Gdzie rodzić - placówka - Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o.
Opis placówki
A A A

Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o.

Batorego 44 05-400 Otwock Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 26-10-2017
22 778 27 03
www.szpital-otwock.med.pl
sekretariat@szpital-otwock.med.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Tadeusz Wojciechowski (2002), neonatologii – Aneta Żochowska (2007), położne oddziałowe: położnictwa – Zofia Marton (2000), neonatologii – Hanna Bartnica (2006).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Zofia Marton, tel. 22 778 27 34, e-mail: sekretariat@szpital-otwock.med.pl,  www.szpital-otwock.med.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, zaświadczenie od specjalisty w danej dziedzinie w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.

Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: toaleta w przypadku zaniedbań higienicznych;
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielonymi niską ścianką oraz 1 sala jednoosobowa, dostępna dla wszystkich, za opłatą.
Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie: worki sako, piłki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna oraz dodatkowo drabinka w sali jednoosobowej.

Poród
Plan porodu omawiany jest z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 60 minut, trwa ok.15 minut.
Rodząca może jeść i pić wodę w trakcie porodu.

Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic;
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe przy porodzie drogami natury jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.


Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to w kucki lub w klęku z pomocą osoby towarzyszącej. 
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może uczestniczyć więcej niż jedna osoba bliska, ale może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca może  zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze powyżej 5-30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana w kąciku noworodka, w pobliżu matki, przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz po cesarskim cięciu odbywa się w kąciku noworodka, w pobliżu matki, po 10-30 minutach po narodzinach,  a noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) po 5-10 minutach po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zawsze w pierwszej dobie.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala z łazienką  oraz 7 dwuosobowych sal z łazienką.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym oraz po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka po każdym badaniu, zabiegu.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której matka leży.

Opłaty
Opłat za salę porodową o podwyższonym standardzie w wysokości 300 zł, nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 200 zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 28 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
873 Cesarskie cięcia
 
35.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Emilia
17-03-2015 23:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w 2014r. Sam poród nie przebiegł źle, trafiłam na dwóch lekarzy, którzy nie mają dobrej opinii, a ja byłam mile zaskoczona jednym z nich. Poród odbierał dr Kurek, bardzo był miły, wesoły i pomocny. podejście do mnie bardzo fajne, sporo żartował. Drugi lekarz, dr Głodek, no cóż, na początku miałam ochotę uciekać, krzyczał na mnie już podczas badania, był okropnie niemiły i śmierdział papierochami-masakra!Niestety kolejne dni po porodzie, na oddziale noworodkowym były najgorszymi w naszym życiu, dla mnie i dla dziecka. Opieka, o ile można to nazwać opieką, masakryczna. Zero pomocy przy karmieniu, ciągle opieprzanie kobiet, którym dzieci płakały w nocy. Wulgarne i chamskie odzywki do młodych matek, krzyki na dzieci. Podczas kąpieli ( mój syn był po 5 dniach brudny jakby w ogóle nie był myty) jedna krzyczała do mojego syna: "Czego drzesz tą gębę..". Chodziły po korytarzu i mówiły, że młode matki są, cytuję:"idiotki, które leżą i czekają aż im się butelkę przyniesie..". Najgorsza Pani (dane usunięte) przez Nią prawie poddałam się i nie miałam siły i nerwów już karmić dziecka piersią. Gdy ją poprosiłam o pomoc w przystawieniu dziecka do piersi, dostałam wykład, ze nic nie umiem, że co ze mnie za matka, ze nie umiem nakarmić dziecka itd. Wyrwała mi dziecko z ręki, już miałam wrażenie, że Nim rzuci o ziemię, bo zrobiła to z taką złością jakby chciała Go uciszyć siłą. Rzuciła mi Małego na łóżko i z krzykiem i chamskimi odzywkami mówiła co mam robić. Nie chciała dać mi butelki do dokarmienia dziecka tylko kazała trzymać Go przy piersi całą noc, żeby tylko nie płakał. No tak, one w końcu muszą się wyspać... Ogólnie chamstwo, zacofanie i najgorsza opieka jaką można sobie wyobrazić. Wyszłam ze szpitala w okropnym stanie, psychicznie wykończona, po 4 nie przespanych nocach, zapłakana i dygocąca. Podobnie źle jest z salowymi,leżałam w zakrwawionej pościeli 5 dni, mimo próśb, nikt nie zmienił mi pościeli.Niestety ładnie pomalowane ściany oddziału nie zatarły złych wrażeń.

kinga
05-03-2015 14:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodzina w nim juz 2 dziecko przez 2 lata nic się nie zmienilo. Opieka dobra w okresie kiedy ja rodzilam rodziło malo osób wiec położne lekarze a potem pielęgniarki od dzieci zaglagaly do mnie bardzo często w porównaniu z poprzednim porodem. Mimo CC dziecko otrzymalam juz godzie po porodzie poprzednio po 12 godzinach. Personel bardzo miły oczywiście z wyjatkami. Największym plusem tego szpitala jest to że po porodzie leży się w pokoju 2 osobowym z łazienka. Szpital polecam każdemu kto nie ma problemowe ciąży.

Mama2012
17-11-2014 19:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Rodziłam w listopadzie 2012.Porodówka- trochę z czasów PRL,ale położne bardzo miłe.Trafiłam na Panią Renię,Panią Małgosię i Panią Jadwigę.Kobiety z sercem, tworzą rozluźniającą atmosferę podczas porodu.Mój syn urodził się szybko,cały czas czułam atmosferę wsparcia i życzliwości ze strony i położnych i lekarza.Położna, która była po 19.00 była niemiła jak ból krocza.Gorzej z oddziałem noworodkowym- mimo,iż wyremontowany,podejście NIEKTÓRYCH pielęgniarek z neonatologii jest koszmarne.Swoją postawą zniechęcają do karmienia piersią.Najgorsza jest Hanna Bartnicka.Miałam anemię i mdlałam.W dniu,gdy miałam być wypisana do domu,lekarz kazał mi spacerować,bym nabrała siły.Przewinęłam syna i wyszłam z nim na korytarz.Zaczął płakać.Wyleciała do mnie i krzyczała,że dziecko płacze,że nie może posiedzieć w spokoju,ze mam je w tej chwili nakarmić.Ja jej na to,ze płacze,bo uczy się nowej sytuacji,od piersi odstawiłam je 20 minut temu.Ta do mnie,że w tej chwili mam wrócić do łóżka i ze ona przyjdzie i sprawdzi,czy dziecko jest nakarmione. Powiedziałam jej, że to ja jestem matką i że nie będzie mi rozkazywała,co mam robić i jak postępować z własnym dzieckiem.Natomiast NIEPRAWDĄ jest, ze szpital stosuje się do planów porodu i je szanuje.Każdej kobiecie wbijają wenflon podczas porodu- nie ważne,ze kobieta w planie pisze,że sobie tego nie życzy (chyba, że sytuacja będzie tego wymagała).Jak zawiozłam do porodu plan porodu,spojrzeli na mnie jak na wariatkę i z kpiną zapytali,czy wiem, ze jak coś,nie będą się stosować do niego.Nieprawdą jest też,że dziecko kładą na brzuchu mamie na 30 minut.Mi synka zabrali po 5 minutach do badań i położna z II zmiany stwierdziła"pani chyba kpi,że ja pozwolę dziecko badać neonatologowi u pani na brzuchu"

ALEXIS
10-07-2014 15:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2005

Do szpitala trafiłam w terminie, ciąża bez problemów. W szpitalu od wejścia nie było przyjemnie, czekałam na przyjęcie ponad godzinę, okropna obsługa, traktowanie pacjentek jak co najmniej prostytutek które puszczając się na lewo i prawo same prosiły się o ciąże a teraz się dziwią ze boli. Zapłaciliśmy z męzem za sale do porodów rodzinnych, byliśmy w niej raptem godzine po czym stwierdzono że tętno dziecka jest dziwne zabrano mnie na sale ogólną. a tam 2 panie przy kawce na stoliku między moimi nogami (było już ok 19) i ich komentarze w stylu : "co pani tak jęczy?!" Nikt nic nie robił jak traciłam przytomność z bólu dopiero ok 21 jakaś kobieta wpadła złapała papiery i w biegu rzuciła mi że będę miała CC. Dziecko wyjęli ze mnie do połowy sine, jeszcze kilka minut zwłoki i pewnie było by martwe. W tym miejscu muszę powiedzieć że na sali operacyjnej było bardzo dobrze, anestezjolog podczas całego zabiegu głaskał mnie po głowie i mówił ciepłe rzeczy, wszystko przebiegło sprawnie i szybko. Po porodzie pretensje że nie umie się karmić piersią i wogóle że nic nie umiem, żadnych informacji na temat zdrowia i badania uszu dziecka, niczego. Ściąganie szwów jak w rzeźni, myślałam że umrę z bólu. Tragedia Odebrało mi to chęci na kolejne dziecko.

iwonka2014
08-04-2014 18:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w tym szpitalu w styczniu, moja córka przyszła na świat przez planowane cc dzięki dr.Kurkowi, którego z czystym sumieniem mogę polecić-jego spokój i opanowanie udziela się ciężarnym co jest w tym okresie bardzo ważne.Trafiłam również na wspaniałego anestezjologa-Olgierd Ejchart taki lekarz mógłby mnie znieczulać przed każdą operacją naprawdę bardzo długo będę go pamiętała!Po cesarce opiekowała się mną pielęgniarka p.Małgorzata Babińska ciągle przychodziła pytała czy dać jakieś przeciwbólowe pytała jak się czuję a nawet odprawiła mojego męża do domu żebym mogła się przespać i odpocząć ;-D Niestety nie pamiętam nazwiska pielęgniarki od noworodków niewysoka blondyneczka również przesympatyczna chętnie pomagała przystawić dziecko do piersi pokazywała pozycję do karmienia naprawdę chętnie pomagała.Dużym plusem jest sam wygląd oddziału, polecam wszystkim ten szpital mam nadzieję że przy kolejnym porodzie również trafię na takich świetnych ludzi!

mamajulka
11-02-2014 10:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodziłam w Otwocku, bo miałam blisko. Z czystym sumieniem polecam ten szpital. Był to mój pierwszy poród. Wcześniej w ciąży leżałam na ginekologii i też było dobrze (chociaż warunki lokalowe dużo gorsze). Położne są najlepsze na świecie, lekarze... jak się trafi - Szymczakowski super, ale np. taki w średnim wieku z brodą (nie pamiętam nazwiska) - uciekać gdzie pieprz rośnie, nic nie pomoże i o mało nie zaszkodził... i to nie tylko moja opinia. Warunki na położniczym super - dwuosobowe pokoje, śliczne, przytulne. Nie miałam opłaconej położnej, a jednak była przy mnie przez cały poród, lekarz zaglądał co chwilę, a przy parciu było obecnych chyba ze trzech + jeszcze salowa, która podawała mi picie. Można pić, chodzić, drzeć się itp. :) Rodziłam na zwykłej sali, na szkołę rodzenia u nich nie chodziłam. ZZO zaproponowali sami na dzień dobry, ale nie zdążyli podać, bo rozwarcie poszło za szybko. To do czego mogę się przyczepić: nie dostałam dziecka na karmienie po urodzeniu - położyli na chwilę na brzuchu, a potem oddali na chwilkę i zabrali na dobre dwie godziny. Pielęgniarki noworodkowe niby fajne, ale dają popalić pierwiastkom - np. dostałam ochrzan, bo dziecko leży gołe - całe się obsikało, więc akurat je przebierałam. Albo, że nie jestem elastyczna w stosunku do dziecka, bo nie umiem go przystawić... potem zabrały go na dokarmianie. Teraz już bym go nie oddała, ale ze zmęczenia chyba uwierzyłam, że taka zła ze mnie matka. Przylatują na każde kwiknięcie dziecka - niby dobrze, ale po powrocie do domu, jak tylko zapłakał miałam wrażenie, że ktoś przyjdzie mnie ochrzanić. Ogólnie: polecam, chyba drugi raz też bym tam rodziła.

Manasa
04-02-2014 20:35
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

W Otwocku rodziłam 2 miesiące temu i nie mam zastrzeżeń ani do warunków panujących na oddziale,ani do opieki w trakcie jak i po porodzie.Z uwagi na uczestnictwo w zajęciach przyszpitalnej szkoły rodzenia mogłam skorzystać z jednoosobowej sali porodowej.Przy porodzie uczestniczył mój mąż oraz położna w ramach indywidualnej opieki.W trakcie porodu obecny był również mój lekarz prowadzący,który jest ordynatorem.Naczytałam się dużo nieprzychylnych opinii na temat doktora Wojciechowskiego,sama jednak mam o nim jak najlepsze zdanie.Jest to lekarz z ogromną wiedzą i doświadczeniem,miałam do niego 100% zaufania zarówno w trakcie ciąży jak i w trakcie porodu.ZZO jest dostępne nieodpłatnie na życzenie.Rodziłam naturalnie,ale z ZZO nie mogłam skorzystać, gdyż przy przyjęciu miałam już 8 cm rozwarcia.Z uwagi na brak postępów w II fazie porodu skończyło się cc.Nikt nie naciskał na zakończenie porodu drogami natury,chociaż lekarz i położna robili wszystko,aby mi to umożliwić.Gdy maluchowi zaczęło spadać tętno natychmiast została podjęta decyzja o cc.Malucha pokazano mi od razu, mogłam go pocałować i potem został zabrany do badania.Do pierwszego karmienia dostałam go na sali poporodowej.Położne pomagały mi go przystawić, były życzliwe i pomocne-prawie wszystkie,bo wiadomo,że zawsze trafi się jakiś wyjątek.Na stałe malucha dostałam następnego dnia rano.Panie pielęgniarki na oddziale noworodkowym bardzo sympatyczne i życzliwe.Pomagały,tłumaczyły i wspierały.Zachęcały do naturalnego karmienia,zaglądały do sali i proponowały pomoc jak maluch płakał.Trafiłam tylko na jedną dziwną dr neonatolog,która badała malucha–nie mówiła kim jest i po co przyszła, chyba uznała,że ta wiedza nie jest młodej matce do niczego potrzebna.Niezrozumiałe było również dla mnie to,że mąż był wypraszany z sali,gdy maluch miał być badany.Co do warunków na samym oddziale–sale są dwuosobowe z łazienkami.Oddział jest odremontowany i czysty,sale przytulne.Oddział noworodkowy też bardzo przyjazny.

Anna
28-01-2014 21:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Witam. Ja jestem bardzo zadowolona z opieki przed i po porodzie. Zostałam przyjęta do szpitala 8 dni po terminie.Mimo, iż była sobota popołudniu, od razu wykonano mi niezbędne badania łącznie z USG. Lekarze i położne byli mili i uprzejmi.Poród miałam wywoływany - podano mi oksytocynę oczywiście zapytano mnie o zgodę.Od podania oksytocyny do narodzin dziecka minęło 17 godzi, które spędziłam na porodówce.Położne wspierały i były pomocne przez cały czas.Po porodzie zostałam umieszczona w pokoju 2os z łazienką(warunki super).Byłam wykończona po porodzie, więc położne pomogły mi dojść do siebie i zająć się synkiem. Pielęgniarki z neonatologi odpowiadały na wszystkie pytania moje i męża dotyczące pielęgnacji dziecka. Nie miałam ani lekarza prowadzącego z tego szpitala ani umówionej położnej. Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala. Polecam.

kobietka
23-01-2014 09:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Witam, rodziłam w zeszłym roku. Niestety trafiłam na niezbyt miłą zmianę. Jak przyszłam wieczorem do szpitala i zadzwoniłam dzwonkiem do lekarz zapytał "a Pani tu po co?", od razu mi się to nie spodobało, ale zostałam. Chodziłam na szkołę rodzenia i jeśli któraś chce skorzystać z indywidualnej sali lepiej się samemu upomnieć, bo oni ze swojej inicjatywy nic nie podpowiedzą, również jeśli chodzi o znieczulenie to na samym początku przy wejściu trzeba powiedzieć że chcecie je mieć, bo inaczej wam nie podadzą. Zapłaciłam 300zł i nie miałam nic. Położna byłam nie miła, kobieta która pierwszy raz rodzi nie od razu wie co ma robić, niestety nie pomagała, tylko ręce rozkładała. Poród trwał długo i był ciężki. A dziecko na moim brzuchu może leżało kilka sekund. Po porodzie położyli pod ścianą i leżałam obolała kilka godzin, nawet nic przeciwbólowego nie zaproponowali. Mówili, że dziecko dostane po 2 godz. czekałam o wiele dłużej, nikt nie przyszedł i nie powiedział co się z nim dzieje. Zobaczyłam go po 5godz i to sama musiałam poprosić żeby przyprowadzili, bo nie byłam w stanie wstać. Pielęgniarki na noworodkowym jedne miłe a inne nie, jak chciałam się o coś zapytać to czekałam aż będzie jakaś miła. Pediatra - baba postrzelona! Trzeba o wszystko się wypytać, nie powie co bada, dlaczego, jakie badania zaleca, co oznaczają wyniki, wszystko trzeba z niej wyciągać i tak odpowie na odczepnego. Nie mam dobrych wspomnień... Chyba następny poród będzie w Warszawie.

Lidka
03-01-2014 00:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Jeśli położna i lekarz na będący na dyżurze wolą odpoczywać w czasie swojej pracy to rodząca ma przechlapane.Ja miałam przy sobie telefon, dzięki któremu ściągnęłam męża do szpitala by dopilnował by mnie i dziecku nic się nie stało. Ochrzanił i nastraszył lekarza, który w końcu wziął się do roboty. Unikajcie pana dr. Głodek !!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że ten pan już nie pracuje bo niedługo będę rodzić.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!