Św. Józefa 53/59 87-100 Toruń Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 31-07-2017
Tel. 56 654 40 58
www.szpital-bielany.torun.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Marek Maleńczyk (od 1998), neonatologii – Hanna Dąbrowska (od 1997), położne oddziałowe: Położnictwo - Sylwia Pawłowicz; Ginekologia - Teresa Szulc; Sala Porodowa - Janina Wroniecka (od 2006), neonatologii – Ryszarda Jankowska (2009).
Stopień referencyjności oddziału położniczego – III.
Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego – II.
Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2011, reocena: 2016
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: dr Marian Drożdżal; tel. 56 6793141, e-mail: t-ginekologia100@wp.pl; www.szpital-bielany.torun.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia i tętna, temperatury, ważenie), zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, inne czynności (wysłuchanie i ocena tętna płodu, pomiar miednicy kostnej;
- w zależności od decyzji personelu: badanie KTG, badanie USG;
- w ogóle nie wykonuje się badania wewnętrznego, nie zakłada wenflonu, nie robi lewatywy, nie goli krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 6 sal jednoosobowych, dostępnych dla wszystkich, bez opłat.
W niektórych salach do dyspozycji rodzących dostępne są: worki sako, piłki, drabinki, , materace, liny, prysznic, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co przez cały okres porodu przy użyciu telemetrii. Nie podano jak często wykonywane są badania wewnętrzne.
Rodząca w trakcie porodu może pić klarowne płyny, ale nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inne (muzykoterapia);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem, musi leżeć.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w 1 minucie w trakcie kontaktu skóra do skóry. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje matka.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa,1 dwuosobowa sala, 9 sal trzyosobowych, wszystkie z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Jedno z rodziców jest obecne w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta może otrzymać poradę laktacyjną. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki; ze wskazań medycznych (ubytek masy ciała powyżej 10%).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem zatrudnionym w oddziale.
Odwiedziny odbywają się w godz. 12:00-19:00, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 3081 | Cesarskie cięcia | 31.00% | |||
| Nacięcia krocza | 50.00% | Znieczulenie dolarganem | 0.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Ze względu na wysokie tętno dziecka zostało wykonane USG tuż przed porodem. Przepływy były w normie, więc zamiast cesarskiego cięcia podano mi oksytocyne. Poród trwał bardzo długo... okazało się, że dziecko było owinięte pępowiną wokół szyi oraz ramion.. ( nie wiem dlaczego nie zostało to zauważone na USG.. ) cały czas się cofało ponieważ brakowało pępowiny.. Opieka po porodzie straszna.. a raczej jej brak... Ani razu mi nie wymieniono prześcieradła pomimo próśb... musiałam z dzieckiem leżeć w zakrwawionej pościeli..
Rodziłam w grudniu przez planowe cięcie cesarskie. Dzień wcześniej przyjęto mnie na pododdział patologii ciązy I - sympatyczny personel, bardzo dobre warunki, po remoncie, każda sala z ładną łazienką. Cięcie wykonano rano, wcześniej ktg, założenie cewnika, nawodnienie przez kroplówki, antybiotyk. Po cc trafiłam już na położnictwo, na salę pooperacyjną, standardowo na świeżo upieczoną mamę czeka już tam tatuś z dzieciątkiem. Na pooperacyjnej spędziłam 8 godzin, opieka bez zarzutu, leki przeciwbólowe podawane od razu jak tylko się poprosi, pomoc w przystawieniu do piersi i po około 7-8 godz w pionizacji i przejściu na zwykłą salę (jeżeli ktoś nie czuje się na siłach, żeby iść, panie proponują też przewiezienie na wózku). Na zwykłej sali jest już trochę trudniej, ponieważ jak już się wstanie z tego łóżka, to wszyscy automatycznie zakładają, że teraz to wstanie się bez problemu i do dziecka, i do toalety. A to jednak w tych pierwszych dwóch dobach po cięciu nie jest łatwe. Łóżka są dość wysokie, czego pewnie nie czuje się po porodzie drogami natury, ale podczas pierwszych dwóch dób po cc czuje się bardzo... Położne na położnictwie jedne miłe bardziej, inne mniej, pewnie tak jak wszędzie. Pokazują same z siebie pozycje do karmienia piersią i tak niby starają się w tym karmieniu pomagać, ale gdy są jakieś problemy z tym karmieniem, to każda ma inne zdanie i podważa zdanie tej poprzedniej. Potem przychodzi trzecia i jeszcze za zamieszanie obwinia matkę, bo przecież sama powinna wiedzieć co robić. Ale poza tym wszystko było ok. Warunki na sali też ok, oddział po remoncie, jak i na patologii w każdej sali łazienka dla pacjentek. Pomiędzy łóżkami parawany-zasłonki, więc można się w razie potrzeby oddzielić od sąsiadek. Wypis po cc, jeśli wszystko ok, w trzeciej dobie.
Rodziłam w lipcu tego roku. Przy porodzie towarzyszyła mi wspaniała położna p. Marzanna (nazwiska nie pamiętam). Wszystkie cznności były za mną konsultowane, a pomimo długiego porodu (ok. 15 godz.) dzięki podejściu personelu dobrze go wspominam. Znieczulenie jest dostępne, jednak przez wolne postępowanie porodu nie otrzymałam, ponieważ mogłoby to jeszcze bardziej go spowolnić. Po porodzie opieka również dobra, nawet w nocy położne przychodziły, pytały czy podać leki przeciwbólowe, i czy wszystko ok. Polecam porodówkę na Toruńskiech Bielanach!
Rodziłam w tym szpitalu w kwietniu 2013. Położna, która towarzyszyła mi przy porodzie: Ewa Skoczylas- superkobitka wszystko dokładnie tłumaczyła mi i towarzyszącemu mi mężowi. Poród przebiegł sprawnie i bez komplikacji. Mały mógł leżeć na moim brzuchu 2 godziny, mąż także był z nami. Opieka położnych na poporodowym bardzo dobra - pomimo, że miałam problemy z karmieniem piersią (mały nie umiał chwycić brodawki) to dzięki ich pomocy karmiłam go z powodzeniem przez ponad rok:) Dziękuję wszystkim i pozdrawiam, a w styczniu spodziewam się córeczki i też na pewno urodzę ją w Toruniu:)
Doskonała opieka przy porodzie. Dziękuję Pani Małgorzacie S. za wspaniałą, cierpliwą opiekę. Poród nie był najłatwiejszy, ale nie zosyałam potraktowana rutynowo i dzięki położnej udało się. Na noworodkach położne też b.miłe i pomocne. Zaglądały w nocy sprawdzić, czy wszystko ok. Pokazały, jak przewijać, przystawiać, jak zasygnalizowałam problem, to od razu wezwały doradcę laktacyjnego. Obchody i ogladanie kroczy położnic z pełnym poszanowaniem intymności. Naprawdę polecam szpital. I dziękuję za dobry poród.
Szpital fantastyczny! Super opieka położnych (CUUUDOWNE KOBIETY), doskonała opieka nad dzieckiem (i tymi zdrowymi i tymi, które mają po urodzeniu jakieś problemy. Córka jest skrajnym wcześniakiem i co było fantastyczne - mogłam leżeć w szpitalu razem z nią. Dla porównania - w szpitalu w którym rodziłam później - w innym mieście - matki są wypisywane po 3 dniach. Lekarze bardzo rzeczowi, położne - na każde zawołanie - ze wszystkim pomogą, doradzą, pocieszą, między innymi pani Beatka i jeszcze jedna położna w okularach, która dowcipami potrafiła rozpędzić mój zły nastrój (niestety nie pamiętam jej imienia). Sale czyściutkie, z łazienkami, mozliwość zasłonięcia się kotarą gdy chcemy prywatności. Szpital naprawdę godny polecenia.
Szpital oceniam bardzo średnio. Położna towarzysząca przy porodzie była niemiła i wykazała zupełny brak wyrozumiałości. Nie chciała przeczytać planu porodu, mimo że był bardzo krótki, a po jego przeczytaniu robiła mi kąśliwe uwagi czy już chcę to znieczulenie (oczywiście gaz). Na cały czas trwania porodu założono mi dwa pasy do ktg i podpięto do urządzenia na stojaku, co było bardzo niewygodne, a gdy zażądałam zdjęcia pasów, bo po prostu nie mogłam w nich rodzić zrobiono ogromny problem i wezwano ordynatora, musiałam pomiędzy skurczami podpisywać jakieś papiery że chcę zdjęcia pasów. Według standardów opieki okołoporodowej stały monitoring ktg nie jest wymagany. Chciano rutynowo wykonać nacięcie krocza, na które się nie zgodziłam i nie było ono potrzebne, bo krocze nie pękło, a rodziłam pierwszy raz (przed porodem wykonywałam masaż krocza). Po porodzie był kontakt skóra do skóry z dzieckiem przez 2 godziny i dopiero mała została zmierzona, zważona i oceniona w skali Apgar. Na oddziale położniczym opieka była bardzo oschła, a personel traktował matki i dzieci bardzo przedmiotowo. Dość często położne proponowały pokazanie sposoby przykładania dziecka do piersi. Szpital zapewniał nieograniczoną ilość podkładów higienicznych dla matek, natomiast dla dzieci należało mieć własne pieluszki. Jedzenie kateringowe tragiczne, po porodzie na śniadanie dostałam dwie kromki chleba i kawałek grzanej kiełbasy, do tego kawa zbożowa z mlekiem. Gdybym rodziła po raz kolejny wybiorę poród domowy.
Poród wspominam bardzo dobrze. Położne na oddziale oceniam bardzo pozytywnie - wszystkie miłe, pomocne, szczerze zainteresowane stanem i samopoczuciem rodzącej. Położna, która przyjmowała poród - pani Jola - fantastyczna! Kompetentna, rzeczowa, wyrozumiała. Na pewno przyczyniła się do tego, że urodziłam córeczkę tak szybko i sprawnie - 2. okres porodu trwał 35 min., a był to mój pierwszy poród. Lekarz - dr Szymański również wspaniały. Szczerze polecam porodówkę w Toruniu. Jedyne zastrzeżenia mam do niektórych położnych na oddziale poporodowym - niektóre dość opryskliwe, traktują pacjentki z góry, promują karmienie piersią, ale nie pomagają przy pierwszych próbach przystawienia do piersi. Przykre. Na szczęście są w mniejszości ;)
Przyjechałam na porodówkę ze skurczami co 3 min. o godzinie 4 w nocy. Męża odesłano do domu no bo przecież zanim urodzę to się biedak zamęczy na korytarzu jak będę sama leżeć na sali przedporodowej podłączona do KTG (nie miał tam wstępu) Gdybym nie powiedziała że mam dodatni GBS (mimo iż czerwonymi wołami miałam to wpisane w kartę ciąży) to nie dostałabym zastrzyku z antybiotykiem na czas, bo dziecko urodziło się już po 4 godzinach (mąż cudem zdążył wrócić). Położna super, starała się chronić krocze, zachęcała do aktywności, niestety faza parcia była już w pozycji leżącej za co obwiniam pęknięcie krocza i poźniejsze zszywanie "na 2 palce". Kontakt skóra do skóry 2h, przystawianie do piersi. Na oddziale trafiłam na położną laktywistkę wspierającą karmienie piersią, do znudzenia pokazywała jak karmić, pomagała przystawiać, wspierała psychicznie mimo iż widać było że miała pod swoją opieką wiele innych kobiet. Położna anioł niestety nie zapamiętałam jej nazwiska....
Trafiłam na bardzo kompetentną położną i świetnego lekarza dyżurnego. Gdyby nie szybka reakcja położnej na spadajace tętno dziecka oraz gdyby nie szybka reakcja lekarzy dyżurujących (poród był w środku nocy) to prawdopodobnie miałabym dzisiaj chore z niedotlenienia dziecko. Od momentu przyjazdu do szpitala z bólami porodowymi do rozwiązania przez cesarskie cięcie minęła tylko 2 godz. i 3 minut. Opieka po cesarce była bardzo dobra, a mój mąż mógł przytulić jako pierwszy swojego synka.