi pracujących w nim. Pomoc i wsparcie położnych w czasie porodu, super opieka dla mam i dzieci potem. Miałam problemy z przystawieniem dziecka do piersi, ale z pomocą położnych w ciągu 3 dni opanowaliśmy tą sztukę ;) Po porodzie dziecko większość czasu było ze mną, ale gdy byłam zmęczona mogłam zostawić synka na oddziale noworodkowym. Jedzenie ok, nie potrzebowałam mieć donaszanych obiadów z domu. Odwiedziny od 13-18, 1 osoba, ale przymykano oko na większa ilość gości. Sale, łazienki w porządku. Warto tez polecić szkole rodzenia w Olzie (zajęcia są tez w Wodzisławiu) w której zajęcia prowadzą położne z tego szpitala - my byliśmy bardzo zadowoleni.
witam serdecznie;) pacjentką szpitala w Wodzisławiu byłam w 2009r. najpierw kilka razy na podtrzymaniu już od 7tg ciąży aż do porodu,szybka decyzja o cc uratowała mnie i moją córkę,druga córa urodzi się w czerwcu tego roku i już od samego początku ciąży wiem że wróce do szpitala w Wodzisławiu ;) ps.3godz.odwiedzin wystarczą i 1 os przy łóżku,a tak miałybyśmy nad głową babcie,ciotki,dziadków z 10os nad łóżkiem i to na okrągło-to dopiero by było;)
Rodziłam tu w kwietniu 2013 przez cc. Zaznaczę, że lekarz, u którego prowadziłam ciążę nie pracuje w tym szpitalu. Do szpitala zgłosiłam się rano ze skierowaniem na cc w ręce. Ordynator po badaniu uznał bez problemu moje skierowanie, po badaniu stwierdził, że skoro jesteśmy gotowi to nie ma na co czekać. 4 godziny od przyjęcia do szpitala moje dzieciątko było na świecie, całe i zdrowe. Podczas przygotowywania do cc cały czas mógł być ze mną mąż. Podczas samego cc czekał tuż za otwartymi drzwiami, słyszał zatem pierwszy krzyk swojego malucha i zaraz potem mógł go zobaczyć. Wszystko poszło sprawnie, miło i bez problemów. Na opiekę poporodową kompletnie nie mogę narzekać. Położne zarówno z oddziału położniczego jak i neonatologicznego bez zarzutu: miłe, pomocne, wyrozumiałe. Naprawdę super kobiety. Szpital promuje karmienie piersią, więc położne mocno pomagały w nauce przystawiania malucha do piersi. Nie miała znaczenia pora dnia czy nocy. Rozumiały także, że matka może być zmęczona i same często proponowały zajęcie się maluszkiem, zwłaszcza w nocy. Położne z położniczego również bardzo fajne. Nie miałam przy nich ani razu wrażenia skrępowania. Pomagały, przychodziły na każde zawołanie, cierpliwie odpowiadały na wszelkie pytania. W przypadku żadnej z położnych nie miałam wrażenia, że pracuje tam bo musi. Co do odwiedzin faktycznie tylko 3 godziny dziennie, ale to nieprawda, że tylko po jednej osobie wpuszczają. Dziadkowie spokojnie mogą wejść razem. A jeśli ktoś ma potrzebę się z mężem np. poza godzinami odwiedzin to wystarczy zapytać lekarza dyżurującego. Nie zauważyłam by był z tym problem. Na opiekę lekarską też narzekać nie mogę, bo i pod tym względem było wszystko ok. Zatem wodzisławski szpital polecam z całego serca. Ja się nie zawiodłam a wręcz przeciwnie. Jestem bardzo bardzo zadowolona. To był mój drugi poród, Pierwszego, w innym szpitalu, nie wspominam tak dobrze.
Odnosząc się do opisu szpitala: Nikt nie zaproponował, ani nie miałam żadnej informacji iż mogę skorzystać z masażu itp., 2.Mąż chciał być przy porodzie i był ze mną cały czas na sali, lecz gdy okazało się, że będzie cesarka odmówiono mu bycia przy mnie na sali, 3. Po cesarce pokazano mi tylko pupę noworodka, nie było żadnego kontaktu skóra do skóry, choć może przy cesarka tak jest, Była dziewczyna, która 3 dni płakała i nikt nie zaproponował psychologa, wszyscy tylko mówili, że tak bywa (miała problem z karmieniem) Podsumowując: na porodówce lekarz i położna przychodzą co jakiś czas sprawdzić zapis KTG oraz postęp porodu, pozostały czas jesteś sama (lub z partnerem co jest baaaardzo pomocne i to się chwali), co akurat mi odpowiadało, podczas CC partner nie może być z tobą na sali, za to zaraz po porodzie jest mu pokazywany noworodek i mogą spędzić razem tych kilka pierwszych, cudownych chwil. Po porodzie trafia się na położnictwo, gdzie (i tu piszę jako kobieta po CC, bo nie wiem jakie odczucia mają kobiety rodzące SN) plusem jest to, iż CC mają swoją salę i położną, która się nimi zajmuje, łóżka z regulowanymi podparciami i wysokością co bardzo pomaga przy pionizacji. Tak jak wspomniałam wyżej, ciężko opiekować się maluszkiem, gdy podbrzusze boli,a na pomoc nie ma co liczyć (są tylko 2 położne, które wywiązują się ze sowich obowiązków, noce z nimi to był luksus), pomoc w przystawianiu wygląda tak, że kładą noworodka, ściskają brodawkę i wpychają maluchowi do buzi po czym wychodzą. Maluch brodawkę puści, ty nie potrafisz przystawić, wołasz położną i słyszysz "to się trzeba nauczyć!". Odwiedziny tylko 3 godziny dziennie po 1! osobie, czyli nie ma możliwości, żeby oboje dziadków weszło (pomimo tego, że na sali możesz być sama bez innej pacjentki).