Gdzie rodzić - placówka - Głogowski Szpital Powiatowy Sp z o.o.
Opis placówki
A A A

Głogowski Szpital Powiatowy Sp z o.o.

Kościuszki 15 67-200 Głogów Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 30-08-2017
76 837 32 11
www.szpital.glogow.pl
dyrekcja@szpital.glogow.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Bogusław Dębniak (od 2016), neonatologii - Zofia Dejlich-Waligór (od 1989), pielęgniarki oddziałowe: położnictwa -  Małgorzata Golono (od 2010), neonatologii – Danuta Szczepańska (od 1997).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Elżbieta Kurkiewicz, tel. 600039902, szkolarodzenia@szpital.glogow.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: konsultacja lekarza innej specjalności, który kieruje na cięcie cesarskie.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, lewatywa;
- nie są wykonywane: golenie krocza.

Warunki i wyposażenie 
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy oraz 1 sala jednoosobowa, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie: worki sako, piłki, materace, prysznic; w sali jednoosobowej: worek sako, piłka, drabinka, materac, prysznic.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 20 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może jeść i  pić wodę trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe, gaz wziewny,
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.  Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się 15-20 minut od porodu. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, kiedy chcą rodzice dziecka; noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) także kiedy chcą rodzice dziecka, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy i jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu kilku godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli noworodka decyduje matka.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala bez łazienki, 3 dwuosobowe sale bez łazienki, 3 trzyosobowe sale bez łazienki.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na swoją prośbę. Matka jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze w ciągu dnia, w sali, w której matka leży. 

Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie cc (np. strój, posiłek) w wysokości 35 zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 16 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
754 Cesarskie cięcia
 
47.00%
Nacięcia krocza
 
35.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Duśka
01-08-2019 19:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Teraz oddział ginekokogiczno-położniczy wyremontowali, ale gdy rodziłam jeszcze w lutym warunki były tragiczne, opieka okołoporodowa miała mnie gdzieś przy każdym z 3 porodów, a gdy coś nie szło po ich myśli byli po prostu chamscy. Po porodzie, niektóre położne były wspaniałe, ale oczywiście nie wszystkie. Jedna z lekarek zastanawiała się wręcz czy rodzącej kobiecie obok mnie wyciągnęła wacik z pochwy. Radzę raczej unikać tego szpitala

puszka
14-02-2017 10:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Cieszę się, że Pani, która się poniżej wypowiadała ma miłe wspomnienia z porodu. Jednak nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Są standardy opieki okołoporodowej, które personel powinien znać i respektować. Możliwość wyboru pozycji podczas porodu (również tej wertykalnej, która jest najbardziej fizjologiczna), umożliwienie parcia spontanicznego (nie na komendę położnej jak w PRL "nabierz powietrza, przyj"), odpępnianie po ustaniu tętnienia, kontakt skóra do skóry min. 2h (Nieważne, że w szkole rodzenia mówią, że tego nie stosują. To gwarantuje prawo). Pisze Pani, że nie każdego nacinają. Jeśli każą kobiecie leżeć podczas porodu, łóżka są przestarzałe, nie są wyprofilowane w dół to dziecko zamiast przesuwać się do wyjścia, cofa się do tyłu. Kobieta odczuwa większy ból, dziecko jest mniej dotlenione. W takiej pozycji krocze jest dużo bardziej narażone na pęknięcia i nacięcie.Główka dziecka, które rodzi mama w pozycji wertykalnej, równomiernie naciska na wszystkie tkanki wokół krocza. Dla nich niestety najważniejszy jest ich komfort, nie rodzącej. Jeśli chodzi o położne z neonatologii: Nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia dla ich karygodnego zachowania względem kobiet. One mają obowiązek być wsparciem dla młodych mam, które po porodzie mają wiele wątpliwości. Burza hormonalna często sprawia, że młode mamy sobie nie radzą, są wystraszone, nie widzą, czy podołają i wystarczy czasem dobre słowo aby pomóc. Po moim porodzie w Głogowie minęło prawie 1.5 roku, nie mogę się po nim pozbierać. Drugi poród tylko w domu, jeśli nie będzie przeciwwskazań.

mamama
18-01-2017 14:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Czytam te komentarze i zastanawiam się, czy rodziłam w tym samym szpitalu?? Jestem bardzo zadowolona z opieki w tym szpitalu, a byłam w nim z różnych względów 10 dni. Najpierw na oddziale ginekologicznym, gdzie panie pielęgniarki były przemiłe, pomocne życzliwe:) Co do lekarzy to ogólnie jestem zadowolona, opieka pana K. była bardzo dobra. Jeżeli o coś zapytałam, to odpowiedzieli, jak miałam wątpliwości, zrobili dodatkowe badania więc na prawdę nie ma co narzekać. Próbowałam urodzić naturalnie, niestety nie udało się, zrobiono mi cc. Anestezjolog, który przyszedł z chirurgii przemiły, pani, która mu towarzyszyła, pomocna miła i empatyczna. co prawda dziecko jest tylko chwilę przy twarzy mamy, ale mówiono nam już o tym na szkole rodzenia i o tym, że dziecko nie jest oceniane podczas kontaktu skóra do skóry też. więc może dla Pań rodzących pierwszy raz, warto pójść do szkoły rodzenia. Ja chodziłam do Bociana. A po cc no cóż Panie, trzeba zebrać siły i zadbać o swoją kruszynę, bo kto zrobi to lepiej niż my. Każdemu opowiadam o tym, że jestem milo zaskoczona, a spartańskie warunki sanitarne, no cóż to już wina Pana Dyrektora, personel moim zdaniem robi co może. Widziałam też jak zachowują się niektóre świeżo upieczone mamy i niekiedy wcale się nie dziwię, że położne mogą być złośliwe :) A co do Pani na sali porodowej... Nie była to Pani typu pitu pitu, ale uważam że tak powinno być. Konkretna, dawała proste i jasne komunikaty, które w bólach i tak są gorzej percypowane, kompetentna. W trakcie jak próbowałam urodzić obok mnie rodziła swoje pierwsze dziecko inna dziewczyna i wbrew opinią o standardzie cięcia krocza wcale jej nie cięli - podsłyszałam:) Tak więc sumując moją wypowiedź ja POLECAM ten szpital, a wszelkie rzeczy typu twardy materac, złe jedzenie da się znieść przez kilka dni.

Eva
15-09-2016 18:44
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Wszystko co napisały mamy przede mną się zgadza, także nie będę tego powielać. Ignorancja położnych, 0 pomocy, ulubionym miejscem ich pracy jest pokój socjalny. Mało z niego wychodzą, bo jeszcze ktoś by je o coś poprosił. Do tych wszystkich zarzutów, które pojawiły się wcześniej dodam to, że w tym szpitalu zbyt szybko przecina się dziecku pępowinę. Cały cywilizowany świat zaleca, aby przeciąć pępowinę dopiero wtedy, gdy przestanie ona tętnić. Przez to dziecko jest silniejsze, jest mniej narażone na niedobory żelaza itp. Przez głupotę położnej z Głogowa moje dziecko miało przeciętą pępowinę niemalże natychmiast i tym samym zostało pozbawione tych cennych wartości. Nie zdążyliśmy z mężem zareagować. O braku kultury, kompetencji i chęci do pracy położnych i pielęgniarek z oddziału neonatologicznego nie będę wspominać. Przez całą noc po porodzie nikt do mnie nie zajrzał, ból brzucha był niemiłosierny. Można się tam wykrwawić, znajdą pacjentkę dopiero kolejnego dnia na obchodzie.

magda0723
23-07-2016 22:34
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Słyszałam przed porodem, że jest całkiem dobrze, że lepiej niż kiedyś... Może lepiej, ale na pewno nie jest dobrze. Miałam cc ze względu na położenie pośladkowe dziecka. Sam zabieg wykonany przez 2 dobrych lekarzy i z zabiegu jestem zadowolona. Rana szybko się zagoiła, blizna słabo widoczna. Natomiast cała reszta pozostawia wiele do życzenia. Czekałam na cesarkę 2 godziny podłączona do KTG nie wiadomo po co. Cały czas odchodziły mi wody, od których marzłam (bo oczywiście musiałam czekać rozebrana w tej białej szmacie) i mimo prośby nie doczekałam się nawet ręcznika papierowego do wytarcia wód. Kontakt z dzieckiem trwał jakieś 5 sekund - przystawiono mi syna do policzka. Na sali pooperacynej spędziłam całą noc. Usłyszałam, że w razie co mam prosić o pomoc. Niestety jak nie mogłam sięgnąć po wodę to nikt mi nie pomógł. Dzwonka do przywołania pielęgniarki nigdzie nie znałazłam, a wołania nikt nie usłyszał. Położne z oddziału ginekologiczno-położniczego były pomocne, pokazywały jak przewinąć i karmić. Ale położne/pielęgniarki z oddziału neonatologicznego to jakiś koszmar. Po całej nieprzespanej nocy oddałam dziecko na 2 godzinki żeby się zdrzemnąć i umyć. Po tym czasie jak właśnie szłam po syna, pielęgniarka mi go przyniosła i nawrzeszczała na mnie, że będę złą matką i w domu nie dam sobie rady. Kąpały dziecko same, więc stwierdzenie o uczestniczeniu we wszystkich czynnościach nie jest prawdą. Chcę mieć niedługo 2 dziecko i tak się zastanawiam nad porodem w domu lub wypisaniem się na żądanie zaraz po....

monday89
08-07-2016 14:43
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Przed porodem badanie lekarskie tragedia-niedelikatny i niemiły ginekolog i sprzęt przestarzały ;/ Położne ok,po porodzie niestety dokarmiali mi dziecko mm,czego niestety dowiedziałam się dopiero po wyjściu ze szpitala ;/ Warunku w toaletach i łazience straszne-salowe paliły papierosy i było zimno przez otwarte okna. Jedzenie marne:3 posiłki(!) dziennie-suchy chleb,łyżeczka twarożku,obiady jakieś bełty i kolacja suchy chleb i kawałeczek kiełbaski i masełka. "Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne wykonywane w obecności matki" ?? Dziwne,bo dziecko nie było przy mnie kąpane i nikt mnie niczego nie uczył - jedna położna pomogła mi jedynie gdy piersi napełniły się mlekiem,a reszta tylko proponowała ciągle i nachalnie dokarmianie ;/

Gienia
24-04-2016 10:27
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród przez cc- dziecko ułożone pośladkowo. Po dowiezieniu mnie na wózku na oddział ginekologiczny, po odpowiedzi na mnóstwo pytań kazano mi iść o własnych siłach dalej do pokoju badań i na oddział położniczy. Wody leciały ze mnie od 1h dodatkowo skurcze co 2 minuty. Po cc muśnięto mi policzkiem dziecka o moją twarz i tyle go widziałam. żadnego kontaktu skóra do skóry. Dziecko zdrowe 10pkt w skali Apgar dostałam do sali pooperacyjnej dopiero po 7h. Karmiłam od razu. Jednak w II dobie coś nam poszło nie tak z karmieniem i mały płakał w nocy pomimo przystawiania do piersi. Wówczas pielęgniarka od noworodków zaglądała tylko dosłownie przez próg sali i pytała czy sobie radzę, bo jeśli nam nie wychodzi to ona może podać mleko modyfikowane. Żadnego wsparcia, żadnej pomocy laktacyjnej. Na oddziale jest tylko jedna toaleta. Łóżka są twarde, niewygodne, nie nadają się do karmienia. W trakcie 7 dni pobytu nabawiłam się odleżyn karmiąc dziecko. Dwa prysznice są w fatalnym stanie: drzwiczki wylatujące, żadnych półeczek, trzeba się schylać co po porodzie jest wielkim wyczynem.

puszka
02-04-2016 21:23
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Jeszcze muszę dodać kilka słów, bo jestem to winna kobietom, które zamierzają tu rodzić. Gdy czytam, że... "Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny" albo 30 min wg neonatologów to robi mi się gorąco. Mój synek urodził się całkiem zdrowy, dostał 10 pkt i był na brzuchu 4 minuty. Tyle też jest wpisane w książeczce. Ocena Apgar dokonywana na brzuchu matki? Kolejne kłamstwo. Dziecko po ok. 4 minutach zostało zabrane do kącika noworodka (wcale on nie jest w pobliżu matki tylko w drugim kącie sali, poza zasięgiem wzroku mamy, rodziłam na drugim łóżku). Dziecko wróciło dopiero po tym, jak zostałam zszyta i przebrana. Potem znowu został zabrany. Po jakimś czasie położna go przyniosła i powiedziała, żebym go wsadziła pod kołdrę bo "się wychłodził". Sam z siebie. Pół roku minęło od porodu a ja do dziś mam traumę. Drogie przyszłe Mamy: Jeśli zdążycie i macie taką możliwość, jedźcie do Lubina bądź Nowej Soli. Będzie to z korzyścią dla Was i dla dziecka.

puszka
13-02-2016 16:35
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Położne przy porodzie ok. Korzystałam z gazu rozweselającego. Nie można wybrać dowolnej pozycji podczas porodu (przez to nacięcie krocza jest niemal nieuniknione. Bardzo krótki kontakt skóra do skóry. Po porodzie niestety już tylko gorzej. Żadnej pomocy ze strony położnych. Nie miałam nawet jak zgłosić, że potrzebuję tabletki przeciwbólowe. Nikt się nie interesował, czy dziecko się najada, czy nie ma problemów z karmieniem piersią. Opryskliwe położne od noworodków. Na moją prośbę, żeby nie kąpać synka, usłyszałam, że one by takiego brudnego dziecka nie chciały. Argumenty, że jest to naturalna bariera ochronna dla dziecka, jeszcze do nich nie dotarły. Po porodzie rzuciły karteczkę do łóżeczka, aby zaznaczać, kiedy dziecko było karmione, kiedy robi siusiu i kupkę. Nikt o tym nie powiedział. W nocy jej nie widziałam, bo nawet nie wstawałam, znalazłam ją następnego dnia i za chwilę przyszła położna z wyrzutami, czy dziecko robi siusiu, bo ja nie zaznaczam. Jak powiedziałam, że nie pamiętam, ile razy w nocy zrobiło, ale, że teraz będę na to zwracać uwagę, bo już wiem, że tak trzeba to odpowiedziała pretensjonalnie, że jak to matka nie wie. Byłam wykończona tym pobytem i gdyby nie to, że syn miał żółtaczkę, to chyba bym się wypisała na własne żądanie.

a-a
07-04-2014 21:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Wszystko ok. Bardzo dobra opieka. Minus za krótkie leżenie dzieciątka na piersi. Ogólnie bałam się bardzo bo szpital miał nienajlepsze opinie ale uważam że są one przesadzone. Osobiście nie mam do czego się przyczepić.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!