Gdzie rodzić - placówka - Instytut "Centrum Zdrowia Matki Polki"
Opis placówki
A A A

Instytut "Centrum Zdrowia Matki Polki"

Rzgowska 281/289 93-338 Łódź Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 13-03-2017
42 271 10 00
www.iczmp.edu.pl
biuro15@iczmp.edu.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Opiekę okołoporodową w Instytucie "Centrum Zdrowia Matki Polki" sprawują: Klinika Położnictwa i Ginekologii, Klinika Perinatologii i Ginekologii oraz Klinika Neonatologii

Ordynatorzy: położnictwa - Mariusz Grzesiak (Klinika Położnictwa i Ginekologii), Przemysław Oszukowski (Klinika Perinatologii i Ginekologii) (od 2016), neonatologicznego - Ewa Gulczyńska (od 2008), położne oddziałowe: położnictwa - Beata Kopiec (Klinika Położnictwa i Ginekologii), Elżbieta Słomińska (Klinika Perinatologii i Ginekologii) (od 2010), neonatologii - Bożena Pawłowska (od 2011).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego - III

Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi szkoły rodzenia ani z żadną nie współpracuje.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty potrzebne przy przyjęciu do szpitala: dokument tożsamości, karta przebiegu ciąży, skierowanie do szpitala, dokument potwierdzający ubezpieczenie, wyniki badań (grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu - z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - wykonane w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, w przypadku planowego cięcia cesarskiego wskazania pozapołożnicze do operacji, zaświadczenie lekarskie od specjalisty).
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. U wszystkim pacjentek oprócz wywiadu wykonywanie jest badanie ogólne (pomiar tętna, ciśnienia, temperatury oraz ważenie) i badanie wewnętrzne. USG i KTG w zależności od decyzji personelu. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki.

Warunki i wyposażenie
3 stanowiska w trakcie porodowym (podzielone parawanami na boksy), oraz 2 sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących piłka, drabinki, worek sako, prysznic (w niektórych salach i na niektórych stanowiskach traktu).

Poród
Plan porodu omawiany jest w sali porodowej z lekarzem  Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu na łóżku porodowym (kobieta cały czas leży). Badania wewnętrzne wykonywane są przez położną co 120 minut. Można pić, nie można jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca oddechem, prysznic, ciepłe/zimne okłady;
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie zewnątrzoponowe nieodpłatne dla wszystkich kobiet. Podczas znieczulenia kobieta może się poruszać.
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji na boku na łóżku porodowym lub w pozycji siedzącej.

Poród z osobą towarzyszącą
Możliwy poród z jedną osobą towarzyszącą. Szpital deklaruje, że rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin.W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, chociaż w czasie planowanego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna jeśli ordynator wyrazi na to zgodę.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie odbywa się jeszcze w sali porodowej, nie później niż po 2 godzinach. Ocena Apgar dokonywana jest bezpośrednio po porodzie na brzuchu matki przez położną. W trakcie szycia krocza dziecko nie musi być zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę. Mierzenie i ważenie odbywa się w kąciku noworodka po 5-10 minutach od narodzin,osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po cesarskim cięciu badnie noworodka także po 5-10 minutach od narodzin w kąciku noworodka. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Pierwsza kąpiel zawsze w pierwszej dobie życia dziecka.
Po porodzie przez cesarskie cięcie zdrowy noworodek jest kładziony na piersi mamy, później może być kangurowany przez osobę bliską lub trafia do kącika noworodka a później na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie odbywa się w ciągu dwóch godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. W oddziale są 2 sale jednoosobowe z łazienką, 2 sale dwuosobowe bez łazienki, 6 sal trzyosobowych bez łazienki.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, mają jednak możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 5 dni po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu.
Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel informuje o stanie zdrowia dziecka w trakcie obchodu. Rodzic zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Matki uczone są jak karmić piersią - porady udzielane są na życzenie przez położne lub doradców laktacyjnych. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem na prośbę matki, z powodu zauważalnych trudności w karmieniu lub ze wskazań medycznych neonatologa (duży ubytek masy ciała, zaburzenia laktacji u matki). Na oddziale jest możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny o każdej porze z wyłączeniem godzin nocnych - do 22:00 (z wyjątkiem pierwszej doby po porodzie), w sali w której leży matka.

Opłaty
Nie ma opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 59 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1900 Cesarskie cięcia
 
70.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

bj
23-02-2015 11:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Część położnych jest super część tylko by zaliczyć kolejną sztukę porodu i byłoby z głowy i nie liczy sie co czujesz i co robią, mają gdzieś twoje zdanie. Cieszę sie ze na koniec porodu trafiła sie inna położna i super lekarka. Po porodzie łyżeczkowanie na żywca sam poród to nic jak później bolało. Poprzedni poród w innym szpitalu i porównanie zachowanie personelu medycznego większości dzień do nocy ( część jest super), po porodzie wymuszanie oświadczeń niezgodnych z prawem, brak jakiejkolwiek informacji - przychodzili i słowa zabieramy maluszka nie było pytania o zgodę ani po co. Kolejny poród jeśli będzie to nie w tym szpitalu nawet ciężko go tak nazwać wspomnienia kobiet z 20 lat temu co tam rodziły i teraz nic sie zmieniło. Patrzyłam by szpital miał super sprzęt gdyby cos sie działo i dlatego tego wybrałam i żałuję nadal dochodzę do siebie a jestem miesiąc po porodzie. Po porodzie jedna łazienka z prysznicem i do tego na końcu oddziału - porażka. Nie dość ze ciężko sie chodzi to jeszcze brak normalnych warunków na higienę.

kachha87
02-12-2014 11:16
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Urodziłam przez cc, ogólnie sam poród nie był przyjemny, ale opieka i pobyt w szpitalu wspominam dobrze. W szczególności oddział intensywnej terapi neonatologicznej ponieważ mój synek urodził się jako wcześniak w 27 tygodniu ciąży.

MamaŻaby
15-11-2014 17:51
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Najpierw leżałam na III piętrze na oddziale ginekologii i położnictwa (ordynator to prof. Krasomski).Spędziłam tam 5 dni.Położne przemiłe i bardzo kompetentne.Ordynator nastawiony na porody naturalne i wszyscy lekarze z oddziału oficjalnie przyjmują taką politykę, nawet mimo wskazań do cc.Na oddziale często wykonywane jest ktg.W 3 dniu pobytu u Małej zaczęło spadać tętno więc wieczorem zabrali mnie na blok porodowy i zrobili test oxy, który nic nie dał więc wróciłam na oddział. Ale w 5. dniu sytuacja się powtórzyła.Lekarz na dyżurze podjął decyzję, że idę pierwsza na cc.Rano po cc trafiłam na IV piętro na oddział poporodowy.Tam dziecko zobaczyłam dopiero po południu.Znów położne bardzo miłe i kompetentne. Oddział nastawiony na szybkie pionizowanie po cc oraz na karmienie naturalne.Większość położnic miała problemy z laktacją i piersiami.Położne do każdej przychodziły i doradzały co robić.Jednak co położna to inna rada, często sprzeczna z radami poprzedniej.Na 2 sale 3-osobowe jest jedna salka dla dzieci.Jeśli mamy chcą to dzieci mogą być na tej salce pod opieką położnych i nie ma z tym żadnego problemu a jeśli nie to są z mamami.W 4 dobie po cc dostałam wypis.Ogólnie dobrze wspominam pobyt w szpitalu, choć lekarze mogliby być bardziej kontaktowi a obchód pediatryczny powinien odbywać się w obecności matek.Położne wspaniałe, czułam się dobrze zaopiekowana i poinformowana w zakresie pielęgnacji dziecka.Sam oddział poporodowy ma kiepskie warunki pobytowe.Są dwie łazienki na oddział i dotarcie do nich, zwłaszcza świeżo po cc to koszmar.Przy każdej sali jest wc z umywalką.Brak tv ale to nie problem bo są dzieci więc tv niewskazane.Koszmarne, wysokie, niewygodne łóżka.Wejście i zejście z nich, zwłaszcza po cięciu jest trudne i bolesne.Przy kolejnej ciąży wybiorę opiekę lekarza, który pracuje w MP na bloku porodowym i postarałam się o zapis w dokumentacji o wskazaniach do cc bo to oczekiwanie i zdanie na łaskę=niełaskę lekarzy w szpitalu fatalnie działa na samopoczucie.

MK
09-09-2014 11:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Do ICZMP trafiłam 3 razy przed porodem i na sam poród. Za każdym razem trafiałam do Kliniki Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii. Zarówno opieka przed porodem, w trakcie jak i po porodzie była bardzo dobra. Panie położne były miłe, na oddziale noworodkowym służyły zawsze radą i pomocą. Podczas akcji porodowej nastąpiły komplikacje, ale zespół zareagował błyskawicznie dzięki czemu mój syn przyszedł na świat bez uszczerbku na zdrowiu. Najlepszy sprzęt i specjaliści. Polecam to miejsce.

Makola
26-05-2014 17:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Leżałam na III piętrze na Oddziale Neonatologicznym. Jestem bardzo zadowolona z opieki. Bardzo miły personel, fachowa opieka lekarska, wszystko przebiegało bardzo sprawnie. Oczywiście można się przyczepić do warunków: stare łóżka, średnie wyżywienie, ale nie to jest najważniejsze.

kozanska
11-03-2014 19:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

w CZMP rodziłam swoje 2 dziecko. nie liczyłam na wiele, ale okazało się, że ministerialne standardy godnego porodu, obowiązujące w kraju już dobrych parę miesięcy, w przepastne podziemia tego skądinąd super szpitala nie docierają. po przyjęciu (skurcze co 5 min) niemal 1/2h czekałam sama na zimnym i ciemnym korytarzu na lekarza. wreszcie ktoś pofatygował się zabrać mnie na porodówkę (parter). mąż miał rodzić ze mną ale finalnie nie wypuszczono go poza korytarz izby przyjęć. mnie zaś zostawiono na łóżku i tak sobie rodziłam wołając o znieczulenie, którego w końcu nie dostałam bo "nie ma jeszcze wyników badań" (wtf?) położne w tym czasie komentowały od jakich lekarzy są rodzące, mnie określając mianem "pani z ulicy". gdy miałam wrażenie że zaraz zemdleję położna stwierdziła "bo pani źle oddycha" nie mówiąc przy tym jak mam to robić dobrze. zainteresowano się mną jak odeszły wody i dziecko było na wylocie. lekarz wołał "ta pani tu coś popiera" a położna krzyczała na mnie gdy ledwo człapałam na fotel do rodzenia w sąsiednim pomieszczeniu. nacięto mnie bez pytania, bardzo głęboko. miałam synka na brzuchu przez może 30 sek. po czym zabrano go na oddział "bo tu zimno". położna szarpała za pępowinę żeby urodziło się łożysko - po tym konieczne było łyżeczkowanie. zrobiono mi je bez znieczulenia (!!) a lekarz przy tym komentował "drzeć to się możesz w domu". leżałam jeszcze 3h na korytarzu czekając na jakieś podpisy w dokumentacji, podczas gdy syn był sam na noworodkach. na oddziale poporodowym już było ok, choć zdarzyła się np. położna komentująca z głębokim niesmakiem że dziecku się ulało... leczyłam się tam wcześniej, leżały też tam moje dzieci, ale takiej masakry jak przy tym porodzie nie przeżyłam. nie polecam nikomu, choć moje koleżanki rodzące na innych piętrach były zadowolone

Ilona
07-02-2014 20:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Złe i dobre wspomnienia.. stracone dzieci.. i cudowny syn...

acronka
31-01-2014 21:36
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Miałam poród indukowany z uwagi na obiążony wywiad, podano mi oksytocynę. Położna oraz lekarz asystent towarzyszyli mi przez cały czas.Mąż był przy mnie przez cały czas trwania porodu. Minusem była konieczność leżenia pod kroplówką i ktg, bo gdy skurcze stawały się coraz mocniejsze brak ruchu dawał się we znaki. Gdy mnie odpięto, bo musiałam do wc pochodziłam, pokucałam, i przygotowywałam ciało aktywnie, co z pewnością wpłynęło pozytywnie. ZZO nie otrzymałam, ale też nie było takiej potrzeby, bo akcja posuwała sie bardzo szybko. Po przejściu na fotel do rodzenia, córka urodziła się szybko, po kilku parciach, lecz z uwagi na przodującą rączkę zostałam nacięta, na moją zgode - zapytano mnie o to. Zszyto mnie bardzo delikatnie z dużą dawką znieczulenia miejscowego, lekarz dopytywał, czy boli czy nie i doznieczulił. Córka nie została zaszczepiona, bo nie wyraziłam na to zgody i nikt nie robił mi problemu. Jedynie jedna z lekarek/neonatolog zaczęła komentować, ale ucięłam krótko i nie wracała do tematu. Na sali poporodowej mogłam liczyc na pomoc położnych - pomagały przy karmieniu piersią, uczyły jak przystawiać, pomagały. Wszyscy mili, przyjaźni, pomocni. Jedyne czego mi brakowało to prysznica w pokoju lub tuż obok, bo było tylko wc z umywalką, a na kąpiel trzeba było iśc na drugą stronę oddziału, ale teraz moze się to już zmnieniło. W maju rodzę kolejne dziecko i zamierzam udac się do ICZMP z uwagi na poprzednie wspomnienia oraz fakt, że jest to najlepsza z możłiwych placówka w okolicy w razie sytuacji awaryjnej.

malb
31-01-2014 11:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodzilam cc, sam poród - przemili lekarze, przesympatyczna jedna z pan, opiekujących sie na sali po operacyjnej, zespól 10 pkt/10.... Natomiast pobyt na oddziale po porodzie, coz... Jedynym plusem bylo to, ze dziecko mialam caly czas przy sobie. Polozne mocno pomylily sie w wyborze zawodu, jedna z nich do upadlego wydzierala sie, ze one nie są siostrami tylko kobietami po studiach i nalezy im tytulowac inaczej. Szkoda tylko, ze opryskliwosc i zajadlosc pozbawila je totalnie empatii i szacunku do pacjentek, mnie tez nikt nie tytulowal tylko traktowal jak zlo konieczne. Najzabawniejsze jest jednak to, ze gdy przez 2 dni lezalam na sali z kobieta, ktora byla lekarzem . Uwaga uwaga - zaznaczono to w karcie! Jej tytulowano i rozmawiano jak z czlowiekiem... Cala ciaze mialam niskie ciśnienie, tak samo po porodzie a w dzien cc na noc dostalam mega dawke lekow na obniżenie ciśnienia.... Gdyby nie to, ze znalam ze slyszenia ten lek (na po operacyjnej jakas pani go dostawala), niemal klocilam sie z polozna, ze nie wezme tego leku jeśli mi nie udowodni, ze na pewno jest dla mnie, pewnie juz bym sie rano nie obudzila... Szkoda gadac.... Przy wypisie o tym wspomnialam ordynatorowi to on do mnie, ze najgorzej jak pacjetki podsluchuja.... Dodam, ze wtedy polozna w końcu poszla i dokladnie sprawdzila w karcie, ze nie mialam problemow z ciśnieniem.... I leki kazala oddac bo to rzeczywiście pomylka... Ani przepraszam, ani pocaluj mnie w tylek... Dzieci żeby nie plakaly pojone są hektolitrami glukozy.... Dramat goni dramat..... Po 12h od cc zostalam zawleczona przez polozna pod prysznic jak pies, z pretensjami, ze ona nie ma czasu. Totalny brak informacji o stanie zdrowia dzieci, oczywiscie jeśli wszystko jest ok to ok, ale jak z dzieckiem jest cos nie tak zaczyna sie dramat... Kazdy pediatra mówi co innego, a kazda informacje trzeba wyciągać sila.... Moje dziecko chwile po wyjściu do domu wyladowalo na Spornej

Olencik
31-01-2014 11:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Rodziłam w święto, więc za bardzo się mną nie przejmowali. Jako że to był mój pierwszy poród stwierdzono że będę długo rodzić, podłączono do KTG i tak pozostawiono. Nikogo przy mnie nie było a potem jak wreszcie ktoś sie zjawił, trzeba było mnie szybko przenosić bo Dziecko było juz w drogach rodnych. Po porodzie 2 godziny leżałam na korytarzu, do pokoju trafiłam po obiedzie, więc nic mi już nie przysługiwało!! Po porodzie też zbytnio nikt sie nie interesował. Dziecko nie chciało ssać, kazali przystawiać dziecko i tyle. 2 dni po wyjściu ze szpitala dziecko znowu do niego wróciło...

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!