Gdzie rodzić - placówka - Szpital Specjalistyczny w Pile im. Stanisława Staszica
Opis placówki
A A A

Szpital Specjalistyczny w Pile im. Stanisława Staszica

Rydygiera 1 64-920 Piła Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 03-08-2017
67 2106 332
www.szpitalpila.pl
wszpila@pi.onet.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Andrzej Przybylski (od 2004), neonatologii – Grażyna Zybek (od 2014), położne oddziałowe: położnictwa – Katarzyna Pochylska (od 2008),neonatologii – Joanna Sobczak (od 2012).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.

Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi i nie współpracuje ze szkołą rodzenia.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: zaświadczenie od lekarza innej specjalności.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar RR, HR, temperatury, ważenie), badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie USG

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są  3 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, prysznic, w niektórych salach: materac.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok.30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę,  nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku i w pozycji siedzącej na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin, po zaopatrzeniu rodzącej. W trakcie szycia krocza dziecko nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)   odbywa się w innym pomieszczeniu, po 2 godzinach po narodzinach.
Badanie po cięciu cesarskim odbywa się po 11-30 minutach po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia może być “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli noworodka decyduje matka.
 

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 sal: 4 jednoosobowe, 6 dwuosobowych i  1 trzyosobowa, wszystkie sale bez łazienek.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu). Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w określonych sytuacjach. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni, pielęgniarki.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki/opiekuna ,ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży.

Opłaty
Cegiełka na rzecz szpitala- opłata dobrowolna.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 18 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
957 Cesarskie cięcia
 
24.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

krachfal
08-09-2017 15:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w 2015 roku. Przyjęcie przebiegło bardzo sprawnie mimo sporego ruchu. Miałam planowane CC ze względów zdrowotnych. Na oddziale przyjemna atmosfera na tyle na ile może ona być w szpitalu. Cesarskie cięcie miałam popołudniu. Podczas przygotowania byłam na bieżąco informowana co się będzie działo i jakie są konsekwencje. Pytano mnie o zgody, nie robiono nic wbrew mojej decyzji. Opieka po cc - fantastyczna. Niemalże od razu po przewiezieniu mnie na sale pooperacyjną przyniesiono mi syna, żebym mogła go kangurować i nakarmić. Położne i lekarze interesowali się i dbali o mój komfort. Blizna jest prawie niewidoczna. Szczerze polecam szpital - świetna opieka i podejście do pacjenta. Dodam tylko, że w grudniu 2016 r trafiłam ponownie do szpitala, tym razem niestety z poronieniem ciąży pozamacicznej. Otrzymałam wsparcie jakiego potrzebowałam. Personel zachowywał delikatność, dbał o moje samopoczucie. Naprawdę pracują tam fantastyczni ludzie!

helena
22-03-2016 05:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Po krótce,panie na patologii ciąży odbierają telefony,prywatne rzecz jasna w trakcie badania wysluguja sie sobą nawzajem gdy pacjetnka nie umie sie rozluznic nawołują koleżanki "bo ja nie mogę jej zbadać" kontynuując.,badają bolesnie,chyba z frustracji.Blok porodowy ku mojemu zdziwieniu czysto i uklony dla pani która odbierala mój poród,fachowa pomoc i instruktaż.Pełna empatia,dostep do pilki,cieplego prysznica i gazu wziewnego.Uwaga na Pana dr G,z racji swojego wykształcenia i doświadczenia wymagać można wiele,ale komentowanie wagi pacjentki oraz wielkości dziecka z tym związanej tuz po porodzie to niżej niż dno.Dnem również można nazwać oddział neonatologiczny i jego kadrę,która smieje sie w twarz załamanym,młodym mamom oraz nie potrafi prawidłowo pobrać krwi oraz moczu przez co dzieci leżą niejednokrotnie poodparzane kilka dni czekając na wynik nieudolnie pobranej próbki.Szukają problemu na sile a jak go nie ma,bo dziecko w trzeciej dobie ma podwyższone crp o uwaga dwie jednostki ponad norme,które samoczynnie spada z dnia na dzień,szóstego dnia sami go tworzą.wykonuja szereg badan np cewnikowanie doprowadzajac do musowego pobytu dziecka na patologii.Oddzialowa za kare,komentuje dlugosc przebierania dziecka.Personel pali papierosy w służbowych kanciapach na oddziale gdzie przebywają noworodki!Pacjentka natomiast nie może iść do kiosku po papier toaletowy.W łazienkach tak brudno,ze zaczynasz sie zastanawiać czy gorszą jest toaleta ciała w tym miejscu czy jej brak.Generalnie jesli nie jesteś tłokiem i wymagasz konkretnych informacji na temat zdrowia dziecka i nie zadowala Cie odpowiedz, ze ma JAKĄŚ infekcje musisz zrobić awanturę.Występują oczywiście wyjątki od reguły,ale to indywiduum. Ps.Będą Wam wmawiać,ze zaistniala infekcja to efekt zarażenia sie dziecka od Ciebie.

Ania
02-02-2016 03:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Ten szpital mogę opisać wyłącznie jako rzeźnię. Podczas mojego porodu (wcześniak) ppodano mi intensywny wlew oksytocyny - przestymulowano poród, zmuszono do pozycji leżącej podczas 1 i 2 etapu porodu, nie pozwalano skorzystać z toalety i prysznica, szantażowano, zmuszano do zgody na poszczególne czynności poprzez szantaż, że zaszkodzę dziecku lub dokonywano ich bez mojej zgody (cewnikowanie, masaż szyjki). Dziecko było karmione mm i glukozom bez konsultacji ze mną. Pomimo dobrych wyników (niskie CRP i ujemny GBS) dziecko zaraz po urodzeniu zostało zdiagnozowane z zakażeniem wewnątrzmacicznym. RTG w pierwszej dobie nie wykazało żadnych zmian, po 5 dniach zmiany na płucach????? Ponadto pomimo podejrzenia zakarzenia wewnątrzmacicznego zaraz po porodzie wykonano jedno ze szczepień!!! Zatajono rozległość obrażeń okołoporodowych, ukryto fakt obkręcenia pępowiny wokół szyi dziecka. Naruszeń było znacznie więcej, mozna ksiązke napisać. NIKOMU NIE POLECAM TEGO SZPITALA!!!!

Jagoda
26-01-2016 11:43
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Z przebiegu porodu jestem ogólnie zadowolona. Minus za podłączenie do ktg cały czas (profilaktycznie) - teraz bym się na to nie zgodziła. Miałam fajne położne i sama byłam przygotowana - chodziłam na szkołę rodzenia i dużo czytałam. Po porodzie minimalne informacje o zdrowiu dziecka. Zabiegi bez zgody rodziców. Opieka poza 1-2 pielęgniarkami bardzo kiepska, opryskliwa i pracująca "za karę". Dokarmianie dzieci, podawanie im środków uspokajających...( moja córka po odebraniu z dyżurki miała takie objawy - potem zupełnym przypadkiem się dowiedziałam, że podaja dzieciom coś na uspokojenie)... Pilscy lekarze w swoich gabinetach odradzają ten szpital... Nie polecam.

Roma
24-08-2015 15:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Witam mamy. Ja w sumie jestem już po porodzie, urodziłam ślicznego synka. Wcześniej chodziłam do szkoły rodzenia przy kościele Św. Rodziny. dużo wyniosłam z tych spotkań, przede wszystkim, przestałam bać się porodu. Uzyskałam też praktyczne wskazówki co do pielęgnacji noworodka,jakie rzeczy zabrać do szpitala, zwiedziłam porodówkę i oswoiłam się z tamtym otoczeniem. Polecam szkołę rodzenia! Co do porodu w Pile, nie taki diabeł straszny jak go malują. Kiedy trafiłam na porodówkę, pielęgniarka od razu się mną zajęła, przyniosła piłkę, która była dla mnie zbawienna. Odprowadzała pod prysznic, ogólnie miała baczenie na mnie i tętno mojego maluszka. Nieoceniony był mój mąż, który podawał wodę, masował bolące plecy, oddychał ze mną... Poród był ciężki, ale personel spisał się wspaniale. Na położnictwie też nie było źle. Panie pomagały wrócić do pełni sil, przynosiły maluszka, pomagały przystawiać do piersi. Reasumując, jestem na TAK

mamma
13-02-2015 13:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Ogólnie więcej "+" niż "-" tak więc ocena dobra. Mój drugi poród też odbędzie się w Pile, bo wolę być na miejscu. Swoje przeżyłam przy pierwszym, który skończył się cc, bo niestety położna dopiero przy rozwarciu 10 i skurczach partych wykryła położenie odgięciowe-dziecko wstawiło się w kanał czołem. Tutaj minus za rutynę. Tym razem będę czujna i przede wszystkim upomnę się o zbadanie i wykluczenie tej możliwości. Ja do porodu podchodzę z myślą, że nie ja pierwsza i nie ostatnia rodzę dziecko. Lepiej nie wymagać, że położne będą skakać nad każdą mamą. Oczywiście są takie położne "Anioły", które same od siebie przychodzą i pytają, czy np. pomóc i przystawić dziecko do piersi. Jak coś to wystarczy upomnieć się i tyle. Gdy położna przyszła po małą do kąpieli to poszłam z nią i widziałam jak pracują, żadna mnie nie wyprosiła. Pamiętam wtedy uwagę, że należy być pewnym w tym co robię bo dziecko wyczuwa niepewność a wtedy niepokoi się i płacze. To się przydało. Przebierałam pierwszy raz też pod okiem położnej. Moja córka akurat spokojna była, ale synek "sąsiadki" dawał czadu w nocy. Położna bez niczego przychodziła tam gdzie alarm i pokazywała jak masować brzuszek, trzymając maluszka na jednej ręce z główką na dłoni - chłopiec jak zaczarowany uspokajał się. Uważam, że ile kobiet tyle opinii i nie ma się czym sugerować. U mnie jeden minus nie może zaważyć nad resztą plusów dlatego znowu urodzę tutaj. ;)

Adela
24-01-2015 14:27
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodziłam w tym szpitalu 3 razy. Same porody przebiegły dobrze i sprawnie, bo jak mówiły położne "mam predyspozycje" do rodzenia. Jednak wszystkim kobietom będę odradzać ten szpital, gdyż jedne z najpiękniejszy chwil potrafią tam kompletnie zniszczyć. Nie wiem dlaczego, ale w tym szpitalu od urodzenia każdy noworodek jest pacjentem odziału neonatologicznego. I nie mam pojęcia dlaczego, ale wszystkim dzieciom bada się poziom CRP. Na podstawie podwyższonego i rosnacego poziomu CRP, stwierdza się zakażenia u noworodków, po czym poddaje je leczeniu antybiotykami!!! Moja córeczka urodziła się w ciągu pół godziny od odejścia wód płodowych. Nie miałam paciorkowca, bo robiłam sobie badania pod koniec ciąży. Mimo to stwierdzono, że "a widzi pani, a jednak dziecko skądś bakterię złapało". Zrobiono wymaz ze wszystkiego (skóry, krwi, śliny,..) i okazało się, że żadnego zakażenia nie było!!! Ale pierwszy antybiotyk już był!!! W dodatku dziecko wówczas leży nie przy matce, ale osobno!! Dla mnie masakra! To jeszcze nie koniec. Wypisano mnie ze szpitala, bo nie było już miejsc, ale nie dano możliwości pozostania przy dziecku na noc! Tymczasem międzynarodowego badania wykazują, że 90% noworodków ma podwyższone CRP w drugiej dopie życia i że ono samo spada w kilka dni po porodzie. To wcale nie jest dziwne. Na chłopski rozum, dziecko wychodzi na świat ze sterylnego środowiska i nagle ma kontakt z milionami bakterii. To normalne, że jego organizm jest pobudzony do identyfikacji i walki z nimi. Zdecydowanie odradzam rodzenie w tym szpitalu. 80% dzieci jest poddawanych leczeniu! Uciekać stamtąd!

Magdalena
28-04-2014 21:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Z ręką na sercu chciałabym gorąco polecić i zachęcić do rodzenia w Pile. Nie ukrywam, iż czytałam opinie na temat pilskiego szpitala i po zapoznaniu się z komentarzami-w większości negatywnymi- sama byłam zdecydowana na skorzystanie z usług innej placówki. Los jednak zdecydował za mnie. Trafiłam do Piły-dziękować Bogu. Na własnej skórze przekonałam się, iż w pilskim szpitalu są prawdziwi fachowy a opieka jest naprawdę na wysokim poziomie. Lekarze nie zawahali się podjąć decyzji o cc kiedy mojemu synowi podczas badania KTG zaczęło spadać tętno.-reakcja była natychmiastowa. Trafiając po cc na oddział położniczy nie oczekiwałam, że mogę liczyć na jakąś szczególna pomoc. Muszę jednak przyznać, iż Personel tam pracujący to fachowcy do rany przyłóż. Pomocny i w dzień i w nocy na każde kwilnięcie dziecka jak i mamy. Serdecznie polecam tym już zdecydowanym jak i tym którzy jeszcze mają wątpliwości.

M.
29-01-2014 23:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Dołączam do zawiedzionych a wręcz zaskoczonych ciężarnych pacjentek, które miały okazję być niewłaściwie potraktowaną w tym szpitalu. Ja również trafiłam na oddział w terminie porodu trzymając w ręce skierowanie kardiologiczne do cesarskiego cięcia. Od paru ładnych lat mam problemy sercowe i stwierdzoną wadę serca. Szybko się męczę i miewam napadowe częstoskurcze. Poród naturalny to w moim przypadku ryzyko. Pomimo tego, lekarze tego szpitala stwierdzili, że nie widzą przeciwskazań do porodu naturalnego, ponieważ według nich badania mam ok, jestem cytuję: "szczupła, wysportowana i młoda - więc dam radę sama"... ręce mi opadły. Następnie zostałam - pretensjonalnie wręcz - przekonywana do tego, że CC jest złe, groźne, nieludzkie, śmiertelnie ryzykowne i uwaga cytuję: "przez cesarkę rodzą się mniej inteligentne dzieci!" (słowa kardiologa szpitalnego). Po wsyłuchaniu szeregu takich bzdur stwierdziłam, że skoro podważają zalecenia innego lekarza o wykonaniu CC i chcą żebym rodziła naturalnie to na taki poród mogę sobie poczekać w domu. Postanowiłam wypisać się na żądanie, za co zostałam dodatkowo "ochrzaniona" przez dyżurującego lekarza, bo jak to on powiedział: Kto teraz pokryje koszty badań które mi wykonano podczas tego dnia pobytu (usg,ktg,morfologia,echo serca)? Jak ma się im to teraz zwrócić, skoro ja chcę iść do domu? I ogólnie zaczął mówić o pieniądzach i o składkach płaconych przez niego w porównaniu do tych płaconych przez pacjentów, unosząc się i nerwowo gestykulując rękami. Nie rozumiem, dlaczego on w ogóle założył z góry, że ja płacę składki mniejsze niż on? Strasznie materialne podejście personelu. Widać oszczędzają na czym się da - dodam jeszcze, że na oddziale było zimno (o dziwo!) i pacjentki leżały ubrane na cebulkę, w szlafrokach i getrach pod kołdrami i kocami. Absolutnie nie polecam tego szpitala do porodu. Same położne przyznają, że panuje tam nieład a dziewczyny uciekają stamtąd gdzie pieprz rośnie. Ja zaryzykowałam - i się zawiodłam.

nereczka
16-01-2014 21:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Z czystym sumieniem mogę polecic szpital w Pile. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona, mimo przeczytania głównie negatywnych komentarzy nt. szpitala. Poród był bardzo sprawny. Położna obecna przy porodzie - profesjonalistka w każdym calu. Mąż był ze mną cały czas, ja sama korzystałam z piłki, prysznica- kiedy tylko chciałam (lub kiedy kazała położna) oraz gazu wziewnego. Po porodzie położyli córeczkę na brzuchu na parę minut i zabrali do ważenia/mierzenia później dostałam Małą znów do siebie i do pierwszego karmienia i leżałyśmy tak z godzinę. Mąż był obecny przy ważeniu i mierzeniu Małej chociaż odbywało się to w innej sali. Opieka na oddziale zarówno dla mnie jak i dla małej świetna !!! Położne pomagały przy karmieniu i pokazywały w miły sposób jak opiekowac się maluszkiem. Leżałam i spałam razem z Maluszką. Nie zawahałabym się przy wyborze kolejny raz tej placówki. Rodzące !! rada, która mi samej pomogła przy porodzie- słuchac położnej lub/i lekarza. Współpracując z osobami obsługującymi poród przyspieszacie jego szczęśliwe zakończenie :)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!