Grota Roweckiego 6 63-900 Rawicz Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 03-08-2017
65 546 24 13 do 16
www.szpitalrawicz.pl
ogp@szpitalrawicz.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Sławomir Ząbczyński (od 2015), neonatologii – Janusz Lehmann/ Krystyna Tysiak (od 1990), położne oddziałowe: położnictwa – Małgorzata Nowicka (od 2012), neonatologii – Zofia Adamska (od 2005).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Małgorzata Nowicka, tel.: 65 546 24 13 do 16, wew. 344, e-mail: ogp@szpitalrawicz.pl, www. szpitalrawicz.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: oznaczenie grupy krwi. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG,
- na prośbę pacjentki: lewatywa.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w izbie przyjęć. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, przy użyciu telemetrii. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę lecz nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic;
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna .
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 5-30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana poza salą porodową, w której dziecko się urodziło (kącik noworodkowy zlokalizowany jest w odrębnym pomieszczeniu) przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka, wtedy kiedy rodzice chcą, noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) najwcześniej po 11 minutach do 30 minut po narodzinach, po cięciu cesarskim najwcześniej po 5 minutach do 10 minut po narodzinach. Osoba towarzysząca nie może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest w sali noworodkowej zlokalizowanej na oddziale położniczym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest ogółem 6 sal: 3 jednoosobowe sale bez łazienek, 2 dwuosobowe sale bez łazienek, 1 sala trzyosobowa bez łazienki.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu (np. szczepieniu). Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają pielęgniarki. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna , ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny), ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 13.00-19.00 (dni powszednie) 12.00-19.00 (niedziela i święta), w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.
Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie porodu fizjologicznego (strój, posiłek) w wysokości 20 zł.
| Liczba porodów | 483 | Cesarskie cięcia | 38.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Było zgłoszone, że mąż ma uczestniczyć w porodzie. Gdy poród się zaczął, położna nie pozwoliła ani mnie ani innej pielęgniarce zadzwonić po męża. Zostałam sama. Położna odbierająca poród była bardzo opryskliwa. Cała ta sytuacja wywołała we mnie dodatkowy stres. Po porodzie, panie zajmujące się noworodkami również były niesympstyczne. Każda inaczej uczyła mnie karmienia piersią, jedna nawet wykrzywiła główkę mojemu dziecku na tyle, że strasznie zaczęło płakać. Potem gdy potrzebowałam pomocy od męża by podał mi jedzenie czy picie, pielęgniarki w chamski sposób wypraszały ze sali i znowu musiałam sama sobie radzić. Wsparcie miałam tylko w swoim lekarzu prowadzącym ciążę i dzięki niemu wyszłam z dzieckiem wcześniej ze szpitala. Nie polecam tego szpitala. Personel - puelęgniarki-strasznie wredny, niemiły, niesympatyczny. Źle się tam czułam. Masakra.
Synka urodziłam przez cesarskie cięcie, opieka dobra dla mnie i dla dziecka, duży plus za to, że miałam pokój sama i Panie dbały o intymność. Teraz jestem w ciąży i niedługo rodzę, też najprawdopodobniej cesarka, niedawno miałam pecha trafić do szpitala w Rawiczu ale pielęgniarki ok, położne są tam tez w porządku , zmienił się ordynator, ale facet do rzeczy informuję,odpowiada na pytania, ale jest tam taki starszy niemiły też. Przy pierwszym porodzie mi ubliżano z powodu otyłości - dużo przytyłam ale to nie powód do nazywania mnie prosiakiem. Poza tym było ok, teraz raczej też będę tutaj rodzić.
To byl moj pierwszy poród i po długiej próbie zakończony cc. Położna p.Justyna bardzo miła, reszcie niezbyt przypdalam do gustu z racji swojego wieku i byłam traktowana niemilo. Wszystko super , bo osobne sale porodowe, basen itp. Ale co z tego jak nikt nie może wejść do pokoju i trzeba czolgac się do pokoju odwiedzin .
Kochane naprawdę było miło do czasu aż nie trafiłam za drzwi położnictwa... poród ok, babka wydzierała się na mnie ale to dobrze bo w bólu człowiek traci mózg i robi wszystko żeby sobie pomóc a może przy tym zaszkodzic dziecku;/ i za to jestem wdzięczna, położne są naprawde świetne w tym szpitalu. Jednak po wielkiej euforii związanej z przyjściem na swiat mojego maluszka, zobaczenie radosnej miny męza i przyjecia jego podziękowań, byłam naprawde szczesliwa! Przyszła kolejna doba w której zaczął się płacz... nie dziecka - MÓJ ! Mały za Boga nie chciał piersi, na poczatku pielegniarki od noworodków przychodziły i mówiły że zaszlamiony i pewnie nie chce dlatego. Jednak po wielkich próbach nic się nie zmieniło...i wtedy się zaczeło "....że go zagłodze, że dostanie żółtaczki" i godzinami siedziały nademną i ściskały moją pierś ładując mu w buzie ;/ ale to ok, myslalam ze chca pomoc...ale kiedy zwiazaly mu rece pieluszką i podniosłym głosem do niego mówiły "ty mną ku... rządzić nie będziesz" beczalam razem z nim :( i tak przez 4 doby, nie 3 bo nie chciała go pani doktor wypisac bo nie je...przezylismy prawdziwy koszmar, nigdy nie bylam jeszcze tak psychicznie wykończona.. Dlaczego nie pozwolily mi dac butelki :( dlaczego? W tym szpitalu masz cierpiec ale kuchni mlecznej nie użyjesz choćbyś miała z tego szpitala odrazu wyladowac w psychiatryku. Bałam sie porodu ale to był pryszcz w porównaniu z tym co przezyłam przez te 4 doby. Wrócilismy do domu, przez 2 tygodnie ściągałam mleko i dawałam butelką to mały tak szybko pił że az sie krztusił i tak do dzisiaj jest nerwowy przy karmieniu;/ zepsuły mi dziecko i zaluje ze nie wypisalam sie na wlasne zyczenie z dzieckiem ;/ nie zycze tego nikomu, to naprawde jędze ;( Dlaczego nikt nic nie robi z Paniami od noworodków? Skoro jak przeczytałam także w innych komentarzach wyżywają się psychicznie na świeżo upieczonych matkach.
Byłam bardzo zadowolona. Wkrótce drugie dziecko i jeśli wszystko dobrze pójdzie to również skorzystam z usług tego szpitala. Jak w każdym szpitalu wiele zależy od tego na jakich ludzi się trafi. Położna była cudowna i udało mi się również z lekarką (przemiła kobieta). Bardzo chwalę sobie same warunki lokalowe, intymność (jednoosobowe sale porodowe). Wydaje mi się, że główną zalętą jest kameralność i to że dla dziecka są ubranka i kosmetyki do kąpieli. Z zasłyszanych i wyczytanych opinii widziałam, że dziewczyny z okolic Rawicza jeżdżą do Wrocławia i Leszna w związku z czym jest więcej miejsca i więcej spokoju;) Im większy pośpiech u personelu tym gorzej. Można trafić na niemiłą położną i podłego lekarza, ale to prawie wszędzie. Minus to opieka po porodzie - słabo zaangażowane położne od noworodków i sala odwiedzin z kiepskim dostępem do dziecka dla odwiedzających. Osobiście śmiało polecam.
W prawdzie rodziłam już 5 lat temu,ale nie mam się do czego przyczepić.Podczas porodu położna o wszystkim mnie informowała.Kontakt z dzieckiem po porodzie ok.Malutki minus to niemała pielęgniarka dziecięca.Na szczęście jej zmienniczka bez problemu udzieliła rad jak nakarmić dziecko .W nocy przychodziła pytać czy nie mam już z tym problemu.Z czystym sumieniem polecam.
Również chciałam sprostować kilka rzeczy. Dziecko położono mi na brzuchu może na minutę (a gdzie 30?) mimo że nie było wskazań do natychmiastowego zabrania (dostało 10/10). Pomoc w karmieniu piersią - kpiny, babki przychodziły i pytały mnie co chwilę dlaczego on tak "ryczy"...? Również tylko dusiły mi piersi i wciskały na siłę dziecku do buzi. Kiedy chciałam na chwilę zostawić dziecko w pokoju pielęgniarek bo chciałam się w końcu umyć to usłyszałam: a w domu też będziesz dziecko do sąsiadki wynosić?. Ale jak zostawiłam samego, szłam siku a on zaczynał płakać to z pretensjami do mnie leciały, że cytuje: "wyje na cały szpital". Mąż po porodzie mógł zostać z nami góra 5 min a nie do woli. Później aż do wyjścia ze szpitala nie mógł go dotknąć. Koleżance która leżała obok mąż chciał podać dziecko do karmienia bo była po cesarce i jeszcze nie wstawała, to został zrównany z ziemią przez pielęgniarki od noworodków (w ogóle w większości wredne). A znajomej przywiozły po porodzie nie jej dziecko do karmienia... Nie rozdrabniając się na drobne. Położne w większości w porządku, pomocne, ta z którą rodziłam złota kobieta, miłe ale nie przesadnie. Ogólnie ok. Lekarze nie za mili ale w porządku. Pediatrzy bardzo dobrzy, słuchali moich sugestii, odpowiadali wyczerpująco na pytania. Warunki również bardzo dobre. Dużo mogę zarzucić pielęgniarkom od noworodków. Drugi raz zastanowię się czy rodzić w Rawiczu właśnie ze względu na nie. Robią straszne problemy z odwiedzinami. Czułam się jakby to było ich dziecko, nie moje. Decydowały kto może na nie patrzeć, dotykać. Dziwiły się że płacze. Kto jak kto, ale one powinny zrozumieć... Kpiły ze mnie że martwię się o stan dziecka i wypytuję pediatrę. Twierdziły że "wymyślam". Poczułam ogromną ulgę opuszczając mury szpitala. Jak słyszę od koleżanek jak bardzo różni się podejście pielęgniarek od noworodków w leszczyńskim szpitalu to wierzyć mi się nie chce że oba szpitale dzieli tylko 30 km.
Małe sprostowanie – ktg mobilne tylko jedno – więc jeśli są dwie rodzące to pech, pić nie mogłam podczas porodu, Jeśli chodzi o naukę karmienia piersią w moim przypadku ograniczało się to do gniecenia moich piersi w celu wepchnięcia ich do buzi dziecka. Podczas cc mój mąż nie mógł być obecny. Dr,który przyszedł na badanie wyprosił mojego męża z sali założył rękawiczki i stwierdził nie no to to trzeba umyć- mając na myśli moje obszary badawcze. Decyzja - cesarka. Na sali powitał mnie komentarz Boże już rodzić nie potrafią? Aby uzyskać pełny obraz tego konkretnego dr należy się wrócić badania dzień po przyjęciu Dr spytał się mnie ile przytyłam odpowiedziałam że 20kg. Otrzymałam ochrzan że dlaczego tak dużo że jestem obrzęknięta i dziecko jest duże i jak je chcę urodzić- ok przyjęłam sama wiedziałam że za dużo przytyłamWracamy do porodu - podczas podawania znieczulenia dr zamiast zająć się czymś innym postanowił jeszcze się trochę popastwić nade mną. Nie potrafiłam się odpowiednio wygiąc więc pomagała mi pielęgniarka pan doktor natomiast chodził sobie po przedsionku i w te słowa pani się nie objada w następnej ciąży, kto widział tak przytyć, jak pani chce urodzic następne dziecko? No może nie spędziłam na studiach medycznych dekady własnego życia ale przekaz podczas pierwszej wizyty był jasny. Podczas zabiegu wyraźnie słyszałam słowa dr 5 oksytocyny. Następnie darł się na pielęgniarkę że tu (w sensie we mnie) wszystko się leje, ile dałaś tej oksytocyny-5 panie doktorze-mówiłem 10 zabrakło tylko wulgaryzmów. Po zabiegu około 0.00 odwieziono mnie do sali 1osobowej. Dopiero o 4 nad ranem dostałam jakieś środki przeciwbólowe. Położne, pielęgniarki – super babki naprawdę bardzo miłe - przykre jest to że cieniem na ich bardzo dobrze wykonywanej pracy kładzie się ordynarność i moim zdaniem brak empatii samego ordynatora położnictwa bo to o nim mowa. Na koniec powiem że mój syn urodził się mając 3320g - wielkolud :D
Położne w większości fajne kobietki. Jeśli nie będziesz miała pecha- możesz być spokojna o atmosferę. Opieka nad noworodkiem fantastyczna! Fantastyczne pielęgniarki i pediatrzy. W szpitalu jest czysto (co wcale nie jest regułą!). Placówka chroni przed tabunem gości(=wirusy i bakterie)- można się spotkać z "mamą" w świetlicy ale dziecko przywozi (tylko na chwilę) położna- bardzo dobre rozwiązanie. Jedynym minusem- lekarze ginekolodzy. Nie udzielają wyczerpujących informacji, nie traktują pacjentek jak człowieka tylko jak rodzące krowy. Nie życzę im aby w ten sam sposób odnosili się inni do ich żon i córek. Na szczęście zwykle to położna odbiera poród. Ogólnie polecam rodzić w Rawiczu.
Ogólnie jestem zadowolona Połozne i lekarze, na których tam trafiłam zarówno podaczas porodu jak i wcześniej na patologii ciązy naprawdę byli kompetentni i przyjemni. Sam poród w mairę możliwości też ułatwiają Pozwalają chodzić, skakać na piłce, chodzic pod prysznic Niestety wanna do porodu niedostępna (ze względu na jakąś bakterię) a nacięcie krocza chyba niestety stanowi konieczność Drugie dzieciatko tez mam zamiar tam urodzić i to chyba stanowi dobra rekomendację:)