Gdzie rodzić - placówka - Zespół Opieki Zdrowotnej w Oławie
Opis placówki
A A A

Zespół Opieki Zdrowotnej w Oławie

K. Baczyńskiego 1 55-200 Oława Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 29-08-2017
71 30 11 353, 664 19 13 68
www.zozolawa.wroc.pl
sekretariat@zozolawa.wroc.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Robert Owerkowicz (od 2010), neonatologii – Beata Świderska (od 2008).
Położne oddziałowe: położnictwa – Bożena Nikodem (od 2009), neonatologii – Zofia Wesołowska (od 2006)

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I

Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi ani nie współpracuje ze szkołą rodzenia.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego – grupa krwi i skierowanie do szpitala.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), posiew GBS, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i  temperatury, ważenie), zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, wypełnianie wstępnej dokumentacji medycznej
- w zależności od decyzji personelu: badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG
- na prośbę pacjentki: golenie krocza

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi na boksy. Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co około 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co około 120 minut przez położną i lekarza. Rodząca może pić wodę, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba  bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula.Jednocześnie szpital informuje, że osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, kiedy rodzice poproszą. Po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą i jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na prośbę opiekuna.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 12 dwuosobowych sal bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każdy rodzic jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Matka jest informowana o stanie zdrowia dziecka na swoją prośbę. Rodzic jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Każda kobieta jest objęta doradztwem laktacyjnym. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna  lub ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 13:00-18:00, w sali, w której matka leży lub w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek. 

Opłaty
Dobrowolne datki (skarbonka) lub prezenty dla oddziału (środki czystości, pieluchy).

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 31 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1022 Cesarskie cięcia
 
60.00%
Nacięcia krocza
 
72.00% Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Iza
11-01-2015 23:16
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

opieka w tym szpitalu najlepsza była już po porodzie. w trakcie porodu masakra, przyjechałam już z "lejącymi" się wodami, zabrali mnie na porodówkę podpięli pod KTG i nikt się mną nie interesował. po 12 godzinach i braku postępu porodu zabrano mnie na cc, po którym nie mogli mnie wybudzić i niestety trafiłam w śpiączce pod opiekę innego szpitala. ogólnie koszmar

kf
06-09-2014 14:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

NIE POLECAM szpitala w Olawie. Polozna podczas porodu to byl aniol... reagowala na moje prosby, tlumaczyla wszystko dokladnie, byla mila, nawet jesli darlam sie jak nienormalna :) akcja porodu zatrzymala sie bo rozwarcie szlo do 9 cm. o godzinie 10 polozna zasugeroiwala cesarke, bo widziala ze nic nie ruszy. dzwonila po lekarza dyzurujacego (pani z nazwiskiem od jednej strony monety) lekarz oebral telefon dopiero chyba po godzinie (pytam sie co by sie dzialo gdybym potrzebowala konsultacji NATYCHMIAST?!!) przyszla i powiedziala ze bedziemy czekac moze ruszy. przebila pecherz, dala kroplowke i laskawie gaz, ktory nic nie dal. po 5 godzinach niesamowitych boli gdzie polozna tylko mowila ze to i tak skonczy sie cesarka i gdyby zalezalo od niej juz dawno wywiozla by mnie na sale operacyjna, wreszcie zdecydowano o cesarce. nie podlaczono ktg podczas wlewu oksytocyny ( a gdyby dziecko zle reagowalo?!!!) ja podczas skurczy nie widzialam na oczy, nie wiedzialam co sie dzieje. na sali przygotowano mnie do cesarki, zadzwoniono po anestezjologa. pan dr nie raczyl odbioerac telefonu (pytam znow: co gdybym potrzebowala cesarki juz bo dziecko traci tetno?!!!)vzrobiono cc (po prawie 6 godzinach sugestii poloznej). Dziecko nie oddychalo. serduszko bilo, oddechu brak. teraz mysle ze tylko cud sprawil, ze na swiecie jest moj synek. natomiast lekarce, ktora miala dyzur mialam ochote strzelic w twarz za kazdym razem gdy pojawiala sie na obchodzie!! po samym cieciu opieka w miare w pozadku, jedna polozna byla okropna i stwierzila ze nie ma dla mnie calgo dnia by pomoc mi wstac po raz pierwszy po operacji. wszystkie pozostale fajne mile i pomocne. doradca laktacyjny jest pomocny, udziela rad, bardzo dobrze tlumaczy. Mimo, ze rodzilam 3 miesiace temu do dzis mam traume i przezywam ten porod. NIGDY wiecej moja noga tam nie stanie, a kazdemu odradzam!! mozecie miec gorsza opieke, goirsze warunki, ale wtedy wazne jest dziecko... a moje prawie zostalo uduszone.

Owieczki.Dwie
13-08-2014 08:33
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodzilam tam w kwietniu 2014. Zarowno porodowka jak i oddzial noworodkowy pozostawiaja wiele do zyczenia: trafila mi sie niedouczona polozna z poprzedniej epoki ktora byla tam za kare,co dala jasno do zrozumienia.Byla opryskliwa dla mojego meza,bo za duzo wiedzial o porodzie i koniecznie chciala naciac mi krocze,do czego konsekwentnie doprowadzila(boli mnie do dzis).Kombinowala jak mogla,zeby nie dostac planu porodu,a kiedy przeczytala w nim,ze chce rodzic w pionie przekonywala mnie,ze pozycja pollezaca jest lepsza i rodzi sie w niej szybciej. oklamala mojego meza,ze akcja porodowa sie zatrzymala (rozwieralo sie wolniej niz ona chciala).Chciala zabrac mi corke na mierzenie od razu po porodzie (bo tak lubi) ale na to nie pozwolilam i mialam ja przez 2 godziny,bo polozna przyleciala po nia rowno po 120minutach. Pozdrawiam pania Beate. Na noworodkach baby mialy do mnie pretensje o to,ze chodze z moja corka na szczepienia i badania,ze nie chce jej dokarmic sztucznym mlekiem,ze sama zajmuje sie mala i niczego od nich nie potrzebuje, a w ostatnim dniu poskarzyly sie lekarzowi na obchodzie, ze "nie udostepniam im dziecka".Mile i pomocne byly tylko dla znajomkow-wiem bo lezalam z 1na sali.Byla tylko 1 super pani-zyczliwa bez wzgledu na znajomosci z krolikiem.

madziara
27-02-2014 12:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Opieka przy porodzie była na wysokim poziomie.Położne i lekarze sympatyczni.Owszem nikt tam nie głaszcze po głowie i dla nich najważniejsze jest dobro dziecka i jego zdrowie.Wiedziałam to, bo byłam wcześniej obejrzeć porodówkę.Przy porodzie miałam p.Lucynkę i p. Helenkę, dwie wspaniałe kobiety.Nie wynajmowałam położnej i nie żałuje swojej decyzji.Mam zastrzeżenia tylko co do opieki nad noworodkiem pań pielęgniarek.Trafiłam na dyżury bardzo niemiłych pracownic,dla których karą było zajmowanie się dzieckiem i pomoc matce.Moje pierwsze dziecko i nikt mi nic nie pokazał, tylko były pretensje że dziecko płacze,pytania czy mam pokarm(bo ja się na tym znam), a na koniec usłyszałam,że mam bardzo niegrzeczne dziecko.Szkoda, że panie nie noszą plakietek, bo już by poszła skarga do dyrektora.W dzień wypisu była przemiła zmiana,położna laktacyjna, która powiedziała z czym mam problem,poświęciła godzinę na omówienie jak się karmi, co się je, czego nie wolno.Pielęgniarki też przychodziły wciągu dnia i pomagały przy karmieniu.Szkoda, że takich ludzi nie było na początku mojej drogi z macierzyństwem.Myślę, że mimo wszystko drugi raz wybrałabym ten szpital.

Iza
06-02-2014 22:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Mimo, iż poród odbył się dwa tygodnie po terminie, więc stres był zdecydowanie większy, jak najbardziej położne zadbały o pełen komfort psychiczny. Jak najbardziej w tej trudnej chwili czułam się bardzo bezpiecznie.

dusia008
29-01-2014 23:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Trafiłam na patologię ciąży z powodu sączących się wód. Pielęgniarki były sympatyczne, KTG robione bardzo często, nawet w nocy przychodziły z przenośnym i sprawdzały czy z dzieckiem wszystko ok. Jedna starsza Pani Doktor bardzo niedelikatna przy badaniu, do tego stwierdziła,że dlaczego sie kręce na fotelu, jej palec to pikuś, bo dziecko będzie duzo większe.Do środy czekaliśmy na to żeby akcja porodowa sama się zaczęła, jednak nic się nie działo. W środę rano kazano mi zabrać wszystkie swoje rzeczy i zaprowadzono mnie na porodówkę. Tak najpierw położna(ta sama,która pokazywała mi porodówkę w niedzielę) porozmawiała ze mną chwilę, potem podłączyła KTG, Po ok godzinie dostałam oksytocynę na wywołanie (ok 9 rano) do 11:30 spacerowałam po korytarzu i zaczęły mi się wody dużo bardziej teraz już lać. Niestety rozwarcie nadal tylko na 3 cm (na patologii było 2 cm) o 12 zaczęłam mieć okropne bóle jak na miesiączkę, tylko duużo bardziej bolesne, plus miałam wrażenie jakby mi ktoś biodra rozrywał. Niestety rozwarcie nadal 3 cm. Przy KTG brak skurczów macicy, a ból okropny. Nie mogłam leżeć, wiec siedziałam na krzesełku(tak chciałam) i co 3 min ból. Położna powiedziała,że to jeszcze tylko początek. Jednak o 14.50 powiedziałam,że już mam dosyć, bo boli okropnie i nie chcę kolejnej kroplówki, wtedy położna powiedziała,ze sprawdzi czy coś się z rozwarciem ruszyło i jak dalej nic się nie zmieni, to lekarze podejmą decyzję czy dalej wywołujemy (to mój pierwszy poród,wiec mógł trwać nawet i dobę.. Wtarabaniłam się na fotel i okazało się,że mam rację :) dziecko na wylocie! 30 min parcia i córcia wydała pierwszy krzyk:) położna bardzo sprawnie odebrała poród. Następnie Pani doktor mnie zszyła ( musiałam mieć nacinane krocze). Wszystko poszło bardzo sprawnie. Opieka na położnictwie super:) Położne bardzo pomocne:) Polecam i za 2 lata jak Bóg da to wrócę tam ponownie! Pozdrawiam!!

MJ
19-12-2013 15:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Nie mam milych wspomnien z pobytu w tym szpitalu. Na patologie ciazy trafilam, poniewaz bylam dwa tygoodnie po terminie. Zalozono mi cewnik Foleya bez zadnych wyjasnien. Pozal sie boze lekarki, których mozgi zmacone sa poprzednim ustrojem, wywracaly oczy na moje pytania, jakbym nie miala prawa wiedziec, co mnie czeka. Po wieczornym KTG dostalam skurczy a okolo godziny 22 byly to skurcze regularne co 3 minuty. Bole byly nie do zniesienia. Mloda polozna ktora wowczas miala dyzur, nie chciala skonsultowac z lakarka, czy podac lek rozkurczowy (poniewaz rozwarcie niestety nie postepowalo). Cala noc przeczekalam w bolu, o 4 nad ranem dostalam w koncu tabletke a od rana na porodowce podlaczono mi oksytocyne i od nowa silne skurcze. Po 5 godzinach bezskutecznego oczekiwania na rozwarcie szyjki macicy, lekarze zastanwiali się, czy nie zawrocic mnie na patalogie ciazy i ponownie zalozyc mi cewnik Foleya, który nie przynios zadnego skutku a jedynie powodowal ogromny bol. Ostatecznie KTG wykazalo spadek tetna dziecka, a po przebiciu pecherza plodowego, wody były zielone. Przypuszczam, ze dziecko tez już zdazylo doznac sporego dyskomfortu. Lekarze podjeli decyzje o cieciu cesarskim. To oczywiste ze porod wiaze się z bolem, uwazam jednak ze postep medyczny w obecnych czasach umozlwia kobietom porod w bardziej dogodnych warunkach. Nie rozumiem braku mozliwosci wykonania znieczulenia w tym szpitalu. Mój porod w szpitalu w Olawie utkwil mi w pamieci jako traumatyczne przezycie, chociaz bylam nastawiona bardzo pozytywnie. Podstawowym problem oddzialu poloznieczego w tym szpitalu zdaje się być brak empatii i dialogu. Jestem wdzieczna, ze moje dziecko przyszlo na swiat zdrowe, ale jestem tez pewna, ze wszystko moglo mieć o wiele mniej przykry przebieg. Bardzo dziekuje dwom Paniom Pielegniarkom – Aniolom, które wspaniale opiekuja się dziecmi i okazuja mamom wiele ciepla – ich pomoc i wsparcie sa bezcenne!

kaaatie3006
16-11-2013 08:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2008

Rodziłam tam 5lat temu i o ile jeszcze opieka w trakcie cesarki była ok i sam zabieg miło wspominam, tak po cesarce zostałam pozostawiona sama sobie w sali pozabiegowej nie mogąc się ruszać, położne nie reagowały na moje wezwania, na drugi dzień po wyjęciu cewnika zostawiły mnie na pokrwawionym i zalanym l tym co wyciekło z cewnika podkładzie, nie reagowały na moje prośby o wymianę tego podkładu, dopiero po interwncji teściowej z ironią stwierdziły że już powinnam sama wstawać i sobie to wymienić (przy każdej probie wstania mdlałam) i łaskawie przeniosła mnie na łóżko obok. Następnego dnia zostałam przeniesiona na normalną sale bo już dałam radę wstawać. Po przeniesieniu położna pokazała mi tylko jak smarować pępek i jak go zawinąć w becik nie reagując na moje dodatkowe pytania. Po czym poszła sobie i zostawiła z dzieckiem płaczącym w inkubatorze którego nawet nie umiałam otworzyć. Po paru godzinach przyszła pokazała jak się karmi na leżąco i znowu zostawiła. Później okazało się że od takiego karmienia boli mnie kręgosłup a od niego głowa to gdyby nie moja mama bym nawet nie wiedziała jak inaczej nakarmić dziecko bo mnie olały. Później jeszcze nie pozwalały mi się widywać z mężem i non stop robiły awanturę że wychodzę do męża. NAJGORSZE 9 DNI W MOIM ŻYCIU...

Joanna
07-11-2013 10:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Fantastyczna opieka w trakcie i po porodzie. Naprawdę polecam ten szpital. Pierwsze dziecko rodziłam w szpitalu we Wrocławiu więc mam porównanie. Minusem jest tylko brak ZZO.

lewek
01-10-2013 08:23
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Super!Polecam porodówke i noworodkowy.Lekarze świetni,położne anioły:-)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!