Wojska Polskiego 27 73-110 Stargard Szczeciński Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 28-08-2017
91 577 63 55
www.zozstargard.pl
biuro@zozstargard.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Marek Iwanicki (od 2011), neonatologii – Grażyna Linnik (od 2008), położne oddziałowe: położnictwa i neonatologii – Barbara Szyszka (od 2015).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Alicja Prebendowska, tel: (91) 578 92 06, e-mail: a.prebendowska@zozstargard.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem w grupach ze szkołą rodzenia.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, posiew GBS, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są trzy sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat. Szpital nie podał informacji o dostępności sprzętów ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć oraz z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 15 minut, trwa ok. 10 minut. Szpital nie podał informacji o częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego.
Rodząca może jeść oraz pić wodę w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic,
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne ze względu na brak anestezjologów.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszące.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula.
Osoba towarzysząca nie może zostać przez 2 godziny po porodzie, ale może zostać w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie do pięciu minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż w 2 godziny po narodzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana w kąciku noworodka w pobliżu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 31-120 minutach od narodzin, a noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) lub po cięciu cesarskim po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest osiem sal dwuosobowych z łazienkami.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym oraz 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każdy rodzic jest uczony jak pielęgnować noworodka. Matka najczęściej jest informowana o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu, zabiegu itp.. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnych godzinach w ciągu dnia w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 986 | Cesarskie cięcia | 47.00% | |||
| Nacięcia krocza | - | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Opieka od momentu przyjęcia nas na izbie przyjęć do czasu spędzonego na sali z dzieciątkiem oceniam na CELUJĄCY. Położne, pielęgniarki, lekarze oraz pozostały personel bardzo sympatyczny. Najwiecej uwagi chciałabym poświecić położnym oraz pielęgniarkom. Miałam okazję zapoznać się z kilkoma zmianami. Położne opiekujące się mną na trakcie porodowym, cudowne kobiety. Bardzo troskliwe i empatyczne zarówno dla mnie, jak i męża. Niesamowicie wspierały i dopingowały. Podpowiadały jaką pozycję przyjąć oraz co dzieję się z maleństwem w danym momencie. Badania przez nie przeprowadzane w sposób jak to możliwe delikatny. Będę je bardzo miło wspominała, dzięki nim czułam się bezpiecznie, otoczona cudowną opieką. Dla mam martwiących się o respektowanie planu porodu - nie macie do tego powodu, Panie wszystko analizują z pacjentką i dostosowują do jej prośby w miarę możliwości zdrowotnych mamy i maleństwa. Po porodzie duże wsparcie w postaci słów typu: „super się Pani spisała”, itp. Pomoc przy pierwszym przystawieniu maleństwa do piersi, częste dopytywanie o samopoczucie. Sala poporodowa kameralna wraz z łazienką. Na sali porodowej do dyspozycji: worek sako, piłka, łóżko, prysznic. Sale na oddziale dwuosobowe. Podsumowując oddział pod względem estetyki, itp. również na duży plus. Na korytarzu lodówka, mikrofala dla pacjentek. Miałam to szczęście, że przebywałam przez cały okres pobytu w szpitalu sama na sali, więc czułam się jak w prywatnej klinice. Mimo, że nie byłam jedyna rodzącą. Pielęgniarki często zaglądały do mnie i do dziecka, proponowały pomoc i służyły swoim doświadczeniem. Spotkało mnie wiele miłych gestów z ich strony. Dużym plusem jest fakt, że do dyspozycji mam jest doradca laktacyjny. Bardzo ciepła i sympatyczna osoba, z każdą trudnością i zapytaniem można się do niej zwrócić. Podsumowując: POLECAM z całego serca nasz szpital w Stargardzie. Moje wspomnienia z tym miejscem w tak wyjątkowym momencie będą wymarzone.
Nikomu nie polecam! Ten szpital to tragedia. Lekarze bezczelni, niemający współczucia! Przeleżałam 2 tygodnie po terminie porodu, który miałam wywoływany 6 razy na przeróżne sposoby! Dopiero po tym łaskawie stwierdzili, że muszę mieć cc bo nie ma innego wyjścia. Jednak wspaniały Pan "doktor" D spec od usg stwierdził cytuję" chyba na czworaka czołgałam się przed lekarzem, żeby mieć to cc"! Nigdy nie czułam się tak poniżona! Tamten poród był dla mnie traumą! Niestety trafiłam tam w trakcie drugiej ciąży z bólami. Trzymali mnie tydzień i nic nie zrobili. Wypisali w piątek, a w niedziele odeszły mi wody w 22tc ! Nie zauważyli, że miałąm stan zapalny! Zabili mi dziecko! Mało tego, musiałam urodzić naturalnie, a lekarze i personel potraktowali mnie jak śmiecia! Najgorszemu wrogowi nie życzę tam trafić w ciąży czy do porodu!
Po ok. 12h moich starań żeby urodzić sn, okazało się, że nie dam rady urodzić w ten sposób ze względu na ułozenie dziecka. Lekarze szybko podjęli decyzję o przeprowadzeniu cc, gdyż skurcze zaczęły mi słabnąć, a ból stawał się mimo tego morderczy. Chwile przed godziną 4 nad ranem, pełna ekipa lekarzy wykonujących operację, asystujących anestezjologów i położnych (które od godziny 16 byłyb ze mną praktycznie cały czas, bardzo mnie wspierając i motywując) zebrała się na trakcie. O godz. 4:03 moja córeczka była już na świecie. Operacja przebiegła sprawnie, bezboleśnie, zewsząd dobre słowa, pocieszanie (byłam juz w kiepskiej kondycji psychicznej z wycieńczenia). Cesarskie cięcie wykonywał dr Długosz i dr Tomicka, których uważam za absolutnych profesjonalistów. Jestem 9 dni po porodzie i robię dosłownie wszystko. Nie zapeszając rana goi się szybko, już teraz jest mało widoczna. Szycie było wykonane z pełną starannością. Po prorodzie, opieka lekarska dla mnie i dziecka była na dobrym poziomie. Położne pokazują wszystko, co powinnaś umieć zrobić przy dziecku (szczegolnie jeśli to Twoje pierwsze dziecko). Ból i strach po porodzie i cc podczas pierwszych dób utrudniał mi funkcjonowanie, ale położne nie wyręczając młodej matki, zmuszają do wzięcia się w garść i zapewniają, że potrafisz robić wszystko sama. W momentach kompletnej niemocy można na nie liczyć w dzień i w nocy. Byłam szpitalu 4 doby ze względu na żółtaczkę u małej. Była naświetlana i bacznie obserwowana przez neonatologa. Spędziłam ten czas w sali 2-osobowej. Sale mają swoje łazienki, specjalne miejsca do przewijania i kąpania maluchów. Na korytarzu dostępna jest lodowka, mikrofala, czajnik dla pacjentek. W razie potrzeby dokarmiania malucha, szoital dysponuje dobrej firmy mlekiem modyfikowanym. Z czystym sercem polecam ten szpital.
Poród przebiegł sprawnie, do szpitala trafiłam z pękniętym pęcherzem w godzinach nocnych, urodziłam ok.14. Opieka laktacyjna leży w tym szpitalu na całej linii. Nikt mi nie pokazał jak przystawić syna do piersi, nikt na oddziale w ciagu dwóch dób nie przyszedł i nie sprawdził czy karmię. Chętnie za to rozdawane jest mleko HIPP w buteleczkach z czego zdenerwowane mamy były zmuszone korzystać. Nie zabrałam ze sobą żelu dla małego do kąpieli, pielęgniarka nie chciała mi umyć dziecka, poprosiłam mimo wszystko aby popatrzeć jak z maleństwem postępować to ochlapała mi syna wodą. Wąskie łóżka i zakaz karmienia na leżąco, przy ciętym kroczu to był wyczyn. Czułam sie tak źle, zero empatii. Rzeźnia na oddziale położniczym. Może miałam pecha bo było dużo porodów...
Ja mogę polecić szpital. Rodziłam w połowie kwietnia tego roku, z samej porodówki jestem bardzo zadowolona. Położne rzeczowe, fachowo się mną zaopiekowały. Poród był wywoływany oksytocyną bo mimo odejścia wód nie pojawiła się akcja skurczowa. Każdą decyzję ze mną konsultowano i pytano kilkakrotnie czy wyrażam zgodę na podłączenie do pompy. Trochę więcej zastrzeżeń mam do opieki neonatologa po porodzie. Pani doktor kładła straszny nacisk na dokarmianie dziecka mimo, że nie było takiej konieczności. Za to daję minus, reszta jak dla mnie super. Nawet jedzenie znośne.
NIE POLECAM!!! Kiedy przyszłam do szpitala położna stwierdziła że moje skurcze to nie skurcze (nie mogłam już wytrzymać z bólu) w trakcie porodu zaczęło zanikać tętno dziecka jednak lekarz nie podjął decyzji o cc tylko kazał dalej rodzić po godzinie parcia urodziłam córkę z niedotlenieniem miała tylko 2 pkt ... To moje pierwsze dziecko i na pewno nie zdecyduje sie na kolejne właśnie przez takich lekarzy jak pracują w tym szpitalu!
Szpital w Stargardzie Szczecińskim oceniam bardzo pozytywnie. Na Bloku porodowym położna Ela.F kobieta niesamowicie kompetentna wyrozumiała, czuła i otwarta na wszelkie moje i męża propozycje. Na oddziale położniczym miałam okazję poznać wiele pań położnych ale podejście jednej z nich zachwyciło i mnie i wszystkich którzy nas odwiedzali. Pani Kinga, nauczyła karmić piersią, namówiła męża by wykąpał córeczkę, pokazała wszystko o co prosiłam i przede wszystkim NIGDY nie odmówiła pomocy i dobrej rady. Taka opieka dała mi poczucie, że jestem dobrze przygotowana do opieki nad córeczką i dzięki temu wychodziłam do domu pewna tego, że bycie mamą to jest to !! Dziękuje !
Szpital w Stargardzie oceniam bardzo dobrze. Rodziłam tam córeczkę przez nieplanowane cesarskie cięcie. Na sali trochę się bałam, ale otuchy dodawała mi bardzo sympatyczna pani anestezjolog, opowiadała mi co po kolei będą robili lekarze odbierający poród. Cięcie odbyło się bez żadnych komplikacji, zaraz po wyjęciu dziecka pokazali mi córeczkę i zabrali do tatusia. Szybko mnie zaszyli, zresztą bardzo ładnie (blizna jest bardzo cieniutka i szybko się zagoiła). Po przewiezieniu na salę zajmowały się mną położne i pielęgniarki. Chętnie doradzały mi i uczyły karmić maluszka piersią. Kiedy tylko ich potrzebowałam zawszę były na miejscu:) Bardzo miło wspominam poród i opiekę po porodzie w szpitalu w Stargardzie Szczecinskim.
Rodziłam w Stargardzie poprzez cięcie cesarskie. Opieka w czasie porodu - wspaniała, dzięki pani anestezjolog nie zemdlałam ze strachu :) Wszystko przebiegło w miłej atmosferze. Jedyne zastrzeżenia mam do podejścia do kontaktu matki i dziecka po porodzie. Córkę mi tylko pokazano, a później zawieziono mężowi nie mówiąc, jak ważne jest kangurowanie. Położna pomogła tylko ubrać dziecko i tyle. Kiedy trafiłam na salę też minęło sporo czasu zanim ktoś mi podał dziecko (ja byłam znieczulona, a mąż przerażony, więc potrzebowaliśmy pomocy). Mam o to ogromny żal do personelu. Z kolei opieka po porodzie - cudowna. Wspaniałe położne i pielęgniarki, dzięki którym pobyt w tym szpitalu był przyjemnością, a nie przykrą koniecznością. Jako pierworódka bardzo doceniam wszelką pomoc przy nauce opieki nad dzieckiem i przede wszystkim pomoc przy karmieniu! Czułam się naprawdę zaopiekowana. Warunki na sali bardzo dobre. W ogólnym rozrachunku bardzo polecam stargardzki szpital z jednym tylko zastrzeżeniem - pamiętajcie o swoich prawach i wymagajcie ich przestrzegania!
W Stargardzie rodziłam czwórkę moich dzieci. Każdy poród inny - pierwszy naturalny, drugi przez cc, ale nieplanowane, a trzecie planowane, ale z uwagi na ciążę mnogą. Opieka na porodówce bardzo dobra - położne są bardzo wspierające, motywujące:) przy cc też potrafią podnieść na duchu:) anestezjolog to jak druga mama;) lekarze rzeczowi i konkretni. Wszystkie porody przebiegły bez żadnych komplikacji ani powikłań. Dziecko jest przy matce od razu po porodzie. Oczywiście mąż przy porodzie siłami natury może być obecny, a przy cięciu to tatuś dostaje dziecko po wyjściu z sali operacyjnej. Opieka po porodzie również bardzo dobra, zarówno ze strony położnych jak i pielęgniarek od noworodków. Pytają, czy wszystko w porządku, czy w czymś pomóc (przy bliźniakach naprawdę jest co robić). Nie wypisują na siłę, wręcz odwrotnie - to ja na moją prośbę wyszłam po 3 dobach po cięciu, dlatego że bardzo dobrze się już czułam. Bardzo polecam ten szpital!