Komisji Edukacji Narodowej 1 07-200 Wyszków Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 13-11-2017
29 743 76 25
www.szpital-wyszkow.com.pl
spzzoz@wp.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Jacek Czosnyka (od 2016) neonatologii – Barbara Żelazna (od 1991) Położne oddziałowe: położnictwa – Ewa Sitek (od 2002), neonatologii – Zofia Mielczarczyk (od 1991)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Bożena Roman, tel.: 509107055, e-mail: romanowa64@wp.pl, www.szpital-wyszkow.com.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego - zaświadczenie od specjalisty ze wskazaniami do cięcia cesarskiego
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG,
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 2 stanowiskami oddzielonymi parawanem i 1 sala jednoosobowa, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie i w sali jednoosobowej: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i z położną w izbie przyjęć, z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co regularnie. Rodząca może pić wodę, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca, ale w porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna. Szpital nie oferuje możliwości kangurowania noworodka przez bliską osobę.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie od 5 do 30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 11-30 minutach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy i jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 trzyosobowa sala z łazienką i 3 więcej niż trzyosobowe sale bez łazienek.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu) i zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne . Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna .
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka lub na korytarzu.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 834 | Cesarskie cięcia | 42.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Nie polecam tego szpitala. Cc było powikłane. Kilka godz. po cięciu zaczęłam uskarżać się na potworny ból . Zgłaszałam to lekarzom, ale zero reakcji. Cały dzień, noc i kolejny dzień w przeraźliwych bólach. Po południu na drugi dzień dr, wzywa chirurga na konsultację, robią rtg brzucha i okazuje się, że muszę być operowana w trybie pilnym ze względów życiowych. Miałam niedrożne jelito uciśnięte przez krwiak, który powstał podczas cc. A później słyszę od lekarzy, że gdybyśmy poczekalni jeszcze ilka godz. to albo byłaby stomia, albo zgon. Z czyjej winy?!! Ja tyle razy zgłaszałam, że coś się dzieje i byłam ignorowana. Wszystkie położne super, bardzo się mną opiekowały. Babeczki z noworodków różne.
Witam. Rodziłam tam. Nie polecam tego szpitala. Niektóre osoby z personelu są nieodpowiedzialne, uciszają rodzącą kobietę, bo przeszkadza im głośne krzyczenie z bólu. Niewyrozumiałość jest duża. Pani Sawicka bardzo niemiła i nieprzyjemna. Taka osoba nie powinna wykonywać tego zawodu! Poniżanie to jej drugie imię. Mam traumę po porodzie i nigdy już nie będę miała dzieci. BARDZO NIE POLECAM TEGO SZPITALA!
Urodziłam córeczkę przez cesarskie cięcie.chcialabym z całego serca polecić ten szpital.moze nie jest najnowszy,na pewno przydałoby się unowocześnić np.lozka ale nie to jest najważniejsze.to był moj pierwszy poród i tym samym pobyt w szpitalu. Każda z Pan była cudowna, przemiłe panie pielęgniarki które pomagały mi na sali pooperacyjnej, potem panie położne które zajmowały się dzidzia idealnie, zawsze ciepłe, po prostu wspaniałe!mialam kłopot z karmieniem piersią, każda z nich miała do mnie tyle cierpliwości, bardzo wspomogły mnie w tym ważnym procesie, nauczyły nas karmienia. Ja do tej pory jestem w szoku, wszystkie panie są tam na pewno z powołania i bardzo kochają dzieci. Kąpiel odbywała się codziennie co akurat ja popieram, gdy nie mogłam karmić na moja prośbę dokarmiały butelka, jedzenie dobre, wystarczające ilości, czysto. Jakbym miała kiedyś drugie dziecko to tylko tam, czułam się zaopiekowana i bezpieczna. Polecam szczerze!
moja opinia będzie pozytywno- negatywna. zacznę od negatywów. Położna w czasie porodu niemiła, podchodząca pod bezczelną nacięła krocze mimo co naj miej prośby o ochronę to w takim momencie że wszystko czułam aż teraz czuję jakby zardzewiałymi nożyczkami przecinała grube wykrochmalone bawełniane prześcieradło zapytana o możliwość zmiany pozycji ofuczona poinformowała mnie że W TYM SZPITALU RODZI SIĘ NA LEŻĄCO (mimo, że na szkole rodzenia wspaniałe położne zapewniały że na stojąco, na piłce i ogólnie będzie wsparcie szkoda że na żadną z nich nie trafiłam:( ) dodatkowo nie wierzyła w nasilenie skurczy machając mi przed nosem zapisem ktg że na zapisie skurczy nie ma gdy zapytała od kiedy mam skurcze co 5 min odpowiedziałam że całą noc to stwierdziła taa jasne.. podczas badania niedelikatna poród oglądała sprzątaczka szycie krocza bolesne mimo znieczulenia ale doktor szyjaca wspaniała kobieta! jeszcze następnego dnia gdy się spotkałyśmy zapytała jak się kochanie czujesz. na noworodkach dokarmianie dziecka sztucznie bez zgody mimo że miałam pokarm ale panią nie chciało się przyprowadzić dziecka mimo że było tylko dwoje argumentując że jak jest dużo dzieci to muszą dokarmiać potem dziecko darło się z bólu brzuszka cały dzień i całą noc a pani w nocy uparcie twierdziła że dziecko jest głodne a gdy przystawione do piersi za odmawiało łaskawie stwierfziła faktycznie nie jest głodne również wiele niemiłych i nieuprzejmych głównie tych starszych. pozytywnie dla wszystkich lekarzy którzy byli na dyżurach i położnych z oddziału wspaniali ludzie również modsze panie od noworodków pomocne udzielały porad przy karmieniu przewijaniu myciu lekarki neanotologiczne również na plus.
cz I W wyszkowskim szpitalu zaskakuje wszystko. Cudowne położne - wszystkie. Po przyjęciu na oddział położna, która dosłownie co "chwilę" interesowała się, co ile są skurcze, czy do wytrzymania, jak się czuję, proponowała prysznic, wspierała przy ktg, kiedy skurcze już naprawdę był bolesne. Bardzo miło, konkretnie i kompetentnie. Na porodówkę weszłam z mężem po 5 godzinach, przy rozwarciu na 6 cm i skurczach co 3 minuty. Panie omówiły z nami plan porodu, zaproponowały piłkę i gaz łagodzący. Ponieważ na piłce skurcze zaczęły się "cofać", poproszono mnie na fotel, żeby sprawdzić szyjkę i zaproponowano przebicie pęcherza, jednak nie czułam jakiegoś nacisku na to. Zgodziłam się jednak, bo bardzo nie chciałam rodzić w nocy, a było już późno, liczyłam, że to przyspieszy akcję. Urodziłam 20 minut po tym :). Mogłam wybrać sobie pozycje do rodzenia, jedna pani cały czas trzymała mnie za rękę (chyba praktykantka), cały czas położna mówiła mi co robić, jak oddychać, mąż podawał mi maskę z tlenem. Położne zachęcały do wyrażania emocji - krzyk. Ochrona krocza na plus, chociaż umówiłam się z położną na nacięcie, jeśli uzna za konieczne. Po porodzie dziecko przez kilka minut miałam na brzuchu, potem zabrano go na badania, mąż towarzyszył dziecku. Mnie przewieziono na "salę poporodową", gdzie spędziłam dwie godziny, tam też cały czas ktoś pytał, jak się czuję, czy czegoś mi potrzeba itd. po dwóch godzinach z pomocą kolejnej położnej przeszłam na salę ogólną. Co kilka godzin położna sprawdza mój stan. Dziecko pierwsza noc spędziło na sali ogólnej dla noworodków. W dzień jednak już cały czas Maluszek był ze mną, mogłam go zaprowadzić jednak, jeśli potrzebowałam wziąć prysznic itp. Warunki sanitarne - na plus, wbrew temu, co się mówi. Owszem, nie jest to nowy odział, ale czysty. Jedzenie- jak w szpitalu ;). Ubranka dla dziecka lepiej mieć swoje, chociaż szpital zapewnia po porodzie ubranka. Koszulę do porodu i strój dla osoby towarzyszącej dostaje się jednorazowe.
cz II Co jeszcze? Pielęgniarki dziecięce - jedne fajniejsze, inne mniej, ale nie ma tragedii, wszystkie bardzo ok. Zawsze znajdzie się ktoś, kogo można zapytać w razie jakichkolwiek problemów i pomogą. Podsumowując- jestem BARDZO pozytywnie zaskoczona. Polecam tę placówkę. Nie byłam pacjentką żadnego z lekarzy z Wyszkowa, jestem z zupełnie innego miasta, nikogo też tam nie znałam, a mimo to czułam się, jakbym nie była obca :). Rodziłam w maju 2015r, poród sn, wyszłam w trzeciej dobie. Synek 10 pkt, zdrowy, ja doszłam do siebie dużo szybciej niż po pierwszym porodzie, właściwie po trzech dniach czułam się już jak przed ciążą. Mam nadzieję, że poruszyłam wszystkie najważniejsze kwestie, przynajmniej mnie te interesowały, kiedy szukałam opinii o szpitalu.
Co jest wymagane do porodu i po porodzie w tym szpitalu dla matki i dziecka? Proszę o informację dotyczącą wyprawki, bo niedługo będę tam rodzić.
Rodziłam w marcu 2014 i szczerze nie polecam. Niestety dbają tam tylko o pacjentki, które prowadziły ciąże u tamtejszych lekarzy, jak ktoś przychodzi z zewnątrz pełna olewka. Poród wspominam kiepsko, z uwagi na to że dziecko było duże i owinięte (jak się później okazało) trzy razy pępowiną wokół szyi - nikt nie sprawdził nawet wyników usg które miałam ze sobą, nikt o nic nie pytał. Nie mogłam wypchnąć synka przez długi czas, chociaż bardzo się starałam. Położna niby starała się być miła ale oczywiście krzywo się patrzyła, przekonana że jestem zbyt leniwa i mało zdeterminowana, w końcu przyszła doktor L (małpa straszna) i bez pytania naskoczyła mi na brzuch (co podobno jest zakazane). Mały wyskoczył ale przyduszony, cały siny i ze złamanym obojczykiem, a położna i lekarka wielce zdziwione...na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale rodzic tam na pewno nie wrócę nigdy.
Moja opinia nie będzie doświadczeniem rodzącej w Szpitalu, ale osoby stojącej z boku, choć nie bezpośrednio uczestniczącej w pracy szpitala. Jestem studentką położnictwa i odbyłam praktyki na oddziale położniczym i noworodkowym, a za kilka dni udaję się tam ponownie, ponieważ szpital w Wyszkowie uważam za placówkę na wysokim poziomie. Porównując go z innymi placówkami, w których również miałam okazję praktykować, rodzimy szpital jest dla mnie na 1. miejscu. Główne atuty to pełen profesjonalizm i zaangażowanie personelu. Położne są kompetentne i wyrozumiałe oraz otwarte na potrzeby rodzących i ich towarzyszy. W oddziale istnieje możliwość wyboru dogodnej pozycji oraz aktywności w I okresie porodu, kiedy skurcze stają się uciążliwe i potrzebny jest ruch, co również skraca poród. Na życzenie można skorzystać z aroma- i muzykoterapii oraz piłki. Bardzo pomocny jest też gaz łagodzący dolegliwości bólowe, który również porządkuje sposób oddychania. Po porodzie tata może odciąć pępowinę, przy czym personel pilnuje intymności rodzącej i chroni krocze przed ciekawskim wzrokiem. Na minus mogę wskazać czasem krótki czas na przebywanie z dzieckiem bezpośrednio po porodzie oraz przystawianie do piersi, które z mojego punktu widzenia powinno odbywać się zaraz po przyjściu dzieciątka na świat, a w praktyce bywa różnie. Serdecznie polecam wyszkowski szpital do odbycia porodu jako miejsce, w którym ma się szansę poczuć komfortowo i niezależnie.
Rodziłam w Wigilię 2013 roku. Nie mogę powiedzieć naprawdę nic złego na personel, który się mną zajmował. Położna opanowana, spokojnie tłumaczyła mi wszystko, co po kolei będzie się działo. Nie było żadnego problemu, aby przez cały czas był przy mnie mój mąż. Tej nocy było 7 porodów, w tym 2 cesarki, a mimo to babeczki naprawdę dawały radę i podchodziły do tego profesjonalnie. Niestety po 4 godzinach zmagań na łózku, piłce itd. okazało się, że główka dalej nie chce schodzić i przenieśli mnie na cesarkę. W 15 minut było po wszystkim, mimo, iż mała była 2 razy okręcona pępowiną wokół szyi. A co później? Leki przeciwbólowe bez problemu, położne zaglądały do nas naprawdę często, zresztą pielęgniarki od noworodków też. Jedyne co to obchód kobiet taki po łebkach, ale żadna się na nic nie skarżyła. Rana zszyta ładnie i ładnie się goi. Gdybym miała rodzić jeszcze raz, to chętnie w tym samym miejscu, w znanych już kątach :) zdrowia dla mam i noworodków :*