ul. Niepodległości 8 44-190 Knurów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 02-11-2017
32 331 93 30; 32 331 92 02
www.szpitalknurow.pl
sekretariat@szpitalknurow.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Marek Sitkiewicz (od 1994), neonatologii – Krystyna Gębicka - Szczygieł (od 1981), położne oddziałowe: położnictwa – Ewa Fojcik (od 2007), neonatologii – Grażyna Labisz (od 2007).
Stopień referencyjności oddziału położniczego – II.
Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego – I.
Szpital posiada tytuł „Szpitala Przyjaznego Dziecku” – rok oceny: 2001.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: tel.: 792 511 708.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał); antygen HBs - HBsAg (badanie w kierunku WZW B - w ciąży); OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły; wynik posiewu z przedsionka pochwy i odbytu w kierunku nosicielstwa bakterii Streptococcus agalactiae (paciorkowiec typu B) - wykonanego po 35. tygodniu ciąży; badanie na nosicielstwo wirusa HIV; przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C); zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje (np. od okulisty lub kardiologa).
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, wagi), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi na boksy. Do dyspozycji rodzących są dostępne: worki sako, piłki, materace, prysznic.
Poród
Plan porodu omawiany jest z położną w izbie przyjęć.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są w zależności od potrzeby .
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę soki i herbatę, lecz nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym lub w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W sali porodowej może być obecna doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin i również na noc).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się natychmiast po narodzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach, a po cięciu cesarskim po 5 – 10 minutach po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 3 minuty, a następnie jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 sala jednoosobowa z łazienką, 3 sale dwuosobowe z łazienkami, 1 sala trzyosobowa z łazienką i 1 sala więcej niż trzyosobowa z łazienką.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i porodzie zabiegowym, a 5 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki lub opiekuna. Jeden lub obydwoje rodziców są uczeni, jak pielęgnować noworodka, są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę, a także są zawsze obecni w trakcie badania i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat .
| Liczba porodów | 840 | Cesarskie cięcia | 37.00% | |||
| Nacięcia krocza | 58.00% | Znieczulenie dolarganem | 0.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Niedawno urodziłam w tym szpitalu córeczkę. Podczas ciąży opiekował się mną dr Dąbrowski, którego polecam z całego serca! Zapewnił mi opiekę na najwyższym poziomie. Był obecny od momentu przyjęcia do szpitala, podczas porodu, aż do wypisu. Przed porodem przychodził pytać jak się czuję, osobiście wykonywał cesarskie cięcie, a po porodzie, w okresie rekonwalescencji codziennie zaglądał spytać jak się czuję. W czasie mojego 5-dniowego pobytu w szpitalu zajmował się mną podczas wszelkich koniecznych zabiegów i formalności osobiście. Polecam wszystkim pacjentkom Pana Doktora - wtedy można naprawdę spokojnie witać na świecie swoje maleństwo :)
Mojego synka rodziłam w Szpitalu w Knurowie - poród wspominam jako radosne wydarzenie przeżyte w miłej atmosferze. Było wspaniale! Położna, która mi towarzyszyła (pani Jola) była prawdziwym wsparciem i okazała mi wiele serca. Moją ciążę prowadził doktor Stanisław Dąbrowski, który od niedawna pracuje w Knurowie (wcześniej Gliwice). Doktor dbał o to, żebym dobrze czuła się w szpitalu i czuwał cały czas nad moim stanem zdrowia (cholestaza ciążowa). Polecam ten szpital.
Rodziłam w tym szpitalu wiedząc, że istnieją na Śląsku znacznie nowocześniejsze porodówki. W knurowie panują realia wczesnego PRL jeśli chodzi o mury szpitala, ale nie to jest ważne podczas porodu. Personel szpitala bije pozostałe śląskie szpitale na łeb! Opieka jest na takim poziomie jakby każdy z osobna dostał grubą kopertę. Dodam, że takowej nie wręczałam. Opieka była tak cudowna podczas trzytygodniowego pobytu poprzedzającego poród jak i po porodzie, że czasami śmieję się, że chcę szybko zajść w kolejną ciążę, aby znów móc poleżeć w knurowskim szpitalu. Gdy słyszę negatywne komentarze na temat szpitala bo "bolało" to pukam się w głowę ze zdumienia. Drogie panie! Poród boli! Czy naprawdę nie widziałyście na co się piszecie? Ja polecam ten szpital każdemu z osobna! A mieszkam przy najnowocześniejszej porodówce w Polsce - Godula - Ruda Śląska. I nie pójdę tam rodzić drugie dziecka, wracam do Knurowa bo tam dbano o mnie jak o własną córkę począwszy od lekarzy i położnych a na salowych skończywszy. Żadna moja uwaga, strach, zapytanie nie zostało zignorowane, mogłam pytać o co chcę, położne poświęcały mi kupę czasu, lekarze pytali nawet na korytarzu poza obchodami o samopoczucie, wyniki badań, dolegliwości. Gdy coś się działo natychmiast mogłam liczyć na reakcję np. w postaci badania w środku nocy na własne życzenie. Podczas porodu dostałam tyle troski, że czułam się jakbym była co najmniej rodziną każdego kto mi wtedy towarzyszył. Oczywiście, że bolało! Zwłaszcza gdy znieczulenie zewnątrzoponowe zeszło, a skurcze parte były tak blisko, że wspólnie z położną i lekarzem doszliśmy do wniosku, aby nie podawać kolejnej dawko bo to opóźni poród o ok 2h, a tak długie przebywanie w kanale rodnym nie jest dobre dla dzidziusia. No cóż.. Podżyłam swoje, poród łątwy nie był, ale nie przez personel! Każda rodzi inaczej, a mi się dzidziusia zachciało więc musiałam to przeżyć :) Olejcie stary wygląd szpitala i postawcie na personel! To jest najważniejsze! Moja ocena to 10/10!
wiele miesięcy przygotowywałam się do porodu w tym szpitalu. Wszystko miało być według zapewnień prezesa jak w XXI wieku. oczywiście nie bez znaczenia była $$$$$ indywidualna położna i anestezjolog. Gdy przyszedł czas na poród szpital pokazał swoje oblicze. Wszelkie obietnice na temat rodzenia bez stresu i bólu to bajki menagera reklamowego jakim jest prezes szpitala. Fajnie o tym opowiada ale to fikcja. Ból to prawdziwa wizytówka jaką miałam okazję poznać w tym szpitalu. a Anestezjologa to zobaczyłam pierwszy raz na reklamie zamieszczonej na www szpitala. Personel opryskliwy niemiły, a o poszanowaniu godności ze strony lekarzy można pomarzyć. Naprawdę era kamienia łupanego. Jedno wielki naciąganie z tego co wiem to dziewczyna z którą leżałam założyła im sprawę ale to chyba nie pierwsza i nie ostania jaką mają na koncie. Szkoda tylko że dopiero po fakcie się o tym dowiedziałam i musiałam na własnej skórze odczuć ... dlatego odradzam poród w knurowie dla mnie to rzeźnia!!!
Polecam ten szpital z czystym sumieniem :) pomimo tego, że jestem z Bytomia wybrałam szpital w Knurowie, gdyż mój lekarz prowadzący tam pracuje(dr.St.Dąbrowski- super lekarz!!!!!!!) Rodziłam 9.10.2015r., bardzo dobre podejście do rodzącej, super położna :) doradzała i pomagała podczas porodu, gdyż mąż nawet nie zdążył jak zaczęła się akcja porodowa, bo szybciutko moja córeczka przyszła na świat, bo raptem w ciągu 45 min i po porodzie. Mąż dotarł jak córeczka była już na świecie i mógł ze mną być na porodówce ok. 2 godz, później był ze mną i naszą córeczką na sali :) Maluszkiem dobrze się położne opiekowały i pomagały jak się miało problem np. z karmieniem piersią :( . Dzidzia cały czas była ze mną na sali :). Fajne i czyste sale poporodowe dwu lub trzy osobowe z łazienką, z prysznica można korzystać kiedy się chce :). Położne przychodzą do sal i pytają czy wszystko w porządku czy nic nie boli itd. służą dobrą radą i pomocą. Dziewczyny z czystym sumieniem polecam ten szpital!!!!!!!
Poród w tym szpitalu, nie jest napewno porodem marzeń. Trafiłam do tego szpitala przypadkiem nie sprawdzając szpitala. Był to mój 3 poród i najgorszy. W tym szpitalu widać ogromne oszczędności a to niektóre z nich: *wszystko jest wielokrotnego użytku, do cięcia cesarskiego zamiast sterylnej koszuli jednorazowej dostałam wyciągniętą z szafy koszulę z lat 60-tych, nie wiem w jakim celu miałam zmienić moją, jak ta od szpitala i tak sterylna nie była, *w pierszej dobie nie dostałam obiadu (i nie ma wyjątku dla kobiet w ciąży) bo w pierwszej dobie się nie należy, *byłam pierwszy raz w życiu badania wziernikiem metalowym (można taki wysterylizować i użyć do następnej pacjentki) a nie jak zazwyczaj plastikowym *remont na oddziale jest przeprowadzany na oczach pacjentek, na dzień dobry dostałam salę pomalowaną dzień wcześniej, której smród farby olejnej doprowadzał do bólu głowy, już nie wspomnę o wierceniu co uniemożliwiało się przespać choćby na chwilę w ciągu dnia po porodzie *po ściągnięciu szwów myślałam, że szpital wysadzę w powietrze jak się okazało że mam założone szwy nierozpuszczalne, pewnie te rozpuszczalne kosztowały 1zł drożej opieka: *nie ma wcale, już nie wpominając, że to pacjentka musi pamiętać o badaniach,a jak o nich zapomni to nikt o nich nie pamięta *udało mi się uciec ze szpitala na cały dzień przed porodem i nikt tego nie zauważył *najlepsza była pomoc po cesarce, jak usyszałam od położnej że mamy 15 min na wstanie i się wykąpanie bo ona do 7 rano musi nas oddac bo idzie do domu, oczywiście nie było jej wtedy w pokoju tylko zostawiła ucholone drzwi pewnie żeby słyszeć jakbyśmy się przewróciły, już skończę ale tych rzeczy naprawdę jest dużo...bardzo nie polecam
Rodziłam niedawno w knurowskim szpitalu i jestem nie mile zaskoczona.Jeśli chodzi o porodowke- niezly bajzel.Kobiety rodzą, męczą się nie mając w ogóle prywatności.Drzwi na porodówke otwarte dla każdego-masakra.Polozna na porodowce zajęta rozmową przez telefon śmiała wątpić w to iż już mam bóle parte-jej słowa może Pani już rodzi.Tak więc wspomnienia z porodowki mam złe. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie-super.I położne i pielęgniarki z oddziału noworodkow bardzo ale to bardzo fajne kobiety przede wszystkim bardzo pomocne przy pierwszym karmieniu i opieką nad maluszkiem.
Poród w tym szpitalu nie był dla mnie dobrym przeżyciem. Położna wątpiła w to, że mam skurcze, ponieważ nie wykazywał tego zapis ktg; negatywnie, kpiąco się o mnie wypowiadała do ordynatora i anestezjologa. Mąż kilka razy prosił aby podeszła, m.in. gdy stałam we własnym moczu, ale nie zrobiła tego, słyszeliśmy tylko jak się śmieje i rozmawia z koleżankami, do pani obok podchodziła. Prosiłam o pomoc w przypomnieniu pozycji - "niech sobie pani jakąś wybierze" odpowiedziała i odeszła. Była ogromnie zdziwiona, że rodzę. Nacięcie krocza jest w tym szpitalu standardem. Nawet mnie o tym nie uprzedzono, tylko poczułam nacinanie. Plan porodu - nikt nawet o niego nie spytał. Tablice, które wiszą z informacją, co położne robią w trakcie porodu, jak instruują rodzącą i udzielają inf. o pielęgnacji dziecka - nic z tych rzeczy. Po porodzie, chyba z powodu stanu dziecka, stałam się prawie jak obca dla niektórych, wcześniej niektóre położne mówiły do mnie po imieniu, teraz byłam panią i ledwo się odezwały. Trzy osoby ze mną porozmawiały, reszta całkowicie poległa, z ordynatorem na czele, który stwierdził, że jeszcze będę mieć dzieci. Psychicznie czułam się bardzo źle, nikt mi nie pomógł. Nie poradzili sobie zupełnie z tą sytuacją. Nie polecam tego szpitala.
Polecam w 100% ten szpital. Opieka przy porodzie super, tak samo jak i po. Pielęgniarki bardzo pomocne cały czas doglądały, czy wszystko u nas ok. Jestem zadowolona z tego szpitala i jak najbardziej polecam innym paniom:)
Już na samym początku ciąży wiedziałam że chcę urodzić w tym szpitalu. Okazało się to bardzo dobrą decyzją, trafiłam na świetnych lekarzy, położne i pielęgniarki. W każdej chwili mogłam liczyć na ich pomoc, mają naprawdę bardzo dużo cierpliwości, wszystko tłumaczą, jak zając się maleństwem, jak karmić itp. W pierwszą noc gdy mała została już ze mną- trochę się bałam, czy sobie poradzę, jednak co chwile zaglądała do nas położna, co dodało mi pewności, że jest ktoś na kogo mogę liczyć w chwili gdyby coś się działo. Jestem bardzo zadowolona i polecam każdej wahającej się :)