Gdzie rodzić - placówka - Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie
Opis placówki
A A A

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie

Siedlecka 2 72-010 Police Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 28-08-2017
91 425 39 11, 91 425 38 00
www.spsk1.szn.pl
sekr.mmp@spsk1szn.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Zbigniew Celewicz (od 2009), neonatologii – Maria Czeszyńska (od 2009), położne oddziałowe: położnictwa – Kamila Pietrzak (od 2010), neonatologii – Joanna Wasilewska (od 2009).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Sławomir Madaliński, tel: 501 157 222, e-mail: slawek@narodziny.com, www.szkola-rodzenia.szczecin.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu, inne dokumenty – zalecane jest posiadanie wypisów z poprzednich pobytów w szpitalu, wyników badań oraz konsultacji.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia,tętna i temperatury, ważenie), zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu:  badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są cztery sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: piłki, stołki porodowe, materace, prysznice. W niektórych salach dostępne są worki sako, drabinki, wanna, liny.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 180 minut, trwa ok. 40 minut. Szpital nie podał informacji o częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego.
Rodząca może jeść oraz pić wodę w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, muzykoterapia,
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe, fentanyl, remifentanyl.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej oraz parcie w klęku z pomocą osoby towarzyszącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem 
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż w 2 godziny po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko  nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po najwcześniej 2 godzinach od narodzin,  noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) lub po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na życzenie rodziców.

Po porodzie
W oddziale położniczym są cztery sale jednoosobowe z łazienkami, siedem sal dwuosobowych z łazienkami oraz jedna sala więcej niż trzyosobowa z łazienką.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym lub po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każdy rodzic jest uczony jak pielęgnować noworodka. Matka najczęściej jest informowana o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w określonych sytuacjach. Porad laktacyjnych udzielają doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych takich jak odwodnienie dziecka przy braku pokarmu u matki.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której matka leży.

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 41 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1509 Cesarskie cięcia
 
52.00%
Nacięcia krocza
 
48.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Nina
29-08-2015 18:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

5 dni temu urodziłam tam córeczkę przez CC. Opieką począwszy od izby przyjęć a skończywszy na paniach kucharkach fantastyczna! Ogromną empatia , zaangazowanie i pomoc personelu o każdej porze dnia i nocy. Na pewno nikt nie jest postawiony samemu sobie w trudnej chwili! Nie wyobrażam sobie czego mogłabym oczekiwać więcej! Z czystym sumieniem polecam ten oddzial.

AgataSW
04-06-2015 18:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Sala porodowa nie jest zbyt przyjazna, jest typowo szpitalna - łóżko, szafa z lekami, worek sako i krzesło porodowe. Mimo iż sobie tego nie życzyłam zostałam na cały poród podpięta do ktg i tylko dwa razy pozwolono mi pospacerować i pójść pod prysznic. Mimo mojej prośby nie dostałam piłki, położna nie proponowała żadnych pozycji wspomagających poród a ja sama byłam zbyt skupiona na bólu aby samej o tym myśleć długi i bolesny poród][. Jeśli chodzi o środki znieczulające to dostępny był tylko dożylny fentanyl, który nie pomógł. W końcówce porodu zmieniła się położna na młodą i energiczną dziewczynę, która starała się mi pomóc. Niestety po 12 h skończyło się na cc ponieważ główka nie chciała się wstawić. Synek został osuszony i pozwolono mi go pocałować, po czym trafił w ramiona taty. Do mnie trafił na sali pooperacyjnej gdzie mogłam liczyć na pomoc pielęgniarek. Tak samo było już na normalnej sali. W szpitalu można liczyć na profesjonalną doradczynię laktacyjną. I całe szczęście bo pielęgniarki i położne prezentują różny poziom wiedzy na temat kp.... Jeśli chodzi o nasze życzenia odnośnie szczepień czy innych zabiegów to nic nie zostało zrobione wbrew naszej woli. Niestety pielęgniarki nie pozwalały przebywać w pokoju zabiegowym.Ja byłam w na tyle kiepskiej formie psychicznej, że nie miałam siły się z nimi wykłócać. Nikt nie pyta też pacjentek czy zgadzają się na obecność studentów w czasie obchodów i na salę lekarz wkracza w asyście kilku - kilkunastu osób. Zostałam do tego szpitala odesłana z wybranej placówki - brak miejsc.Drugi raz nie chciałabym tam jednak rodzić i zrobię wszystko aby poród odbył się w Zdrojach.

Karolina Dudek
31-03-2015 21:12
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Urodziłam tu córkę w grudniu 2014 r. Poród bez komplikacji, drogami natury, z małym wsparciem oksytocyny, trafiłam na rewelacyjną położną i panią doktor dyżurującą (dwie panie Anie), które ogromnie mnie wspierały i pomagały mi w czasie porodu. Po urodzeniu córki miałam kłopot z przytwierdzonym łożyskiem, które trzeba było wydobyć zabiegowo. Decyzja o zabiegu podjęta szybko a sam zabieg przeprowadzony sprawnie. Na odziale połogowym opieka bardzo dobra, jedzenie smaczne, czasami trzeba się o coś upomnieć albo lekko "wyprostować" co bardziej naburmuszoną czy opryskliwą pięlęgniarkę, ale nie ma się co czepiać, jesteśmy tylko ludzmi i każdy ma gorsze dni. Ogólnie jestem pod wielkim wrażeniem opieki i standardów panujących w tym szpitali każdemu zdecydowanie polecam poród tam. W czasie ciąży trzykrotnie przebywałam na oddziale patologii i też nie mam zastrzeżeń.

yuto
31-03-2015 18:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam tutaj na początku roku, bardzo chciałam rodzić naturalnie, przy przyjęciu do szpitala o godzinie 7 rano odchodziły mi już wody - rozwarcia nie miałam. Przez cały dzień byłam 'faszerowana' oksytocyną rozwarcie niewiele się zwiększyło, a Pani doktor dyżurująca próbowała mi udowodnić że urodzę naturalnie. Maksymalne rozwarcie jakie miałam to 5cm, po odstawieniu oksytocyny spadło do 3cm. Przez ostatnie 4 godziny Pani doktor nie podała mi nawet znieczulenia. Przed 22 dopiero zapadła decyzja o cesarskim cięci, gdy już podczas ktg na moment nie słychać było tętna u dziecka. Komentarze lekarek w moim kierunku też nie były miłe. Jedyną osobą która sympatycznie wspominam jest Pan położnik, który naprawdę starał się mi pomóc i ulżyć w bólu. Po porodzie niewiele się zmieniło jeśli chodzi o opiekę, panie pielęgniarki zajmujące się mną były bardzo opryskliwe. Gdy w nocy moje dziecko płakało dowiedziałam się, że jestem wyrodną matką i specjalnie głodzę swoje dziecko (nadmienię, że moje dziecko przybiera na wadze prawidłowo i doskonale się rozwija). Jedynie bardzo pomocne były Panie z poradni laktacyjnej, one troszczyły się i o mnie i o dziecko.

dodi87_87
09-03-2015 22:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w tym szpitalu 21.02.2015 sn, jestem bardzo zadowolona z zarówno opieki lekarzy, jak i położnych. Urodziłam wcześniaka w 33tc i gdyby nie to że cudem znalazłam się w tym szpitalu moje dziecko mogło by już nie życ.Opieka dla wcześniaków jest przecudowna, nie mogę się do czegokolwiek przyczepić a spędziłam w tym szpitalu prawie 2 tygodnie zarówno na patologi jak i na oddziale dla matek z dziećmi. o znieczulenie podczas porodu poprosiłam- i dostałam. codziennie lekarze, położne pytały o samopoczucie i o mojego maluszka który przez tydzień leżal w inkubatorze.codziennie kobiety podczas wizyt lekarzy pytano czy niczego nie potrzeba przeciwbólowego. opieka po prostu cudowna, panie salowe, super, panie z gabinetu zabiegowego-cudowne kobiety, wogóle nie mogę złego słowa powiedzieć o tym szpitalu, mogę jedynie z całęgo serca go polecić! mimo że do Polic mam az 70km następny poród na pewno będzie własnie tam!

monic
25-02-2015 11:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Urodziłam tam synka pod koniec listopada 2014 roku.mimo pozytywnym opinii, z którymi się wcześniej spotkałam nie miałam szczęścia do opieki w tym szpitalu. Nie wykonano mi USG mimo, że leżałam 3 dni na patologii, synek był owinięty dwukrotnie pępowiną, poród bardzo ciężki, z opinii lekarzy dowiedziałam się później że gdyby synek był większy to pewnie by się udusił, poród w 100 % kwalifikował się do cc, jednak zabrakło ostatniego USG by takową decyzję podjąć. Położne na porodówce mało sympatyczne, dopiero gdy sytuacja się zaogniła, zaangażowały się w swoją pracę i w obecności lekarza. Wydaje się że służba zdrowia 20 lat temu trochę lepiej funkcjonowała mimo,że tyle mówi się o normach europejskich.

aninia
05-02-2015 17:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Osobiście odradzam. Położne pracują jak za karę, zerowe wsparcie, o planie porodu nie ma mowy. Mimo, że zauważyłam nieprawidłowość w KTG i pytałam o stan zdrowia dziecka podczas porodu nie uzyskałam żadnej informacji, Położne mało sympatyczne, pozwalają sobie na złośliwości, Pomimo dobrego wyposażenia sali porodowej, sprzęt nie zawsze udostępniany. Brak wsparcia na noworodkach, o wsparciu laktacyjnym można pomarzyć, nikomu "nie po drodze" za to funkcjonuje zasada dokarmić dziecko i jak najszybciej wypisać by zwolnic łóżko. Jedyny poziom reprezentują jedynie lekarze na patologii ciąży.

Sylwia000
05-01-2015 20:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Szczerze polecam szpital w policach. Rodziłam dwa razy. Przypadek sprawił ze dwa razy trafiłam na ta sama polozna - P. Anie. Cudowna kobieta! Dzięki niej mimo całego bólu z porodu mam rownież dobre wspomnienia. Drugi raz rodziłam w sierpniu 2014. Byłam dzien po terminie, przez cukrzyce ciazowa musieli wywołać porod. Miałam 4cm rozwarcia i zero skurczy. Od razu po przyjściu na porodówke P. Ania przeprowadziła ze mną rozmowę, czego sobie życzę a czego nie. Podano mi oksytocyne po ktorej zaczęła sie jazda ze skurczami. Byłam podpierane pod ktg, bardzo cEsto doglądana zarówno przez polozna jak i przez młoda i bardzo sympatyczna lekarke. Po 1,5 godziny zostałam odłączona od ktg i pozwolono mi posiedzieć 30 minut pod prysznicem. Po powrocie na łóżko porodowe po 20 minutach miałam pełne Rozwarcie, 13 minut parcia w przyjaznej atmosferze - mimo mojego krzyku, przyszedł na swiat nasz synek. Maz był cały czas przy nas, zarówno w czasie porodu jak i po nim. Z czystym sumieniem bede każdemu polecac porod w Policach. Nasza polozna to właściwa osoba na właściwym miejscu. Pełna ciepła, zrozumienia a jednocześnie doświadczona i zna sie na rzeczy ;) każdemu życzę porodu z P. Ania!!! :)))

Magdalena_Z
05-11-2014 20:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Hm...oddział poporodowy - pielęgniarki od Mam w większości super, kontaktowe, pomocne. Położne od dzieci - tu byłam negatywnie zaskoczona. Większość z nich zmęczona pracą, niechętnie tłumaczyły, dziwiły się na pytania (a zadawałam ich dużo). Czułam się trochę jak mucha, która jest odpędzana. Dla nich wszystko takie oczywiste, ale dla pierworódki nie. Jednak były też takie, które były tak cudne, że trudno było się z nimi rozstawać. Pani z poradni laktacyjnej praktycznie niedostępna (za dużo MAM do ogarniania), praktycznie nikt z położnych nie tłumaczył jak karmić piersią, co było dla mnie ogromnym minusem. Lekarze na obchodzie przychodzący do dzieci fantastyczni. Byli dostępni, życzliwi nawet poza obchodem. Rewelacja. Jedzenie średnie. Dużo produktów których się nie powinno na początku jeść. Minusem było też to, że zdarzały się obchody te z lekarzami i położnymi od Mam bardzo późno (nawet 22). Ogólnie polecam szpital. Jeśli będę kiedyś rodzić też wybiorę Police. W razie pytań o jakieś szczegóły zapraszam do kontaktu antares89@o2.pl

Magdalena_Z
05-11-2014 20:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Najpierw leżałam tydzień na patologii ciąży bo pojawiło się wysokie ciśnienie. Tego oddziału nie wspominam miło. Decyzja o porodzie została podjęta dosyć nagle - zaskoczyła mnie, bo byłam w 36tyg ciąży, chcieli podtrzymać mnie do 37 ale się nie udało. Najpierw założyli mi cewnik foleya - ale to nic nie dało. Niepotrzebny dyskomfort - rozwarcie nie pojawiło się. Powiedzieli, że w takim razie biorą mnie na porodówkę, kazali się spakować i czekać aż mnie wezwą. Podłączyli mnie pod oksytocynę, nic nie drgnęło przez kilka godzin, żadnych skurczy, a ciśnienie wysokie się utrzymywało. Postanowiono, że urodzę przez CC. Zaczęły się przygotowania do operacji. Anestezjolog był dosyć młody, bardzo fajny,kontaktowy, wszystko wytłumaczył co będzie robił, pielęgniarki asystujące też bardzo miłe. W trakcie cięcia itd rozmawiałam z lekarzami, było miło, Byłam zaskoczona, że zaszywanie tyle trwa ;)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!