ul. Paderewskiego 10 58-301 Wałbrzych Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 29-08-2017
Tel: 74 887 71 83, 74 887 71 01
www.szpital.walbrzych.pl
sekretariat@szpital.walbrzych.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Roman Puskarz (od 2011), neonatologii – Mariusz Bielawny (od 2009), Położne oddziałowe: położnictwa – Beata Małolepsza (od 2009) neonatologii – Halina Zięć (od 2009)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje ze szkołą rodzenia. Zajęcia są bezpłatne. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Krystyna Dudek - Piątek, tel.: 74 8877101 wew.141, e-mail: sekretariat@szpital.walbrzych.pl, www.szpital.walbrzych.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem, również w grupie w ramach szkoły rodzenia.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - badanie układu krzepnięcia, wymaz z kanału szyjki macicy i CRP
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 5 sal jednoosobowych. Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony, ponieważ ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną i lekarza. Rodząca może pić przejrzyste płyny i może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), akupresura.
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, znieczulenie nerwów sromowych, inne formy analgezji wziewnej
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym lub w kucki z pomocą osoby towarzyszącej. Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca, także doula. Bliska osoba może zostać przez 2 godziny po porodzie i może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w pierwszych 30 minutach po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy do 30 minut, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą, jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym, inne. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na prośbę matki i o czasie jej wykonania również decyduje opiekun.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 6 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienki i 6 trzyosobowych sal bez łazienek.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka na własną prośbę.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni i lekarze. W oddziale działa całodobowo Pogotowie Laktacyjne, tel. 74 887 71 28 lub 74 887 71 24.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) lub ze wskazań medycznych jak np. wrodzone choroby metaboliczne z nieprawidłową przemianą aminokwasów, dziecko z klasyczną galaktozemią, zakażenie matki HIV, ciężki stan kliniczny matki uniemożliwiający odciąganie pokarmu, stosowane u matki leki/substancje zaklasyfikowane do grupy L-5.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której matka leży, na korytarzu, w ogrodzie przyszpitalnym, bufecie lub klubie szpitalnym.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 1879 | Cesarskie cięcia | 27.00% | |||
| Nacięcia krocza | 57.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodzilam w tym szpitalu niedawno polozna przy porodzie miałam cudowną-anioł nie kobieta. Spedzilam tez trochę czasu na patologii i bylo ok opieka dobra sale czyste wszystko wyremontowane. Wybralam ten szpital tez ze względu na dobry sprzęt który posiadaja min do ratowania życia noworodków. I na tym bylby koniec zalet bo prawdziwy horror przezylam na oddziale poporodowym! Spedzilam tam tydzień mialam ogromnepproblemy z przystawianiem małego do piersi chowaly mi się sutki syn nie dawal rady ich zlapac nie bylam doswiadczona bo to pierwsze dziecko polozne z łaską z 3 razy pomogły mi go dostawic później slyszalam tylko teksty Dlaczegoja jjeszcze nie potrafię tego robić! ? Bylam wykończona wszystko przy malym robilam sama i nikt nie zapytal oprocz jednej mlodej milej poloznej czy nam w czymś pomóc kiedy malynnie mógł się wyproznic i krzyczał w nieboglosy usłyszałam"niech się pani wweźmie za leczenie swojego dziecka! " terror laktacyjny jest na porządku dziennym! Kto karmi piersią jest super kto nie jest strasznie zły. Jeśli zdecyduje się na drugie dziecko na pewno nie będę tu rodzic.
W szpitalu w Wałbrzychu przyszła na świat moja córeczka. Z opieki przed porodem i po byłam bardzo zadowolona. Szczególne pdziękowania kieruję do oddziału noeonatologicznego na którym leżała maleńka (wcześniak) - bardzo duże zaangażowanie, profesjonalna opieka oraz pomoc ze strony wszystkich pracowników. Polecam ten szpital.
Poród i opiekę wspominam bardzo dobrze. Było komfortowo, czułam się otoczona troską i opieką. Maleństwo było cały czas ze mną, ale mogłam liczyć na pomoc i fachowe porady położnych.Gorąco polecam.
Super opieka. Patologia noworodka na najwyższym poziomie. Wszyscy tam poświęcają się dzieciaczkom. Całą dobę pielęgniarki są przy dzieciach. Wyczerpujące odpowiedzi dla zmartwionych rodziców. Lekarze świetni. Polecam szpital do porodu jak i do opieki nad dzidziusiem.
Szczerze polecam ten szpital. Zarówno ja, jak i mój synek (wcześniak urodzony w 30 t.c.) otrzymaliśmy wspaniałą opiekę. Lekarze i Panie Pielęgniarki robią wszystko co mogą,żeby jak najbardziej pomóc. Oddział Intensywnej Opieki Noworodka jest bardzo dobrze wyposażony,a opieka jaką otoczone są maluszki i serce,z jakim podchodzą do nich Lekarze i Pielęgniarki ogromne. Również rodzice nie pozostają niejako bez opieki. Można liczyć na każdą pomoc,jeżeli chodzi o trapiące problemy dotyczące dalszego losu malucha. Szpital dysponuje nie tylko świetnym sprzętem,który nie rzadko ratuje życie, ale i kadrą,która obok świetnego wykwalifikowania składa się ze wspaniałych Ludzi.
Przy przyjęciu ogromnie denerwowały formalności (ciężko się skupić przy rozwarciu 5-centymetrowym), ale rozumiem, że to nie od pracowników to zależy. Chciałam dostać znieczulenie zzo - jednak po zbadaniu lekarz powiedział, że on nie poleca, ale jeśli się uprę to mogą mi zrobić (miałam wtedy już 8 cm rozwarcia). Anestozjolog był obecny na miejscu w razie konieczności. Zrezygnowałam więc z zzo i zdecydowałam się na gaz. Dostałam też oksytocynę, gdyż skurcze zaczęły się wyciszać - w rezultacie w 20 minut po zbadaniu przez lekarza córeczka była już ze mną. Z lekarza jestem więc bardzo zadowolona, gdyż pomógł mi podjąć dobre decyzje aczkolwiek na nic nie nalegał i nie decydował za mnie. Niektórzy są niezadowoleni z tego, że od razu po porodzie trafia się z maleństwem do pokoju i trzeba sobie radzić. Cóż. Kwestia gustu - mi to akurat pasowało i dzięki temu wychodząc do domu wiedziałam, że sobie poradzę. Opieka poporodowa - trafiłam na kilka baaaardzo fajnych położnych, które pomagały gdy tylko poprosiło się je o pomoc. Generalnie co jakiś czas przychodziła do pokoju położna i pytała czy wszystko okej, czy może trzeba pomóc. Nie wiem, może trafiłam na dobre zmiany po prostu. Spotkała mnie tylko jedna niemiła sytuacja ze strony położnej, która bezmyślnie rzuciła jakimś tekstem o rzekomym niedojedzeniu córki. Jedyne co, to jednego dnia do badania dzieci przyszedł lekarz, który mówił coś pod nosem, zalecił jakieś badania nie wiadomo po co, nie tłumaczył tego. Za to wypisywała nas dr Anna Śleboda - dokładnie pooglądała córeczkę - byłam pewna, że decyzja o wypisie była słuszna, wszystko wytłumaczyła. Przed wypisem córeczka miała zrobione usg główki, brzuszka i echo serca. W przyszłości nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej.
Porodówka - coś niesamowitego, poród naprawdę może być pięknym przeżyciem! z godnym traktowaniem, cudowną opieką i wsparciem, pełną pomocą! Miałam intymną, spokojną atmosferę, mogłam w pełni się odprężyć i skupić na porodzie rodzinnym wraz z mężem (nie było z tym żadnych problemów). Tak jak mi obiecano po wcześniejszej konsultacji otrzymałam znieczulenie zewnątrz oponowe, które bardzo sobie chwale. Odział poporodowy - kameralne sale, miłe panie położne i dobrzy lekarze.Placówka świetnie wyposażona w wysokiej jakości sprzęt specjalistyczny. Jedyny minus jaki mam to to,że po porodzie nie dają mamom czasu na umycie się i chociaż krótką drzemkę tylko od razu dostajesz dzidzie do swojego pokoju gdzie jesteś sama zdana na siebie.
Placówka świetnie wyposażona, personel kompetentny, uprzejmy , świetny sprzęt specjalistyczny, Bardzo dobra pracownia i specjalista usg. Bezpłatne ZZO z którego skorzystałam. Ogólnie byłam bardzo zadowolona. Patologia ciąży - wspaniała opieka i warunki pokojowe, pełna informacja od lekarzy o swoim i dziecka stanie. Porodówka - coś niesamowitego, poród naprawdę może być pięknym przeżyciem! z godnym traktowaniem, cudowną opieką i wsparciem, pełną pomocą! Miałam intymną, spokojną atmosferę, mogłam w pełni się odprężyć i skupić na porodzie. Odział poporodowy - kameralne sale, miłe panie położne i dobrzy lekarze. Minusem było to, że moje dziecko wymagało naświetlania, bo miało mocną żółtaczkę, a tego nie robiono i z obserwacji - brak wsparcia laktacyjnego. Sama uczyłam panią z sali jak karmić. Mamom nie tłumaczono, że te kilka kropel pokarmu to nie BRAK mleka, tylko coś normalnego, co w zupełności starczało noworodkowi i wystarczy tylko cierpliwość i spokój. No i jedna pani, której dziecko leżało na oddziale noworodkowym było sztucznie dokarmiane, mimo że mama chodziła do dziecka karmić piersią- słyszała,że dziecko już nakarmione mm, ale po interwencji to zmieniono.
Przyjęcie mnie do szpitala nie trwało długo. Z przeznaczoną mi położną poszłam na salę porodową. Była to położna, która wiedziała o tym ,że mam notkę od okulisty o zwyrodnieniach siatkówki ale bardzo zależy mi na porodzie naturalnym. Lekarz prowadzący moją ciążę, nie uważał, że moje problemy z oczami są przeciwskazaniem do porodu siłami natury, ponieważ mój synek na USG ważył lekko ponad 3kg, a mój organizm był przygotowany do porodu naturalnego. Jako, że przy przyjęciu rozwarcie szyjki macicy wynosiło 1.5cm zgodziłam się na podanie mi leku rozkurczowego. Położna zrobiła mi też masaż szyjki macicy, co do którego nie miałabym w zaistniałej sytuacji obiekcji, ale nie zostałam spytana o zdanie. Przeleżałam „podpięta do monitorów” ok 1h. W tym czasie doszedł do mnie mąż i zaczęłam cieszyć się, że skurcze stają się coraz silniejsze i regularne. Przyszedł lekarz, wyprosił mojego męża i oznajmił po zbadaniu mnie(znowu brak pytania o zgodę), że w mojej sytuacji on nie wyraża zgody na poród naturalny. Nie dano mi czasu na zastanowienie czy konsultację. Lekarz miał do mnie pretensje, że nie kwapię się z podpisaniem zgody na operację, że przytulam się do męża itd. Miałam wrażenie, że zaburzyłam mu rytm dyżuru. Nie poinformował mnie, że zwyrodnienia siatkówki są tylko względnym powodem do cięcia cesarskiego i że mogłabym sporządzić pisemną zgodę na poród naturalny. Nie byłam w stanie trzeźwo myśleć, a słowa położnej, że zaraz zobaczę synka…wystarczyły żebym się ugięła. Była to najgorsza decyzja w moim życiu, na dodatek podjęta pod presją. Nie byłam w stanie zareagować na płacz synka. Oczywiście męża przy mnie nie było. A synka zobaczyłam dopiero po dłuższej chwili, wytartego i ubranego. Nie było mowy o kontakcie skóra do skóry. Na oddziale poporodowym nikt nie kwapił się podać mi synka do karmienia gdy nie było ze mną rodziny, a nie miałam siły wstać. Gdyby nie moje przypomnienie o możliwości niezgodności serologicznej nie podano by mi też anty D. I jak tu rodzić po ludzku???
Jak dla mnie to nie było do czego sie przyczepic... Fachowe podejscie kazdego z lekazy i poloznych rowniez. Warunki ogolnie na wysokim poziomie. Personel życzliwy i pomocny, świetne pielęgniarki na położniczym :) Ogólnie polecam :)