Szpitalna 19 85-826 Bydgoszcz Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 25-07-2018
52 370 94 00
www.szpital.bydgoszcz.pl
sekretariat@szpital.bydgoszcz.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Mariusz Dukiel, neonatologii – Jarosław Szułczyński.
Położne oddziałowe: położnictwa – Wioletta Nowak, neonatologii – Hanna Kania.
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Hanna Kania, tel: 52 3709285
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (zaświadczenie od specjalisty).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza
Szpital nie podał informacji na temat zakładania wenflonu w izbie przyjęć.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 6 sal jednoosobowych, dostępnych dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, stołki porodowe, materace, prysznic. W niektórych salach dostępna jest wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa min. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić wodę niegazowaną w trakcie porodu, ale nie może jeść .
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), aromaterapia, muzykoterapia
- farmakologiczne: gaz wziewny, remifentanil, fentanyl
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym oraz parcie w pozycji siedzącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, doula może być obecna.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może towarzyszyć .
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach od narodzin. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 2 godzinach od narodzin. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie po cięciu cesarskim odbywa się także po 2 godzinach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy lub jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 5 sal jednoosobowych i 9 sal dwuosobowych. Wszystkie sale są z łazienkami.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę.
Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu lub zabiegu, zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie lub personel proponuję pomoc w określonych sytuacjach. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w punkcie laktacyjnym (pn-pt, 10.30 – 14.35) lub w oddziale (7.00 – 10.30).
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 14 – 21 (pn/ pt) lub 13 – 21 (so/nd) w sali, w której matka leży lub w miejscu przystosowanym do wizyt.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 2274 | Cesarskie cięcia | 35.00% | |||
| Nacięcia krocza | 59.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Ciąża przeterminowana, poród zaczął się w dniu,w którym i tak miałam zgłosić się na oddział. Sala porodowa: duża, wyposażona w piłkę, łazienka z prysznicem jedna na dwie sale porodowe, można korzystać z prysznica. Rodziłam ponad 20 godzin, zaliczyłam trzy zmiany położnych - pierwsza i ostatnia fantastyczne,bodajże pani Kasia i Pani Ania L. ,niestety "środkowa", która "była" ze mną przez 12 godzin - prawdziwy koszmar (również Anna, długie,kręcone włosy,korpulentna). Niezainteresowana przebiegiem porodu, co chwilę gdzieś znikała i nie reagowała na dzwonki.Już podczas przyjęcia zgłaszałam chęć skorzystania z ZZO, wyniki badań były dostępne już o 10.00, dopiero o 14.00 wezwała anestezjologa, kiedy bóle krzyżowe dawały się we znaki tak, że prawie gryzłam poręcz fotela. Robiła wszystko,abym nie urodziła na jej zmianie, co suma summarum wyszło mi na dobre,bo nie wiadomo, jak zostałabym pozszywana- stawiam, że z precyzją rzeźnika. Natomiast lekarze - każdy z trzech, plus pani anestezjolog - nie mogłabym wymarzyć sobie lepszej opieki. Dzięki dr Bednarkowi, który dopingował mnie i trzeźwo ocenił sytuację udało mi się urodzić niemalże 4-kilogramowego syna siłami natury, przy lekkim nacięciu, bardzo ładnie zresztą zszytym. Następnego dnia po porodzie zarówno dr Bednarek, jak i położna,p. Ania L. zajrzeli do mnie i zapytali o samopoczucie - niby nic, ale widać zainteresowanie pacjentką. Sale poporodowe: Przebywałam na Oddziale 6 dni, w tym czasie trafiłam chyba na wszystkie zmiany położnych - gdyby nie tleniona blondynka ok 40. z wyrazem wyższości na twarzy ocena byłaby bardzo ok, niestety ta Pani zburzyła caly obraz Oddzialu,gdzie spotykałam też fantastyczne położne. Totalna indoktrynacja jeśli chodzi o karmienie piersią - wiem, takie są zalecenia WHO, ale trzeba oceniać sytuację indywidualnie. Fantastyczni neonatolodzy i pediatrzy, jeśli się coś dzieje z maluszkiem bardzo szybka reakcja. Ogólna ocena - gdyby nie te dwie położne, miałabym całkiem pozytywne spojrzenie.
Córkę urodziłam w tym szpitalu, ponieważ poleciła mi go moja ginekolog prowadząca ciążę. Najpierw miesięczny pobyt na patologii ciąży (nie mam zastrzeżeń do tego oddziału), później 2 próby wywołania porodu. Odczucia z porodówki... hmmm... Warunki lokalowe na 5+. Czysto, fajne wyposażenie sali. Co do personelu to mam mieszane uczucia. Jeden z głównych lekarzy nie chciał mi uwierzyć,że odchodzą mi wody. Po około 40 minutach dopiero raczył mnie zbadać i potwierdził ( wcześniej upierał się, że wracam z powrotem na patologię, bo akcja stała w miejscu). Położne. W trakcie mojego pobytu trafiłam na zmianę i o ile pierwsza pani położna była baaardzo miła, odpowiadała na wszystkie pytania, czuć było troskę o pacjenta, to druga pani traktowała mnie jak przedmiot, który niepotrzebnie zabiera jej cenny czas, bo jej zdaniem i tak nie urodzę, tylko rano zrobią mi cesarkę. Nacięcie krocza nie było wykonane w odpowiednim momencie, bardzo bolało, całe nogi miałam w krwi. Szycie równie bolesne ( położna środowiskowa, która później zdejmowała mi szwy, jak je zobaczyła, to aż się za głowę złapała, stwierdziła, że chyba zszywał mnie rzeźnik). I tak się tam właśnie czułam, jakbym była w zakładzie masarskim a nie w szpitalu. Oddział poporodowy to największa porażka, jaka mnie spotkała podczas tego pobytu. Zero zainteresowania ze strony położnych. Córka krzyczała ciągle z głodu, ja miałam problemy z przystawieniem jej do piersi, pani od laktacji już wyszła z pracy, więc poprosiłam o pomoc jedną położną, drugą itd. Szkoda, że z tak ważnego w życiu kobiety wydarzenia, pozostaje tyle niezbyt fajnych wspomnień związanych z personelem tego szpitala. Jeśli ktoś rodzi kolejne dziecko, to może nie jest tak zależny od osób tam pracujących, ale dla pierworódek wsparcie przede wszystkim podczas porodu i w opiece nad noworodkiem powinno być duże. Tymczasem młoda mama leży z płaczącym dzieckiem i boi się podejść do pokoju położnych, bo może znów im przeszkodzi w pogawędce czy kawce.
W trakcie porodu najbardziej pomocne (z personelu) były praktykantki. Odpowiadały na każde pytanie, służyły pomocą i bardzo się troszczyły. Pani położna zainteresowana średnio. O niczym nie informowała. Na pytanie "Jakie mam rozwarcie?" odp "duże". Nacięła mnie nie pytając i nie informując, po prostu poczułam. Zresztą może i podpisałam zgodę, bo podpisywałam mnóstwo dokumentów, ale mając skurczę naprawdę nie byłam wstanie ich przeczytać i skupić się na czymś innym niż skurcze. Jak zaczynałam jęczeć, albo krzyczeć to słyszałam, że mam być cicho Na plus: dostałam ZZO (i tylko 6 razy o nie prosiłam) Pani Anestezjolog bardzo miła, tłumaczyła co robi, jak to wygląda itp. W trakcie porodu pamiętałam, że należy współpracować z położną, ale jak miałam to zrobić skoro się wydzierała, że mam np "podnieść!!!" i ja bardzo chętnie tylko niech mi powie co? Rękę, nogę? I znowu to praktykantki mówiły jak mam się zachowywać w trakcie parcia, jak oddychać i świetnie dopingowały. Na plus: długi kontakt skóra do skóry. Na sali po porodowej zero zainteresowania. Syn płakał strasznie, a ja naprawdę nie wiedziałam dlaczego. Okazało się, że z głodu, niestety karmienie szło nam opornie. Na moją prośbę o pomoc, zaproponowano mi butelkę, no i co? Zgodziłam się, bo martwiłam się bardzo o synka, a jeść coś musiał. Martwiłam się, że nie mam pokarmu, to tylko położna ścisnęła mi pierś i udowodniła, że jest inaczej, ale niestety nie pomogła przystawić, nie pokazała jak i to na żadnej zmianie. Podsumowując uczucia mam mieszane. Super praktykantki, Pani Anestezjolog, Lekarz odbierający poród, czysto i dobre warunki, natomiast żadna z położnych nie pomogła mi w żadnym momencie, ani przed, ani w trakcie porodu, ani już, gdy miałam synka przy sobie. Nie oczekiwałam niańczenia, ale chociaż podstawowej pomocy i przeszkolenia :(
Rodziłam w 2012 roku przez cesarskie cięcie. Jedynym minusem tego szpitala jest jego popularność, jest bardzo oblegany przez co na patologii ciąży tłok, czasem łózka na korytarzach, przyjmowanie po terminie dopiero w 8 dni po itp. ale opieka lekarska jest na najwyższym poziomie, opieka w trakcie porodu i po porodzie bardzo dobra ! położne zajmowały się dzieckiem, doradzały we wszystkim, pomagały, zmieniały pampersy itp. (ja byłam po cesarce, więc głównie leżałam). Sama cesarka również sprawnie, profesjonalnie przeprowadzona, na sali było 10-kilkanaście osób, każda od czegoś innego, w tym 1 od uspokajania mnie i trzymania za rękę :D nie spodziewałam się aż tak dobrych warunków. Sale poporodowe i przedporodowe również bardzo ładne i wygodne, jedyny minus na patologii ciąży, gdzie często spędza się czas oczekiwania na poród, ale lekarze nie odmawiają przyjęć, obecnie w 2 ciąży byłam na patologii ciąży z powodu lekkiego krwawienia - opieka bardzo profesjonalna :) GORĄCO POLECAM !!!
Rodziłam pierwszy raz i wybrałam ten szpital bo słyszałam o nim wiele dobrego i faktycznie tak było. 12 godzin porodu cały czas przychodziła do mnie położna pytała się jak się czuję czy chcę skorzystać z jakiegoś znieczulenia, nawet z zewnątrzoponowym nie ma u nich problemu. A jeśli są jakieś komplikacje (tak jak było u mnie) to cesarka z nagłych wskazań jest przeprowadzana ekspresowo (poza tematem Pan Anestezjolog to anioł :-D) mąż trzymał synka na rękach dokładnie 18 minut po cesarce. Opieka po także świetnie naprawdę polecam ten szpital.
Po kolei: Ciągły zapis KTG, pomimo ciąży bez zagrożeń. Oczywiście leżenie plackiem. Piłki i inne akcesoria upchnięte pod prysznicem. Cewnikowanie - na moją sugestię, że przejdę do toalety zdecydowana odmowa (toaleta przy sali porodowej razem ze wspomnianym wcześniej prysznicem służącym za szafę dla piłek). Poinformowanie o nacinaniu krocza w trakcie jego wykonywania. Koszmarnie (i długo) nakładane szwy. Brak omówienia środków łagodzenia bólu oraz propozycji ich podania. Gaz podany po trzykrotnej prośbie (za trzecim razem to mąż "huknął"). Poród w standardowej pozycji z zadartymi nogami. Na plus - długi kontakt z dzieckiem "ciało do ciała" po porodzie. Wszystkie czynności przy dziecku wykonywane w zasięgu wzroku. Po przejściu do sali poporodowej położne i salowe znikają. Zero zainteresowania dziećmi i kobietami po porodzie. Sala poporodowa dwuosobowa. Łazienka wspólna dla dwóch sal. Jedyną osobą udzielającą pełnych informacji była doktor pediatra. Ale mimo wszystko lepiej niż w Bizielu (tam rodziłam pierwsze dziecko w 2006 roku - koszmar przed, w trakcie i po porodzie).
Koniecznie chciałam rodzić w tym szpitalu pomimo tego że nie mieszkałam już w Bydgoszczy. Zresztą sama się tam urodziłam:) Oddział był krótko po remoncie i naprawdę nie miałam żadnych zastrzeżeń. Opieka rewelacyjna i przed i po porodzie. Sale porodowe pojedyncze, poporodowe - 3 osobowe z łazienką (ale i tak byłam sama). Przy porodzie była moja mama a zaraz po porodzie na salę przyszedł mój narzeczony i byli ze mną razem całe dwie godziny. Cały czas kontakt z dzieckiem. Naprawdę polecam!
Miałam wcześniej zaplanowane cesarskie cięcie, wszystko poszło sprawnie i planowo. Na sali wszyscy byli dobrze zorganizowani i wykazywali dużo empatii. Gorzej było po porodzie, niektóre położne nie przejmują się zanadto swoimi obowiązkami. Kiedy dzień po cesarce poprosiłam jedną z nich, żeby przełożyła mi dziecko z mojego łóżka do łóżeczka dziecięcego, to usłyszałam, że bez problemu mogę to sama zrobić bo przecież jestem już dzień po porodzie. Byłam na tyle bezsilna i obolała, że leżałam z maluszkiem w łóżku do późna, cała w krwi i we łzach. Dodam, że koleżance obok ta położna też nie pomogła, choć koleżanka była świeżo po cesarce.
Ja jestem zadowolona, poród był wywoływany. co do pracy polożnej przy porodzie - b.młoda i fajna dziewczyna - lepiej chyba trafic nie mogłam. Wyposażenie i wygląd sali porodowej przyjemny. Opieka po porodzie dobra - nie oczekujmy od polożnych/pielęgniarek, że bedą zaprzyjaźniać się i klepać po ramieniu każdą młodą mamę - od tego jest rodzina!!!! Z nieuprzejmością sie nie spotkałam. Ale dużo zależy od osobistego nastawienia - to jest szpital. Fachowa opieka doradcy laktacyjnego - Pani odpowiedziała na wszystkie moje wątpliwości - 2x - jeden raz ja poprosiłam o "wizytę" i faktycznie podeszła w ciągu godzinki. w marcu rodzę drugie dziecko - w tym samym szpitalu. osobiście polecam.
Z opieki podczas porodu byłam bardzo zadowolona, choć ostatecznie ze względu na makrosomię płodu oraz brak postępu porodu poród zakończył się cięciem cesarskim. Opieka po porodzie w zależności od zmiany ale zdecydowanie bardziej pomogła mi dziewczyna, z którą leżałam na sali.