Wyspiańskiego 21 43-300 Bielsko-Biała Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-04-2017
33 827 25 00
www.onkologia.bielsko.pl
szpital@onkologia.bielsko.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Michał Baliś (od 2012), neonatologii – Irena Grudziecka (od 1995), położna oddziałowa położnictwa – Małgorzata Miksa (od 2014), pielęgniarka oddziałowa neonatologii - Małgorzata Mizik (od 2006)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi ani nie współpracuje z żadną szkołą rodzenia.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala to karta ciąży i dokument tożsamości. Niezbędne wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Szpital nie podał informacji na temat konieczności posiadania dodatkowych dokumentów ani badań w przypadku planowego cięcia cesarskiego. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie) oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta. W zależności od decyzji personelu następuje zbieranie wywiadu, badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG. Lewatywa oraz golenie krocza wyłącznie na prośbę pacjentki.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 1 sala jednoosobowa, dostępna dla wszystkich bez opłat oraz trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy (oddzielonymi parawanem). Do dyspozycji rodzących są worki sako, piłki, materace oraz prysznic. W sali jednoosobowej znajduje się wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok. 25 minut. Brak procedury wykonywania badań wewnętrznych. Rodząca w trakcie porodu może jeść oraz pić (wodę). Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym oraz w kucki na łóżku porodowym.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, aczkolwiek szpital deklaruje, że zarówno rodzącej, jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba bliska może przebywać na trakcie porodowym przez cały czas trwania porodu. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może też zostać w oddziale położniczym na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Wówczas też inicjowane jest pierwsze karmienie piersią. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 2 godzinach od narodzin, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.Badanie po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest kładziony nagi na odsłoniętej piersi mamy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zawsze w pierwszej dobie życia dziecka.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 10 dwuosobowych sal z łazienkami. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi noworodkami przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności jednego z rodziców. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzice najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu). Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (np. duży spadek masy ciała dziecka - powyżej 10%). Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11-20, w sali, w której leży matka .
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 2000 | Cesarskie cięcia | 40.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Poród w tym szpitalu wspominam źle. Spotkało mnie tam sporo przykrości ze strony personelu medycznego. Przyjechałam do szpitala z regularnymi skurczami. Podczas badania okazało się, że pomimo skurczy nie ma jeszcze rozwarcia. Zostawiono mnie na oddziale, ponieważ byłam już dawno po terminie. Po kilkunastu godzinach poprosiłam o podanie mi środków farmakologicznych mających przyspieszyć poród. Usłyszałam od lekarki, że nie ma takiej możliwości, ponieważ… jest niedziela i z powodu braków kadrowych takich środków w niedzielę w tym szpitalu nie podaje się. Później okazało się, że było to kłamstwo, gdyż kilka godzin później jednak została mi podana oksytocyna. Widocznie w momencie gdy o nią prosiłam mój poród przeszkadzałby w czymś pani doktor. Zamiast leków wywołujących poród otrzymałam zastrzyk, który miał zahamować skurcze. Gdyby nie moja dociekliwość nie dowiedziałabym się jaki lek jest mi podawany i w jakim celu. Nic nie było ze mną uzgadniane ani nie informowano mnie o podejmowanych działaniach. Pani doktor rzuciła nazwę leku pielęgniarce i po prostu wyszła nic mi nie mówiąc, niczego nie wyjaśniając. Uważam to za złamanie moich praw jako pacjentki. Z powodu braku postępu porodu po kilkudziesięciu godzinach skurczy ostatecznie wykonano cesarkę. Niestety decyzja o niej została podjęta zbyt późno. Doszło do niedotlenienia dziecka i wody płodowe były już zielone. Po operacji trafiłam na salę pooperacyjną. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że to nie koniec mojego cierpienia i czeka mnie koszmar zafundowany przez położne. Gdy znieczulenie przestało działać pojawił się ból. Wezwałam położną i zgłosiłam problem. Powiedziano mi, że to niemożliwe, że mnie aż tak boli (?!) i przy osobach postronnych nazwano histeryczką. Po zgłoszeniu mdłości usłyszałam, że symuluję, ponieważ po znieczuleniu podpajęczynówkowym się nie wymiotuje (?!). Nie umiałam poradzić sobie z bólem. Dostałam drgawek i nie mogłam złapać oddechu. Dopiero wtedy udzielono mi pomocy i podano zastrzyk przeciwbólowy.
Bardzo polecam ten szpital. to był mój pierwszy poród i bardzo się denerwowałam. Do szpitala przyjechałam z odchodzącymi wodami. Co prawda troszkę sie nachodziliśmy bo nie wiedziałam gdzie iść, nigdy nie bylam w tym szpitalu. Panie położne były bardzo miłe. Został ze mna omówiony plan porodu. Zrobiono ktg, usg, badania. CZekałam w pokoju aż zacznie się poród. Panie co chwilę do mnie zaglądały i pytały jak się czuję. Gdy poród się zaczynał Panie były bardzo pomocne, wspierały mnie, trzymały za rękę. ogólnie mój poród był okropny, straszny ból, dziecko nie chciało wyjść. podjęto decyzję o cc. operacje dobrze wspominam. Pani anestezjolog cały czas ze mną rozmawiała. okazało się, że synek miał ramionka obwiązane pępowiną. pokazali mi synusia i dalam mu całusa ;) po zawiezieniu na sale poszłam spać. dzieciątko dostałam rano, mąż go zabrał bo ja nie bylam w stanie za bardzo sie ruszać. Cały personel był bardzo miły. Przychodziła pani od laktacji, pokazywala jak przystawiać dzidziusia do piersi. Zostałam poinstruowana na temat rany po cc, co robic a czego nie. Nastepne dziecko na pewno bede rodzic znowu w tym szpitalu !
Urodziłam przez cc i nie mogę złego słowa powiedzieć o szpitalu i opiece po porodzie. Już sama liczba urodzeń, których w ciągu roku jest ok. 2000 mówi sama za siebie. Położne oraz lekarze mili i pomocni, nie zdarzyło mi się, ani nie słyszałam skarg innych, aby personel obcesowo odnosił się w stosunku do pacjentek. Mój dzidziuś po urodzeniu był umieszczony w inkubatorze, ale miał zapewnioną najlepszą opiekę, mogłam go odwiedzać kiedy chciałam i na bieżąco byłam informowana o jego stanie zdrowia. Kiedy już był ze mną w ciągu dnia i w nocy (to teraz standard na każdym oddziale, tzw.: rooming-in), zawsze mogłam liczyć na pomoc. Świetne położne laktacyjne, dzięki którym karmię piersią, gdyby nie ich rady pewnie skończyłoby się na butelce. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i polecam ten szpital do rodzenia. PS.: przy szpitalu jest szkoła rodzenia, którą także polecam, świetne prowadzące, dużo można się dowiedzieć o porodzie i opiece nad maluszkiem, poza tym na spotkania są zapraszani goście, np.: położna, która omawia fazy porodu, czy neonatolog, który tłumaczy co dzieje się z dzieckiem po porodzie.
Opieka ze strony lekarzy ginekologów bardzo dobra ale położne sprawujące opiekę nad kobietą po porodzie jak i te od dzieci to patologia! Dziecko po porodzie urodzone w stanie bardzo dobrym zabrali i po 40 minutach dostałam wymyte i zalane! MM nawet nikt nie spytał czy chce karmić piersią,o kontakcie skóra do skóry mogłam pomarzyć,skończyło się tym że mając dużo siary musiałam odciągać do laktatora.Na drugi dzień na wizycie dostałam zakaz wstawania bo był problem z raną a 2 minuty później rozwrzeszczane dziecko położna wwiozła zza drzwi i zostawiła,reakcja na dzwonek po 30,minutach stanęła w drzwiach i powiedziała że opieka w dzień należy do mnie.Dziecka nie podała.Jak po czasie się okazało mieliśmy NOP ale nikt z lekarzy neonatologów tego nie zauważył.Twierdzili że dziecko pewnie głodne i dokarmiali MM aż skończyło się założeniem sondy bo MM z dziecka aż wylewało się buziom.Dramat.Dodam że nie chciałam szczepić zaraz po porodzie ze względu na obciążony wywiad rodzinny(były NOP-y) ale zostałam zastraszona że dziecko mi umrze jak nie zaszczepię,ogólnie przeżywałam regularne naloty personelu aby wymóc na mnie zgodę.W końcu uległam.W 2 noc mając dziecko,które jak się okazało na skutek szczepień dosłownie darło się 24h/dobę padało na 5minut i od nowa wrzask,pomocy personelu się nie doczekałam.Nikt przez całą noc nawet do nas nie zajrzał!!! Dramat.Wrogowi nie życzę takiej opieki szczególnie nad noworodkiem.
To był mój pierwszy poród . Rodziłam siłami natury . NIe miałam umówionej położnej,Jestem bardzo zadowolona z porodu ze szpitala i z całej opieki. Miałam przy sobie plan porodu który by w pełni przestrzegany. Położna na każdym kroku informowała mnie co się dzieje, na jakim etapie jesteśmy. Za każdym razem pytano mnie o zgodę na wykonanie badanie. Podczas porodu mogłam korzystać z naturalnych metod łagodzenia bólu. Mąż mógł być przy mnie przez cały czas. Mogłam słuchać własnej muzyki. Położna była przy mnie przez cały czas. Po porodzie miałam kontakt z dzieckiem skóra do skóry przez 2 godziny. Poinstruowano mnie jak karmić piersią. Polecam ten szpital .
Poród - rewelacyjna położna, rewelacyjna pani doktor, sala do powodów rodzinnych, troskliwa opieka. Opieka poporodowa położnych z oddziału noworodkowego tragiczna - zupełny brak pomocy jeżeli chodzi o karmienie, przewijanie noworodka; brak jakiejkolwiek pomocy w przypadku problemów z laktacja - szpitalny laktator nie odciaga pokarmu, a panie polozne zamiast pomoc mi w sciagnieciu pokarmu z piersi, nieudolnie uciskaly je (bol na granicy wytrzymałości), po czym wypuścily z siniakami bez zadnego wsparcia do domu, informując mnie o tym, że karmić piersią nie będę, bo dziecko nie chwyta i jednocześnie wpisujac w wypisie "dziecko karmione piersią". Zawyżanie statystyk i zupełny brak wsparcia!!! Na szczęście w domu dzięki pomocy męża i położnej srodowiskowej na drugi dzień udalo sie ustabilizować laktacje :)
Dokładnie miesiąc temu urodziłam córeczkę przez cc w tym szpitalu. CC była zaplanowana. Lekarz, który wykonał operację był bardzo sympatyczny i po porodzie przychodził do mnie pytać o samopoczucie. Opieka po porodzie bardzo zadowalająca. Pierwszy poród przez cc przeżyłam w innym mieście i w innym szpitalu. Porównanie jest jak niebo i ziemia. Poleciłabym każdemu ten szpital. Jestem mega zadowolona i doszłam do siebie o wiele wiele szybciej niż po pierwszym cc.
Powinni zamknąć ten szpital zanim dojdzie do tragedii! To co wyprawiają tam z pacjentem jest karygodne!
Poród siłami natury, w terminie, z własną położną. Sala do porodów rodzinnych dobrze wyposażona (wanna, piłka itp.), ale nie ma żadnej gwarancji, że będzie wolna. W przeciwnym wypadku poród odbywa się na sali dwuosobowej. Personel zaangażowany i pomocny. Wydaje mi się, że umówiona położna nie jest konieczna, choć jestem zadowolona, że mogłam poznać ją wcześniej. Można omówić plan porodu i jest on respektowany. Dwie panie doktor, które miały dyżur profesjonalne i przyjazne. Jako znieczulenie podaje się wyłącznie kroplówkę z paracetamolem. Po porodzie dziecko od razu kładzione jest przy piersi matki i pozostaje aż do urodzenia łożyska i ewentualnego zszycia krocza. Później przebywa się z dzieckiem około dwóch godzin na sali obserwacyjnej. Oddział położniczy odnowiony, choć sale wieloosobowe nie są zbyt komfortowe (w pokojach jest więcej łóżek niż to przewidziano, w związku z czym np. nie wszystkie pacjentki mają dostęp do instalacji przyzywowej). Jedna łazienka przypada na dwa pokoje. Dziecko jest cały czas z matką, ale można je na jakiś czas oddać pod opiekę położnych. Odwiedziny możliwe w czasie dnia w ustalonych godzinach. Położne w większości pomocne, jednak warto wcześniej umówić się z konsultantką laktacyjną, ponieważ różna panie mają różną wiedzę na temat karmienia piersią. Jedzenie - okropne, warto zabezpieczyć sobie posiłki z zewnątrz.
Urodziłam tam moje dwie córy i jestem mega zadowolona. Miałam swoja położną i lekarza do ktorego chodziłam w ciąży co znacznie wszystko ułatwia. Polecam z czystym sumieniem. Jesli ktos jest upierdliwy i wszystko mu nie pasuje to bedzie narzekał na kazde warunki. Gdybym rodziła jeszcze raz to napewno tam.