Gdzie rodzić - placówka - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu Zdroju
Opis placówki
A A A

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu Zdroju

Al. Jana Pawła II 7 44-300 Jastrzębie Zdrój Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 05-12-2017
32 478 44 30; 32 478 45 85 - 86
www.wss2.pl
gin@wss2.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Michał Oleś (od 2011), neonatologii – Joanna Stępień (od 2011), położne oddziałowe: położnictwa – Joanna Kuźnik (od 2004), neonatologii – Bożena Kasperkiewicz (od 1998).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia.  Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Kuźnik, tel. 32 478 44 31, e-mail: gin@wss2.pl, www: wss2.pl.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał); morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni; antygen HBs - HBsAg  (badanie w kierunku WZW B - w ciąży); OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły; wynik posiewu z przedsionka pochwy i odbytu w kierunku nosicielstwa bakterii Streptococcus agalactiae (paciorkowiec typu B) - wykonanego po 35. tygodniu ciąży; wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży; zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje (np. od okulisty lub kardiologa), skierowanie ze wskazaniem powodu cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i  temperatury, wagi), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu,
- na prośbę pacjentki: lewatywa.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, materace.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w izbie przyjęć oraz w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 240 minut, trwa ok. 25 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 240 minut.
Rodząca może pić i jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne:  gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym lub w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula, lecz tylko wtedy, gdy rodząca jest sama.
Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 5 – 10 minutach po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia na życzenie pacjentki wraca na pierś mamy, a następnie jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka ma miejsce w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 sala dwuosobowa bez łazienki i 4 sale trzyosobowe bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki lub opiekuna. Jeden lub obydwoje rodziców są uczeni, jak pielęgnować noworodka oraz są zawsze obecni w trakcie badania i szczepień dziecka podczas których otrzymują informację o stanie zdrowia dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną zaraz po porodzie, każdorazowo na obchodzie lekarskim, na życzenie pacjentki oraz wtedy, kiedy personel zauważy problem w zakresie laktacji. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki lub opiekuna oraz ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży. 

Opłaty
Brak opłat .

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 32 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
942 Cesarskie cięcia
 
39.00%
Nacięcia krocza
 
57.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Marta Mięta
11-03-2019 18:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w sierpniu 2017. Poród wspominam bardzo dobrze, średnie warunki jeśli chodzi o łazienki przy porodzie, ale sama sala porodowa bardzo dobrze wyposażona i dało się stworzyć intymną atmosferę. Położne przychodziły co jakiś czas, sprawdzić jak wygląda sytuacja, podpowiadały mi różne pozycje w dodatku w większości wertykalne. Bardzo starano się ochronić moje krocze, niestety trzeba było lekko naciąć ale miałam później tylko jeden mały szew, więc do przeżycia. Kontakt skóra do skóry był przez 2 godziny, pierwszy raz też przylozylam wtedy dziecko do karmienia. Sala poporodowa bardzo przestronna, 4 łóżka, więc komfortowo. Położne po porodzie były cudowne, bardzo mi pomagały. Jeśli chodzi o karmienie piersią to położne pytał czy komuś pomóc, jeśli coś nie szło zawsze można było do nich przyjść, a one wtedy próbowały pomóc. Bardzo dobrze wspominam ten pobyt i polecam poród w Jastrzębiu.

Monia
19-01-2019 16:35
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Oceniam pozytywnie ten szpital. Jeszcze będąc w ciąży była możliwość zwiedzenia oddziału, położna nas oprowadziła, pokazała co i jak, poradziła co wziąć do szpitala. Przed porodem zadzwoniłam do szpitala bo nie wiedziałam czy jest sens jechać i położna fajnie mnie poinstruowała. Zostałam przyjęta na odział w trakcie skurczy (I faza), udało mi się urodzić w ciągu jednej zmiany. Położna prowadząca mój poród była pomocna i miła. Chciała również chronić moje krocze przed nacięciem, ale jednak nie obeszło się bez nacinania (żałowałam, że nie nacięli mnie wcześniej, może szybciej poród by się skończył :)), ale nic nie czułam, szycie nie bolało zbytnio, a rana szybko się zagoiła. Mąż był cały czas przy mnie, skorzystaliśmy z gorącego prysznica, w sumie prawie całą pierwszą fazę spędziłam na piłce. Po wszystkim trafiłam na salę przedporodową bo na oddziale położniczym nie było już miejsc także warunki miałam średnie. Po niecałych dwóch dniach przeszłam na odpowiedni oddział i tam warunki bardzo dobre. Wszyscy byli mili, pomocni. Niestety zdarzało się, że co zmiana to radzili inaczej, ale wiadomo jak to jest. Także następnym razem również bym tam rodziła, jestem zadowolona :).

Katarzyna
28-11-2018 12:53
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Rodziłam przez cesarskie cięcie w listopadzie. Opieka lekarzy i położnych przed porodem jak i po bardzo dobra,warunki również.Polecam!!!

Sonia
10-01-2018 17:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w Jastrzębiu swoje drugie dziecko-pierwsze w Rydułtowach. Szczerze polecam, miałam świetną położną Panią Beatę, co do lekarzy to nie mam zdania , ponieważ pani Beata tak poprowadziła poród że nie było nacięcia krocza.

A.S
06-12-2017 20:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Leżałam 2 tygodnie na patologii ciąży. Sala przedporodowa koszmar... Na patologii warunki super, Leżałam w remontowanej sali z łazienka. Natomiast personel to istny koszmar, zarówno lekarze jak i położne. Zero zainteresowania i bycie w pracy jakby za karę. Zdecydowanie nie polecam, rodzić wszędzie tylko nie tam!

ALICJA
09-10-2017 09:12
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w tym szpitalu syna w sierpniu (To moje drugie dziecko). Z mojej strony polecam gorąco. Oddział położniczy rewelacja - Panie położne cudowne a trafiłam na dwie zmiany, więc poznałam aż cztery. Finalnie rodziłam przy asyście bardzo młodej i cudownej położnej Pani Madzi ???? była dla mnie wsparciem, mogłam jej zaufać, wszystko dokładnie tłumaczyła i była przy mnie z mężem cały czas. Zauważyłam, że jeśli kobieta jest "normalna" w miarę uśmiechnięta a nie zachowuje się jak rozkapryszone dziecko wtedy opieka ze strony personelu jest OK. W sali przedporodowej miałam do dyspozycji piłkę, faktycznie na sali pogodowej nie zauważyłam żadnych pomocnych gadżetów. Osobiscie o zadne znieczulenia nie prosilam wiec nie moge sie wypowiedziec na ich temat. Rodzilam naturalnie. Dla mnie minusem był fakt, że mąż nie został wpuszczony na salę przedporodowa więc czas przed porodem spędziłam z nim przy izbie przyjęć czekając na skurcze. Dopiero gdy się pojawiły i były coraz silniejsze zostałam zbadana i przy rozwarciu na 7cm od razu przeszłam razem z mężem na salę porodowa i tu był ze mną już do konca. Jeśli chodzi o oddział noworodków tu też narzekać nie można. Wiadomo, że przez całe 3 dni pobytu personel się zmieniał były pielęgniarki bardziej miłe i chętne do pomocy jak i te mniej uczynne. Ja osobiście uzyskałam odpowiedź na każde nurtujące mnie pytanie i pomoc prawie w każdej chwili. Pamiętajmy te kobiety są tylko ludźmi a fakt, że czasami coś burkna i są mniej miłe wynika z tego, że mają strasznie dużo roboty papierowej i nie zawsze mają czas pomagać nam tyle ile by chciały. Drogie Panie trochę obiektywizmu. Poród to rzecz ważna oczywiście ale pamiętajcie, że wybierając szpital publiczny nie przebywacie w hotelu ????

Gosia
22-09-2017 15:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Jestem zawiedziona opieką w tym szpitalu. Czytając opinie spodziewałam się o wiele lepszych warunków nie tyle lokalowych co personalnych. Styczność z oddziałem ginekologicznym miałam leżąc na patologii ciąży- wtedy myślałam, że personel oraz warunki są całkiem przyzwoite i chcę tam rodzić....błąd! Wiedziałam, że skurcze, które miałam były inne niż te przepowiadajace. Były dla mnie bolesne i regularne. Pojechaliśmy wraz z mężem do Jastrzębskiego szpitala i tu zaczął sie koszmar. Przyjmował mnie okropny, wredny, śmierdzący papierosami dr B.Małolepszy. Słyszałam od tego Pana teksty typu: ,, Co to za głupie pytania", ,,Wszyscy się z wami młodymi cackają,że nawet rodzić nie umiecie". Pani położna Małgorzata oraz w/w doktor stwierdzili, iż nie rodzę, że są to skurcze przepowiadające. W efekcie zostałam sama, bez męża, rodziłam. Po dwóch godzinach od diagnozy dostałam skurczy partych w toalecie, rodziłam na przemian i w toalecie i na korytarzu. Nikt z personelu nie raczył zbadać rozwarcia. Stwierdzili,że skraca mi sie szyjka i mam iść spać...Po tych słowach urodziłam. Na samej porodowce spędziłam 10 minut. To moje pierwsze dziecko. Nie polecam takiej ekipy personelu.

Patka
17-08-2017 20:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Nie polecam tego szpitala. W tym roku rodziłam tam swoje pierwsze dziecko. W opisie oddziału można przeczytać, że plan porodu jest omawiany z położną - o niczym nikt ze mną nie rozmawiał, o nic nikt nie pytał, dla nikogo nie liczyło się moje zdanie. Druga rzecz, to znieczulenie.. TENS?! Prosiłam o jakiekolwiek znieczulenie przez 12 godzin, lekarz stwierdził, że nie ma potrzeby.. Gdy już byłam na skraju wyczerpania, położna, która przez większość czasu siedziała sobie, gdzieś w swoim kamerliku, łaskawie podała mi gaz, który po chwili zabrała. Immersje wodne? Śmiechu warte, prysznic w pomieszczeniu z odpadającym tynkiem z sufitu. Piłki? Materace? Worki sako? Gdzie? Piłkę miałam przez chwilę na przedporodowej, na porodowej sali nie widziałam żadnych wyżej opisanych rzeczy. Podejście położnych straszne, olewanie, znieczulica kompletna. Bez pytania mnie o zgodę nacięto mnie jak kawał mięsa. Po porodzie mówiłam, że już nigdy więcej nie będę rodzić, ale będę, tylko nie w tym szpitalu. NIE NIE I NIE. Nikomu nie życzę tam rodzić.

kasia
03-07-2017 19:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Oddziału ginekologicznego (na którym przebywałam już tydzień przed rozwiązaniem) i samej porodówki nie wspominam zbyt dobrze, ze względu na położną, którą miałam nieprzyjemność poznać w trakcie porodu. Zgodzę się z poprzedniczką odnośnie dr. Różalskiego, dzięki któremu wszystko skończyło się szczęśliwie i urodziłam drogą cesarskiego cięcia zdrowe dziecko. Oddział noworodkowy jest prowadzony- moim zdaniem- wzorowo. Personel bardzo kompetentny i dodatkowo uprzejmy.

Kami87
16-06-2017 21:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

W marcu urodziłam wcześniaka. Spędziłyśmy w szpitalu tydzien, w tym jeden dzień mała była w inkubatorze. Potem dostała łóżeczko ze specjalnym czujnikiem bezdechu. Jeśli chodzi o opiekę neonatologiczną mogę tylko polecać. Pielęgniarki wspaniale opiekują się maleństwami. Doglądają, przewijają, karmią. Wspierają mamy, doradzają, uczą przystawiać do piersi. Jak tylko mama poczuje się na siłach maluszek może być kangurowany w asekuracji pielęgniarki. Nauka kąpieli. Wszystkie panie bardzo miłe, serdeczne, ciepłe. To samo mogę powiedzieć o lekarzach pediatrach. Jeśli chodzi o poród to miałabym kilka uwag. Na sali przedporodowej miałam bardzo silne skurcze. Ani położna ani lekarka na obchodzie nie chciały się zgodzić na zbadanie mnie. Czułam, że skurcze zmieniły charakter i jeśli nie zadziałam urodzę sama przy kilku innych wystraszonych ciężarówkach. Wymyśliłam, że muszę do toalety. Mąż pobiegł po zniesmaczoną moim zachowaniem położną, która po krótkim badaniu stwierdziła pełne rozwarcie. Tak, miałam już skurcze parte! Sam poród przebiegł sprawnie. Może tylko przyczepiłabym się tępego narzędzia do nacinania krocza. Kątem oka widziałam, że położna tym nie umie gazika przeciąć. Zdecydowanie odradzam szkołę rodzenia w tym szpitalu. Jakaś pomyłka. Nie potrafią zebrać nowej grupy, doklejają nowe ciężarówki do tych, co już kończą zajęcia.. Chaos!! Zostałam potraktowana po macoszemu, bo niby mały brzuch i zajęcia miały być pod kątem innej zaawansowanej ciężarówki. Jak się okazało, jej ciąża była tylko 2 tygodnie starsza. Jak to wyszło na jaw to usłyszałam kilka niezbyt przyjemnych komentarzy na temat mojej fizjonomii - że nie widać brzucha bo wysoka i biust duży. A czy to wygląd ma przeświadczać o tym czy będziesz w grupie zaawansowanej czy początkowej??? Abstrahuję już od tego, że koniec końców ja urodziłam wcześniej. Idźcie do innej szkoły. Szkoda waszego czasu i wysiłku.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!