Szpitalna 14 34-400 Nowy Targ Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 20-03-2019
18 263 33 14
www.pszs.eu
sekretariat@pszs.eu
Ordynatorzy: położnictwa – Hubert Wolski (od 2009), neonatologii – Mirosława Frankowska-Majchrzak (od 1989), położne oddziałowe: położnictwa – Małgorzata Dzioboń (od 2013), neonatologii – Danuta Ścisłowicz (od 2012).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: położna mgr Małgorzata Rokicka, tel. 502679797 oraz położna mgr Wioletta Krauzowicz tel. 508218698, www.szkolarodzenia.nowotarski.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: skierowanie od ginekologa-położnika. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły; posiew GBS; przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego: grupa krwi, wyniki istotnych badań laboratoryjnych, obrazowych, bakteriologicznych, konsultacji specjalistycznych. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG,
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
- inne czynności: zakładanie planu porodu w przypadku braku.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 4 stanowiskami oddzielonymi niską ścianką oraz 3 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie: worki sako, piłki, materac, prysznic. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic, w niektórych salach jest dostępna wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w sali porodowej i z położną w izbie przyjęć. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 180 minut, trwa ok. 40 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 60 minut przez położną, co 120 przez lekarza. Rodząca może pić w trakcie porodu klarowne płyny, może również jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe, perfalgan.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym, nawet gdy pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 11 minutach do 30 minut po porodzie, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim najwcześniej po 5 minutach do 10 minut po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, wraca na pierś mamy, jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się po kilku godzinach.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym są 4 jednoosobowe sale z łazienkami oraz 12 dwuosobowych sal z łazienkami. Zdrowe matki po porodzie przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym, 5 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne oraz badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka, gdy o to poprosi. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny), ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia i nocy, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 1537 | Cesarskie cięcia | 39.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | 3.50% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Pierwszy swój poród wspominam bardzo dobrze, sala porodowa czysta, na prawdę dobrze wyposażona. Nacięcie krocza nie jest u nich rutyną bo u mnie udało się bez.Po porodzie 2g skóra do skóry. Pani położna Anita to kobieta anioł oby więcej tak miłych i życzliwych ludzi. Jeśli chodzi o ordynatora to jak dla mnie konkretny człowiek, wysłucha i powie co ma do powiedzenia bez owijania w bawełnę. Ogólnie jestem zadowolona.!
Urodziłam w 2018 roku. Tydzień przed porodem leżałam na patologii ciąży. Położne i pielęgniarki z reguły bardzo miłe, chociaż jak wszędzie zdarzają się Panie, które myślą już o emeryturze a nie o pacjentkach. W momencie akcji porodowej zostałam przeniesiona na porodówkę do sali porodu rodzinnego. Sala jest super wyposażona. Położne z którymi rodziłam były bardzo miłe, pomocne, kobiety anioły. Ordynator przebił pęcherz płodowy, nie pytał o zgodę. Niestety przez ułożenie dziecka została podjęta decyzja o cesarce. Jedyny minus tego szpitala to ordynator, który jest bardzo niemiły i chamski. Ciężko dowiedzieć się od niego jakie są wyniki badań. Momentami opryskliwy. Znieczulenie to mit, w momencie przyjęcia na porodówkę od razu zostałam uprzedzona, że znieczulenie teoretycznie jest ale w praktyce go nie ma. Na sali porodowej może być tylko jedna osoba. Jedzenie ochyda. Cały pobyt w szpitalu dokarmiał mnie mąż. W trakcie porodu można jeść i pić. Po porodzie nie było kontaktu skóra do skóry, nie dostałam też dziecka do nakarmienia. Przywieźli mi tylko dziecko na chwilkę pokazać, pomimo tego, że dostało 10 pkt. Do szpitala trzeba zabrać tylko pieluszki i chusteczki nawilżanie. Ogólnie to polecam, ordynator cham, ale personel ma święty.
Szpital godny polecenia. Rodziłam w listopadzie 2017 r. Wcześniej leżałam na patologii ciąży, gdzie czekałam na poród. Warunki lokalowe bardzo dobre, na jeden pokój dwuosobowy – jena łazienka, pokoje czyste. Panie położne na patologii bardzo fajne kobietki, potrafią zagadać, że czasami człowiek zapomina co go czeka ;). Pani Małgorzata Dzioboń- kobieta z wysoką kulturą osobistą, życzliwa. Sam poród wspominał bardzo dobrze. Poród miałam rodzinny- polecam. Mają dużo znieczulaczy niefarmakologicznych, z ZZO nie ma problemu, jednak widać, że traktują to jako ostateczność. Skorzystałam z ZZO -byłam zadowolona, sam poród przebiegał bardzo szybko, bez komplikacji. Przez całą akcję porodową była przy mnie obecna położna Joanna Jabcoń- kobieta anioł, życzliwa, sympatyczna, podtrzymująca na duchu. Obyło się bez nacięcia krocza. Pozytywne wrażenie zrobił na mnie również sam ordynator oddziału, ma chłop głowę na karku. Oprócz patologii ciąży, gdzie monitoruje od kilkunastu do kilkudziesięciu pacjentek, to wpada na porodówkę zaglądnąć jak postępują porody. Praca stanowi dla Niego priorytet- wykonuje ją z pasją, zaangażowaniem, zawsze jest w tzw. " pogotowiu". Szpital oceniam na 5 z plusem.
Rodziłam pierwszy raz w tym szpitalu(poród rodzinny),słyszałam bardzo różne opinie, zostałam bardzo mile zaskoczona. Opieka naprawdę na wysokim poziomie, miałam 2 położne w trakcie porodu, cały czas przychodziła, interesowała się, zachęcała do ruchu. W trakcie został omówiony plan porodu-wszystko dokładnie wytłumaczone, żadne pytanie nie pozostało bez odpowiedzi. Również lekarze przychodzili i kontrolowali cały przebieg. Opieka po porodzie również na wysokim poziomie,panie położne i od noworodków odpowiadają na wszystkie pytania, pomagają przy dziecku, chętnie sluza pomocą. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i moge polecić ten szpital.
Pierwszy raz rodZiłam w tym szpitalu Było to moje drugie dziecko ( pierwsze urodzone w suchej beskidzkiej) byłam negatywnie nastawiona a tu miła niespodzianka. Polozne bardzo fajne jedna była ze mną cały czas (Natalia) był gaz piłka i prysznic. Niestety znieczulenia brak Ale to normalne. Warunki były dobre opieka po porodzie też dobrze. Polozna od laktacji bardzo cierpliwa i pomocna. Nacięcie krocza było nawet nie poczułam z szyciszyciem gorzej bolał o i to bardzo. Nukomu nie dalan nawet zlotowki. Dziecki skora do skory bylo od razu z 15 minutiwa przerwa na szycie i badanie przez 2 godziny oczywiście pytaly czy chce. Na kolejny poród też bym wybrała Nowy targ jestem zadowolona i to bardzo a mogę porównać z innym szpitalem:)
Ostrzegam przed tym szpitalem! Moja znajoma miała tam poród 2 razy i 2 razy zastosowano chwyt kristellera!!!
Pierwszy poród -nacięcie krocza obowiązkowe dla wszystkich pierworódek, nie było kontaktu skóra do skóry (tzn. trwał tylko tyle, co przecięcie pępowiny), potem przyniesiono dziecko w beciku. Kiedty rodziłam znieczulenie nie było dostępne.Położna b.pomagała, warunki lokalowe dobre.
nie wiem dlaczego szpital chwali się, możliwością otrzymania zzo...ZNIECZULENIE NIE JEST DOSTĘPNE drogie przyszłe mamy!!! Jak twierdzą, mają za mało anestezjologów...niech więc zmienią te brednie na www! Jedyną formą znieczulenia jest otumaniający gaz...Warunki lokalowe ok. Sale dwuosobowe oraz jedynki bez dopłaty. Oddział wyremontowany. ALE sale porodów rodzinnych tylko 2. Modlić się, żeby akurat któraś była wolna, bo wylądujecie na 6-osobowej hurtowni...Jedzenie zimne, bez smaku, porcje wręcz głodowe...Jak można kobiecie karmiącej podać na śniadanie 2 mini kromeczki pszennego chleba z masłem i jedno jajko...słabo...Gdyby nie dokarmianie przez męża, przez tydzień spędzony tam, zapewne padłabym z głodu i nikt by tego nawet nie zauważył. Podejście lekarzy, hmm, kiepskie...brak zainteresowania i informacji. Po takich tygodniowych wczasach na patologii ciąży, przydałaby się wizyta u psychiatry...Panie położne ze szkoły rodzenia pracują na porodówce. Są fantastyczne!!! O nich złego słowa nie można powiedzieć, podobnie jak o większości na patologii i położniczym. Są ludzkie...w przeciwieństwie do pana ordynatora, który wprowadza jakąś dziwną atmosferę strachu i niechęci pracowników...z resztą u mnie też budzi tylko negatywne uczucia. Ze wszystkim ma problem...nawet o szczegółowy opis usg prosiłam się, wystając pod jego gabinetem przez 3 dni po wyjściu...Sam siebie przeszedł kilka lat temu, kiedy to po stwierdzeniu, że ciąża obumarła (9tydz) na moją decyzję, że wychodzę na własne żądanie (oczywiście po konsultacji pryw z moim lekarze prowadzącym) wypisał mi Duphaston..Chciał mnie łyżeczkować na etapie, na którym nigdzie w europie się tego w tak wczesnej ciąży nie robi bez próby samooczyszczenia...dr n med....czyżby przestraszył się, że wydał złą diagnozę...
Rodziłam w 2006r,mam nadzieję,że coś się zmieniło na lepsze od tamtego czasu.Nikt o nic mnie nie pytał jak chcę rodzić ani nic z tych rzeczy,środki i wyposażenie może i było ale niedostępne dla zwykłego pacjenta.Położne piły kawę a ja się sama męczyłam.Lekarz powiedział,że się NIE NADAJĘ NA MATKĘ! bo nie mogę urodzić szybko i bez problemów,dziecko wypchnięto siłą,zaszyto łożysko w środku,po paru dniach dopiero mnie "czyszczono". Marzyłam żeby jak najszybciej wyjść z tego szpitala i już tam nie wracać.Spędziłam tam półtora tygodnia,a można było tego wszystkiego uniknąć,wystarczyło tylko,żeby personel trochę się przyłożył do swojej pracy.Osób,które pracowały tam z powołania było tylko parę niestety i im serdecznie dziękuje.Cieszę się tylko,że z dzieckiem było wszystko w porządku bo tego bym im już nie wybaczyła.Życzę przyszłym mamom lepszych wspomnień :)
W szpitalu rodziłam dwukrotnie - pierwszy raz w 2010, drugi raz w 2013 roku. Drugi poród zakończony cc, pierwszy to poród sn rodzinny. Sam poród, opieka i wsparcie podczas porodu - wspaniałe. Miałam doskonale poprowadzone oba porody, odpowiednie decyzje zostały podjęte w odpowiednim czasie. Świetne położne na porodówce, świetni lekarze. Za pierwszym razem byłam bardzo niezadowolona z opieki po porodzie i z warunków na oddziale noworodkowym. Miałam problemy z karmieniem piersią, nikt nie potrafił mi realnie pomóc - zamiast tego zabrano mi dziecko i nakarmiono sztucznie bez pytania o zgodę. Za drugim razem lepiej wspominam opiekę po porodzie, może dlatego, że wiedziałam już czym to się je, o wszystko się dopytywałam, prosiłam o pomoc, wiedziałam, że mogę odmówić jeśli czegoś nie chcę. Znieczulenie zzo w 2010 roku było fikcją, podobnie jak poród w wodzie, możliwe że teraz to się zmieniło. Czekałam na znieczulenie kilka godzin, ale nie było anestezjologa. Polecam ten szpital ze względu na świetnych fachowców, doświadczone położne i bardzo dobre warunki lokalowe. Jeśli chodzi o różne sprawy, na których nam zależy - wszystko jest do ustalenia, trzeba tylko rozmawiać. Inaczej personel postępuje zgodnie z wypracowanym schematem, który może odbiegać od naszych ideałów/priorytetów. Polecam. Na pewno wybiorę ten szpital ponownie.