Gdzie rodzić - placówka - COPERNICUS Podmiot Leczniczy Sp. z o.o. Szpital. św. Wojciecha
Opis placówki
A A A

COPERNICUS Podmiot Leczniczy Sp. z o.o. Szpital. św. Wojciecha

Al. Jana Pawła II 50 80-462 Gdańsk-Zaspa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 76 84 542; 58 768 40 00
www.copernicus.gda.pl
sekretariat@adalbert.gda.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa- Jerzy Zabul (od 2012), neonatologii- Elżbieta Pilarczyk (od 2011), położne oddziałowe: położnictwa- Bożena Budzisz, Małgorzata Galuchowska- Gostomska, Ewelina Kupniewska ( od 2014), neonatologii- Gabriela Szymaniec (od 1990).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego- III.

Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2011

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje ze szkołą rodzenia, w której zajęcia są płatne. Kontakt do szkoły rodzenia: Agnieszka Hnat, tel.: 513 071 470, www: http://www.szkola-rodzenia-szpital-zaspa.pl/

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem pod pewnymi warunkami- od poniedziałku do piątku w godzinach 12.00- 13.00.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, skierowanie ze wskazaniem od specjalisty w przypadku planowanego cc.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs- HBS Ag- badanie w kierunku WZW B- w ciąży, OWA, WR- odczyn Wassermanna- badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje, np. od okulisty lub kardiologa, skierowanie ze wskazaniami od specjalisty w przypadku planowanego cc. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne ( tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, zaznajomienie z dokumentem „Informacja o medycznych aspektach porodu”, dotycząca wskazań do cięcia cesarskiego, nacięcia krocza, ZOP.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest  5 miejsc w salach jednoosobowych (sala podzielona jest na boksy) dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne: worek sako, piłka, materac. 

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, pacjentka leży na łóżku porodowym. Badania wewnętrzne wykonywane co 60 minut przez położną, co 120 minut przez lekarza.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe .
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym..
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama. Osoba bliska może zostać przez dwie godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza ginekologa- położnika.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w na sali obserwacyjnej- poporodowej, w obecności matki, po 2 godzinach po narodzinach,  noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 5- 10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym, może być “kangurowany” przez osobę bliską . Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 22 sale dwuosobowe bez łazienki.
Zdrowe matki po przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka po każdym badaniu, zabiegu.
Kobiet otrzymuje poradę laktacyjną, udziela jej położna i doradca laktacyjny . Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej wszystkim matkom bez ograniczeń czasowych.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (wcześniactwo, hipoglikemia, fototerapia, 10% spadku masy ciała, przeciwwskazania do karmienia piersią ze strony matki lub dziecka- HIV, AIDS, narkomania, gruźlica czynna).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek. 

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 81 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
3032 Cesarskie cięcia
 
47.00%
Nacięcia krocza
 
75.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

ola
06-03-2019 12:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Warunki na poloznictwie lepsze niz na patologii (zapchany prysznic,polozne starej daty). Opieka medyczna i monitorowanie stanu dziecka na patologii bdb- zastrzezenia mozna miec do ciąglej zmiany lekarzy i totalnego braku informacji.nie wiadomo kto jest kto -na 5 jeden się przedstawił- i kto podejmuje decyzje. Warunki na trakcie porodowym bdb-sale jednoosobowe. Partner obecny caly czasLazienki na korytarzu tuz obok sal porodowych. Trafilam na 2 zmiany poloznych. Pierwsza słaba -nie zapytala o plan porodu,zero motywowania,wpisywala do karty pomiary temp. podczas gdy nigdy mi jej nie zmierzyla. Druga zmiana-inny swiat. Team 2 poloznych,mlodsza i nadzorująca ją starsza. Dzialaly rewelacyjnie.Korzystalam z pilki,moglam przyjmowac dowolne pozycje-koniec konców urodzilam dziecko na klęczkach. Moglam jesc i pic.Korzystalam z gazu - pomogl w regulacji oddechu.Zgodnie z zyczeniem porod prowadzony byl z ochroną krocza -udalo się bez zadnego cięcia i tylko dwa malenkie szwy. Po porodzie blyskawicznie doszlam do siebie. Kontakt skora do skory 2h. Na oddziale polozniczym sale 3 os,,prysznice na korytarzu.Opieka poloznych rewelacyjna -nacisk na karmienie piersią,ale i bardzo fachowa pomoc jak to robic. Przy wszystkich badaniach bylam przy dziecku. Dodatkowo usg glowy i echo serca. Lekarze bardzo profesjonalni pod względem wiedzy. Jedyny zarzut to bezosobowy kontakt lekarz-pacjent tak na patologii ciazy,jak i na porodowce. Nigdy nie wiadomo,z kim ma się do czynienia. Przekaz informacji pacjentce tragiczny. Pani ginekolog-rzeznik,ktora juz po urodzeniu dziecka robila czyszczenie macicy nie powiedziala do mnie ani jednego slowa,bylo to b.bolesne i wystarczylaby jednozdaniowa informacja co robi i po co. Cudowne polozne ratowaly sytuację. Apel do szpitala by poprawili ten aspekt i doszkolili lekarzy z podstaw empatii. Ogolnie jednak bardzo polecam. Medycznie opieka na najwyzszym poziomie i przy odrobinie szczescia mozna trafic na wspaniale polozne na porodowce.

Magda
29-11-2018 10:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Bardzo polecam ten szpital. W czasie porodu położne cały czas wspierały mnie i podpowiadały, z wielką cierpliwością, poczuciem humoru. Życzenia z planu porodu zostały zachowane, mimo że nie było czasu go omówić (poród postępował b.szybko) i mąż zdążył go tylko podać położnym do ręki. Dzięki wskazówkom podczas parcia nie trzeba było nacinać krocza, było małe pęknięcie którego w ogóle nie poczułam i rozpuszczalne szwy. Po porodzie kontakt skóra do skóry, personel zajmował się dzieckiem delikatnie i z troską. Cudowne położne na oddziale, bardzo pomocne, odpowiadają na wszystkie pytania i doradzają. Szkoda że tak często się zmieniają i nie jest się pod opieką jednej osoby. Lekarze informują o badaniach które robią dziecku, mogłam być przy szczepieniu, pobieraniu krwi i badaniach przesiewowych. Z minusów oddziału - niesmaczne jedzenie i szorstki papier toaletowy ;) te rzeczy warto zabrać swoje. Szpital zapewnia podkłady i podpaski, ubranka i rzeczy dla dziecka trzeba mieć swoje, ale gdy zabrakło mi czegoś to położne od razy przyniosły i pożyczyły. Jestem bardzo wdzięczna za opiekę i pomoc w pierwszych dniach zycia mojego dziecka.

Hakala
03-10-2018 11:16
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Tydzień po terminie, nadal brak oznak porodu. Lekarz prowadzący ciążę kazał mi się w tym dniu zgłosić na porodówkę. Po przyjeździe do szpitala, przejściu formalności, podłączyli mi ktg -lekkie skurcze, więc nikt się nie przejął. Po badaniu czekałam na IP na panią doktor. Bardzo miła, sympatyczna pani. Stwierdziła 6cm rozwarcia i od razu wysłała na porodówkę. Pani położna kazała mi się położyć na łóżku i wyciągnąć rękę. Podczas zakładania wenflonu odeszły mi wody. Pani odczekała z wkłuciem - praktycznie od razu zmieniła mi mokry podkład i oceniła kolor wód. "Przejrzysty, wszystko ok." To mnie uspokoiło. Przyszła inna położna, która została z nami do końca porodu. Mąż był obecny przy narodzinach córki. Pani położna nie była z nami przez cały czas, ale gdy tylko zgłaszałam jakąkolwiek potrzebę, reagowała, pomagała - z uśmiechem ;-) Poród trwał niecałe 6 godzin i to też jej zasługa - pomogła dobrać optymalną pozycję, żeby szyjka szybciej się rozwierała. Szkoda że nie zapytałam o imię, bo nie mam jak podziękować. Po wszystkim pan doktor mnie zszył - wszystkie szwy rozpuszczalne, dziś nie czuję żadnych skutków popękania - fachowa robota. Dodam że zastosowano ochronę krocza, przez co pękły mi wargi sromowe mniejsze (7 szwów), ale tuż po powrocie ze szpitala byłam w stanie usiąść "po turecku". W szpitalu spędziłam 3 dni, że względu na spory spadek wagi maleństwa w drugiej dobie. Opieka i empatia do samego końca. Miło wspominam ;-)

Dzastine
17-09-2018 11:44
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Opieka na izbie przyjęć- tragedia. Pani sie chyba minela z powolaniem. Podlaczono mnie do ktg, zostawiono totalnie sama, a za kotara bylo slychac czyjes chrapanie. Po spedzeniu tak 2h w koncu przyszedl lekarz i zabrano nas na trakt. Opieka na trakcie porodowym bez zarzutu. Mialam do dyspozycji piłkę i gaz. Moglam rowniez skorzystać z prysznica. Po godzinie braku postepu rozwarcia podano mi oksytocyne. Nie nacieto mi krocza, peklo samo ale bardzo delikatnie. Zalozono wchlanialnh szew. Po porodzie mialam kontakt z dzieckiem.przez 2h po czym przewieziono nas na oddzial poporodowy gdzie podano mi obiad. Opieka na tymze oddziale byla niewielka. Panie nie mialy praktycznie na nic czasu. Po kilkugodzinnych prosbach o pomoc w przystawieniu maluszka przyszla pani na 2 minuty, przystawila i wyszla. Wychodzac do domu czulam sie totalnie zielona. Na szczescie wyszlismy na trzeci dzien.

Iwona
31-08-2018 14:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

9.08 rodziłam na Zaspie przez cc, a potem leżałam na bloku położniczym B. Warunki rewelacja!! Jedzenie naprawde dobre - miałam wege, Panie położne przecudowne i przekochane kobiety, a leżałam tam tydzień. Po pól dnia na patologii ciąży odeszły mi zielone wody płodowe i tak trafiłam na trakt porodowy, podano mi oksytocyne - o co zostałam zapytana wczesniej i wszystko zostało mi dokładnie wytłumaczone. Ze wzgledu na zbyt skaczące tętno płodu i za wolno rowijajacą się akcje podjedo decyzje o cc. Byla to szybko i dobra decyzja. Położna p. Natalia - cud kobieta, jak rowniez p. Beata. O wszystkim bylam informowana, pytana o wszystko. Jak jeszcze szło na poród nk od razu połozna mi powiedziała, że oni przede wszystkim dbaja o nienacinanie krocza, jezelii mam takie zyczenie, cały plan porodu był przestrzegany w pełni i przedyskutowany ze mna. Podawany byl gaz wziewny - ktory dziala cuda. Po cc ojciec dziecka dostał je na ręce i calosc badan byla robiona przy nim. Niestety nie mielismy kontaktu skora skora, poniewaz syn jechal na oddzial wczesniakow pod monitory, ale polozne pomogly odciagnac mi siare i maz zaniosl dynkowi aby Panie mu podaly. Pomoc przy karmieniu piersia, srodki przecibolowe podawane co 6h - same polozne mowia aby nie doprowadzac do tego aby bol sie rozwijał. Ja lezalam akurat w sali jednoosobowej, dzieki czemu moj maz mogl siedziec ze mna praktycznie caly dzien. Ale z sal dowosobowych Panie polozne nie przeganiaja mezaow-oczywiscie wszystko w granicach rozsadku. Polozne pomocne, same pytaja sie po sto razy czy wszystko ok, czy czegos nie trzeba, czy nie pomoc, czy z laktacja ok, z karmieniem. Pomagaja w przystawianiu dziecka, ucza, koryguja.

Agnieszka
02-08-2018 13:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Na Izbę Przyjęć trafiłam ok. 11 z sączeniem wód (pierwsza ciąża, 38 tydz., GBS +). Sprawne przyjęcie po zrobieniu KTG, na trakt porodowy trafiłam do około godziny od przyjazdu do szpitala. Musiałam mieć wywoływany poród (dostałam oksytocynę). Poród był długi (urodziłam o godz. 1 w nocy). Na sali porodowej dostęp do piłki, możliwość skorzystania z prysznica (niestety trzeba dojść kawałek do innego pomieszczenia), korzystałam również z gazu rozweselającego. Położne bardzo pomocne, dawały wskazówki przy oddychaniu, skurczach, dopytywały o ból. Obyło się bez nacięcia krocza, ale powstało pęknięcie 1. stopnia. Szycie bezbolesne. Kontakt skóra do skóry był 2 h, pomogli w przystawieniu dziecka do piersi. Na sali poporodowej położna pomogła pierwszy raz wstać, skorzystać z toalety, umyć się Zostaliśmy wypisani do domu w drugiej dobie. Na oddziale dostęp do podkładów poporodowych, podkładów ochronnych na łóżko, kompresy dla maluszka. Paracetamol wydawany bez problemów (prawie jak cukierki, dla wszystkich). Sama nie miałam problemów z karmieniem, ale położne pomagały innym matkom w takich problemach, dostosowując się do ich życzenia (jeśli np. nie chciały dawać butelki). Obchody pediatryczny i ginekologiczny niestety dość rozłożony w czasie, co wprowadza dość napięcia z rana. Odwiedziny w pokoju odwiedzin praktycznie o nienormowanych porach (od wczesnego rana do późnego wieczora). Nie podobało mi się, że lekarze nie przedstawiali się, kiedy wchodzili do sali (mogli chociaż powiedzieć - jestem pediatrą, jestem ginekologiem). Cały personel przyjazny. Bałam się pobytu w szpitalu po porodzie, bo to moje pierwsze takie doświadczenie szpitalne, ale jestem zadowolona z tutejszej opieki i pobyt byłyby na pewno znośniejszy, gdyby nie ponad 30-stopniowe upały w tym czasie. Sala przypominała saunę, ale na to niestety nie można było nic poradzić. Jestem zadowolona z porodu i opieki na Zaspie.

Justyna84
23-07-2018 17:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Pierwszy poród, naturalny. Na izbę przyjęć przyjechałam koło 5:00 rano, ze skurczami co 5minut, oprócz mnie nie było innych pacjentek, jedna położna spała w pokoju socjalnym i była bardzo zniesmaczona, że przeszkadzam, cały czas dając do zrozumienia, że w sumie to mogłabym sobie jakoś poradzić sama podłączyła mnie do ktg, za zasłonką głośno chrapała druga położna. Ktg nie wykazało żadnych skurczów, chociaż czułam, że mam. Na lekarza czekaliśmy 2 godziny, przyszedł mocno zaspany po kilku interwencjach męża. Stwierdził rozwarcie na 6cm, przyjmowała mnie już położna z drugiej zmiany-znacznie sympatyczniejsza. Sala porodowa bardzo praktycznie urządzona, łóżko miało nieskończoną ilość możliwości ustawienia i mogłam rodzić w dowolnej pozycji, do dyspozycji piłka, dwie łazienki z prysznicem na korytarzu. Położna odbierająca poród cudowna- pani Karolina, krótkie czarne włosy, okulary. Była jak trener personalny, prowadziła mnie krok po kroku, motywowała, szukała sposobów żeby mnie rozluźnić, słuchała co mówię i we wszystkim pomagała, udało się nie nacinać krocza, żel Natalis aplikowała w kilku turach. Po porodzie spędziliśmy więcej niż 2godz. w sali obserwacyjnej, bo nie było miejsc na oddziale. Na oddziale B sale dwuosobowe, wspólna łazienka na dwa pokoje, czysto, schludnie, jedzenie w miarę, uwzględniono, że jestem wegetarianką. Obchód i "mój" i pediatryczny odbywał się w pośpiechu, nie było czasu na pytania, wypis bardzo niechlujny - inna waga dziecka, godz. porodu itd. Położne na oddziale różne, ale w większości pomocne i cierpliwe, pomoc laktacyjna została udzielona. Na sali były dostępne podkłady poporodowe, położne za każdym razem pytały, czy mogą wykonać zabieg pielęgnacyjny przy dziecku. Ogólnie polecam, głównie ze względu na położną odbierającą poród. Dziewczyna leżąca ze mną w pokoju pierwsze dziecko rodziła w Wojewódzkim i stwierdziła, że warunki na Zaspie znacznie lepsze.

monikaka
27-06-2018 11:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Chcąc dostać się do szpitala na oddział patologii ciąży trzeba długo czekać, często odsyłają do innego szpitala, bądź polecają wrócić do domu i przyjechać na następny dzień. Tak też zrobiłam, po kilku godzinach oczekiwania na lekarza, wykonaniu KTG oraz wszystkich formalności zostałam odesłana na oddział patologii ciąży. Opieka na oddziale była na dobrym poziomie, co 3 godziny sprawdzanie tętna dziecka, co 6 godzin podpięcie pod KTG. Jednak po rozpoczęciu skurczy nikt się mną nie zainteresował mimo tego, że chodziłam z ogromnym bólem po korytarzu. Trzeba się prosić, aby zostały wykonane jakiekolwiek badania. Po 15 godzinach nieregularnych bóli zostałam skierowana na trakt porodowy. Tam już trafiłam na bardzo miłą i ciepłą panią położną - p.Natalię. Poród mimo tego, że był długi i ciężki skończył się naturalnie. Kontakt skóra do skóry trwał 2 godziny. Potem zostałam przeniesiona do pokoju dwuosobowego na oddział poporodowy. Tam spotkałam się również z bardzo dobrą opieką położnych, chociaż wiadomo zdarzały się przypadki, że położna była oburzona, że o cokolwiek pytam. Na szczęście więcej jest tych miłych i pomocnych pań. Do dyspozycji są podkłady poporodowe, podpaski poporodowe, mleko modyfikowane w buteleczkach (różne firmy), laktator medela (jeden na oddział, więc lepiej zakupić własny), buteleczki, strzykawki do karmienia (butelkę również polecam mieć swoją, ponieważ z tych smoczków medela leci mocny strumień mleka). Łazienki dwie na korytarzu, pokój odwiedzin bardzo mały, w zimie panuje tam zaduch, roi się od zarazków, zero wentylacji. Do jedzenia można się przyzwyczaić, lepiej jednak mieć swoje zapasy (na korytarzu jest lodówka, mikrofalówka, czajnik elektryczny). Pobyt w szpitalu oceniam na 8/10. Jeżeli miałabym rodzić w Gdańsku, wybrałabym ten szpital jeszcze raz.

ola
20-06-2018 14:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

22.05.2018 pierwsza ciąza/poród trafiłam na porodówke, na przyjeciu zrobiono mi ktg oraz badanie wewnętrzne aby spraedzic rozwarcie, przyjali mnie na odział, papierologia trwała jakies poł h. na sali porodowej trafiłąm na swietną położno ANIOŁ a nie człwiek tak wyrozumiała spokojna opanowan, bardzo mi pomogłą psychicznie (krótkowłosa blondynka z tatuażami na rękach) podczas porodu brałąm prysznic we wskazanym odpowiednim momencie. plan porodu został szczegołowo omówiony, połozna powiedziała ze za wszelką cene postara sie uratowac moje krocze, tak sie stało bo ani nie pękłam ani nie było nacięcia. rodziłam przez 6h. chciałam na początku ZOP ale powiedziała ze zobaczymy jak rozwinie sie akcja, potem powiedziała ze już za póżno. uważam ze mają odgórnie powiedziane ze maja z tym zwlekac i nie podawać..kasa wiadomo..znieczulenie jakie dostałąm to gaz. uwazam że nic nie działał i nie skorzystalam z tego po urodzeniu mały lezał na moim brzuchu kilka dobrych minut, pępowinę odciął mąż, pozniej lezelismy na sali tzw 2h po. tam zwazyli malego na naszych oczach, a bransoletkę z imieniem otrzymał na moim brzuchu kilka sekund po narodzinach, poród wspominam dobrze dzieki mojej położnej za co serdecznie dziekuje. oddział położniczy nie był przyjemy dla oka. łazienki brudne od pacjętek które nie "sprzątały po sobie" leżałąm chyba na bloku A. Personel nie podszedł do mnie do póki ja nie wyraziłam ze potrzbuje pomocy, tylko na początku pokazała jak przystawic dziecko (przez 2 minuty) i jak zmienic pieluchę. sale dwuosobowe bez łazienki. posiłki wiadomo szpitalne, skromne. na korytarzu lodówka i mikrofalówka,czajnik.O wykonywanych szczepieniach zostałam poinformowana,zapytana o zgodę. Minus za opiekę laktacyją, nikt nie sprawdził jak karmie, czy dobrze, czy jest pokarm, żadnych podpowiedzi itp, minus też za "jakość" sal i za WC brudne. ale mi akurat wszysteki minusy rekompensuje polozna heh to ona tu byłą najwazniejsza jak dla mnie. wynik:dobra położna = dobre wspomninia z porodu.

Joanna
15-04-2018 08:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

W połowie lutego 2018r. urodziłam w tym szpitalu swoje pierwsze dziecko. Ze względu na stwierdzone małowodzie w 40 t.c. zostałam przyjęta na patologię ciąży. Poród został u mnie wywołany przy użyciu oksytocyny, odbył się drogami rodnymi i trwał od momentu wejścia na salę 2,5 h :) Kilka spostrzeżeń: - personel medyczny na sali porodowej bardzo profesjonalny i jednocześnie empatyczny, bardzo dobrze mi się z nimi „współpracowało”; - miałam nacięcie krocza, które zostało świetnie zszyte i rana szybko się zagoiła; - podczas porodu miałam dostęp do butli z podtlenkiem azotu, która mi pomogła podczas porodu; - Za radą położnej mąż przed podpięciem kroplówki z oksytocyną poprawnie i spokojnie przypiął mi żelowe elektrody oraz kabelki od tensa także później nie musieliśmy się tym denerwować - brakowało mi na oddziale położniczym chociaż jednego spotkania z doradcą laktacyjnym, chociaż w obrębie szpitala działa Poradnia Laktacyjna; - po 3 dniach pobytu na oddziale przypadkowo dowiedziałam się o możliwości skorzystania ze szpitalnego laktatora, którego zastosowanie pobudza laktację. Uważam, że informacja o możliwości skorzystania z tego urządzenia powinna zostać przekazana przez położne w momencie przyjęcia kobiety na oddział; - posiłki szpitalne dobre, chociaż stosunkowo małe. Bez dostaw żywności „z zewnątrz” nie wyobrażam sobie tego pobytu w szpitalu; - w mojej ocenie nikt nie kontroluje ilości pobieranego mleka modyfikowanego przez młode matki z punktu pielęgniarskiego, wydaje mi się to niewłaściwe; - w roku 2017r. w tym szpitalu zostało przyjętych ponad 4000 porodów czyli średnio ponad 11 porodów dziennie. Myślę, że z tego względu personel jest bardzo zapracowany. Osobiście byłam bardzo dociekliwą pacjentką, chyba ze względu na fakt iż stałam się po raz pierwszy mamą nie mogłam dopuścić aby trwać w jakiś wątpliwościach. Biegałam więc co dnia za położnymi z pytaniami… Podsumowując, pomimo kilku uwag polecam tą placówkę medyczną jako miejsce porodu :)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!