Waryńskiego 2 43-190 Mikołów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 12-04-2017
32 325 75 00
www.szpital-mikolow.com.pl
sekretariat@szpital-mikolow.com.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Adam Dyrda (od 2004), neonatologii – Marek Olma (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa – Teresa Partyka (od 2016) neonatologii – Teresa Partyka (od 2016)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z płatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Zając, tel.: 32 325 75 39, e-mail: sekretariat@szpital-mikolow.com.pl, www.szpital-mikolow.com.pl.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem, jedynie w przypadku pełnego obłożenia brak możliwości zwiedzania sali porodowej. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości i plan porodu. Wymagane wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
W izbie przyjęć, wszystkie kobiety zaznajamiane są z prawami pacjenta. Wykonywanie innych czynności zależy od decyzji personelu: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG.
Warunki i wyposażenie
Na oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi na boksy i 1 sala jednoosobowa dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są worki sako, piłki, materace i prysznic. Dodatkowo na niektórych stanowiskach traktu drabinki i liny. Również w sali jednoosobowej znajduje się lina.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 40 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są przez położną co około 120 minut. Rodząca może jeść i pić w trakcie porodu dowolne napoje.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, kąpiel lub prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Bliska osoba może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska nie może przebywać na trakcie porodowym. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze na minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, kiedy chcą tego rodzice, po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) po 11-30 minutach po narodzinach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy lub jest przekazany bliskiej osobie w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na prośbę opiekuna, który decyduje o czasie jej wykonania.
Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala z łazienką i 8 dwuosobowych sal z łazienkami. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu, przy wypisie i na każdą prośbę. Matka może być obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi. Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i lekarze. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) lub ze wskazań medycznych takich jak brak pokarmu i postępujący spadek wagi ciała dziecka pomimo przystawiania do piersi. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Opłata za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 50zł, brak innych opłat.
| Liczba porodów | 1082 | Cesarskie cięcia | 40.00% | |||
| Nacięcia krocza | 40.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
6 kwietnia tego roku przyjechalam ze skurczami na izbę przyjęć. wszystko przebiegło dobrze .Filip przyszedl na świat o 18:50. Szczegolne podziękowania dla połozej Zdzisi :) Jeśli któraś z Was bedzie miała przyjemność rodzić pod okiem Zdzisi to radzę słuchać każdego Jej słowa :D cuudowna kobieta !!!! wszystko byłoby cudownie gdyby nie incydent, ktory miał miejsce 6 kwietnia właśnie ok godziny 16 kiedy to dreptałam z sali na porodówkę. Wróciłam jedak jeszcze na moment na salę i okazalo się, że nie ma mojej torebki. Była czarna ze skórki z frędzlami. Nie mam pretensji do obslugi szpitala. Nie chodzi juz o pienadze ani dokumenty ale o badania lekarskie, skierowania, i zdjęcia. Zamieszczam ta wiadomosć z nadzieją, że może ktoś cos widział lub może znalazł lub znajdzie taka torebkę i zechce ją odesłać lub zanieśc na policję w Mikołowie. Były tam bardzo sentymentalne dla mnie rzeczy . Przy okazji jeszcze raz bardzo dziekuję wszystkim połoznym i pielęgniarkom z noworodków !! Gdyby ktoś miał jakieś informacje na temat torebki proszę o kontakt 660 589 407
Bardzo serdecznie polecam ten szpital :) Rodziłam w maju 2015 roku syna naturalnie. Ważył 3700. Opieka bardzo dobra, pielęgniarki wyrozumiałe, wspierają, motywują! Nie miałam znieczulenia w zastrzyku, korzystałam tylko z gazu i jestem zadowolona. Miałam lekko nacinane krocze (w ogóle nie czułam nacięcia). W czasie porodu jak i po porodzie opieka bardzo dobra, wszyscy mili. Jedyne ale to takie, że przyjechałam w sobotę z mocnymi bólami, męczyłam się całą noc z soboty na niedzielę, a później z niedzieli na poniedziałek. Nie wywołali mi porodu, choć bóle miałam częste i bolesne. Urodziłam w poniedziałek (4 dni po terminie z zielonymi wodami) ordynator pojawił się właśnie w poniedziałek rano w szpitalu i od razu zdecydował o wywoływaniu za pomocą kroplówki. Także następnym razem wybiorę ten szpital, ale mam nadzieję, że nie trafię na weekend, gdyż obawiam się, że znów ordynatora nie będzie i znów będę się męczyć. Czyli tym razem pojadę na ostatnią chwilą, gdy już będę rodzić :D
Polecam gorąco! Rodziłam w marcu 2015 roku synka przez cesarskie cięcie. Jestem bardzo zadowolona z opieki. Super pielęgniarki, położne a lekarze na medal! Dr Kiełbasiński, Stebakow, Banaś, Student i ordynator Dyrda. Są bardzo dobrymi lekarzami. Jedzenie świetne - naprawdę .
W Centrum Zdrowia w Mikołowie urodziłam swojego synka w sierpniu 2013 roku. Bałam się okropnie ponieważ naczytałam się w internecie opowieści mrożących krew w żyłach - właśnie o tym szpitalu. Syna urodziłam SN bez znieczulenia. Prawda jest taka, że w czasie porodu najważniejsza jest położna a położne w Mikołowskim Szpitalu są CUDOWNE! Mój poród odbierała położna Żaneta i będę tej kobiecie wdzięczna do końca życia. Dzięki niej mam piękne wspomnienia pomimo bólu. Pomagała, wspierała, dodawała otuchy, była na każde wezwanie, monitorowała cały czas mnie i dziecko. Poza tym żartowała, rozładowywała napięcie, proponowała worek sake, skakanie na piłce i oczywiście gorący prysznic, który serdecznie polecam bo on pomógł chyba najbardziej. Mieliśmy poród rodzinny, Mąż cały czas był ze mną od pierwszego skurczu do pojawienia się Stasia na świecie :) Szycie krocza po porodzie oczywiście ze znieczuleniem miejscowym. Plan porodu jest brany pod uwagę i czytany przez lekarza, który pełni dyżur w czasie porodu. Ponieważ mały miał podejrzenie zapalenia płuc i wysoką żółtaczkę na oddziale byliśmy 5 dni. Dziecko leżakowało w inkubatorze, miało przeprowadzone wszelkie badania. Sale super - 2, 3 pokojowe z łazienką z prysznicem. Pielęgniarki chętne do pomocy. Na opiekę na noworodkach też nie powiem złego słowa - trzeba po prostu PYTAĆ a nie mieć pretensji, że pielęgniarki same nic od siebie nie powiedzą. Zapytasz - uzyskasz odpowiedź i pomoc. W dzień i w nocy. Jeśli w przyszłości zdecydujemy się na kolejne dziecko też urodzę je w Mikołowie. My polecamy, nie warto być uprzedzonym. Jedyne czego żałuję to brak anestezjologa. Jeśli dr Kubacki ma dyżur to poród będzie ze znieczuleniem – jeśli go nie będzie to zapomnij o znieczuleniu mimo że drugi anestezjolog do cesarek jest... To boli bo mogłoby być idealnie. Jak wiadomo szpitalowi zależy na jak największej ilości porodów SN więc ordynator mógłby pomyśleć o drugim stałym anestezjologu.
Urodziłam synka 13.10.2014 w Centrum Zdrowia w Mikołowie i serdecznie polecam ten szpital i personel tam pracujący. W czasie porodu panie położne i lekarze byli bardzo profesjonalni i pomocni. Rodziłam sn, nikt na mnie nie krzyczał, nie poganiał, wręcz przeciwnie pani położna (pani Barbara) pomagała na każdym kroku, próbując ulżyć proponując materac, piłkę, czopki, gaz, dopingując i wspierając. Zapewniono nam intymną i niemal rodzinną atmosferę. Po porodzie spędziłam z dzieckiem 10 dni na oddziale położniczym, ponieważ u syna wykryto stan zapalny, jednak pod profesjonalną opieką lekarzy i pielęgniarek z oddziału noworodkowego wyszliśmy zdrowi i z pełną informacją jak postępować dalej. Warunki są jak ktoś pisał wcześniej: pokoje dwu- i trzyosobowe, możliwość odwiedzin niemal bez ograniczeń, dziecko cały czas z mamą poza czasem kiedy było z konieczności w inkubatorze, możliwość i ogromna pomoc w karmieniu piersią. Łazienka zawsze czysta łazienka w pobliżu pokoju (jedna na dwa pokoje). Personel przecudowny, panie pomagały w każdej sprawie: gorączki w czasie nawału pokarmu, pomocy przy przewijaniu, karmieniu, zaparzeniu herbaty, podgrzaniu jedzenia i innych nawet najdrobniejszych problemach młodej i niedoświadczonej mamy. Na miejscu dostępny laktator, co bardzo pomaga przy odciąganiu pokarmu dla dziecka w inkubatorze.
Witam, 26.09.14 rodziłam w Centrum Zdrowia w Mikołowie i mogę z całą pewnością polecić ten szpital.Spędziłam tam, aż tydzień bo maluszek miał żółtaczkę ale jestem zadowolona zarówno z opieki przed jaki i w trakcie i poporodowej. Pokoje dwu trzy osobowe, możliwość odwiedzin jak ty spokojnie leżysz (choć czasem to może i być dyskomfort proponuje aby naprawdę ze względu na koleżanki z sali ograniczyć ilość gości i długość przesiadywania przy łóżku), personel nie zawsze zwróci uwagę że ilość przekracza możliwości pokoju, ponadto zawsze czysta łazienka w pobliżu pokoju (jedna na dwa pokoje) do której człapiesz np. po c.c. dla mnie to podstawa, żeby wziąć spokojny prysznic bądź chodzenia do niej kilka razy w nocy. Pielęgniarki od niemowlaków też miłe i odpowiadają na większość pytań, i szanują twoje prośby jak np. o niedokarmianie maleństwa mlekiem. Większość chętnie pomaga przy pierwszych podstawianiach do piersi co jest bardzo ważne dla świeżo upieczonych mam, na miejscu jak już naprawdę potrzeba jest laktator bez problemu udostępniany z całym oprzyrządowaniem. Jedyne o co mogę mieć zastrzeżenia to posiłki (zmienił sie dostawca od 1.10) i zrobiła się dieta "bardzo mleczna" i trzeba sobie odmawiać np, serka homogenizowanego który jest podstawa na kolacji do bułki z masłem) bo rano już się zjadło twarożek bułkę z masłem albo zupę mleczną) i wypiło kawę zbożowa mleczną (bo nie było do wyboru herbaty) a wiadomo maleństwa różnie reagują na zbyt dużą ilość mleka. Dla mnie szpital wart polecenia.
Z całego serca mogę polecić szpital. Córka urodziła się przez planowane ciecie w 36t6d, po tym jak zaczeła mieć problemy z oddychaniem pediatrzy nie próbowali "kozaczyć" i leczyć wiedzac, że szpital jest nieprzystosowany (na prześwietlenie musieliby wieźć dziecko piętro niżej co groziłoby wychłodzeniem), ale zadzwonili na Ligotę po karetkę, za co jestem im niezmiernie wdzięczna, bo córka obecnie jest odpukać zdrowym dziewieciomiesięcznym aktywnym dzieckiem :) Były pewne nieścisłości w przekazywaniu informacji o stanie zdrowia dziecka, ale to już nie ich zadanie po oddaniu dziecka do innego szpitala. Jedna z położnych miała wiecznie skwaszoną minę, więc trochę krępujące było obmywanie przez nią, ale generalnie jeśli trzeba było jakiejś pomocy , to można było na nią liczyć tak jak i na pozostałe Panie. Podzielam opinię poprzedniczek, że położne w Mikołowie, to kobiety z sercem na dłoni, żartują, rozluźniają atmosferę w naszej sytuacji również pytały o zdrowie córki. Lekarze bardzo mili, chociaż ewidentnie widać pewną rywalizację czy faworyzowanie swoich pacjentek przez ordynatora i jego zastępcę. No i z mojej strony jestem ogromnie wdzięczna Panu anestezjologowi, wiedział o moim strachu przed wkłuciem w kręgosłup i wszystko tak zorganizował, że było bez stresu. W czasie komplikacji przy zszywaniu cały czas mnie zagadywał i poleciał zadzwonić spytać o wagę i długość córki po czym pokazał mi karteczkę z wymiarami. Nie zapomnę tego gestu do końca życia!
Witam! Na początku listopada miałam przyjemność rodzić w tym szpitalu. Był to mój pierwszy poród więc byłam pełna obawy - niepotrzebnie. Położne, pielęgniarki, lekarze w szpitalu otoczyli mnie fachową opieką. Panie położne "złote kobiety" - miłe, pogodne, czasem zażartowały a nawet potrafiły przytulić w trudnych chwilach. Szczególne podziękowania należą się dr Robertowi K., Pani Położnej Krystynie, Pani Położnej Jolancie i Pani Pielęgniarce Joannie P. Niestety nie mogę tego napisać o oddziale noworodkowym. Panie z oddziału były nieuprzejme, opryskliwe, nieudzielały pomocy. Jako młoda niedoświadczona mama w pierwszej dobie po porodzie chciałam zasięgnąć fachowej porady co do karmienia piersią - niestety nie otrzymałam jej pomimo, iż w planie porodu zaznaczyłam rubrykę, że "chce wiedzieć więcej o karmieniu piersią". Jedynie Pani, która prowadziła szkołę rodzenia oraz Pani Neonatolog potrafiły "normalnie" ze mną porozmawiać i odpowiedzieć na moje pytania jak również pokazać jak w pierwszych dniach zająć się maluszkiem (za co bardzo im dziękuję). Podczas porodu nie korzystałam ze znieczulenia zewnątrzoponowego ale tylko z gazu rozweselającego, który był dostępny bez żadnych problemów.
Bardzo bliskie, rodzinne podejście do pacjentek lekarzy, położnych i pielęgniarek. Lekarze dobrzy, sympatyczni, no i znieczulenie, jeżeli jest anestezjolog to darmowe i od ręki. Nie każą leżeć za długo , po cc wyszłam w 3 dobie. Pokoje 2 osobowe, z łóżeczkami, toaleta i prysznic na 2 pokoje
super położne, ale szpitalem rządzi nie podzielnie Ordynator i bez jego zgody nic się nie może zdarzyć. Generalnie polecam szpital, ale głównie za przecudowne Panie Połozne, trzeci raz też bym pojechała do Mikołowa rodzić :)