Żołnierska 18 10-561 Olsztyn Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-08-2017
89 53 86 453
www.wss.olsztyn.pl
szpital@wss.olsztyn.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Tomasz Waśniewski (od 2015) neonatologii – Norbert Dera (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa – Beata Binek (od 2015), neonatologii – Beata Dołżycka (od 2013)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III
Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Małgorzata Drężek-Skrzeszewska, tel.: 660784010, e-mail: mdrezek@wss.olsztyn.pl, www: www.szpital-olsztyn.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i , temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 4 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, materace i prysznic, a w niektórych salach także drabinka i wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG nie jest prowadzony. Ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są co około 120 minut przez położną i lekarza. Rodząca może pić wodę i płyny niegazowane i może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, muzykoterapia
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym i w klęku z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska także doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin) i może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2 godzinach, osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim także odbywa się po 2 godzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 120 minut lub jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na prośbę opiekuna i o czasie jej wykonania także decyduje rodzic.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 jednoosobowych sal z łazienkami, 9 dwuosobowych sal z łazienkami i 3 trzyosobowe sale z łazienkami. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę i zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne , doradcy laktacyjni i lekarze neonatolodzy. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych, takich jak przeciwwskazania do karmienia piersią czasowych i stałych np. galaktozemia, HIV, narkomania, choroba alkoholowa, dokarmianie w przebiegu fenyloketonuria, nietolerancja laktozy, ospa, półpasiec, odra, okresowy niedobór pokarmu matki. hipoglikemia noworodka.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 1626 | Cesarskie cięcia | 52.00% | |||
| Nacięcia krocza | 63.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
W listopadzie 2018 r. przebywałam w Szpitalu Wojewódzkim na Patologii ciąży (28 tc). Niestety szpital przypominał bardziej fabrykę niż placówkę leczniczą. Z zagrożoną ciążą musiałam czekać na SORze ponad 2 godziny, wraz z innymi ciężarnymi które np. przyszły na badanie kontrolne KTG lub miały przyjść na planowany pobyt. Musiałam czekać w kolejce aby zobaczyła mnie położna, bo obowiązywał system kto pierwszy ten lepszy. Najpierw badanie KTG na dole na SORze, potem kolejne 3 godziny czekania na lekarza na 6 piętrze, który dopiero przeprowadził badanie USG i gin. Więc po 5 godzinach czekania w szpitalu dopiero zobaczył mnie lekarz (wcześniej słyszałam, że na oddziale jest 100 pacjentek, a lekarzy tylko trzech więc muszę czekać). Zostałam przyjęta na oddział, położono mnie na 7 piętrze, gdzie na sali był grzyb na ścianach. Tak, tak ciężarne leżą na sali i wdychają grzyba, którego mają przy głowie na ścianie. Co do opieki to jak w każdym szpitalu zależy od humoru personelu. Bywali lekarze oraz pielęgniarki bardzo chętni do pomocy i interesujący się pacjentkami, ale były też takie zmiany, że lekarz wszedł i wyszedł, a pielęgniarki przychodziły z pretensjami, że "znowu aparat do KTG przestał łapać sygnał, i trzeba poprawić ułożenie pilotki". Kolejny minus to jedzenie - wiem, ze żadna z ciężarnych nie przychodzi na porodówkę się najeść, ale kiedy przed porodem, każda z nas potrzebuje zebrać siły na "wypchanie" dziecka, to dyrekcja powinna zainteresować się jakością i kalorycznością posiłków. Standardem było, że codzienną porcją warzyw był 1 (słownie jeden) listek sałaty, który był serwowany na śniadanie. Brak zalecanych porcji warzyw czy owoców. Na śniadanie zwykle 2 kromki białego chleba i mielonka. Drogie dziewczyny, wiem że każda z nas jedzie do szpitala aby rodzić, a nie wypoczywać, ale chciałam szczerze napisać, że tak jak wszędzie są plusy i minusy. Mnie pobyt w WSS odstraszył.
Szpital oceniam bardzo wysoko, a to dlatego, że po dwukrotnych przeżyciach makabrycznych porodów, trzeci zakończony co prawda cesarką wspominam najlepiej i to nie ze względu na rozwiązanie ciąży. Obsługa od początku na oddziale ginekologicznym, na który mnie przyjęto była miła i troszkę tam sobie poleżałam. Decyzja o cesarce nagła, szybka akcja, ja nie spakowana, pielęgniarka sama zaproponowała pomoc i przeniesienie rzeczy. Na trakcie miło, jedyne na minus: znieczulenie podpajęczynówkowe, które nie zadziałało na mnie i zostałam rozcięta "na żywca" (ból straszny), po czym szybko znieczulona ogólnie. Na oddziale położniczym monitorowanie mojej osoby przez pierwszą dobę prawie non stop, w drugiej dobie wstawanie z pomocną pielęgniarką, :-), której bardzo dziękuję. Jednej nocy, gdy dorwał mnie straszny ból, młoda pani doktor zaproponowała pomoc przy dziecku... odmówiłam, ale byłam jej bardzo wdzięczna, że chciała, że podeszła do mnie jak do przecież prawdziwie obolałej, zmęczonej matki. Pielęgniarki też wspominam miło, pomocne, umyły dziecko, przebrały. Nie było dla nich problemu. Dziś znów najprawdopodobniej jestem w ciąży (test pozytywny) i jeśli wszystko będzie dobrze, to chcę urodzić właśnie w WSS w Olsztynie.
Opieka zarówno na patologii ciąży, jak i oddziale położniczym na najwyższym poziomie. Prawa pacjentki są tu w pełni respektowane. Po porodzie (zakończonym cięciem) wielkie wsparcie od położnych noworodkowych w zakresie karmienia. O każdej porze dnia i nocy mogłam liczyć na pomoc z przystawieniem synka do piersi. Za każdym razem, gdy zabierano dziecko (na pobieranie krwi, szczepienia odbywały się na sali w mojej obecności), byłam o tym informowana i proszona o zgodę. Wspaniały zespół położnych i lekarzy (ginekolodzy i pediatrzy). Nigdy nie poczułam się zlekceważona, a na każde pytanie czy wątpliwość uzyskałam wyczerpującą odpowiedź. Wszyscy mili, uśmiechnięci, z wielkim powodzeniem podnosili na duchu. Warunki lokalowe bdb. Był to mój pierwszy poród (ba! pierwszy pobyt w szpitalu!) i chociaż nie minęło od niego wiele czasu wiem, że kolejne dziecko chcę urodzić również tutaj! Wielkie TAK dla tego szpitala!
Szpital godny polecenia opieka w trakcie porodu jak i po rewelacyjna rodzilam tam bliznieta sn warunki na oddziale super .
Polecam kazdej kobiecie tą placówkę. Opieka zarówno na patologii ciazy, jak i oddziale polozniczym naprawde na bardzo wysokim poziomie. Tam pacjentka czuje sie naprawde wazna i zadne pytanie nie jest lekcewazone.
Polecam gorąco każdej kobiecie rodzić w tym szpitalu. Prawa pacjentki są szanowane, a jeżeli coś jest nie tak, wystarczy powiedzieć. Można liczyć na wspaniałą opiekę położnych na trakcie porodowym. Chciałam bardzo rodzić siłami natury, więc zrobiono wszystko bym mogła spróbować. Skończyło się cc po 22 godzinach. Jestem wdzięczna cudownym położnym szczególnie Kasi, która motywowała mnie i podtrzymywała na duchu. Wspaniała opieka na oddziale, gdzie trafiłam z Synkiem po porodzie. "Terrorystki laktacyjne" gotowe pomóc zawsze, o każdej porze dnia i nocy. Cudowne Panie Pielęgniarki. Warunki "mieszkaniowe" bardzo dobre (po remoncie). Trzeba również wspomnieć o lekarzach - brawo! Zarówno pediatrzy jak i ginekolodzy - fachowcy, życzliwi, pomocni. Co ważne uśmiechnięci. Czułam się prawie jak w domu :)
Polecam z całego serca! Leżałam zarówno na patologii ciąży jak i na oddziale poporodowym i wszędzie rewelacyjne podejście do pacjenta. Położne miłe, pomocne, chętne do udzielenia pomocy i wsparcia w trudnych momentach. Poród naturalny, dzięki pomocy Pani Krysi przebiegł sprawnie i przyjemnie ;) Nie wiedziałam, że można żartować i rozładowywać atmosferę w trakcie porodu;) Rodziłam większość czasu w pozycjach pionowych, Mąż był cały czas przy porodzie, a Maluszka kangurowałam ok. 3h. Jestem mega zadowolona i polecam każdemu ten szpital ;) Kolejne dziecko też chciałabym z nimi urodzić.
Poród trudny,zwłaszcza że od tygodnia przebywałam na patologii przez cukrzycę ciążową.W urodzeniu córeczki pomagała mi cudowna położna Diana. Niestety warunki lokalowe przez remont oddziału koszmarne.
Wielkie Tak dla takich szpitali!pomimo remontu warunki lokalowe bardzo dobre: w trakcie porodu sala 1osobowa z łazienką, po porodzie 2osobowa z łazienką. Opieka w trakcie porodu fantastyczna!! Położna pełna empatii, motywująca do aktywnego porodu, starająca się za wszelką cenę chronić krocze. Brak rutyny a za to podmiotowe pełne szacunku podejście do pacjentek. Opieka po porodzie jak najbardziej dobra, gdy dziecko płakało kilka minut zawsze zjawiałą się pielęgniarka oferująca pomoc. Życzliwe podejście. Jeśli rodzić po ludzku to tam!
Jestem po kolejnym porodzie. Próbowaliśmy naturalnie po cc. niestety nie udało się, ale gdyby nie intuicja i doświadczenie położnej syn urodził by się niedotleniony albo strach pomyśleć....Jestem w szoku...po 7 latach standard opieki nad położnicą jeszcze się polepszył. Dziecko nie może płakać dłużej jak 30 sek zaraz ktoś przybiega na pomoc. Opieka wspaniała. Miałam komplikacje po cc-położne nie zostawiły mnie samej, stawiały na nogi, podnosiły z łóżka, myły. Szpital obecnie w remoncie więc i warunki lokalowe będą lepsze. Zdecydowanie polecam.