1 Maja 13A 84-100 Puck Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 673 48 27, 58 673 48 37
www.szpitalpuck.pl
sekretariat@szpitalpuck.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Sławomir Birkholz (od 2016) neonatologii – Hanna Sztarkszwarc (od 2011). Położne oddziałowe: położnictwa – Dorota Radtke-Foelkner (od 2006) neonatologii – Bożena Pipke (od 2009)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Izabela Żeglicz, tel.: 696437112, e-mail: izazeg@wp.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego: skierowanie ze wskazaniem.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe. Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są reguralnie. Rodząca może pić wodę i soki i może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS)
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne.Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym lub w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba, także doula.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach, po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim po 31 minutach – 2 godzinach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 20 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic i wykonywana jest na jego prośbę.
Po porodzie
W oddziale położniczym są 3 sale dwuosobowe z łazienkami, 1 trzyosobowa sala z bez łazienki i 1 więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki. Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i po cięciu cesarskim przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym i 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka po każdym badaniu, zabiegu .
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i pielęgniarki neonantologiczne. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna lub ze wskazań medycznych, dzieci pozostawione do adopcji.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 487 | Cesarskie cięcia | 25.00% | |||
| Nacięcia krocza | 47.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Chciałabym z całego serca polecić ten szpital. Był to mój piąty poród, ale pierwszy w Pucku, wcześniejsze Gdynia i Wejherowo. Żałuję że dopiero teraz się zdecydowałam na Puck. Personel przemyły, atmosfera kameralna, bez nerwów i pośpiechu. Sam szpital może nie jest najnowszy ale na bieżąco remontowany i ani sala porodowa ani poporodowa nie budziła żadnych zastrzeżeń, warunki lokalowe nie odbiegają od Wejherowa, a atmosfera panująca na oddziale zdecydowanie lepsza. Poród przebiegł szybko i sprawnie, a doświadczona położna tylko wszystko ułatwiła, opieka nad noworodkiem również bardzo dobra.
Drugi poród w szpitalu w Pucku odbył się u mnie planowo, bez komplikacji.Będąc na oddziale 2 doby po porodzie stwierdzam że nic się nie zmieniło przez te trzy lata....kadra ta sama, miła, życzliwa, pomocna.Nie odczułam osobiście ze strony personelu przez cały pobyt w szpitalu, w tym przy porodzie opryskliwości, ignorancji etc.Panie pielęgniarki bez zastrzeżeń wykonywały swoje obowiązki przy dziecku.Jeśli pytałam co jest robione przy dziecku to uzyskiwałam odpowiedz. Polecam placówkę przyszłym mamom.
Rodziłam w czerwcu. Położna przyjmująca na IP "to wcale nie ból, Pani panikuje i wydaje jej się że to boli" , lekarz zostawił na patologii. Cała noc ze skurczami nie piszącymi się wcale na ktg. Wg położnej z ginekologii miałam czas - urodziłam rano. Lekarz super, byle więcej takich. Położna przy porodzie super. Poza tym że wymuszona pozycja -jak tylko weszłam na porodówkę to łóżko i ktg do samego końca a miało być tylko chwilę. Ogólnie położne z położniczego - super. Salowe super. Na lekarzy nie narzekam (poza jednym dyżurnym w weekend - bez badania mimo skierowania z małowodziem i brzydkim zapisem ktg odesłał do domu! Gdyby nie położna która zrobiła ktg, uspokoiła i kazała przyjechać po weekendzie na kontrole pojechalibyśmy do innego szpitala) . Panie od noworodków - masakra. Odrywają dziecko od piersi zamiast zacząć od innego które akurat nie je. Zapytane o radę fuczą. Cały pobyt radziłam sobie sama. Ostatniego dnia mały był płaczliwy. Zabrała dziecko i bez mojej zgody odgazowała rurką i chciała podać glukoze ale mały nie chciał. Tyle pomocy. Dopiero nocna zmiana wykazała wiecej zrozumienia więc wyjątki też są. Pierwsze dziecko, ja zagubiona - teraz już bym nie pozwoliła na takie traktowanie. Warunki jak na te czasy - straszne. Jedno wc 1x1 (drugie awaria) - skorzystanie po porodzie czy cc wyzwanie! Prysznice - zero prywatności. Duchota. Najważniejsze - o znieczuleniu można pomarzyć :) tylko gaz :)
Naprawde polecam!Miałam CC ale szpital jak i kadra godna polecenia!Chociaż sam poród i CC było dla mnie ekstremalnym przeżyciem, to już po, trauma szybko mineła. Porodówka jak już ktos wspomniał pomimo skromnych warunków - wszystko nadrabia wspaniałymi ludźmi tam pracującymi. Począwszy od lekarzy, położne -położnego(ten pan-położny z powołaniem) wszyscy wspaniali.Czuje sie rodzinny klimat, nie ma nawału ludzi, więc podejscie pracowników jest naprawde indywidulane.Rodzić po ludzku-Rodzić w Pucku!
To mój kolejny poród w tym szpitalu. Opieka przed, w trakcie i po porodzie super. Zarówno w tym roku jak i kilka lat temu nie ma co narzekać. Sale odnowione, czyste. Z czystym sumieniem mogę polecić, cały personel bez zastrzeżeń! Tym bardziej, że chyba wszystkich znam, bo leżałam z córką dłużej niż dwa dni ????
Porodówkę pomimo skromnych warunków polecamy - wszystko nadrabia wspaniałymi ludźmi tam pracującymi. Począwszy od lekarzy, położne ( położnego) wszyscy wspaniali. Jedyna skaza to Pani Hanna Sztarkszwarc, przestrzegam przed tym "lekarzem", poddusiła mojego synka który po urodzeniu otrzymał 10 punktów!!Zamiast go zaintubować patrzyła jak się dusi. Do tego brak empatii, nie odpowiadała na moje pytania. Po dłuższym czasie nagle wpadła do sali gdzie leżała moja żona i oznajmiła że " ja nie wiem czy dziecko będzie zdrowe" i wyszła!! To tyle co dała z siebie. Pani doktor zrobiła tylko jedną dobrą rzecz co do której wszyscy lekarze są zgodni - wezwała zespół ratunkowy z Zaspy który natychmiast po przyjeździe zaintubował naszego synka.
W tym szpitalu rodzilam drugi raz.Pierwszy raz w 2005 roku.Mila obsługa, zainteresowanie i profesjonalne podejście od początku do końca. Pielegniarki i panie z obslugi oddzialu bardzo serdeczne.Panuje tam domowa atmosfera.W nocy prawie na kazdy płacz dziecka przychodzila pielegniarka.Przy opuszczaniu szpitalu wszelkie formalności są dopelniane od razu.Nie trzeba jezdzic po dokumenty osobno tak jak jest to podobno w innych szpitalach.Polecam.Warto odwiedzić szpital przed i podjąć właściwą decyzję.
Nie polecam!!! Mimo że z góry uprzejmie zaznaczyłam dużą wagę dziecka (z usg 4,6kg) co z resztą było widać po wielkości brzucha to lekarz ginekolog potraktował mnie jak przedmiot na którym można się wyżyć i drąc się na mnie z byle powodu oznajmił że będę rodzić naturalnie bo nie jestem lekarzem, który będzie sobie wybierać rodzaj porodu!! Pomijając przerażające szczegóły porodu po prawie trzech godzinach bóli partych co na koniec zwyczajnie znikały udało mi sie cudem urodzić dziecko które ważyło ponad 5kg!! Dodatkowo zostałam źle zszyta bo po trzech miesiącach blizna zwyczajnie zaczęła pękać i widząc to inny lekarz aż nie mógł uwierzyć w to że można tak spaprać szycie!!! Jeśli chodzi o pomoc przy dziecku nie narzekam mimo że miałam problem z przystawieniem dziecka to pielęgniarki chętnie pomagały.
Mimo mojego młodego wieku (17lat) byłam, traktowana z szacunkiem i przede wszystkim położne podczas porodu bardzo mi dopingowały oraz wspierały. Przez wszystkie fazy porodu, był ze mną mój chłopak, co dodawalo mi dużo pewności siebie i siły której-jak wiadomo-potrzeba. Całość przebiegła, szybko i sprawnie. z całego serca, i z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital. Dzięki personelowi, nie zrazilam się do porodów i bardzo miło wspominam to jakże ważne wydarzenie.
Kilkanaście godzin cierpienia w towarzystwie niemiłej, młodej lekarki nie zgadzającej się ani na znieczulenie, ani na wannę, mimo sugestii innej lekarki. Niestety szwy założone przez położną zaczęły pękać już następnego dnia przez co jestem okaleczona.