Gdzie rodzić - placówka - Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
Opis placówki
A A A

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej

Wschowska 3 64-200 Wolsztyn Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 03-08-2017
68 347 73 00
www.spzozwolsztyn.pl
sekretariat@spzozwolsztyn.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Ordynator Janusz Hawełka (od 2011), neonatologii – Ordynator Liliana Ratajczak – Grześkowiak(od 2008),  położne oddziałowe: położnictwa Położna Oddziałowa Bernadeta Knop-Hubner (od 2009), neonatologii – Pielęgniarka Oddziałowa Beata Szutta( od 2003).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego –I.

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: John Monika, tel.: 695-994-233, e-mail: misia654@wp.pl.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej. W szpitalu brak jest Położniczej Izby Przyjęć. Badania są wykonywane na Oddziale Ginekologii (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie).

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, prysznic, w niektórych salach stołki porodowe, materace, liny, prysznic, wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest często z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 20 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 240 minut przez położną, co 180 minut przez lekarza. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, lecz nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic ;
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, Fentanyl, Buscolizyna, Paracetamol.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody). Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna .

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 30 minutach do 2 godzin po narodzinach.,  noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i cesarskim cięciu najwcześniej po 11 minutach do 30 minut po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, wraca na pierś mamy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest ogółem 8 sal: 1 jednoosobowa sala z łazienka, 4 dwuosobowe sale  bez łazienek, 3 trzyosobowe sale bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Nie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną . Porad laktacyjnych udzielają położne .Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej całą dobę. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym  ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w  określonych godzinach; 13.00-14.30 jedna osoba, 14.30-18.30 2 osoby, w sali, w której matka leży lub na korytarzu. 

Opłaty
Opłat za pobyt w Sali poporodowej o podwyższonym standardzie 5 dni  w wysokości 250 zł, kolejny dzień 50 zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 11 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1038 Cesarskie cięcia
 
38.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

GosiaM
12-04-2019 11:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

W wolsztyńskim szpitalu urodziłam dwoje moich dzieci. Jedno przed remontem (2016), drugie na 'nowym' już oddziale ginekologiczno-położniczym. Co jest na plus? - mili lekarze- interesują się stanem zdrowia pacjentki/ położnicy, pan ordynator na porannym obchodzie zawsze kierował do każdej z nas jakieś dobre słowo :) - nowoczesne sale porodowe i poporodowe- z klimatyzacją i 'własnymi' łazienkami, bardzo czysto! - trafiłam na świetną położną (a napiszę, niech się wieść niesie- p. Martę Michalewicz), która stworzyła dla mnie atmosferę sprzyjającą szybkiemu i sprawnemu porodowi- to było największe i najmilsze zaskoczenie! - jak na szpital- super jedzenie- dwudaniowe obiady i skromne, ale z 'sercem' przygotowane śniadania i kolacje. - kiedy mama nie czuje się na siłach- pomoc przy opiece nad dzieckiem. Było i kilka minusów (piszę o nich, bo są to rzeczy, które można poprawić, dla mnie bardzo ważne): - brak kontaktu 'skóra do skóry' zgodnego z wytycznymi standardów opieki okołoporodowej (w przypadku obu moich porodów)- dziecko nagie kładzione jest na ciele matki dosłownie na moment, potem jest wycierane, ubierane, następnie położone matce na "piersi" zawinięte szczelnie w rożek na jakiś czas- w moim przypadku na godzinę... - zbyt szybkie przecięcie pępowiny; - przyspieszanie przez lekarzy rodzenia łożyska poprzez bolesne uciskanie brzucha (oba moje porody); - brak możliwości rodzenia inaczej niż na leżąco. To na tyle. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona i gdybym miała jeszcze raz wybierać- wróciłabym. Jest tam dobra energia.

misiaczek167
02-01-2017 21:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Jechałam tam z bardzo pozytywnym nastawieniem. Rodziłam drugie dziecko i dobrze,że miałam ze soba osobę towarzyszącą,bo cały porod sama bym musiała znosić. Położna przyszła około 3 razy na 2 minuty(przez 14.5 godziny)Zero pomocy, ulżenia w bólu i takie aroganckie podejście... Brawa dla Pań z oddziału noworodkowego, sympatyczne i pomocne. Ogólnie słabo. Zachwalają możliwość rodzenia w wodzie i znieczulenie, szkoda,ze w praktyce nikt nawet słowem o tym nie wspamniał.

Gruba Berta
14-12-2016 16:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Zależy, na kogo się trafi... Nie mam nic do lekarzy - zajęli się mną należycie. Co do położnych i oddziału noworodkowego - tu już bywało różnie... Nasluchalam się kilku chamskich tekstów, bardzo słaba pomoc przy problemach z laktacją - podejście, jakby matka chciała zaglodzic dziecko. Warunki lokalowe - bardzo nieciekawe, sale ciasne, 3 łazienki na oddział, których czystość pozostawiala wiele do życzenia.

Mary1981
05-11-2016 10:43
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Zdecydowanie nie polecam, chyba że lekarzem prowadzącym ciążę jest lekarz pracujący na oddziale. Moją ciążę prowadził lekarz spoza szpitala, więc nikt stamtąd na nas nie zarobił. Mnie pozostawiono samą na sali porodowej a był to pierwszy poród. Polożna przychodziła na tyle rzadko, że jak w końcu przyszła to rozwarcie było pełne a ja uziemiona na łóżku przez znieczulenie czego konsekwencją było lekkie niedotlenienie dziecka. Później niedowład macicy, krwotok, łyżeczkowanie i dwukrotne szycie krocza. Pielęgniarki z Oddziału Noworodkowego w większości odpychające, złośliwe, nieuprzejme. Przy próbach karmienia niecierpliwe i aroganckie. Jak w nocy poszłam wysterylizować laktator to dzieci krzyczały a one siedziały na kanapie zmęczone opieką nad nimi. Sale poporodowe wyglądają jak z lat 80, łazienki też.

ANIA123
07-03-2016 20:26
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

W tym szpitalu urodziłam swoje pierwsze dziecko. P. doktor Strąk, która mnie przyjmowała i prowadziła przez pierwszy etap porodu bardzo nieprzyjemna - rodziłam w nocy i pewnie dlatego, zresztą słyszałam o niej opinie ze jest przyjemna tylko dla swoich pacjentek. Pani Strąk nie chciała dać zgody na podłączenie kroplówki na przyspieszenie i wzmocnienie skurczy pomimo moich próśb i usilnych starań położnej -trafiłam na anielską położną - Panią Anię, która bardzo mi pomagała. Poród zakończył się cc ze względu na brak postępu - które na szczęście przeprowadził doktor Bartnik. jestem mu wdzięczna za szybką decyzje o cięciu, bo nie wiadomo czym dłuższe czekanie mogło się skończyć. opieka po porodzie super, bardzo miłe panie położne. Pomoc przy przewijaniu, przystawianiu dziecka do piersi. Pielęgniarki pokazywały jak kąpać. ze mną położna siedziała prawie pół nocy, bo mały nie umiał ssać, a ja nie umiałam go dobrze przystawć. z czystym sumieniem polecam ten szpital. Jestem wdzięczna personelowi za dobrą opiekę.

janna
27-01-2016 14:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

jestem zawiedziona. niestety trafiłam na dyżur dr Makowskiego. Zgadzam się, że poziom empatii czy sympatii pozostawia wiele do życzenia. Zauważyłam, że w tym szpitalu jednak przede wszystkim robione są cesarki. Opieka po porodzie w zależności od położnej. Bardzo fajna pani Kasia, która pracuje też w Sulechowie i w Tomyślu. Ciepła, spokojna, pomagała w trudnych chwilach. W odróżnieniu od pani Justyny L.. Słaba jest też pomoc w karmieniu. Sprzeczne porady, jeden laktator i często dzieci zabierane na lampy, badania, bez obecności mamy. Choć akurat oddział noworodków widać jest spokojniejszy. Inna aura, bardzo fajna ordynator, miłe położne. I wyremontowany. Co do warunków w salach to nie są złe, ale pokój komercyjny (płatny) nie powala (zwłaszcza łazienka). Ogólnie dużo lepszy PR niż rzeczywistość.

kinia
10-09-2015 12:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

nie polecam. poród przyjął Dr. Maciej Makowski. Bardzo niesympatyczny! Gbur! Rodziłam w nocy, popędzał mnie przy parciu i mówił, że nie ma dla mnie całej nocy, chce sobie jeszcze pospać! Musiałam go prosić o znieczulenie przy zszywaniu naciętego krocza. Krocze tam nacinają każdej rodzącej, nawet jeżeli dziecko ma mniej niż 3 kg. Nawet nie starają się nie naciąć! Robią to maszynowo..

dorota
17-05-2015 23:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

położna, która pomogła przyjsc na świat mojemu dziecku była tej nocy naszym Aniołem Stróżem! ciepła, wyrozumiała i serdeczna kobieta. uniknęłam dzięki niej nacięcia, które jest tak rutynowo wykonywane w wielu szpitalach. plan porodu, który miałam ze sobą został chyba w 100% zrealizowany ("chyba", bo nie pamiętam wszystkich punktów :) panie od noworodków to serdeczne kobiety o gołębich sercach, które z uśmiechem na twarzy, cierpliwością i determinacją pomagają młodym mamą w karmieniu i opiece nad maluszkiem. dziś na wspomnienie tamtych dni przyjemne ciepło i ogrom szczęścia zalewa moje serce. dzięki życzliwości i fachowej opiece personelu szpitala w Wolsztynie, jestem dziś szczęśliwą mamą małego Jasia. dziękuje i gorąco polecam!

pat
05-03-2014 20:53
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Rodzilam tam co prawda 4 lata temu, ale wspomnienie porodu jest nadal zywe. Porod posuwal sie powoli, ostatecznie zdecydowano sie na cesarskie ciecie, aczkolwiek obecnie, po rozmowach ze znajomymi lekarzami i nie tylko, sadze, ze lekarze po prostu znudzili sie czekaniem. Na sale operacyjna musialam przejsc sama, choc ledwo moglam sie ruszac z powodu bardzo czestych skurczy. Musialam przy tym przejsc przez inna sale porodowa, w ktorej inna kobieta wlasnie zaczynala porod, nie wiem, co pomyslala, widzac mnie okrwawiona etc. Na stol operacyjny rowniez musialam sie wgramolic sama, ponaglana przez anestezjonolga, ktory krzyczal na mnie, ze za bardzo sie ruszam (przy skurczach co kilka sekund!). Synka nie moglam zobaczyc od razu po operajci, moj maz zobaczyl go przede mna, do mnei przyniesli go dopiero po kilku godzinach. Poza tym polozyli mnie do lozka w tym brudnym od krwi etc. fartuchu, a na dodatek zle podlaczyli cewnik, wiec obudzilam sie mniej wiecej w bagnie.. Jednak pielegniarka, ktora wezwalam w nocy, by sprawdzila cewnik, poniewaz czulam, ze cieknie, stwierdzila, ze wszystko jest ok. Na koniec bylam w malutkim pokoju, z 2 innymi kobietami, ale pokoj tak naprawde byl zapewne przeznaczony na 1 lozko, nie bylo czym oddychac, ani odzina nie miala gdzie usiasc. Pani neonatolog byla nieuprzejma i wszystkie 3 przez nia plakalysmy! Ogolnie: nikomu nie polecam, bylo fatalnie!

doniagg
17-11-2013 21:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

polecam

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!