Klonowa 1 46-300 Olesno Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-03-2017
34 350 96 73
www.szpitalolesno.pl
zoz@cz.onet.pl
Ordynatorzy: położnictwa - Stanisław Dziurkowski (od 2009), neonatologii – Katarzyna Bijałd-Mikołajewicz (od 2008), położna oddziałowa położnictwa - Danuta Kaczmarczyk (od 1997), pielęgniarka koordynująca neonatologii – Renata Stadnicka (od 2005).
Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Danuta Kaczmarczyk, tel.: 34 350 96 70, e-mail: danuta7K@o2.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dowód osobisty, karta ciąży, wyniki badań laboratoryjnych (grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał),morfologia i badanie moczu - z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B , OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa). Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. U wszystkich pacjentek wykonywane jest badanie wewnętrzne, KTG,USG. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki.
Warunki i wyposażenie
2 sale jednoosobowe dostępne bez opłat. Do dyspozycji rodzących: worek sako, piłka, materace, drabinki.
Poród
Plan porodu omawiany jest w izbie przyjęć lub w sali porodowej z położną, w zależności od tego, na co pozwala czas. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przy przyjęciu do szpitala, a następnie - raz na jakiś czas przez okres 20 minut, w zależności od potrzeb. Badania wewnętrzne prowadzone są co 2 godziny przez lekarza lub położną. Można pić wodę niegazowaną, wodę z miodem oraz herbatę z malin. Można również jeść. Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: prysznic, korzystanie z dostępnych sprzętów (piłka, worek sako, itd.), TENS, masaż okolicy lędźwiowej, techniki oddechowe
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji na boku albo w poziomym klęku.
Poród z osobą towarzyszącą
Możliwy poród osobami bliskimi. Rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać ile chce po porodzie. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca musi poczekać poza salą cięć, szpital nie daje możliwości kangurowania dziecka.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie od 5 do 30 minut. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę. Pierwsze karmienie odbywa się jeszcze w sali porodowej. Na czas szycia krocza dziecko jest zabierane od matki, chyba, że matka wyrazi inne życzenie. Ocena Apgar dokonywana jest przez lekarza neonatologa w kąciku noworodka, w pobliżu matki.
Po porodzie siłami natury ważenie i mierzenie dziecka odbywa się w kąciku noworodka,osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie odbywa się w ciągu po 2 godzin od narodzin, a po porodzie zabiegowym i cesarskim cięciu w ciągu 31 minut do 2 godzin.
Po cesarskim cięciu noworodek może wrócić na pierś mamy, pierwsze karmienie piersią dopiero po kilku godzinach. Dziecko może także zostać przewiezione na oddział noworodkowy lub przekazane osobie towarzyszącej w wózku szpitalnym. O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic.
Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 9 sal, w tym 8 dwuosobowych bez łazienki i jedna dwuosobowa z łazienką.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może z nim być bez ograniczeń, gdy tylko chce. Personel informuje o stanie zdrowia dziecka z własnej inicjatywy i gdy wymaga tego sytuacja. Pobyt w oddziale trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury oraz 3 -5 dni po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Matka jest uczona pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Matka (lub ojciec) zawsze mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matka jest uczona karmienia piersią. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem w sytuacji trudności przy karmieniu (noworodek jest niespokojny i płacze). Można skorzystać z porad laktacyjnych udzielanych przez położne. Istnieje możliwość skorzystania z konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny bez ograniczeń w ciągu dnia w sali gdzie leży matka.
Opłaty
Brak
| Liczba porodów | 708 | Cesarskie cięcia | 27.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | 0.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Do szpitala w Oleśnie zgłosiłam się w czwartek 9 dni po wyznaczonym terminie rejestracja przebiegła w miarę szybko później badania , następnie masaż szyjki macicy w celu wywołania skurczów (brak efektów). Rano w piątek zostałam poinformowana o próbie wywołania porodu poprzez kroplówke z oxytocyną. Kroplówkę miałam podłączoną o 9 rano, opieka w pokoju przedporodowym na 5 co chwilę ktoś sprawdzał jak się czuję kontrolowali tętno mojej córeczki. Córkę urodziłam o 14:36 dzięki położonym i ordynatorowi udało się chronić krocze obyło się bez nacinania za co jestem im ogromnie wdzięczna. Na oddziale położniczym opieka również w pożądku jedyne czego się doczepię to niektórych sprzątaczek które nie potrafią się zachować nie wiem czy pracują w szpitalu za karę trzaskają kubłami na śmieci o drzwiach nie wspomnę dzieci to aż podskakiwały w lóżeczkach to jedyne co źle wspominam ogólnie szpital jest godny polecenia ????
Zacznę od pozytywów... Przyjęcie na oddział, rozpoczęcie czynności porodowych było bardzo sprawne i szybkie. Po około 3 godzinach od przyjazdu do szpitala córka urodziła się przez cc. Oddział wyremontowany, wszystko ładne itd. Jedynie łóżka stare i dość niewygodne, ale powiedzmy sobie szczerze, po porodzie każde łóżko będzie niewygodne. Teraz przejdę do tego, co najbardziej zapadło mi w pamięć. Fatalna pomoc przy rozpoczęciu karmienia. Dopiero po kilku dniach trafiłam na profesjonalne, empatyczne i przede wszystkim MIŁE położne, które pomagały mi pozbyć się problemów związanych z laktacją. Na prośbę zmiany pościeli dostałyśmy z koleżanką z sali opiernicz. Salowa rzuciła nam pościel na krzesło do samodzielnego zmienienia. Teraz petarda. Poprosiłam o czopek glicerynowy. Prosiłam 2 dni. Ok, wreszcie dostałam. Czopek spadł mi na brudną podłogę łazienki. Znowu doczłapałam się jak pingwin do położnej z prośbą o nowy, Kobieta się delikatnie mówiąc wkurzyła. Poszła ze mną do wc, wzięła go z usyfionej podłogi, pochlapała wodą z kranu i wsadziła mi go w tyłek. Wtedy poczułam się najpodlej jak się da. Zero godności. Położne są różne... większość chcesz omijać szerokim łukiem, bo zachowują się jakby były w pracy za karę i tylko czekają aż będą mogły cię za coś opierniczyć. Każda z pań mówi coś innego. To, co jedna pochwali, druga potępi. Można zwariować. Na szczęście trafiłam też na bardzo serdeczne położne, które widać pracują z misją niesienia pomocy bez znaczenia, czy jest 4 w nocy, czy 14 i za chwilę kończą zmianę. Jedzenie- dla własnego zdrowia lepiej poprosić rodzinę o przynoszenie czegoś z domu. No chyba, że masz żołądek wielkości orzeszka, a witaminy czerpiesz z powietrza. Podsumowując, szpital opuszczałam w okropnej kondycji psychicznej. Pierwszy poród to duże wyzwanie i należy otoczyć kobietę wsparciem i opieką. Tego w wielu momentach brakowało. Dziś potrafię się śmiać z tego wszystkiego, ale uwierzcie, że wtedy nie było mi w ogóle do śmiechu.
Rozdziałam w styczniu 2018. Opieka przed porodem na 5+! Sam poród również oceniam wzorowo. Jednak opieka na oddziale noworodkowym wiele ma do życzenia.. Urodziłam o 16, zostałam przewieziona po dwóch godzinach kangurowania na salę z synkiem, gdzie ktokolwiek się mną zainteresował dopiero drugiego dnia o 7 rano, położna jeszcze z oburzeniem w głosie pytala dlaczego oczekuje pomocy. I pomoc przy laktacji również na wielki minus, zero zainteresowania i brak kompetencji i wiedzy o aktualnych wytycznych dla matek karmiących. Położne nie pozwalały jeść owoców, przekąsek, tylko sama woda i jedzenie szpitalne.. jeśli miałabym wybrać szpital drugi raz to i owszem, ale po dwóch godzinach wypisałabym się na własne żądanie, ale oczywiście ze względu na bezpieczeństwo dziecka nie mogłabym tego zrobić, więc drugiego maluszka tutaj nie urodzę.
Nie polecam, pozycja jedyna możliwa to leżąca, półsiedząca. Nacinają jak leci pomimo prośby o ochronę krocza nikt tego nie przestrzega - nawet nie zapytano mnie przed czy się zgadzam choć położna dobrze wiedziała że nie chce (wskazań nie było do nacięcia tylko po co się miała ze mną męczyć skoro po dziecko od razu wyskoczyło). Zero zainteresowania na sali przedporodowej, pretensje że wody odeszły i zalewam podłogę, chyba za karę tam pracują.
Jeżeli ktoś szuka opinii na temat ginekologii i położnictwa w szpitalu w Oleśnie to informuję, że plan porodu który trzeba wypełnić i ma trzy strony jest bezsensowny bo i tak lekarze mają go w dupie. Natomiast jeśli chcecie rodzić w Oleśnie to zabierzcie co najmniej dwie walizki bo minimum 5 dni a nawet więcej trzeba leżeć po porodzie bo nikt nic ci nie powie co i jak i dlaczego. A jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniądze. Płacą im chyba za każdy dzień od pacjenta. Nie polecam a wręcz gorąco odradzam. Poprzednie dobre opinie, które były pisane na tej stronie to chyba położne z lekarzami pisali na dyżurach nocnych aby podnieść opinie szpitala.
W Oleśnie urodziłam córkę w maju. I kolejne dziecko również zamierzam tu urodzić. Nigdy nie oczekiwałam wybitnych warunków na oddziale, bo i szpital nie jest nowy. Drogie Mamy - wszystko zależy od Waszego nastawienia. Jeśli chcecie urodzić z radością, to nic Wam nie przeszkodzi (nawet nieznośna położna właśnie rozpoczynająca dyżur...tak, była bardzo uszczypliwa, ale nie winię jej - sama czasem po przyjeździe do pracy taka bywam ;) ). Opieka w szpitalu jest bardzo dobra - zadbają o Mamę i o Dziecko. Jeśli spytasz - odpowiedzą. Jeśli się na coś nie zgodzisz to uszanują Twoje zdanie. Ja akurat urodziłam córkę przez cesarskie cięcie, choć trafiłam do szpitala z nastawieniem na poród naturalny. Byłam po terminie i bez symptomów przedporodowych. Ale z przepukliną lędźwiową i oooogrmnym dzieckiem w brzuchu :) Jeśli Bóg da, to kolejne dziecko również urodzę w oleskim szpitalu.
Opieka w trakcie porodu jeszcze jest jeszcze w miarę ok...po porodzie, no cóż...wykwalifikowane położne nie rozumieją, że kobieta może mieć za mało pokarmu...może gdyby na to wpadły mój synek nie wrzeszczałby z głodu przez dwie noce non stop dopóki nie doprosiłam się sztucznego mleka...i gdyby mnie nie straszyły ja nie straciłabym ze stresu resztek mleka...opieka lekarza noworodków...gdybym nie zabrała synka spod opieki "doświadczonej" pani doktor mały jako zdrowe dziecko trafiłby na patologię noworodka, żal że matka wie więcej o podstawowych chorobach niż pani doktor...ale mimo pewności, że mam rację straszenie pani doktor zrobiło swoje...lepszej kuracji odchudzającej po ciąży nie trzeba mi było...szkoda że nie widzi teraz mojego synka, tego samego, któremu wmówiła wszystkie choroby...a może to i lepiej bo to jest ostatni lekarz do którego chciałabym żeby trafił...
Pierwsze dziecko rodziłam w lutym 2009r. jestem bardzo zadowolona, wsparcie połoznej, dokładna obserwacja kobiety rodzącej, lekarze mili. Po porodzie tak samo dobra opieka, pięlęgniarki bardzo pomocne i pani doktor neonatolog konkretna fajna kobieta. W październiku czeka mnie drugi poród i na pewno skorzystam z tego oddziału. Polecam
Moje pierwsze dziecko tam rodziłam przez c/c i jestem bardzo zadowolona. Po terminie tam się zgłosiłam. Od razu stwierdzono, że duża dziewczynka będzie wiec trzeba zrobić c/c. Lekarze, pielęgniarki bardzo mili i przed operacją i po chodziły cały czas przy mnie i pomagały. Bardzo dobrze wspominam ten czas. W maju ma się urodzić synek też tam się wybieram:)
Niedawno rodziłam w tym szpitalu i połozna ktora odbierała moj porod byla G.G. nie wypowiem sie o niej dobrze bo nie ma ona wogole podejscia do pacjentek ktore trafiaja na porodowke. Powinna zawiadomic mojego meza o rozpoczeciu sie akcji porodowej ale nie zawiadomila nawet nie wpuscila go do mnie po porodzie kazala czekac. Inne połozne biorac dziecko na badania powinny mnie poinformowac jakie to badania ale nie zawiadomily. Znalazly sie polozne fajne ktore potrafily porozmawiac ale i tez takie ktore byly wredne.