Czapliniecka 123 97-400 Bełchatów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 11-03-2017
44 63 58 506
www.szpital-belchatow.pl
szpital@szpital-belchatow.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Jan Matyaszczyk (od 2010), neonatologii – Teresa Mączyńska (od 1999), położna oddziałowa położnictwa – Małgorzata Bierzanowska (od 2006), pielęgniarka oddziałowa neonatologii – Beata Bentyn (od 2006).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego: II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt: Małgorzata Bierzanowska, tel. 44 635 85 21.
Izba Przyjęć
Każda kobieta może obejrzeć oddział przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu. W przypadku planowanego cięcia cesarskiego wymagane zaświadczenie lekarskie od lekarza specjalisty potwierdzające wskazania medyczne do wykonania planowanego cięcia cesarskiego. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi – oryginał; morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni; antygen Hbs-HBS Ag – badanie w kierunku WZW B w ciąży; OWA, WR – odczyn Wassermanna – badanie w kierunku kiły; posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV; przeciwciała anty-HCV badanie w kierunku WZW C; badanie układu krzepnięcia; wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży; zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzone konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.Plan porodu dołączany jest do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: założenie wenflonu, badanie USG, lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
Szpital dysponuje 4 salami jednoosobowymi, które są dostępne dla wszystkich bez opłat.
Do dyspozycji rodzących we wszystkich salach: worek sako, piłka oraz w niektórych salach: drabinki, stołek porodowy, prysznic, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze w sali porodowej z położną i lekarzem. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 30 minut przez 10–15 minut. Jest ustalona częstotliwość badań wewnętrznych, szpital nie podał jednak, co ile minut są wykonywane. Można pić wodę, nie można jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
– niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel lub prysznic;
– farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu nie są omawiane z pacjentką. Znieczulenie dolędźwiowe przy porodzie drogami natury jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem, musi leżeć.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu, to parcie na plecach na łóżku porodowym i parcie w klęku z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach,
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin, jak również na noc. W trakcie cięcia cesarskiego nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Oddział deklaruje, że nieprzerwany kontakt matki z dzieckiem trwa powyżej 30 minut do 2 godzin, chociaż ważenie i mierzenie odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki 10–30 minut po narodzinach. Pierwsze karmienie odbywa się 5 minut od narodzin. Osoba bliska może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Brak jednoznacznej informacji, czy w trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może być obecna przy ważeniu i mierzeniu.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy lub zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Może być też “kangurowany” przez osobę towarzyszącą, lub być przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel odbywa się w pierwszej dobie życia dziecka.
Po porodzie
Na oddziale położniczym są 3 jednoosobowe sale bez łazienek i 6 dwuosobowych sal z bez łazienek. Matki po porodzie przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 5 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Matka zawsze jest obecna/w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie, udzielaną jej przez położne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki i ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz ze wskazań medycznych (odwodnienie noworodka, chory noworodek – słaby odruch ssania). Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem. Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.
Opłaty
Nie ma opłat.
| Liczba porodów | 914 | Cesarskie cięcia | 32.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Wszyscy odradzali mi ten szpital - i Mieli Racje!!!!! Caly porod bylsm w domu txn cala faze I. Dopiero jak zaczely sie bole nie di wytrzymania w krzyzu pojechalismy, po wejsciu na porodowke okazalo sie ze rozwarcie 8 cm i za chwile porod jedyna Cudowna osoba byla polozna!! Ogromnie mnie wspierala! Po 15 min byla juZ Milenka na swiecie po czym zaczol sie horror!!! Mloda Pani doktor zszywala mnie na zywca krzuczac co sie tak rzucam! Przewiezli mnie na sale nie mialam pokarmu na sile przystawiali dziecko sciskaly mi piersi, wszystko mnie bolalo! Zaczela mi sie depresja poporodowa! Ale nikt tego niezauwazyl wrecz przeciwnie kiedy prosilam o dokarmianie byly wojny i obelgi ze dziecka nie chce karmic ze ja pozbawiam zdrowia ! Partnerowi ktory nie eiedzial sam co robic miwiono ze ma mnie przekonac do karmienia, ze dziecko bedzie mialo rozne choroby min psychiczne po sztucznym karmieniu! Kazano mi pidpisac!!!! Ze pozbawiam dziecko pokarmu! Wszyscy kazda pielegniarka lekarka itd gadaly mi jsk jestem zla! I czemu nam skwaszona mine!! Widziano ze placze ze cos musi sie dziac ale olano to! Z tego co widzialam to wszystkie kobiety byly nekane o wieczne karmienie! Kobiety lecialy z nog gdy nie mialy pokarmu,dzieci ciagle plakaly ! Wrocilam do domu z depresja piporodowa, milosc do dziecka poczulam po 3 miesiscach! Ktore byly koszmarem i jednym wielkim placzem! Nie strasze i nie narzucam ale to najgorszy szpital w wojewodztwie !
Córkę urodziłam przez cesarskie cięcie - ale wskazaniem do tego było spadające tętno dziecka w trakcie akcji porodowej. Niestety nie widziałam na oczy wanny, piłki ani innych ułatwień o których czytam w opisie placówki. Nie mogłam nawet wstać, kucnąć, przejść się, nic z tych rzeczy.
Urodziłam córkę w tym szpitalu w marcu 2012 roku .Najpierw byłam na ocp gdzie położne miłe pomocne .Po 5 dniach pobytu tam nastapił poród siłami natury .Położna podczas krótkiego 50 minutowego porodu 3razy zmieniala mi pozycje bardzo mi pomagała i dopingowała .Podala mi gaz wziewny .Po porodzie opieka byla profesjonalna .Panie położne. sympatyczne jedynie nie poradzily sobie z nauka mnie jak przystawic córke do piersi .Teraz oczekuje synka i też bede rodzić w tym szpitalu mimo to że mieszkam niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego .
Poród był ok. Była ze mną kuzynka która jest oddziałową w tym szpitalu na jednym z oddziałów. I to na pewno zmieniło wszystko. Gdyby nie to mogło być różnie. Opieka po porodzie okropna. do tego szpital oszukuje podaje do nfz że była cesarka!!! Można to sprawdzić.
W listopadzie 2013r urodziła się w tym szpitalu moja córeczka - przyszła na świat przez cięcie cesarskie (planowane, chociaż wcześniej lekarze mieli różne zdanie). Najważniejsze, że wszystko zakończyło się dobrze a opiekę w czasie porodu i po (spędziłam w szpitalu 4 dni na patologii ciąży i 6 na oddziale poporodowym) oceniam bardzo wysoko. Szczególne Panie położne i zajmujące się noworodkami były przemiłe i pomocne. Mam nadzieje, że moje dobre zdanie na temat tego oddziału nie zmieni się podczas kolejnej wizyty :D Na razie polecam !!!
Jak najbardziej negatywne wspomnienia, nie polecam nikomu tego szpitala. Łaskę robią żeby się dowiedzieć cokolwiek.
To był mój drugi poród ale tak jakby pierwszy. Moje pierwsze dziecko rodziłam na szczęście w innym szpitalu przez cc. Tym razem odbył sie poród sn. Trafiłam najpierw na oddział patologii ciąży i nie powiem panie położne były bardzo miłe i pomocne. Lekarze ze względu na sączące sie wody płodowe a zero rozwarcia zdecydowali sie założyć mi balonik aby pobudzić szyjkę do rozwierania. Chodziłam z nim 12 godzin gdzie u innych pań wypada średnio po ok, 4 godzinach. Męczyłąm sie ze skurczami niesamowicie wymiotowałam i nikt z lekarzy nawet sie nie pofatygował zobaczyć co sie ze mną dzieje. Po 12 godzinach jedna z położnych zlitowała sie nade mna i sama wyciągnęła mi ten balonik. Następne 12 godzin męczyłam sie z regularnymi skurczami a że była to noc i nie chodziłam po ścianie z bólu to wszyscy mieli mnie gdzieś. Następnego dnia rano zabrali mnie na porodówke i podali kroplówkę ruszyło się. Męża nie chceli wpuścić na sale bo nie mieliśmy szkoły rodzenia, szkoły którą prowadzi z resztą położna i lekarz z bełchatowskiego szpitala. Nie dosć że byłam wykończona 24 godzinnymi skurczami to dodatkowy stres ze zostalam tam zupelnie sama. Lekarz który przyszedł mnie zbadac byl tak niedelikatny i wrecz brutalny że po padaniu jak wstałam lunęła ze mnie krew a ten jeszcze krzyczał na mnie ze mogę sie wypisac na własne żądanie jak mi nie odpowiada a dodam że miałam już rozwarcie na 8cm. Nie dostałam znieczulenia choć błagałam bo już naprawde po 30 godzinach ledwo żyłam znieczulenia nie dostałam stwierdzili ze nie mają. Po 31 godzinach urodziłam córeczkę i to był najlepszy moment w całym pobycie w tym szpitalu. Trafiłam na oddział gdzie panie pielęgniarki są za kare. Wiecznie z obrazona miną, łaske robią że dziecko nakarmią, nic nie powiedzą nie pomogą zdana jestes na siebie. Nie ma żadnej pomocy jeśli chodzi o karmienie i prawidłowe przystawianie do piersi. Przeżyłam koszmar w tym szpitalu i bede sie bronic rekami i nogami przed tym szpitalem
Miałam szczęście rodzić w tym szpitalu swoje pierwsze dziecko. Początkowo trafiłam na oddział ciąży patologicznej ze względu na rozpoznaną gestozę i muszę przyznać, że miałam tam zapewnioną bardzo dobrą opiekę, a przesympatyczne panie położne zawsze były chętne do pomocy. Sam poród, choć zakończony cc, również dobrze wspominam. Pomimo bardzo dokuczliwych bóli krzyżowych i braku postępu porodu mogłam liczyć na wspaniałe panie położne, które starały się jak tylko mogły żeby mi pomóc i złagodzić ból. Po porodzie trafiłam na oddział noworodkowy, gdzie razem z synkiem mieliśmy opiekę na najwyższym poziomie. Panie położne i pielęgniarki, co chwilę przychodziły i sprawdzały czy wszystko jest w porządku, zawsze mogłam liczyć na ich pomoc, zarówno w dzień, jak i w nocy. Zawsze miłe i uśmiechnięte, chętnie doradzały w sprawach pielęgnacji dziecka, jak również z największym zaangażowaniem pomogły mi w zastoju mleka w piersiach i nauczyły jak prawidłowo przystawiać do piersi, dzięki czemu mogłam cieszyć się karmieniem naturalnym, na którym mi bardzo zależało. Cały oddział pięknie odnowiony, co niewątpliwie wpływało na komfort matki i dziecka. Jednym słowem gorąco polecam ten szpital. Wiem, że jeżeli będę miała rodzić drugie dziecko to tylko w tym szpitalu!
Rodziłam w zeszłym tygodniu przez cc. Piękny, nowy oddział, zarówno porodówka jak i położnictwo. Duże, przestronne sale na położnictwie, 2osobowe, wyposażone w umywalki i przewijaki. Dzidziusie cały czas przy mamach. Personel super. Panie są bardzo pomocne i życzliwe - pomogą przy przewijaniu, pierwszym przebieraniu czy przystawieniu do piersi - co jest bardzo ważne gdy to Wasz pierwszy dzidziuś i nie macie pojęcia jak się za takiego człowieczka zabrać. Ze środkami przeciwbólowymi również nie ma problemu - gdy coś boli (a po cc bolało dość konkretnie) wystarczy powiedzieć, a panie po chwili podają coś przeciwbólowego. Na mnie początkowo leki nie działały, więc próbowały różnych leków, aż w końcu trafiły na coś co mi pomagało. Z czystym sercem polecam, większość pań zdecydowanie lubi swoją pracę, więc myślę że warto zdecydować się na Bełchatów. A panie serdecznie pozdrawiam :)
W czerwcu rodziłam w tym szpitalu. Opieka jest na najwyższym poziomie, panie położne i pielęgniarki z oddziału noworodków bardzo miłe, zawsze chętnie pomagały i doradzały co ważne także w nocy pielęgniarki z noworodków czuwały nad bezpieczeństwem matki i dziecka Nigdy nie miałam problemu z personelem. Szczerze polecam ten szpital. Moim zdaniem był to bardzo dobry wybór i gdybym miała rozdić ponownie wybrała bym na pewno ten sam szpital.