Zegadłowicza 3 41-219 Sosnowiec Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 18-04-2017
32 41 30 100
www.szpital.sosnowiec.pl
sekretariat@szpital.sosnowiec.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Marek Kopyta (od 2015), neonatologii – Ewa Płachta (od 2000), położne oddziałowe: położnictwa – Maria Litewka (od 1986), neonatologii – Iwona Sanecka (od 1989).
Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 2001.
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Agnieszka Potępa-Gawior, tel.: 32 413 03 95/96, strona internetowa: www.szpital.sosnowiec.pl.
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, w przypadku planowego cięcia cesarskiego – wyniki konsultacji specjalistycznych. Niezbędne wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta oraz pomiary miednicy kostnej. Zakładanie wenflonu w zależności od decyzji personelu. Lewatywa wyłącznie na życzenie pacjentki. Golenie krocza w ogóle nie jest wykonywane.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z dwoma stanowiskami, oddzielonymi parawanem oraz 4 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są worki sako, piłki, materace, prysznice.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony. Ocena stanu płodu jest dokonywana przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez lekarza lub położną. Rodząca może jeść i pić wodę w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, prysznic;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na boku na łóżku porodowym oraz parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w ciągu pierwszych dwóch godzin życia. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury lub po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki w momencie, gdy zażyczą sobie tego rodzice, osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie po cięciu cesarskim odbywa się po 11-30 minutach od narodzin. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na kilka minut lub jest “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na życzenie opiekuna.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala z łazienką, 10 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 trzyosobowa sala z łazienką i 1 dwuosobowa sala bez łazienki. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każde życzenie, a także podczas obchodu, przy każdej zmianie stanu zdrowia dziecka, przy zmianie sposobu leczenia oraz przy wypisie. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Kobieta zawsze otrzymuje poradę laktacyjną. Porad laktacyjnych udzielają położne i lekarze neonatolodzy lub położnicy. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych, takich jak całkowity brak możliwości wzbudzenia laktacji u matki, przyjmowanie przez matkę leków lub zły stan jej zdrowia wykluczających karmienie. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której leży matka.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 1421 | Cesarskie cięcia | 46.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Przyjechałam do szpitala, było rozwarcie 7 nie było skurczy. Dostałam oksytocynę. Jak odeszły mi wody nie pozwolono mi już chodzić tylko leżeć. Przez to, że leżałam nie dochodziło do rozwarcia między 9 a 10. Wiłam się z bólu. Poprosiłam o gaz rosweselający ( który miałam mieć dostępny), odmówiono mi. Dostałam tylko czopek no-spa. Masaż szyji niewiele dawał. Nie powiedziano mi kiedy mogę w końcu przeć, chciałam ale mówiła że mnie rozerwie. Jak już miałam pełne rozwarcie to nawet mi nie powiedziano, że mogę. Oddychałam tak jak mnie uczono w szkole rodzenia. Położna mi Zakazala bo powiedziała, że jej zemdleję. Podczas skurczu chciałam masować sobię brzuch, tak jak mnie uczono w szkole rodzenia, zakazano mi. Miałam tylko trzymać się uchwytów. W planie porodu prosiłam o ochronę krocza, jednakże w ostatniej fazie porodu położna powiedziała tak: możemy nie nacinać krocza ale będziesz musiała się jeszcze męczyć z pięć skurczów, albo Cię natniemy i pójdzie. W tym całym bólu powiedziałam, żeby naciąć. Po urodzeniu położyli mi córkęna 30sekund na piersi a miała być w nieprzerwalnym kontakcie skóra do skóry 2h. Od razu przecieli pepowinę a mieli jak przestanie tętnić. Krew w pepowiny wytrysnęła. Mąż był sparaliżowany tym wszystkim. Córka miała zasinioną twarz, ja uważam, że przez to że za szybko przecieli pepowinę. Poprosiłam o znieczulenie miejscowe do szycia krocza. Dostałam dozylnie i straciłam kontakt ze światem. Obudziłam sie 6h później. Moja mama była świadkiem, że dawali mi mnóstwo jakiś zgód do podpisywania jak byłam bez kontaktu. Podobno wszystko podpisałam panienskim nazwiskiem. Ja nic nie pamiętam. A po nacięciu krocza zszyli mnie tak, że zrobił sie krwiak i martwica. Po tym przeżyciu raz na zawsze odechcialo mi się kolejnego dziecka a chciałam trójkę.
Witam , do szpitala trafiłam 10 dni przed terminem porodu , zacznę od początku :- na izbie przyjęć zeszło mi ok 3 godz ( pobranie krwi , usg, ktg , badanie gin , papierki itp ) następnie trafiłam na oddział patologii ciąży gdzie miałam mieć zrobioną konsultację z ortopedą przez cc . Panie pracujące na oddziale zostawiają wiele do życzenia ... aroganckie , niemiłe dobrze , że spędziłam tam tylko jedną noc ! Kolejnego dnia byłam już przygotowywana do cesarki już na porodówce ( położne i cały personel cudowni , mili, uśmiechnięci ... nawet założenie cewnika choć do przyjemnych nie należy to Pani zrobiła to w taki sposób , że nawet nie poczułam ... cały czas pytano jak się czuję itp ) Ekipa na 6 ! W sali operacyjnej kolejni fantastyczni ludzie dr Ficenes , dr Jakimcio- Turowska którzy wykonywali cięcie , Pani anestezjolog , pielęgniarki wszyscy konkretni , rzetelni i cały czas uśmiechnięci :) Po cc trafiłam na oddział położniczy i tam też się nie zawiodłam - Położne co chwilę zaglądały , Panie z noworodków przywiozły synka i dostawiały go do piersi :) W szpitalu spędziłam 4 dni i śmiało mogę polecić go wszystkim mamom z Zagłębia Dąbrowskiego i okolic. Na końcu chciałam bardzo serdecznie podziękować położnej Pani Joannie Ćwiok za wsparcie w trudnych chwilach i pomoc:) Jest Pani wspaniałą osobą ! Więcej takich położnych :)
Rodziłam w czerwcu i jestem bardzo zadowolona. Początkowo planowałam rodzić w Katowicach lub Mysłowicach ale zdecydowałam się na Sosnowiec i nie żałuję. Rodziłam przez CC, anestezjolog poświęcił mi bardzo dużo uwagi na rozmowę przed zabiegiem i wspierał w trakcie. Kilkakrotnie sprawdzał czy znieczulenie już działa zanim przystąpiono do cięcia. Lekarze konkretni. Mały urodził się zdrowy , 10 PKT Apgar. Pomimo zapewnień na stronie internetowej nie wpuszczają męża na salę do CC, ale myślę ,że nie ma czego żałować. Zabieg trwa krótko i tatuś wcale nie musi widzieć naszych otwartych brzuchów. Po porodzie położna przyszła do sali przedstawiła się i zaglądała regularnie na salę. Pielęgniarki na porodówce i na noworodkach są CUDOWNE. Pomagają przy malcu i przy mamie. Bardzo się bałam tego szpitala ale jeśli miałabym rodzić to tylko tam. Lepiej niż w dawnej "dwójce". Czuć pełne wsparcie na każdym etapie. dziewczyna z którą leżałam na sali rodziła naturalnie i też była bardzo zadowolona. Do czego można się przyczepić to: 1) dość długie i chaotyczne przyjęcie do szpitala (około 3 godzin) 2) widok Ornowskiego na korytarzu ( na szczęście mnie nie badał ani nie robił USG) 3) konieczność schodzenia na USG na izbę przyjęć. Poza tym polecam wszystkim zestresowanym mamom.
Do szpitala zgłosiłam w dniu planowanego porodu i tu chyba jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić- oczekiwanie na przyjęcie na oddział. Dwa dni spędziłam na patologii ciąży w oczekiwaniu na malca. Codziennie były wykonywane wszystkie badania,w tym kilka razy na dzień sprawdzano akcję serduszka. Po odejściu wód płodowych bardzo szybko otrzymałam świetną opiekę położnej,której imienia niestety nie pamiętam. Z racji tego, że zdecydowaliśmy się na poród rodzinny umieszczono nas w osobnej sali, gdzie miałam okazje skorzystać z piłki, a potem z gazu rozweselającego. Położna przychodziła co chwilę kontrolować pracę serca dziecka, proponowała pozycje, żeby lepiej radzić sobie z bólem. Kiedy akcja rozkręciła się maksymalnie została ze mną do samego końca, chociaż jej zmiana się już dawno skończyła. Zostałam nacięta, ale nacięcie zostało tak wykonane, że już dzisiaj o nim zapomniałam. Położna pokazywała mi jak mam nabierać powietrza przy parciu, co ułatwiło finał. Pobyt na oddziale przedłużył się nam o kilka dni z racji zakażenia wewnątrzmacicznego. Położne na noworodkach niesamowicie mi pomogły w tym ciężkim czasie, tym bardziej, że już w 3 dobie laktacja się zatrzymała. Siostry walczyły razem ze mną o laktację- niestety bez skutki. Pani neonatolog Ewa Płachta przemiła i kompetentna osoba, która okazała się naprawdę ludzka! W czasie porodu straciłam dużo krwi- hemoglob-6, ale szybko otrzymałam krew i żelazo w zastrzykach. Dobra opieka również po porodzie-położne często do mnie zaglądały, szczególnie te młodsze.
Miałam cesarkę - w 36 tygodniu i muszę powiedzieć że opieka na trakcie porodowym i po porodzie super. Miłe położne, rzetelne informacje o stanie zdrowia dziecka i moim. Nie ma na co narzekać.
Jestem bardzo zadowolona z opieki w tym szpitalu.W trakcie akcji porodowej wynikły pewne problemy Szybka decyzja o cc i wszystko jest dobrze. 10 punktów aqpar. Opieka poporodowa super Dobra opieka nad dzidziusiami. Pomocne położne i wyczerpująca porada laktacyjna. Wszyscy bardzo mili starają się pomóc jak mogą. Warunki lokalowe wysoki poziom Szczerze polecam
Polecam omijać z daleka, jeśli zależy Wam na porodzie naturalnym w atmosferze szacunku i wsparcia dla mamy, taty i dziecka. To, co dla mnie jest nie do przyjęcia to: - parcie tylko na leżąco, w jednej pozycji, nikt nie proponuje jakiejkolwiek innej, - parcie na komendę, nawet bez skurczu, - badanie podczas skurczu, - brak informacji nt. podawanych leków i ich zasadności (kiedy podano mi kroplówkę i zapytałam, co to jest, jakaś pani, która akurat się pojawiła, powiedziała, że to taki płyn na skurcze), - rutynowe nacięcie krocza bez uprzedzenia i bez wyjaśnienia dlaczego jest konieczne, - brak kontaktu skóra do skóry po narodzinach dziecka, - zabieranie dziecka do pierwszego badania od razu po narodzinach, - wykonywanie zakazanego chwytu Kristellera, - porada laktacyjna ograniczona do pytania 'Ma pani mleko?' i dotknięcia jednej piersi. Mam nadzieję, że Wasze doświadczenia są/będą lepsze.
mieszkam w Dabrowie, ale zdecydowalam ze chce rodzic w Sosnowcu i nie zaluje. Trafilam do szpitala z zagrozeniem na patologie na ktorej lezalam 4 dni, opieka super, polozne ktore naprawde sie martwily, chodzily sprawdzaly itd, Po 4 dniach moj lekarz stwierdzil ze robimy prowokacje, bo nie ma sensu czekac. Pobyt na porodowce wspominam bardzo dobrze, polozna ktora ze mna byla mila, rzetelna i pomocna osoba,choc skonczylo sie cesarka, bo dziecku tetno spadlo, reakcja byla natychmiastowa i mam zdrowego dzidziusia.Polozne na poporodowym i od dzieciaczkow tez bardzo w porzadku, na tygodniowy pobyt w szpitalu trafila sie 1 pani ktora miala gorszy dzien.. Szczerze polecam ten szpital i wiem ze jesli bede rodzic drugi raz to tylko tam
Poród odbył się przez cc, lekarz prowadzący godny polecenia, anestezjolog natomiast podał za małą dawkę znieczulenia i kazał szybko ciąć. Ból straszny, dopiero jedna z pielęgniarek zauważyła,że ruszam jeszcze nogą i wtedy szybko dostrzyknięto znieczulenia.Wcześniej pomimo mojego krzyku,anestezjolog twierdził, że nie mogę czuć cięcia i rozrywania powłok brzusznych ... Sale poporodowe bardzo nowoczesne, jedyny minus brak klimatyzacji w łazience,gdzie było duszno.Opieka zależy od pielęgniarki na którą się trafiło,była jedna młoda dziewczyna bardzo pomocna i sympatyczna,reszta sprawiała wrażenie jakby była za karę w pracy.Opieka na noworodkach dobra,położne pomagały przystawić do piersi,w większości super.Jedyny minus zostawienie noworodka na całą noc z mamą,a jak wiadomo ciężko ruszać się po cesarce,a co dopiero zająć dzieckiem.Także tłumaczenie, że w domu też Pani będzie sama do mnie nie trafia !!! Zwłaszcza, że byłam osłabiona,głodna -bo od piątku południa do niedzieli nie dawali nic do jedzenia i człowiekowi kręciło się w głowie.Osobiście - wiele pozostaje do życzenia !!!
Witam. Kilka dni temu urodziłam w Szpitalu na Zegadlowicza. Opiekowała się mną cudowna, wyrozumiala położna Agnieszka C. ( Najlepsza położna na świecie ). Ogromne podziękowania dla Niej i równie wspaniałego lekarza dr Krzysztofa Gosciniewicza ( wspaniały człowiek ). Pomimo tego że jestem z Dąbrowy Górniczej wybrałam ten szpital i zrobilabym to ponownie. Opieka przed porodem wspaniała. Położna pomagała jak tylko mogła żeby poszło szybko i sprawnie. Podczas porodu nieocenione stały się rady doświadczonej pani Agnieszki i pełne profesjonalizmu i zrozumienia zachowanie pana doktora. Na oddziale noworodków opieka idealna. Siostry bardzo uczynne i pomocne. Bardzo zainteresowane czy nie potrzeba pomocy zwłaszcza wieczorem i w nocy. Pomoc laktacyjna znakomita. Dużo by można było pisać. Szpital po prostu wspaniale podchodzi do kobiety rodzacej. Wszystkim rodzacym życzę takiego zespołu fachowców jacy trafili się mnie. Polecam gorąco ten szpital. Rewelacja.