Dąbrowskiego 20 44-240 Żory Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 18-04-2017
32 434 12 24
www.mzoz.zory.pl
szpital@mzoz.zory.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Wiesław Koper (od 1998), neonatologii – Barbara Danek (od 2014), położne oddziałowe: położnictwa – Grażyna Rogowska (od 2010), neonatologii – Ewa Baster (od 1986).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Jolanta Duda, tel.: 32 434 12 24, e-mail: szpital@mzoz.zory.pl.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu oraz plan porodu. Dodatkowo wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
Od decyzji personelu zależy zakładanie wenflonu oraz badanie USG. Lewatywa i golenie krocza na życzenie pacjentki.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich za dodatkową opłatą. Do dyspozycji rodzących są: worki sako, piłki, drabinki, materace, liny oraz prysznic.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co około 120 minut. Rodząca może jeść oraz pić wodę w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Równocześnie szpital deklaruje, że zarówno kobiecie jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek prawie zawsze kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Wówczas też odbywa się pierwsze karmienie piersią (po około 5 minutach od narodzin). W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego dziecka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po najwcześniej dwóch godzinach, osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cesarskim cięciu odbywa się po 5-10 minutach od narodzin. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 sala jednoosobowa z łazienką oraz 6 sal dwuosobowych z łazienkami. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury lub zabiegowym oraz 4 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której przebywa matka.
Opłaty
Szpital nie podał informacji o opłatach.
| Liczba porodów | 982 | Cesarskie cięcia | - | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodziłam w tym szpitalu 2* w 12,2013 i 11,2015.Oba porody,mimo wszystko, wspominam b.dobrze .Szkoda ,że kilka osób z personelu psuje opinie Porodówki jako całości.Nie daj Boże trafić na chamskiego,aroganckiego ordynatora albo na jeszcze jednego starszego lekarza.Obaj lekarze robią badanie rozwarcia w b.brutalny sposób,kobieta ma szybko,bez powikłań urodzić,nie daj Bóg,zapytać o coś albo stęknąć cichutko z bólu przy badaniu rozwarcia,to już do samego końca przerąbane-dadzą popalić.Jeszcze jedna uwago o panu pediatrze,który był przy obu moich porodach.Za pierwszym razem miałam o Nim b.pozytywną opinie,może temu że nie przeczytał mojego planu porodu albo nie zdążył przyjść i wygłosić opinię o nim.Pan pediatra przyszedł do pokoju w 1 fazie porodu (ja podłączona do kroplówki trzeci dzień, na piłce,akcja już dosyć daleko 3,5 palca rozwarcia)i zaczął wygłaszać monolog-szybko powiedział co miał powiedzieć i jak tylko przyszła położna to się"utlenił".Pierwsze co skomentował to pozycje wertykalne.Powiedział to tak ,żebym zrozumiała ,że jestem nieodpowiedzialna,gdyż myślę bardziej o swoim "widzimisie",niż o dziecku(miałam napisane,że chciała bym urodzić-jeżeli warunki i stan zdrowia dziecka i mój na to pozwolą w pozycji dla mnie wygodnej"na ziemi",w sensie na materacu).Drugą rzecz ,którą komentował to kontakt 'skóra do skóry".Porównał śliskość noworodka po porodzie do śliskości karpia,gdzie kar to pikuś.Zapytał męża czy kiedyś zabijał karpia i zaraz stwierdził,że mąż nie ma pojęcia na co się pisze idąc ze mną do porodu.Powiedział jeszcze, że przeważnie z osobami towarzyszącymi są problemy i ma się nie zgrywać.Potem stwierdził że,"mamy" zazwyczaj kiedy kładzie się im dziecko na piersi(po porodzie)robią tzw. łódkę i istnieje ryzyko ,że matka upuści dziecko tak się zestresowałam, że pozbawiłam się cudownej możliwości tak bliskiego kontaktu.To jedyne co mogę powiedzieć negatywnego o tym szpitalu a tak to wielkie podziękowania dla położnych i dla pań od noworodków.
Rodziłam syna w żorskim szpitalu w styczniu tego roku. Bardzo dużym plusem są warunki lokalowe. Oddział nowoczesny, zadbany. Jest możliwość korzystania z wanny, piłki, prysznica, gazu rozweselającego. Położne, a zwłaszcza praktykantki są bardzo miłe i pomocne, z nielicznymi wyjątkami. Pan ordynator też uprzejmy. Jeśli chodzi o lekarzy, to mogliby się nauczyć trochę empatii, podobnie niektóre panie na oddziale noworodkowym - lepiej o nic nie pytać i nie wykazywać np. problemów z karmieniem, bo zamiast porady można otrzymać naganę za swoją niewiedzę (ja jako pierworódka miałam kilka wątpliwości co do opieki nad dzieckiem, co powinno być zrozumiałe) . Całość opieki i warunki szpitalne oceniam jednak jako bardzo dobre i myślę, że wybiorę ten szpital przy kolejnym porodzie.
Na porodówkę po raz pierwszy trafiłam z tzw. "niewypałem" - bardzo bolesne skurcze przepowiadające. Trafiłam na bardzo niemiłą położną.. (blondynka - niestety nazwiska nie pamiętam). Byłam wystraszona co to będzie jak już zacznę rodzić. Na szczęście moje obawy, były niepotrzebne bo trafiłam na NAJLEPSZĄ POŁOŻNĄ PANIĄ LOJZĘ !!! Cierpliwa, uprzejma, delikatna, wszystko spokojnie tłumaczyła, wpierała duchowo :) porostu REWELACJA. Jak rodzić tylko z Panią Lojzą. Niestety po porodzie czar prysł bo szył mnie doktor Mencel.... niestety całkowite przeciwieństwo uprzejmości Pani Lojzy. Warunki w szpitalu super. Panie na noworodkach zależy na którą się trafiło. Ogólnie bardzo polecam !!
Sprzęt super nowoczesny, tylko niektórzy z pracowników powinni zostać wymienieni na "nowsze modele". Niestety Pani Położna miała do mnie podejście "pierworódka, więc niech się sama męczy". Pamiętam też miłe aspekty pobytu po porodzie, ale niestety najbardziej pamiętam jak mnie potraktowano w najważniejszym momencie życia, w którym nie byłam w stanie sobie sama poradzić. Dzięki Bogu na sali była obecna starzystka, która zawołała lekarza i moje dziecko urodziło się zdrowe, chodź personel czelał ze strachem w oczach w jakim stanie będzie mała.
Długo zastanawiałam się czy wybrać Żory czy Jastrzębie..Padło na Żory. jestem bardzo zadowolona! Idąc tam słyszałam negatywne o ordynatorze ale powiem, że to chyba opinie konkurencji! Super pozytywne zaskoczenie! Lekarze troskliwi, kompetentni! Jedyne co na minus to opieka na noworodkach ale tylko w ciągu JEDNEJ nocy trafiły się panie leniwe, którym nie chciało się odpowiadać na pytania..Dzięki pani położnej urodziłam szybko i prawie bezboleśnie! Bardzo się cieszę, że było mi dane tam trafić, nastepny poród na pewno też spędzę w tym szpitalu! POLECAM i ZACHĘCAM
Mój poród był zaplanowany, bo przez cc (uraz kręgosłupa).Jestem bardzo zadowolona z całego pobytu w placówce, są tam wspaniałe położne, które z troską podchodzą do pacjentki jak do człowieka, indywidualnie. Wiadomo, że nie można od nich wymagać cudów, jednak robią wiele, by ulżyć pacjentce. Pielęgniarki dbają o dobro noworodków, także pracują na dobrą opinię szpitala, w razie wątpliwości pokażą jak przewijać i pielęgnować maluszka. Rewelacyjne są doradczynie laktacyjne, a w szczególności pani Joanna Fajdek. Informacje o stanie mojego maleństwa uzyskiwałam na bieżąco, mogłam zawsze podejść do lekarzy i zapytać o niejasne dla mnie rzeczy. Jedynie o ginekologach nie mogę dużo powiedzieć, bo przed porodem miałam dobrą opiekę, a w samym szpitalu nie było potrzeby, by koło mnie się kręcić. Dla całej części położniczej oddziału DUŻE PODZIĘKOWANIA.
NIE POLECAM.Rodziłam córeczkę trzy dni(10 dni po terminie),ciągle podawano oksytocynę.W czwartym dniu,gdy wody odeszły,bóle parte, nadal nie było rozwarcia,ktg nie wskazywało tętna dziecka wezwano lekarza-W KOŃCU!który krzyknął na położne-dlaczego tu jeszcze nie ma cesarki!Masakra.Miałam szczęście,że w ostatniej chwili zjawił się lekarz,że dziecko urodziło się zdrowe-CUD. Zdziwił mnie ordynator na drugi dzień po porodzie pytaniem z pretensjonalnym tonem"Dlaczego tu była cesarka?".Zdenerwowana odpowiedziałam-sama chciałabym znać odpowiedź.chodziłam na szkołę rodzenia,czułam się dobrze...Uważam,że jeśli poród jest bez komplikacji pacjentki chwalą szpital.Ja zdecydowanie:NIE POLECAM SZPITALA pod każdym względem.Żorska porodówka- masakra. Dziewczyny daleko od tego szpitala. Poród owszem gdy bóle zaczną się w domu, to można udać się do Żor, ale nigdy gdy jesteś po terminie , lub nie daj boże jakieś komplikacje. Ordynator bardzo chamski, niemiły szkoda słów.
Warunki lokalowe super, wyremontowane, nowocześnie, rodzinnie. Położne się starają, profesjonalne. Opieka poporodowa super, mały minusik za wsparcie laktacyjne ale to też zależy od osoby co dyżur miała. Neonatolodzy świetni, wszystko tłumaczą. Oczywiście rzeczy higieniczne typu podkłady, papier toaletowy czy mydło do rąk trzeba zabrać ze sobą z domu. Minus jedyny dla ginekologów, są profesjonalni, ale trudni w obyciu (z małymi wyjątkami). Najlepiej się o nic nie pytać i poddać ich woli i nie komentować głupich docinek. Odnoszę wrażenie że starania położnych żeby było dobrze (świeczki, muzyka, piłki, wannę, masowanie przez męża) traktują jak babską fanaberię. Na szczęście w całej opiece jest ich na tyle nie dużo że z czystym sumieniem polecam tą porodówkę. Ja skorzystałam z niej 3 razy i nie żałuję.
Rodziłam w tym szpitalu synka. Jestem zadowolona z opieki okołoporodowej. Cały personel działał sprawnie i szybko. I położne i lekarze bardzo fajni. Opieka po porodzie również była bardzo dobra. Zajmowali się nami tak jak trzeba :) Jedynym minusikiem jest to, że trzeba mieć tam własny papier toaletowy.
niestety rodziłam w tym szpitalu i nie polecam nikomu... mimo iż nie mieszkam w zorach zdecydowałam się na tę placówkę ze względu na możliwość skorzystania z zzo. miałam skierowanie na cc, którego ordynator nie uwzględnił, kazał rodzić normalnie a kiedy wręcz żądałam zzo (byłam miesiąc wcześniej na konsultacjach z anestezjologiem w tym szpitalu, za które zapłaciłąm i nie miałam zadnych przeciwwskazan) lekarze i położne mydliły oczy, że zaraz dostanę i dopiero męża poinformowały, że nie dostanę zzo bo takie widzimisię mają!! lekarz siłą wypchnął mi dziecko ponieważ było dużo większe niż się spodziewali i źle ułożone, w trakcie porodu doszło do poważnych powiklan - nikt nie wytłumaczył mi co się stało, dlaczego i co dalej robic w tej sytuacji. wszyscy udawali, że jest ok. lekarze nie udzielający zadnych informacji, czujący się jak panowie i władcy a szczególnie ordynator oddzialu - człowiek uwielbiający patzrec na cierpiące przy porodzie kobiety, nacięcie krocza rutynowe - oczywiście bez pytania czy wyrazam zgodę, zzo jedna wielka sciema jedyny plus za bardzo dobrą opiekę położnych i pan dzidziusiowych