Strzelców Bytomskich 11 41-500 Chorzów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-04-2017
32 700 11 48
www.simin.pl
kontakt@simin.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Krzysztof Nowosielski (od 2015), neonatologii – Joanna Wilk-Tyl (od 2010), położne oddziałowe: położnictwa – Jolanta Poliszuk (od 2010), neonatologii – Danuta Buron (od 1997).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2002
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Jańczuk tel.: 698 799 181,
e-mail: asiajanczuk@interia.pl, www.simin.pl/szkolarodzenia/
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowo w przypadku planowego cięcia cesarskiego skierowanie – wskazanie do cięcia cesarskiego. Wymagane wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowo w przypadku planowego cięcia cesarskiego – badania prenatalne. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu;
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 15 minut. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, może też jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Równocześnie szpital deklaruje, że zarówno rodzącej jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, również w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek prawie zawsze kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w oddziale noworodkowym (osoba towarzysząca może być przy tym obecna), najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach. Po cięciu cesarskim dopiero wtedy, kiedy chcą tego rodzice dziecka.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 15 min., a następnie jest “kangurowany” przez osobę bliską lub zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę opiekuna, we wskazanym przez niego czasie.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 5 dwuosobowych sal z łazienkami. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Kobiety po cięciu cesarskim mają dodatkowo możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym oraz po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na swoją prośbę. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny), ze wskazań medycznych. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia i nocy, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 1295 | Cesarskie cięcia | 40.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Chodź rodziłam w tym szpitalu rok temu z czystym sumieniem wróciłabym tam kolejny raz.Bardzo dobra opieka od momentu przyjścia w bólach do szpitala po ubranie noworodka do domu.Bardzo sympatyczne i pomocne Panie położne i pielęgniarki wszystko tłumaczą, pokazują.Do tego bardzo miła atmosfera.Szpital z prawdziwego zdarzenia, który naprawde jest dla kobiet rodzących i ich komfortu.Polecam z czystym sumieniem wszystkim przyszłym mamom i powodzenia :-D
Kochane przyszłe mamy :) Z czystym sumieniem polecam ten szpital. Byłam przerażona porodem, a dzięki tak wspaniałemu personelowi dałam rade i wyjątkowo wspominam swój pierwszy poród :) Wszystkie osoby, z którymi zetknelismy się na oddziale to bardzo profesjonalni, a przede wszystkim serdeczni ludzie. Jeśli kiedys zdecyduje się na drugie dziecko napewno wybiorę ten szpital :)
Gorąco polecam Simin, urodziłam tam chłopca przez cesarskie cięcie, po decyzji o cc reakcja była natychmiastowa, wszystko przebiegło szybko i bardzo pomyślnie. Lekarze i położne są bardzo mili i profesjonalni, a panie z oddziału noworodkowego są cudowne. Bardzo dobra opieka, co chwilę ktoś przychodził, pytał, pomagał w opiece i karmieniu. Poleciłabym każdemu.
Tydzień temu urodziłam córeczkę w tym szpitalu przez cc i jestem bardzo zadowolona z opieki zarówno lekarzy jak i pielęgniarek. Mogłam liczyć na dużą pomoc z ich strony, co chwilę ktoś zaglądał do sali ( byłam na dwuosobowej) i pytał czy wszystko w porządku, czy czegoś nie potrzebuję. Czułam cały czas że się nami opiekują a personelowi zależy na naszym komforcie. Po 3 dobach mogłyśmy już wyjść do domu. Pani Dr Grażyna Kuciel-Bacia, która przeprowadzała cc to wspaniały i ciepły lekarz, polecam w 100% .
W SIMIN rodziłam 9 miesięcy temu. Na oddziale spędziłam ponad tydzień poniżej w punktach opisze plusy i minusy szpitala z mojego punktu widzenia może komuś moje uwagi pomogą :) Plusy: - szkoła rodzenia - personel - personel na noworodkach - posiłki Minusy opisze bardziej szczegółowo - warunki - wygląd szpitala rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia, na 2 pokoje, w których standardowo powinny przebywać 3 pacjentki ( czasmi były robione dostawki i w pokoju były 4 dzieczyny)jest 1 łazienka, jednak podczas mojego pobytu chyba 2 razy zdarzyło się że łazienka była zajeta jak chciałam skorzystać ( w innych warunkach wolna łazienka przy takiej ilości kobiet w jednym miejscu to chyba niemożliwe :) - brak pokoju/sali odwiedzin - to moim zdaniem duży minus, teoretycznie były określone zasady odwiedzin tj. do każdego mogła wejść w tym samym czasie 1 osoba praktycznie nikt tego nie przestrzegał co oznacza, że od obchodu rannego do obchodu wieczornego można mieć gości. Biorąc po uwagę, że na sali są zazwyczaj 3 a czasami 4 pacjentki do tego noworodki i każdego ktoś odwiedza robi się spory tłok. Jednego dnia kiedy porodówka była obłożona jedna z z rodzących dziewczyn w oczekiwaniu na wolne miejsce (trwało to może ze 2 H) na porodówce musiała czekać i zwijać się z bólu w pokoju na swoim dostawionym łóżku przy innych dziewczynach, które już były ze swoimi dzieciaczkami i gościach którzy ich w tym czasie odwiedzali. - brak prywatności - ale to chyba norma w kazdym szpitalu. W SIMIN łóżka są oddzielone od siebie kotarami co daje prowizoryczne poczucie prywatności w rzeczywistości słychać wszystko co mówią lekarze podczas obchodu, rozmowy telefoniczne czy rozmowy z odwiedzającymi jest to nie tylko krępujące powoduje też że nie do końca mamy możliwość odpocząć i zregenerować się po porodzie.
Wybrałam ten szpital ze wzgledu na bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe. Niestety, nie otrzymałam go ze wzgledu na szybko postepujacy poród. Choć bym z tym dyskutowała, jakby się mna szybciej zajeli, na znieczulenie tez bylby czas. Dobrze, że mąż chodził po położne bo pewnie bym urodziła w toalecie. Podczas porodu trafilam na nieprofesjonalną ekipę. Położna się mnie pytała, czy na dzieci w przedszkolu też tak krzycze(krzyczałam z bólu). W czasie szycia krocza sygnalizuje, ze mnie boli, a młoda lekarka, niska brunetka mówi, żebym się nie ruszala bo teraz mi szyje mięsnie. Pieleniarki w oddziale noworodkowym też były niemiłe, gdy zaniepokoiłam sie ilością smólki wydalanej przez moje dziecko. To wszystko było takie mało profesjonalne. Trafiłam na kiepską zmianę. Na drugi dzień na obchodzie był już miły lekarz, a położne mówily ze jak jestem zmeczona to zajmą się dzieckiem, cierpliwie uczyły mnie przystawiać dziecko do piersi. Widzialam jak troskliwie zajmowały się dziewczyną obok, która miała ciężki poród. Kolejna sprawa, wiedziałam, że to stary szpital. Byłam na dniach otwartych i widziałam jak wygląda. Nie popatrzyłam jednak na toaletę. Muszla była w środku nie z jakims żółtym nalotem, ale wręcz brązowa ze starości. Nie domykające się drzwi, uszczerbane płytki. To przeszkadza. Kolejna sprawa, dziecko (majac półtora tygodnia) trafiło do szpitala z utrzymującą się żółtaczką. W szpitalu wszyscy pytają, jaki poziom bilirubiny miało dziecko podczas wypisu z porodówki, a ja nie wiem. A dlaczego? Dziecko nie miało mierzonego poziomu bilirubiny,mimo że było zażółcone. Podsumowując, nie polecam przyszłym mamom. Ale naprawdę nie mam pojęcia, jaki szpital na Śląsku wybrałabym na kolejny poród.
witam SIMIN, DZIĘKI ZA WSPARCIE I POMOC, bez Was by tego nie było, jestem w domku z moją maleńką Milenką, gorąco będę polecała szpital, dziękuję Pani Marioli, dzieki Pani było super
Dziwią mnie te wszystkie pozytywne opinie na temat szpitala oraz personelu. No nic można tylko pozazdrościć zadowolonym pacjentkom. Standard byle jaki, sale 4-osobowe, łóżka za wysokie lub za niskie, łazienki - tragiczne! Dodam, że z "naszej" łazienki korzystały również panie z sali obok (sale są połączone łazienką i najwidoczniej 1 przypada na 2 sale a to istotna różnica czy z 1 ubikacji i 1 prysznica korzystają 4 osoby czy 8). Nie orientuje się niestety czy w pozostałych salach też jest takie sprytne łazienkowe rozwiązanie. No cóż, standard jedno a personel drugie. I to drugie również nie wygląda tak kolorowo jak piszą... O ile warunki da się zboleć o tyle przysparzania dodatkowego bólu - jakby wszystkiego było mało...! już nie! Po szyciu nie byłam w stanie się ruszać jakiś czas i tak sobie cierpiałam ale kogo to obchodzi...? Tabletki przeciwbólowe raczej mi nie pomogły. W takiej sytuacji nie masz wyjścia i dziecko z bólem serca oddajesz na noworodki żeby dojść do siebie, choć to za dużo powiedziane. Wypisują do domu ledwo trzymającą się na nogach świeżo upieczoną matkę. Żałuję tylko, że zaufałam i że nie rodziłam w innym szpitalu - do tego na pewno już nie wrócę! i nikomu nie polecę. Aha po porodzie nie dostajesz maluszka na klatkę piersiową na 2h tylko na 10 min. później zabierają go na "kangurowanie" do taty i to trwa ok 30-40 min. Najgorsze jest to, że wołają Cię na badanie i nie informują co będą robić!!! Po porodzie naturalnym badają palpacyjnie tak, że włosy stają dęba! Życzyłabym sobie i innym rodzącym aby tak szyli krocze po porodzie żeby nie trzeba było tego powtarzać na drugi dzień i przeżywać raz jeszcze!!!
witam wszystkie cudowne Panie położne z Siminu, byłyście wspaniałe dla mojego syneczka i dla mnie, poród był ciężki, ale warto było, mój mały Stasio jest cudownym dzieciaczkiem, gdyby nie wsparcie na sali porodowej to byłoby mi bardzo ciężko, ale profesjonalna pomoc dała mi moc, warunki lokalowe przeciętne, ale ludzie super pozdrawiamy Maga i mały Stasio
Nie wiem skąd takie wspaniałe opinie o tym szpitalu.Oprócz darmowego znieczulenia, które i tak nie zawsze zadziała to nie mają nic innego do zaoferowania. Bardzo dużo porodów odbierają przez co pacjentki traktowane są bardzo przedmiotowo.Położne przepracowane a lekarzy nie widać wcale.Podczas mojego pobytu na tej porodówce nikt mnie nie poinformował o stanie mojego zdrowia.Standardowo wykonywane są wszystkie procedury medyczne i nikt nic nie wyjaśnia rodzącym. Ja się tam czułam jak w fabryce dzieci przez taśmowe traktowanie.Oddział noworodkowy mi się natomiast podobał ale nie poszłabym tam rodzić po raz drugi.