Gdzie rodzić - placówka - Szpital im. Św. Jadwigi Śląskiej
Opis placówki
A A A

Szpital im. Św. Jadwigi Śląskiej

Prusicka 53/55 55-100 Trzebnica Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 14-09-2017
71 312 09 20
www.szpital-trzebnica.pl
sekretariat@szpital-trzebnica.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016. Szpital nie podał statystyk medycznych za rok 2015, dane pozyskane od Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Ordynatorzy: położnictwa – Witold Skrzypek (od 2008) neonatologii – Bogusława Lubieniecka (od 2013).
Położne oddziałowe: położnictwa – Wanda Jesionowska (od 1995) neonatologii – Wiesława Lekowska (od 1988).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I

Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi i nie współpracuje ze szkołą rodzenia.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C)
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza

Warunki i wyposażenie 
W oddziale porodowym są jest trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy i 1 sala jednoosobowa dostępna dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie i w sali jednoosobowej: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic, wanna.

Poród 
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w izbie przyjęć i z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 20 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez lekarza i położną. Rodząca może pić wodę niegazowaną, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS)
- farmakologiczne: gaz wziewny,
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym lub w pozycji siedzącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula, pod warunkiem, że rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może  zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem 
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i  po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)  odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, może być “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje opiekun i jest wykonywana na prośbę rodzica.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala z łazienką i 11 dwuosobowych sal z łazienkami.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę,  matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Nie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu i może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Kobiety systematycznie otrzymują porady laktacyjne. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna , ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny)  lub ze wskazań medycznych takich jak: opóźniona laktacja, nadmierny ubytek masy ciała dziecka, cechy odwodnienia dziecka czy gorączka u dziecka.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11:00-20:00 w sali, w której matka leży.

Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie porodu fizjologicznego (np. strój, posiłek) w wysokości 25zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 31 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
922 Cesarskie cięcia
 
39.00%
Nacięcia krocza
 
60.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

monika
12-10-2015 08:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Bardzo polecam. Pomimo że trafiłam na niesamowitą kumulację porodów (na całej porodówce było nas, w moim momencie, 5 chyba kobiet na 3 stanowiska porodowe) opieka przez cały czas była fachowa i czujna. Położna, która przyjmowała poród do końca starała się nie nacinać krocza i mówiła mi dokładnie, co mam robić, żeby tego uniknąć. I udało się bez nacinania!!! Opieka po porodzie też bardzo dobra. To moje drugie dziecko, pierwsze rodziłam w innym szpitalu i mam wrażenie, że położne w Trzebnicy były bardziej "życiowe", umiały lepiej doradzić w kwestii zwłaszcza karmienia piersią i trudności z tym związanych. Jedynym mankamentem szpitala jest to, że mają tylko jedną salkę do porodów rodzinnych, więc jak jest kumulacja to trudno do niej trafić. Ale pomimo tego nam udało się urodzić wspólnie z mężem, bo personel robi co może, żeby takie porody rodzinne ułatwić.

Sandra
07-10-2015 22:23
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Lekarze konkretni, rzeczowi, podejmujący szybkie i trafne decyzje. Położne niesamowicie pomocne w trakcie porodu jak i po nim, szczeólnie w sytuacjach gdzie ciężkie i bolesne może okazać się pierwsze uruchomienie po cesarskim cięciu. Pozytywnie zaskoczyło mnie indywidualne podejście do każdej pacjentki z małym pacjentem włącznie- niestety w wielu szpitalch to wciąż rzadkość. Warunki bardzo dobre, rodzinna atmosfera. Z czystym sumieniem polecam ten szpital.

Agata
11-04-2015 22:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Bardzo dobre warunki, świetne położne, które naprawdę pomagają podczas porodu i po nim. Pomimo że cały poród byłam pod oksytocyną, byłam zachęcana do aktywności, mogłam skorzystać z prysznica, otrzymywałam dużo wsparcia. Rodziłam z mężem, po porodzie we trójkę spędziliśmy dwie godziny w osobnej sali. Opieka poporodowa b. dobra, świetni lekarze neonatolodzy, nie ma doradcy laktacyjnego, ale położne pomagają przy karmieniu piersią. Bardzo polecam ten szpital.

Karolina O-W
10-03-2015 11:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Mój drugi poród był w Trzebnicy i tak jak przy pierwszym przeszłam przez wszystkie oddziały. Patologia-rewelacyjne położne. Opieka na 5+! Poród miałam wywoływany dwukrotnie, dwie wizyty na sali przedporodowej (4-osobowej) na szczęście byłam sama więc mógł być ze mną mąż. Pierwszego dnia były położne: p.Aneta i p.Kasia. Ta pierwsza opiekowała się i przez te kilka godzin bóli oksytocynowych mnie wspierała i pocieszała. Nie udało się i za dwa dni było drugie podejście. trafiłam na p.Anię. Po ktg od razu położyli mnie na porodówce, o 12:30 lekarz przebił pęcherz, podłączyli oksytocynę. Lekarz poszedł na zabieg, została ze mną położna i całe szczęście mąż. Byłam JEDYNĄ rodzącą w tym momencie. Tak jak przy pierwszej ciąży ktg pokazywało bóle o wartości max. 40-60, przez 2h położna była 2 razy, chociaż siedziała na tej samej sali (za ścianką) popijając kawkę i plotkując o otwarciu nowego marketu w Trzebnicy. Raz przyszła bo jęczałam już z bólu, natomiast stwierdziła że aparat nie pokazuje wysokich wartości to jeszcze nie rodzę, a na moją prośbę czy mogła by mnie zbadać to powiedziała że to nic nie zmieni! (przy pierwszym porodzie położna cały czas była przy mnie masowała szyjkę, dzięki temu dziecko szybciej i łatwiej wyszło) a drugi raz przyszła gdy lekarz przyszedł po zabiegu, mówiąc mu że jeszcze nie rodzę. 25 minut później wrzasnęłam i w 3 bólach partych urodziłam owiniętą trzykrotnie pępowiną córkę. Przez te prawie 3h nie pozwoliła mi wstać nawet na minutę. oczywiście nie było mowy o uniknięciu nacięcia krocza. Ale później już było tylko lepiej. Oddział noworodkowy-cudowny!!! Czułam się jak w prywatnej klinice. Pielęgniarki zabierają dzidziusia na kąpanie, mama może chwilę odpocząć. Gdy był problem z Małą pomogły. Opieka położnych równie fantastyczna. Cudowne jest to że nie ma dużo pacjentów i nie ma 'masówki' jak we Wrocławiu.

hanwit
08-03-2015 03:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2009

Warunki bardzo dobre. Szpital mały, przyjemni lekarze, polozne i pielegniarki na oddziele juz po po porodzie. Mozliwy porod rodzinny - maz mogl byc ze mna do samego momentu urodzenia i juz pozniej po porodzie. Oplata za porod rodzinny. Brak naciecia (choc lekarze probowali), porod w pozycji polezacej. Brak mozliwosci znieczulenia zzo. Na sali noworodkowej pokoje 2 osobowe, dobra opieka, noworodek mogl ze mna przebywac caly czas, nie dokarmiano go poza moim plecami. Pomoc pielegniarki przy wstawaniu z lozka czy przy wyjsciu do lazienki.

marcys
08-03-2015 01:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

RodziłaM w październiku 2014 położne przy porodzie bardzo nie mile. Od początku wszystko szło opornie. Wody odeszły calkowicie kolo godz. 6 rano tak samo jak przyszly skurcze co 5 minut. A rozwarcie zatrzymało się na 4 dr. Orzeszko zalecila kroplowke i powiedziała ze jak się nic nie rozwinie to cięcie. Czulam jak dziecko schodzi i cos blokuje, ból ogromny pod prysznic nie moglam iść, dostałam ten cały gaz do wdychania który nic nie pomagał. Po 14 godz męki blagalam o cięcie to usłyszałam ze chciałam dziecko to teraz mam urodzić. Byłam sama bez opieki, przyszły co jakiś czas jak widziały ze się podnoszę. Dobrze ze był mój partner bo nie wiem co bym zrobiła bez niego. O godz. 18 przyszła Pani doktor nie pamiętam jak się nazywa, taka krótko ścięta w okularach i w różowym fartuszku. Zbadala , spytała kiedy odeszły wody. Okazało się ze dziecko nie wchodzi w kanał. Zamiast wchodzić bokiem to szła prosto. Te durne położne trzymały moje dziecko 12 godz bez wód i tylko się darly. Pani doktor Od razu zleciła cesarke za co jej bardzo dziękuję. A opieka po porodzie rewelacyjna były na każde moje zawołanie. Dodam ze jak wyjely moje maleństwo to nie słyszałam płaczu :( całe szczęście skończyło się wszystko dobrze

Asia
05-02-2015 11:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

W tym szpitalu 4.01. urodziłam córeczkę i z czystym sumieniem polecam wszystkim dziewczynom;) nie miałam tam swojego lekarza, swojej położnej a opiekę miałam naprawdę super. wcześniej spędziłam 2 tyg na patologii ciąży - położne bardzo ludzkie i z prawdziwym powołaniem - p. Ewa i p. Magda wyjątkowe :) warunki ok sale 2 osobowe z łazienkami i osobnym WC. Lekarze również bardzo kompetentni i mili co w tym okresie jest b. Ważne dla kobiety. Oddział polozniczy ok jedyny minus to dokarmianie dzieci mlekiem modyfikowanym bez pytania mamy... ale reszta super. Polecam i pozdrawiam personel :)

Blanka
03-11-2014 16:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w tym szpitalu miesiąc temu. Na porodówce byliśmy z mężem od 10-19:30. Nie było żadnej innej rodzącej kobiety. Do naszej dyspozycji przez te 9,5h były 4 położne i jedna lekarka ( ze szpitala na wrocławskim Brochowie). Wszystkie osoby z personelu były bardzo uprzejme, konkretne i rzeczowo instruowały mnie w kolejnych godzinach porodu. O 19-tej zmieniły się położne, akurat podczas ostatniego etapu porodu były dwie położne, które zaczęły dyżur ( lekarka została ta sama). Jestem każdej z tych osób bardzo wdzięczna za wsparcie, dobrą radę, delikatność i umiejętność odwracania uwagi co zdecydowanie niwelowało stres. Zbawiennym okazał się dla mnie prysznic, który zaproponowała położna. Przyniosła mi i mężowi piłkę, poinstruowała co każde z nas ma robić. Po 20min przyszła po nas, powiedzieć, że na ten moment wystarczy. Na oddziale położniczym, regularny obchód do mnie i dziecka. W każdej chwili można poprosić, aby ktoś z personelu zaopiekował się maluszkiem. Nie ma problemu z dostaniem mleka modyfikowanego. Położne uczyły mnie przystawiania do piersi. Każdy odpowiadał na zadane mu pytanie. Dojazd z Wrocławia do Trzebnicy w sobotę rano zajął nam 25 min. Mąż był ze mną od samego początku do samego końca. Jedyny minus szpitala to jedzenie i niewiarygodnie niewygodne łóżka na oddziale położniczym. W szpitalu nie ma znieczulenia zewnątrz-oponowego. Można skorzystać z tzw. głupiego jasia, a na ból krzyża z elektrod. Każdy kolejny mój poród wyłącznie w tym szpitalu:)))) Cieszę się, że nie odstraszyły mnie komentarze przeczytane jeszcze w ciąży na tej stronie. Warto pojechać do szpitala w poniedziałek na 13-tą i pozwiedzać porodówkę i oddział położniczy:)))

MONIKA2014
05-10-2014 13:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Szpital posiada sale dwu-osobowe, a kiedy jest mniejsza ilość porodów, można nawet trafić, że matka jest sama na sali. W szpitalu pracuje oddany personel medyczny, który zawsze służy pomocą. Zarówno położne, które opiekują się pacjentkami jak i noworodkami są przemiłe i uczynne. Po porodzie nie trzeba czekać na podanie leków przeciwbólowych. Byłam w szpitalu we Wrocławiu na Chałubińskiego i mając porównanie ze szpitalem z Trzebnicy - ponownie wybrałabym poród w Trzebnicy mimo konieczności dojazdów rodziny z Wrocławia. Sam dojazd z centrum Wrocławia do szpitala zajmuje około 40 min. Warto urodzić w tym szpitalu- opieka rewelacyjna. Codziennie jest obchód rano i wieczorem- lekarze dopytują się jak się czuje matka i dziecko. Zarówno ordynator ginekologii jak i neonatologii są przemili i troszczą się o swoje pacjentki. Odwiedziny rodziny są od 11 do 19- o 19 położne przychodzą i proszą rodziny, żeby dały odpocząć matce i dziecku, co wbrew pozorom jest bardzo dobre. Dziecko jest przynoszone do matki od razu po porodzie (naturalnym) albo po cesarce w ciągu 5h. Ja miałam cesarskie cięcie. Tatusia spytano czy chce zobaczyć od razu dziecko po porodzie czy po 2h. Mąż wybrał pierwszą możliwość. Tuż po porodzie zawołano męża. Mąż mógł zobaczyć dzidziusia i cieszyć się nim przez 20 minut, po czym zabrano dzidziusia na obserwację czy wszystko z nim w porządku (wszystko było ok). Położne opiekowały się mną na sali, przychodziły i pytały czy dać mi leki przeciwbólowe. Potem przyszła położna od noworodków, która uczyła mnie jak karmić dziecko. Jak matka nie miała pokarmu- położne dawały gotowe mleko. Takie mleko bez problemu można było otrzymać o każdej porze dnia- w nocy i w dzień. Położne też często pomagały przystawiać dzieci. Jak pojawił się jakiś problem - w moim przypadku miałam wątpliwości co do żółtaczki u dziecka - położna sprawdzała bilirubinę i konsultowała wynik z lekarzem pediatrą. Polecam ten szpital- tutaj faktycznie rodzi się po ludzku.

Ewa
30-09-2014 21:29
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w tym szpitalu. Mimo tylu negatywnych opinii muszę powiedzieć, że ja akurat trafiłam na super personel ( no może oprócz jednej położnej, która miała podać mi oxy z rana a podała dopiero po 12, ogólnie była straszna, robiła wszystko z łaski). Na początku trafiłam na oddział patologii ciąży, skurcze były mega! Za to położna która do mnie przychodziła wszystko rekompensowała, gładziła mnie po nogach żeby mnie aż tak nie bolało! Poczułam się bardzo miło! Później przeszłam na sale przedporodową: było wszystko piłka, drabinki i nic nie musiałam przynosić sama, prysznic też był proponowany. Miałam podawane zastrzyki na zmniejszenie bólu ale niestety nic nie pomogły. Całą noc przeryczałam z bólu i nikt mnie nie uciszał, na następny dzień było gorzej z bólu wrzeszczałam na cały oddział i też mnie nikt nie uciszał. Dostałam gaz rozweselający, niestety nie pomógł:( Położna odbierająca poród rewelacyjna! Mówiła co mam robić i jak mam robić. Łóżko porodowe prawie się rozsypało- przeze mnie:) Później doktor, który zajął się mna po porodzie też był bardzo sympatyczny. Później na oddziale poporodowym śmialiśmy się że tak to ja co tak wrzeszczała niesamowicie hehe ogólnie wspominam dobrze ten pobyt a co mnie zdziwiło, że nie dostałam żadnej wyprawki jak to w szpitalach raczej bywa.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!