3 Maja 37 62-200 Gniezno Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 02-08-2017
61 222 81 53
www.zoz.gniezno.pl
poczta@zoz.gniezno.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Grzegorz Gliniewicz (od 2003) neonatologii – Maciej Grzesiecki (od 2009) położne oddziałowe: położnictwa – Dorota Cylc (od 2005) neonatologii – Ewa Lutomska (od 1992).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzeniaa
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Małgorzata Staszewska, tel.: 612228287, e-mail: marvelon@wp.pl, www. zozgniezno.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: ewentualnie skierowanie od specjalisty (kardiolog, ortopeda etc.).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, posiew GBS; , wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, pomiary miednicy miednicomierzem, obwód brzucha.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- nie wykonywane: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 4 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace.
Poród
Plan porodu omawiany jest często z położną w izbie przyjęć, z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok.30 minut. Szpital nie podał, co ile czasu są wykonywane badania wewnętrzne.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inne- gaz: podtlenek azotu;
- farmakologiczne: gaz wziewny, inne- Dolcontral, Buscolizyna, Poltram.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale może towarzyszyć doula.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 5-30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w innym pomieszczeniu, po 11-30 minutach po narodzinach, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) po 5-10 minutach.
Badanie po cięciu cesarskim przeprowadzane jest po 11-30 minutach od narodzin. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji lub zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się po kilku godzinach.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 dwuosobowa sala bez łazienki i 3 więcej niż trzyosobowe sale bez łazienki.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy rodzic jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Matka najczęściej jest informowana o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu). Opiekun jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka jeśli o to poprosi.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni, pielęgniarki, lekarze.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę opiekuna, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) lub ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 10:00-16:00, 18:00-19:30, w sali, w której matka leży, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek, na korytarzu, w pokoju odwiedzin.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 1022 | Cesarskie cięcia | 31.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodziłam w lipcu 2019 przez cc. Lekarze kulturalni, fachowi, podczas operacji czułam się bezpiecznie, bardzo dobrze mnie zszyli, usunęli zrosty i bliznowiec po pierwszym cc (wykonywane w innym szpitalu). Po porodzie dziecko zostało przystawione do mojej twarzy i zabrane. Gdyby nie partner, który przywiózł je na salę pooperacyjną, nie widziałabym syna przez kolejne 24h - duży minus za brak możliwości kangurowania na sali pooperacyjnej. Dziecku podano mm bez mojej wiedzy i zgody. Położne na oddziale położniczym miłe i pomocne, na noworodkach w większości również, choć zdarzyło się kila przykrych wyjątków. Pediatrzy fachowi i kulturalni. Warunki lokalowe, wyposażenie sal - skandaliczne. Rodziłam, kiedy oddział był wyjątkowo obłożony, więc szczególnie doświadczyłam tego, jak kiepsko jest wyposażony. Szkoda, bo zarówno pacjentki, jak i bardzo dobry zespół lekarzy i położnych, zasługują na leprze warunki.
Miałam duże obawy, aby rodzić w tym szpitalu, głównie z opinii znajomych, jednak w większości okazały się one być niesłuszne. Jeśli chodzi o porodówkę, no cóż trafiłam tam akurat w czasie trwania remontu oddziału. Generalnie trafiłam na świetny zespół położna, która odbierała mój poród po prostu REWELACYJNA, p. Ewa Grzeszczyk to naprawdę osoba z powołaniem i super podejściem. Mimo, że mój poród trwał raptem 10minut i pobyt na porodówce był krótki to o tej kobiecie mogłabym pisać w samych superlatywach. Minusem na porodówce jest to, że na sala przedporodowa jest salą wieloosobową i nie ma intymności,bo i odwiedziny są możliwe, co na kilka godzin przed porodem przy ogromnych bólach jest pewnym dyskomfortem. Pobyt na położnictwie, no cóż - remont. Warunki lokalowe niezbyt dobre - jedna czynna toaleta na 2 oddziały (oba zapełnione po brzegi) szczególnie dla kobiet po porodzie jest utrudnieniem. Sprzątanie w salach, a raczej przejechanie mopem po podłodze nawet na około laczek jest trochę śmieszne. Niektóre salowe, a zwłaszcza jedna zachowują się jakby pracowały za karę. Jeśli chodzi o opiekę położnych - nie mam żadnych zastrzeżeń. Jak potrzebowałam pomocy to ją otrzymałam. Denerwujące jest to, jak mało udziela się informacji na temat dzieci, tylko zdawkowe odpowiedzi. Jeśli chodzi o lekarzy ginekologów to zastrzeżenia mam tylko do ordynatora, który wg mnie nie ma podejścia do pacjentek, jest opryskliwy, oddział traktuje jak swój własny, i wszyscy mają robić (i lekarze, pacjentki i odwiedzający) tak jak on chce, a pobyt po porodzie potwierdził tylko moją opinię z wcześniejszego pobytu na patologii ciąży. Jeśli warunki lokalowe ulegną poprawie to z czystym sumieniem przyjdę tu rodzić raz jeszcze.
Poród siłami natury czerwiec 2016 w terminie, urodzona zdrowa dziewczynka, mąż obecny przy porodzie. Z całą pewnością poród wiąże się z wieloma emocjami i pewnie dlatego komentarze tutaj są często bardzo emocjonalne. Ponieważ jednak ma być to ocena szpitala spróbuję napisać o faktach. Po pierwsze chciałabym powiedzieć że podziwiam położne i lekarzy za ich pracę bo codzienne przyjmowanie poród to niewątpliwie trudna i stresująca praca zważywszy, że chodzi o zdrowie dwóch osób (mamy i dziecka). Każda kobieta ma inne oczekiwania. Ocena: sala porodowa - wygodna, wyposażona w piłkę, drabinkę, łóżko. Położna włączyła radio, pewnie moglibyśmy włączyć swoją płytę gdybyśmy byli przygotowani. Przyjechałam do szpitala w nocy z rozwarciem ale bez wystarczająco silnych skurczów więc noc spędziłam na sali przedporodowej. Sala przedporodowa: zimna, 4 czy pięć łóżek, podłączono KTG. Położna miła, rzeczowa i pomocna. Lekarz na początku niezbyt przyjemny (mimo, że byłam jego pacjentką prywatną:-) ale obowiązki wykonywał bez zażutu. Głównie zajmowała się nami położna - pokazałą ćwiczenia przy piłce i na drabince. Pytałąm czy możemy się obejść bez przebijania pęcherza i nacinania krocza co zostało zaakceptowane. Po porodzie byliśmy razem w sali 2 godziny tylko dziecko po 5 minutach na moim ciele zostało zabrane i przyniesione ubrane. Ten jedyny fakt budzi moje negatywne odczucia, Zgodnie ze standardami kontakt skóra do skóry powinien trwać 2 godziny co jest ważne dla dziecka. Wiem, że w naszych warunkach dziecko się jednak zabiera na badania ale chciałabym żeby kontakt trwał choć 15 a potem można było znowu dziecko rozebrać. Położna pomogła przystawić dziecko do piersi. Ponoć na oddziale są położne laktacyjne ale ja nie zauważyłam ich obecności a chętnie zapytałabym o kilka rzeczy.
Położne w Gnieźnie są świetne!!! Opieka po prostu rewelacja na porodówce! Na noworodkach to już zależy od zmiany :) ale w większości też pomocne. Natomiast lekarze... totalna porażka, teksty czasami mają tak bezczelne i prostackie, że aż wierzyć się nie chce, że tak się można odezwać do ciężarnej! Straszne gbury, uważają się za nie wiadomo kogo, chociaż żaden z nich nie ma tytułu doktora (a raczej chcą by się do nich tak zwracano)!!! Decyzji nie umieją podjąć, czekają do ostatniej chwili, jak już tętno dziecka leci w dół, chociaż postępu porodu nie widać. W ogóle nie umieją dogadać się między sobą... Jeden przy badaniu usg mówi, że dziecko waż tyle i tyle, inny na drugi dzień mówi, że waży dużo mniej i że poprzedni lekarz się pomylił... badanie robione na tym samym sprzęcie! Bądź tu mądry! W szpitalu warunki znośne, jestem wybredna jeśli chodzi o to, a jakoś tam przetrwałam, naprawdę nie jest źle :) Pozdrawiam wszystkie położne z porodówki, które zasługują na złoty medal za swoja pracę!!! Poniżej kilka tekstów, usłyszanych przeze mnie lub przez koleżanki od lekarzy w Gnieźnie: - Dupsko wyżej, dupsko wyżej! (standard przy badaniu) - Co się pani tak drze skoro dopiero dwa palce włożyłem, to jak sobie pani poród wyobraża? (przy zerowym rozwarciu, lekarz chciał chyba zbadać mój żołądek przezpochwowo...) - No nieźle sobie pani wyhodowała... takie duże dziecko! (2 tyg po terminie, przy czym dodam, że dziecko wcale nie było duże!) - Dziecko jakieś takie pękate będzie, widać po brzuszku! (na usg)... no comment... - Wody płodowe zupa! (czyt.: zielone) - Chyba dużo pani przytyła w ciąży! - Tak, 15kg. - No to wcale nie tak dużo, to musiała mieć pani ten tłuszcz już przed ciążą! Jeszcze dodam, że badania wyglądają tak jakby krowę lub inne zwierzę badali, są bardzo niedelikatni, z fotela schodzi się ze łzami w oczach! Serdecznie nie pozdrawiam tych konowałów :)
Opieka można powiedzieć, że w miarę, chociaż niektóre Panie położne bardzo niemiłe, chyba za długo już tam pracują i czuć od nich ciągle papierosami co kobietę w ciąży bardzo denerwuje. Natomiast Panie od laktacji, a w szczególności dwie Panie Agnieszki bardzo miłe i pomocne. Co do warunków szpitala pozostawiają wiele do życzenia. Na cały oddział ginekologiczny czynna tylko jedna toaleta, w salach braki chociażby w środkach higienicznych, trzy dni leżałam na zakrwawionym prześcieradle, mimo tego że prosiłam aby mi zmieniono. Po za tym zraziły mnie komentarze pewnego Pana doktora na obchodzie, który przy wszystkich pacjentkach wyśmiewał się z młodej niepełnoletniej dziewczyny, która urodziła dziecko jakby popełniła przestępstwo, a w końcu to jej sprawa i jej rodziców. Po za tym śmieszny plan porodu, który trzeba wypełnić, a którego żadna z Pań położnych nie raczy przeczytać.
Opiekę na bloku porodowym w Gnieźnie mogę śmiało ocenić na celujący - zarówno podczas samego przyjęcia, jak i kolejnych etapów porodu. Sam poród przebiegał bardzo sprawnie i pod fachową opieką. Bardzo kameralna atmosfera dzięki czemu czułam się bezpiecznie i nie bałam się o maleństwo. Opieka dla maleństwa później na oddziale noworodkowym również świetna, fachowa pomoc przy karmieniu. Szczerze polecam szpital w Gnieźnie!!!!
Rodziłam SN w tym szpitalu trzykrotnie, opieka połoznych i lekarzy profesjonalna i poza małymi wyjątkami sympatyczna. Poza tym bezpłatna obecność męża przy porodzie, możliwość spędzenia tuż po urodzeniu 2 godzin razem z noworodkiem i mężem bezcenna. Gdyby nie fatalny stan sanitariatów byłabym zachwycona, a tak po prostu jestem zadowolona.
Warunki sanitarne, obsługa położnych, kompetencje lekarzy, atmosfera placówki nie tylko pozostawia wiele do życzenia. Miejscami jest skandaliczna.
Rodziłam dwa razy, pierwszy raz w innym szpitalu w całkiem innym województwie. Drugi poród odbył się jednak w Gnieźnie. Poród miałam wywoływany po terminie, jednak przeszedł szybko i bezboleśnie (w dosłownym tego słowa znaczeniu mimo że bez znieczulenia). Opieka na porodówce rewelacyjna, pomoc na każde zawołanie, położne super - szczególnie położna prowadząca mój poród - Pani Barbara Łaniecka. Po porodzie możliwy kontakt mamy z dzieckiem, możliwa obecność taty lub innej osoby towarzyszącej. Poza tym 2 godziny po porodzie byliśmy sami z malutką, mogliśmy się sobą nacieszyć. Opieka na położnictwie też ok, pomoc położnych w zakresie opieki nad dzieckiem czy kp. Szczerze polecam i gdybym planowała trzecie dziecko to na pewno zdecydowałabym się na Gniezno.
Rodziłam SN dwójkę dzieci. Porody sprawne, bez komplikacji. Świetna opieka położnych, informowanie o postępie porodu, możliwość bezpłatnej obecności męża przy porodzie. Ogólnie widzę same plusy rodzenia w tym szpitalu. Pełen profesjonalizm i ludzkie podejście do rodzącej. Dzięki atmosferze panującej na porodówce miło wspominam swoje porody. Polecam wszystkim przyszłym mamom ten szpital.