Gdzie rodzić - placówka - Szpital Powiatowy w Wołominie
Opis placówki
A A A

Szpital Powiatowy w Wołominie

Gdyńska 1/3 05-200 Wołomin Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 13-11-2017
22 76 33 151
www.szpitalwolomin.pl
sekretariat@szpitalwolomin.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Ryszard Stańczak (od 2001) neonatologii – Elżbieta Kołodziejczak (od 2010). Położne oddziałowe: położnictwa – Elżbieta Gryczka (od 2009), neonatologii – Grażyna Powierża (od 2012).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny: 1998, rok reoceny: 2011.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Małgorzata Rytel-Siłka, tel.: 22 7633137, e-mail: sekretariat@szpitalwolomin.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - czas Protrombinowy Fibrynogen
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.

Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG, posiewy w zależności od wskazań badania, które nie były wykonywane w ciąży, a zgodne z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2009-2012.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 4 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć oraz z lekarzem i  położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co regularnie. Rodząca może pić wodę niegazowaną, ale nie może jeść w trakcie porodu.

Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe, inne.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.

Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej lub w pozycji siedzącej.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), a także może zostać w oddziale położniczym na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna. Szpital oferuje możliwość kangurowania noworodka przez bliską osobę.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach po narodzinach. 
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą i jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 4 jednoosobowe sale z łazienkami, 1 jednoosobowa sala bez łazienki, 5 dwuosobowych sal bez łazienek i 6 trzyosobowych sal bez łazienek.
Matki po porodzie fizjologicznym i matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę i zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) lub ze wskazań medycznych takich jak choroba matki (gruźlica czynna lub HIV), przyjmowanie przez matkę leków, które są przeciwwskazaniem do karmienia piersią, brak pokarmu u matki.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.

Opłaty
Opłata za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 150zł za dobę.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 41 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1533 Cesarskie cięcia
 
44.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Monika.Kostrzewa
17-08-2019 19:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Trafiłam do tego szpitala odsyłana po całej Warszawie z powodu braku miejsc na patologii ciąży. Zostałam przyjęta bez problemu. Ciąża 10 dni po terminie. Zostałam przyjęta bez problemu, następnego dnia poród był wywoływany. Najpierw balonik, potem oxytocyna. Poród z powikłaniami - peknieta szyjka macicy, sklepienie pochwy i krocze. Szycie 2h w końcu pod narkozą. Sam poród, jak i opiekę po oceniam bardzo wysoko. Wspaniały personel, bardzo zaangażowany i zainteresowany. Po porodzie miałam przetaczaną krew przez niską hemoglobinę. Duże wsparcie w laktacji. Sympatyczne położne zawsze chętne do pomocy. Pielęgniarki neonatologiczne także. Niestety pokoje kiepskie, mało łazienek i jedzenie fatalne. Mimo wszystko uważam, że ten szpital to był wspaniały wybór i jeśli miałabym jeszcze rodzić to tylko tam!

Agnieszka
26-06-2019 19:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Bardzo polecam odział położniczy w Wołominie, rodziłam tam w grudniu swoje pierwsze dziecko. Atmosfera i ludzie z którymi miałam przyjemność przechodzić ten ważny i trudny dzień była niesamowita. Zawsze bardzo bałam się porodu, dzięki cudownym położonym i sympatycznym lekarzom było to pozytywne doświadczenie.Polożna p.Krystna Przybyła, która była przy mnie przez 90% poród oraz p.Aleksndrze Piwek za "mama przyj",to słowo dawało mi kopa ???? BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ ???? Podziękowania również dla dr Andrzeja Gołąbka oraz dr Jarosława Kopko???? Muszę jeszcze wspomnieć że skorzystałam z bezpłatnego w tym szpitalu zzo za którego sprawne założenie i podanie dziękuję Panu anestezjologowi????młody przesympatyczny lekarz, niestety nie pamiętam nazwiska.Wszyskim jeszcze raz bardzo dziękuję! Z czystym sumieniem polecam to miejsce ????Mam nadzieję do zobaczenia ???? Pozdrawiam serdecznie Agnieszka mama Helenki ????

Dominika
03-05-2019 12:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Od samego początku ciąży mówiłam, że na pewno nie będę rodzić w tym szpitalu, miałam upatrzone dwa szpitale w Warszawie, jednak im bliżej było porodu zmieniłam zdanie. Szpital w Wołominie jest blisko mojego miejsca zamieszkania, więc w razie potrzeby 10 minut i jestem. Urodziłam tydzień po terminie, przez ten czas jeździłam na zapisy ktg co drugi dzień. Były dni, że musiałam długo czekać, ale też takie, gdzie praktycznie nie było kolejek. Personel miły, sympatyczny przez ten czas. Tydzień po terminie zdecydowano, że mam przyjechać wieczorem i będą wywoływać poród. Zostałam zatrzymana na noc, założono mi cewnik Foleya, przez pewien czas byłam też podłączona do ktg. Dostałam informację, że rano jeśli będą miejsca na porodówce, dostanę oksytocynę i zobaczymy co będzie. Na szczęście rano informacja, że sale na porodówce wolne (są 4 jednoosobowe,cały trakt porodowy po generalnym remoncie). Rodziłam w sali słonecznej, mąż był obecny przez cał czas, odcinał pępowinę. Na sali wyciągnięto mi cewnik, przebito pechęrz płodowy i podano oksytocynę. Cały poród trwał 2 godziny, nie zdążyłam nawet pomyśleć o znieczuleniu, Lekarze byli w szoku, że tak szybko poszło. Nacięto mi krocze. Przez cały poród byłam doglądana, personel miły, sympatyczny. Sam poród wspominam bardzo dobrze. Gorzej z opieką po.Trafłam do sali 2 osobowej, bez łazienki. Zmiana nocna masakra, niemila, jak potrzebujesz pomocy to pretensja, ze się przeszkadza. Ogólnie nikt nic nie mówi, jak się nie spytasz to się nie dowiesz co i jak z dzieckiem. Pomoc laktacyjna porażka, brak wsparcia. Chcialam jak najszybciej wyjść do domu. Z kolei znajoma, która rodzila tydzień wcześniej nie ma nic do zarzucenia. Zależy na kogo trafisz z personelu.

Anna S
23-03-2019 08:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Rodzilam w maju 2018r. Porod wspominam dobrze. Bardzo dobra opieka poloznej. Zastepca ordynatora akurat byl na zmianie, bardzo zainteresowany. Na kazdym etapie informowal mnie co bedzie robione. Mialam porod naturalny, wywolywany. Rodzilam w sumie 3,5 h. Krocze mialam naciete ale szybko sie zagoilo wszystko. Gdybym miala rodzic jeszcze raz to tez bym wybrala ten szpital.

Michalina
22-12-2018 20:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Szpital masakra, nie polecam! Zostalam tu odwieziona z Warszawy z powodu braku miejsc. Zaawansowana ciaza, ale nie do porodu, probkemy watrobowe wiec na patologii ciazy. Ogolnie tumiwisizm lekarzy, haos, brak wsparcia. Konkrety: - panie pielegniarki/polozne mowia o tobie (np wolajac po odebranie posilku) per "watroba!", "Cukrzyca!", "Skrocona szyjka, obiad prosze zabrac!" - na wyniki badan (prawda, nie wszystkie, ale czesc) czeka sie do 7 dni (podvzas gdy normalnie ma sie je w kilka godzin) bo szpital wysyla probki do... Gdanska, taka ma podpisana umowe. Praktyka ogolna jest taka, ze moga pobrac druga probke krwi i rodzina dwie ulice dalej prywatnie za kase robi badanie w 3h i przywozi na oddzial. - lekarze zwalaja odpowiedzialnosc jeden na drugiego, teksty na obchodzie 'ja to nic nie poradze, niech pani pyta kolege wieczorem'. Nie podejmuja konstruktywnych dzialan, ogolne wrazenie braku jakiegokolwiek planu leczenia, nikt niczego nie wie. Lekarze zmieniaja sie kilka razy dziennie, nie przekazuja sobie informacji. - Haos z lekami. Gdy bylam przyjmowana lekarka powiedziala, ze mam przyniesc swoje leki, gdy zoataly przywiezione pielegniarka rzucila jrdnym okiem na pudelka i kazala brac jak w domu, po jakims czasie jednak cos zaczely mi dawac, dopiero po moich pytaniach i prosbach o wyjasnienie okazalo sie, ze bralam podwojna dawke lekow, dawaly to samo co kazaly brac ze swoich. - No i wisienek na torcie dr Zdun, gdy maz przyniusl badania, chcielismy je pokazac lekarzowi. Gdy zapukalismy do pokoju lekarskiego (byla16.00-srodek dnia) dr z glosnym "ja pierdziele..." zwlokl sie z kanapy i powiedzial, ze nie bedzie ogladal zadnych wynikow bo teraz spi i zatrzasna nam drzwi przed nosem i zamknal na klucz. Po kilku godz spania ubral sie i wyszedl z "pracy" + Jedyne dwie panie, ktore potraktowaly nas serio, wytlumaczyly, pocieszyly, podjely konkretne kroki i decyzje to dr Orzechowska i Dr Sanocka. Ucieklam na wlasne rzadanie.

Clarice
06-11-2018 12:34
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Zdecydowanie nie polecam ! Poród wywolywany. Najpierw maszerowanie z cewnikiem foleya pół nocy potem na drugi dzień dostałam się z trudem na porodówkę (oczywiście nie było miejsc) I podłączono mnie pod oksytocynę. Puki byłam na niej to dawałam sobie radę, skurcze były do przeżycia, nasilały się stopniowo. Niestety w między czasie cały czas we mnie ,,gmerały,, było to bardzo bolesne, wręcz uważam że był to masaż szyjki... Oczywiście bez mojej zgody! No i tu zaczyna się horror gdyż bez mojej wiedzy i zgody został mi przecięty pęcherz płodowy !.. na moje pytanie- Co Pani doktor robi ? Usłyszałam z sarkazmem że jak się mówi A to się mówi B, że to indukcja porodu przecież! Ból potworny, skurcze nie do wytrzymania. Ciągle masaże podczas skurczów!!! Mimo prawie pełnego rozwarcia dziecko stanęło w kanale, zaczęło się przyduszac! Zdecydowano o CC. Zneczulono mnie ogolnie. Dziecko 7 w skali apgar,sine plecy i brak odruchu ssania! Na koniec dodam że dokumenty dotyczące zabiegów wobec dziecka przyniesiono mi podczas porodu + to że drzwi od sali były w kółko otwarte i jedyną osobą która dbają o moją prywatność był mój mąż + nie zwracały uwagi na mojego męża i wszystkie czynności wykonywały przy nim! Swietnie wykorzystano moje zmęczenie i stres!Nigdy więcej!!

Edyta
19-10-2018 14:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Szpital straszny!!! Jestem wściekła, że tu rodzilam. Na pewno bede pisac skarge. Jedyny plus to ładne sake porodowe. Reszta to tragedia. Poród mój byl z powikłaniami. Żadnych badań mi nie zrobili. Syn dostał 8 pkt i całe szczęście jest z nami i nie ma większych problemów zdrowotnych. Ja z powikłaniami po porodzie ponad miesiąc dochodzilam do siebie. Pomogli mi PRYWATNI lekarze, bo w szpitalu nie dostałam żadnej opieki. Nikt się mną nie zajął. Skandal ze pomylili badania i dostalam innej pacjetki. Dopiero moj maz sie zorientował. Moja historia jest bardzo długa i moglabym wyliczać mnóstwo zaniedbań. Opieka i pomoc nad noworodkami żadna. Nawet gorzej niż żadna, bo okropne położne tam (w większości) pracują. NAJGORSZY SZPITAL. BRÓD, SYF I ZERO POMOCY. Jeżeli są problemy to wysyłają do lekarzy !!! u których byla prowadzona ciąża = po porodzie kobieta z komplikacjami to nie ich problem.

Katarzyna W.
16-10-2018 11:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Czułam się jak w prywatnym szpitalu. Piękne sale porodowe. Istnieje możliwość wynajęcia komfortowej sali poporodowej z prywatną łazienką, gdzie przez całą dobę może przebywać tata dziecka. Zmiana nocna na sali porodowej nam nie dopisała - dostałam reprymendę, że położna musi mnie odpinać od ktg bo potrzebowałam chodzić do toalety, zmiana poranna i położna przyjmująca poród była już cudowna. Otrzymałam znieczulenie zo bez żadnych problemów. W szpitalu spędziłam tydzień na 2 tygodnie przed porodem, poznałam więc większość lekarzy, każdy jeden był przemiły, a Panie Doktor wybitne- delikatne i pomocne. Nie podejrzewałabym, że państwowym szpitalu można się spotkać z takimi lekarzami. Mam kilka uwag. Praktycznie przez cały czas byłam podpięta pod ktg, co utrudniało normalne funkcjonowanie. Rozumiem jednak, że chodziło o bezpieczeństwo mojego dziecka. Problemem było dla mnie podejście do karmienia piersią - choćby nie wiem co, masz karmić. Ja pokarmu nie miałam i już w tej kwestii nie otrzymałam wsparcia. Ból przy karmieniu był nie do zniesienia i jak przyznałam się, że nie dam rady, to słyszałam tylko "przystawiaj, pokarm się pojawi". Z płaczącym dzieckiem to był koszmar. W nocy poszłam do dyżurki prosić o dokarmienie dziecka, usłyszałam, że mają zakaz. Jednak położna się zlitowała nade mną, przyszła, dokarmiła, pokazała jak to robić. Miałam się nie chwalić, że to zrobiła. Mimo zakazu, zdecydowaliśmy się dokarmiać dziecko na własną rękę, kryjąc się przed personelem. Wkoło była taka atmosfera, że bałam się przyznać, że nie udaje mi się karmić bo nie chciałam być do tego zmuszana. Raz trafiłam na położną, której się przyznałam, że jest taka historia i ona poprosiła lekarza, żeby zapisał w karcie, że mogę dokarmiać. Będę jej wdzięczna do końca życia. Generalnie będę polecać placówkę, bo nie jest to miejsce gdzie rodzi się na akord. Czułam realne zaangażowanie personelu przed i w trakcie porodu. Po już było mniej wesoło, stąd apel o wyrozumiałość i więcej empatii.

KasiaD
16-10-2018 08:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Rodzilam bez znieczulenia, bo akcja porodowa postepowala bardzo szybko i gdy juz chcialam znieczulenie bylo po prostu za pozno. Bardzo sympatyczne polozne na trakcie porodowym ale rowniez pozniej na oddziale poporodowym. Jedyny minus za to ze sale poporodowe moglyby miec wlasne lazienki.

Mam13
02-02-2018 00:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Zaczne od tego ze szkola rodzenia wprowadza w błąd tj. ze jest dostępne znieczulenie zewnatrzoponowe, ze po przybyciu na porod jest usg czy tez pomiwr bioder kleszczami czy tez ze ktos wogole sie przejmuje planami porodu.To wszystko nieprawda. Mialam porod wywolywany oksytocyna ze wzledu na duze ryzyko zakazenia dziecka przez cieknace wody plodowe.Lekarz tleniony blondyn po solarium w rozowym tshircie nawet sie nie przedstawil tylko wszedł do sali zbulwersowany ze zastanawiam sie nad podaniem oksytocyny.W drugiej fazie porodu kiedy okazalo sie ze nie daje rady wyprzec dziecka (4 kg) bez slowa wszedl mi na brzuch jakbym byla jakas kobyla i z calej sily naciskal na niego aby wypchnac dziecko jakby bylo jakas gumowa lalka nie zwazajac na moj krzyk i sprzeciw. Krzyk mega bolu i brak oddechu spowodowany miazdzeniem mojej klatki piesiowej przy okazji.Po kilku probach tego procederu wyproszono z sali mojego meza i oczywiście bez mojej zgody ani nawet informacji rozcieto mi krocze i wyciagnieto dziecko vacum bo juz ledwo co oddychalo.Synek byl tak roztrzesiony tym porodem ze przyznano ze podano mu srodki uspokajajace. Zaluje ze nie zglosilam calej sprawy do prokuratury ale bylam chyba w szoku pourazowym.Nie polecam tam rodzic szczegolnie pierworodka. A jak ktos tam juz trafi to nie uwarza na tego lekarza sadyste.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!