Chałubińskiego 7 75-581 Koszalin Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 28-08-2017
94 34 88 151; 94 34 88 159
www.swk.med.pl
szpital@swk.med.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Przemysław Kaczanowski (od 2013), neonatologii – Anna Kozłowicz-Zientała (od 2004), położne oddziałowe: położnictwa – Zofia Wiśniewska (od 2005), neonatologii – Barbara Ponurko (od 2004).
Stopień referencyjności oddziału położniczego I neonatologicznego – III.
Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi ani nie współpracuje z żadną szkołą rodzenia.
Izba Przyjęć
Nie można zobaczyć oddziału przed porodem ze względów epidemiologicznych.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, posiew GBS, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, wprowadzenie danych pacjentki do systemu komputerowego,
- na prośbę pacjentki: zabezpieczenie depozytu pacjentki.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są cztery sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, materace, prysznic.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przy przyjęciu na salę porodową i w razie potrzeby przez ok. 20 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są przez położną przy przyjęciu na salę porodową oraz przez lekarza co 2-4 godziny.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną i herbatę, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), piłka, worek sako, materac,
- farmakologiczne: gaz wziewny, paracetamol.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem, musi leżeć.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym oraz w pozycji siedzącej,
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez 30-120 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach od narodzin. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po najwcześniej 2 godzinach od narodzin, a noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) lub po cięciu cesarskim po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest jedna sala jednoosobowa z łazienką, cztery sale dwuosobowe z łazienką, dwie sale trzyosobowe z łazienką oraz jedna sala trzyosobowa bez łazienki.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym lub po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każdy rodzic jest uczony jak pielęgnować noworodka. Matka jest informowana o stanie zdrowia dziecka podczas obchodu, na każde życzenie, po każdym zabiegu, badaniu oraz w przypadku pogorszenia stanu zdrowia dziecka. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną przez całą dobę w określonych sytuacjach. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni oraz pielęgniarki z oddziału neonatologicznego.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, gdy odmawia ona karmienia piersią oraz ze wskazań medycznych takich jak brak pokarmu kobiecego i spadek masy urodzeniowej powyżej 10%.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 14-17 w sali, w której matka leży lub w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 1574 | Cesarskie cięcia | 37.00% | |||
| Nacięcia krocza | 54.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Poród był ciężki, jednak opieka była bardzo dobra, położne cierpliwe. Opiekę po porodzie bardzo dobrze wspominam - położne udzielały instrukcji, jak dbać o dziecko, chętnie odpowiadały na pytania, nie spotkałam się z niemiłym obejściem.
Niestety musze pryznac ze nie trafilam zbyt dobrze jesli chodzi o ten szpital, samo przyjecie na porodowke poszlo dosc sprawnie ale caly przebieg porodu wspominam bardzo zle, bardzo nie mila opieka poloznych podczas porodu, tzw znieczulica, nie oczekiwalam calowania po stopach ale choc odrobine zrozumienia jak kobieta kobiete ale coz niestety, wrecz chamskie odzywki, w trakcie 12 godzinnego porodu nie pozwolono mi nawet pojsc pod prysznic czy uzyc pilki, kazano lezec na fotelu, po 8 godzinnej akcji podano dopiero oksytocyne, kiedy dziecko i ja nie mielismy juz sily na nic, zero jakiej kolwiek pomocy czy instruowania co mam robic, po tylu godzinach zrobiono z laska cesarke, dziecku urodzilo sie zdrowe bez komplikacji ale moj uraz zostanie na zawsze, teraz po roku jak wspomonam ten "incydent" dzieki personelowi niestey nazywam tak ten fakt, na pewno szybko nie zdecyduje sie na drugie dziecko! Opieka po porodzine poprawna jesli chodzi o dziecko, dla matek zero wskazowek odnosnie karmienia i pielegnacji, wiecej dowiedzialam sie od kolezanki obok lozka niz od personelu.
Polecam koszalińską porodówkę z czystym sumieniem. Właśnie urodziłam tam piękną, zdrową córeczkę :) rodzinna sala porodowa jest świetna i dobrze wyposażona i choć spędziłam tam jedynie 15 minut czułam się w niej dobrze. Obecna przy porodzie położna niesmowicie mnie wspierała a słuchając jej rad poród był ekspresowy (15 min) i zakończył się bez użycia kleszczy (córcia traciła tętno). Sam oddział położniczy także wspominam dobrze. Pokój dzieliłam z 1 dzieczyną. Łazienka w pokoju a także umywalnia, gdzie położne myją wieczorem pociechy więc dzieci były 24h z nami. Pielęgniarki i położne chętne do pomocy np. przy przystawianiu do piersi czy pomocy w uspakajaniu, ubraniu czy sposobach trzymania maleństwa. Czułam, że mam wsparcie, co jest ważne przy pierwszym dziecku :) jedyny słaby punkt tego oddziału to brak informacji o stanie zdrowia, czy wynikch badań. O wszystko trzeba się dowiadywać, mimo że obiecują informowanie. Myślę jednak, że na tak ogromną ilość złych opinii w internecie i moich, w związku z tym obaw, porodówka w Koszalinie działa bez zarzutu :)))) nie bójcie się dziewczyny!! Powodzenia.
zostałam skierowana przez mojego lekarza prowadzącegodo do szpitala z powodu nadciśnienia. Po rozpoznaniu mojego przypadku lekarze zdecydowali o zakończeniu ciąży w 37 tyg. Za wszelką cenę zmuszano mnie do naturalnego porodu pomimo, że miałam bardzo wysokie ciśnienie i zaświadczenie od neurologa oraz , że wskazane jest zrowiązanie poprzez cesarskie cięcie. Moja przygoda zaczęła się od podania 20 pszczółek, które nie przyniosły efektu. W między czasie zastosowano u mnie tzw"balonik", ktory również nie poskutkował. Następnie podano mi kroplówke z oksytocyny, kótra wywołała skurcze, niestety bez rozwarcia, więc i to zakończyło się fiaskiem. Na sam koniec lekarze postanowili podać mi zastrzyk z Prepidilu w szyjke macicy, który owszem zaczął wywoływać poród, ale ogromnych bólach i w konsekwencji doprowadził mnie do zagrażającej życiu rzucawki. Zgłaszałam, że źle się czuje po podaniu tego leku, ale położna to ignorowała. a po wszystkim usyłyszałam od niej, że "wreszcie wymusiłam cesarkę". Przez ten kilku dniowy koszmar, moje dziecko zostało okropnie wymęczone i urodziło się z obrzękiem głowy. Niestety prawda jest taka, że lekarze w tym szpitalu działają schematycznie, nie rozpatrując każdego przypadku z osobna. W końcu, ta rutyna doprowadzi do jakiej tragedii. Już nie wspomne o sposobie w jaki badane są ciężarne (jak krowy), Przez to, jak zostałam potraktowana i przez co przeszłam, nie zdecyduje się na kolejną ciąże!!!!!!!
W tym szpitalu urodziłam synka w październiku 2013 r. przez cc i polecam ten szpital. Szybka decyzja o cc -zagrażała mi rzucawka. Nikt nie czekał podjęto decyzję, gdyż nie było oznak porodu a czekanie zagrażało i mi i małemu. Operację dobrze wspominam szybko i sprawnie się mną zajęto, jedyny minus to taki, że tylko przez chwilkę widziałam synka, mogłam go jedynie ucałować. W sali pooperacyjnej stale przychodziła położna, sprawdzała parametry. Po 4 godzinach przywieziono mi synka i przystawiono do piersi. Urodziłam o 17 a o 23 byłam na nogach. Opiekę bardzo sobie chwalę. Synka dostałam zaraz po tym jak przeszłam do sali i został już ze mną. Jedyny minus jest taki, że niektóre położne nie potrafią pomóc np przy dostawieniu dziecka do piersi, nie potrafią ani pokazać ani wytłumaczyć. Mi tak szarpały piersiami, że myślałam, e się zwinę z bólu a synek i tak nie zassał. Opieka pediatryczna ok można pytać i tłumaczą. Położne w większości są bardzo pomocne i sympatyczne wiadomo zdarzają się położne, które nie mają podejścia do kobiet po porodzie ani do dzieci, np nie mogłam się doprosić dokarmienia - mały nie miał odruchu ssania i zalecono dokarmianie synek wrzeszczał a położnej to nie ruszało kazała karmić piersią dopiero inna przyszła zobaczyć co się dzieje i po 10 godz kazała dokarmić bo taki wpis był w karcie. Także zależy jak się trafi ale większość położnych jest ok. Minusem są łóżka po cc ciężko wstać z nich.
Ja mam mieszane uczucia co do tego szpitala i opieki okołoporodowej. Z jednej strony wszystko było ok (miałam cesarkę), ale z drugiej strony zależy na których lekarzy czy położne się trafiło. Bo moim zdaniem wszystko zależy od kadry. Jedni są w porządku, pomagają bardzo, a inni mają wszystko gdzieś i traktują kobiety jak zwierzęta. Albo i gorzej.
Przeczytałam wiele negatywnych opinii na temat oddziału położniczego Koszalińskiego szpitala. Byłam wystraszona. I bardzo mile zaskoczona gdy okazało się,że nic co przeczytałam prawdą nie było. Poród wspominam bardzo dobrze, i właśnie dzięki tym pozytywnym wspomnieniom na pewno zdecydujemy się na kolejnego potomka,który urodzi się w Koszalinie.
Opieka podczas porodu super, położne i lekarze to specjaliści, pomimo ciężkiego porodu z komplikacjami (poród kleszczowy) nic nie stało się ani mi ani dzidzi. Po porodzie pomoc nad noworodkiem była dostepna przez całą dobę zawsze ktoś pomógł, dzieci badają bardzo wnikliwie, naprawdę polecam. Tylko godziny odwiedzin średnie od 14 do 17 i ani minuty dłużej pilnują tego bardzo.
Urodziłam w maju 2009 r. ślicznego chłopczyka, którego od razu dostałam na piersi. Poród wspominam bardzo dobrze, miałam możliwość spacerowania, masażu pod prysznicem. Nie miałam żadnych komplikacji, może dlatego nie mam zastrzeżeń. Opieka po porodzie rewelacyjna, porada jak karmić i maleństwo cały czas ze mną.niesamowita jest położna nie znam nazwiska, ale taka Pani, która sprzedaje zegary. Polecam! Byłam w 3os. pokoju z łazienką, czysto, świeżo i kolorowo.
Pierwszego synka rodziłam w styczniu 2009r. i nie mam dobrych wspomień, było ciężko, dramatycznie i z racji braku doświadczenia nie wiedziałam o co mogę prosić, czego wręć żądać, poród skończył się cesarką po 2 godz. skurczu tężcowym o czym dowiedziałam później. Synek ponad 4 kg, wymęczony 5 pkt. w pierwszej min. Poźniej ok. Drugi poród w 2012 to już inna bajka, też casarka, ale świadoma, też duże dziecko, opieka super. Po operacji synka widziałm chwilkę, poźniej po mojej prośbie przynieśli mi go po godz. chyba i przystawili do piersi i tak już ze mną został. Przychodziła tylko pielęgniarka i kontrolowała czy wszystko ok. Po 6 godz. zostałam "uruchomiona" i przeszłam na normalną salę. Były akurat godz. odwiedzin dlatego nalegałam na szybkie przeniesienie i się udało. później malutki był otoczony dobrą opieką i czego mi przy pierwszym porodzie brakowało teraz miałam spotkanie z doradcą laktacyjnym, bardzo ciepła i miła kobieta, mimo, że pierwszego synka karmiła 13 m-cy to i tak miałam masę pytań, "zwykłe" pielęgniarki nie miały takiej wiedzy, a wręcz przeciwnie, każda mówiła co innego. Małego musiały mi dokarmiać, bo stracił dużo na wadze, ale nie było problemów z tym, a 2009 r. powiedziano że jestm złą matką bo nie chcę karmić. Mentalność się zmianiła i polecam ten szpital bo zmiany na per +.