Zamkowa 4 41-803 Zabrze Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 29-08-2017
32 277 63 00
www.szpitalzabrze.pl
sekretariat@szpitalzabrze.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Sikora (od 2015), neonatologii – Stanisław Pająk (od 2014), położne oddziałowe: blok porodowy- Karolina Raczak-Moroń (od 2014); położnictwo - Julia Winiarska (od 2014); izba przyjęć Alicja Perczak (od 2014); patologia ciąży - Elżbieta Paleta (od 2014), neonatologii – Katarzyna Strzałkowska (2014).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Weronika Filip, tel. 783-918-101, e-mail: wfilip@szpitalzabrze.pl; www.szpitalzabrze.pl (zakladka CENTRUM EDUKACJI OKOŁOPORODOWEJ).
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: badanie KTG
- w ogóle nie wykonujemy: zakładanie wenflonu, lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, materace, prysznic, w niektórych salach jest wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok. 30 minut. Nie podano jak często wykonywane są badania wewnętrzne.
Rodząca może jeść i pić wodę niegazowaną w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inne (akupresura, muzykoterapia, aromaterapia);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, inne (leki rozkurczowe, przeciwbólowe).
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to w kucki z pomocą osoby towarzyszącej, w pozycji siedzącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca, także doula (może towarzyszyć zarówno rodzącej, jak i jej partnerowi).
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna po ukończeniu specjalnego szkolenia dotyczącego m.in zachowania na bloku operacyjnym.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach od porodu. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki wtedy, gdy chcą tego rodzice, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy i jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą lub jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje matka/opiekun / na prośbę matki/opiekuna.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 9 dwuosobowych sal z łazienkami i 1 więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka w czasie obchodu.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Nie podano w jakich godzinach personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (choroba matki).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem, który jest zatrudniony w oddziale.
Odwiedziny odbywają się od poniedziałku do piątku 14:00-20:00, w sobotę i niedzielę 9:00-20:00, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Opłat za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 230 zl/dobę (nocleg i wyżywienie).
| Liczba porodów | 1398 | Cesarskie cięcia | 46.00% | |||
| Nacięcia krocza | 37.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
HILTON WŚRÓD SZPITALI!!!! Nie sądziłam, że w Polsce są takie szpitale publiczne, w których naprawdę luksusowy pobyt jest zupełnie bezpłatny. We wrześniu 2017 rodziłam tam syna i cały pobyt w szpitalu łącznie z porodem wspominam fantastycznie: - pyszne jedzenie, które wybierasz sobie z menu zanim jeszcze zdążysz rozpakować torbę, - troskliwa, empatyczna, przemiła i bardzo kompetentna obsługa położnych i lekarzy, - profesjonalna opieka nad maluszkiem, - ciągła asysta położnej dyżurnej podczas porodu. ciągle proponowała mi nowe sposoby na łagodzenie bólu (p. Agata - młoda, sympatyczna, ale ogarnięta i wiedząca co robi) - szkoła rodzenia profesjonalna bez reklam produktów dla dzieci, tylko wiedza merytoryczna - dostęp do wszystkich środków łagodzenia bólu z zzo włącznie. Mój poród zakończył się przez cc po 8 h na porodówce. Zabieg przeprowadzony szybko i sprawnie. Rana goiła się ekspresowo. Środki przeciwbólowe podawane bez najmniejszego problemu, wręcz Pani położna mówiła żeby prosić o nie jak tylko cokolwiek poczuję żeby ból się nie rozkręcił. Mogłabym tak wychwalać ich w nieskończoność. Naprawdę nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa na tan szpital i osoby w nim pracujące. Ja jechałam do tego szpitala 60 km ale nie żałuję i wszystkim polecam. Dziewczyny nie wahajcie się, w Zabrzu warunki są jak w niejednej prywatnej klinice.
Bardzo polecam poród w Zabrzu w szczególności przecudowną Panią Karolinę.Doradzila mi ćwiczenia na baloniku przed porodem i tym samym z porodu wyszłam bez szwanku zadnego nacięcia itp.Pani Karolina przyjęła moje dziecko na świat 20 listopada pomogła mi przejść kazdy skurcz różnymi metodami porod odbyl sie bez środków farmakologiczne lagodzacych ból.Troche gorsze wspomnienia mam z oddziałem polozniczym nikt nie mial czasu pomoc mi w przystawieniu dziecka do piersi mimo problemów z ssaniem maluszka dopiero w domu na spokojnie nauczyłam się karmić ale tym samym pokarmu mam mniej pewnie inna sytuacja miała by miejscu gdyby maluch od razu byl karmiony mlekiem matki a nie jednodniowym ..byc moze trafiłam na nawal pracy położnych przed okres pobytu w szpitalu
W tym szpitalu rodziłam obu synów 10/2015 i 04/2017. Szpital na prawdę godny polecenia. Kadra bardzo zaangażowana i z ogromnym doświadczeniem. Pierwszy poród zakończył się cięciem że względu na komplikacje. Mimo że drugi syn rodził się tylko 1,5 roku później udało się siłami natury. A to wszystko dzięki zaangażowaniu położnej Karaliny Reczek-Moroń i Pani doktor Lucyny Kobielskiej. Podczas gdy wszyscy od razu skazywali mnie na drugie cięcie to dzięki właśnie nim drugi syn urodził się naturalnie. W okresie przedporodowym udzieliły mi bardzo dużo wsparcia oraz dzieliły się swoją wiedzą. Jeszcze raz dziękuję serdecznie. Oba porody były dla mnie niesamowite. Poród rodzinny oraz zgodnie z naturą to właśnie to co miało tam miejsce. Do końca moje zdanie było brane pod uwagę. Dużym atutem jest również opieka poporodowa, neonatologia oraz dostępność doradcy laktacyjnego.
Ten szpital to był najlepszy wybór. Świetna opieka lekarska, ciepłe i chętne do pomocy Panie położne. Razem z mężem byliśmy zachwyceni, poród to był Nasz czas, Pani położna Iwona Koptoń dbała o każdy szczegół, przemiła kobieta, która jasno przekazywała informację i pomogła przebrnąć Nam przez mój pierwszy poród. Wysoka dbałość o prywatność na porodówce.
W czerwcu urodziłam tam córeczkę. Ciesze się, że zdecydowałam się na ten szpital, mimo że jest około 40 km od nas. Do szpitala trafiłam ze skierowaniem, ponieważ byłam już po terminie. Nim nadszedł dzień porodu spędziłam kilka dni na patologi ciąży. Opieka bardzo dobra, i lekarzy i położnych. Niestety był to okres ogromnego oblężenia szpitala (spowodowany tak dobrymi opiniami, było wiele Pań z daleka podobnie jak ja), ale personel radził sobie bardzo dobrze. Poród wspominam bardzo dobrze i było to naprawdę piękne przeżycie. Mimo bólu, który jest nieunikniony, w tym szpitalu poród rodzinny naprawdę jest porodem rodzinnym z wyjątkowym klimatem. Trafiłam na położną Panią Tamarę, która ma niesamowite doświadczenie i świetnie potrafiła poprowadzić nas przez te trudne godziny. Można na nią było liczyć i była na sali wtedy kiedy była taka potrzeba. Niestety na końcówce porodu nie dawałam już rady i w ostateczności córeczka była wyciągana za pomocą próżnociągu (vaccum) przez dr Kowalskiego. Mimo opcji powikłań jakie mogły towarzyszyć te mu zabiegowi, Pan Doktor zrobił to bardzo fachowo i cieszę się, że to on odbierał poród. Córeczka była zdrowa, bez żadnych obrażeń, ani powikłań. Polecam ten szpital wszystkim Paniom. Ja rodziłam po raz pierwszy ale jeszcze tu wrócę :) O warunkach bytowych nie piszę, wiadomo, wszystko na 6 z plusem. Nawet lepiej niż w niejednym hotelu... ;) P.S. Pamiętajcie, że sam szpital, lekarze i położne to nie wszystko, ważne jest jeszcze nasze nastawienie i współpraca podczas porodu, myślę że to jest gwarancja miłego wspomnienia przebiegu porodu i chwili przyjścia naszego dziecka na świat :)
Jednym słowem polecam. Urodziłam 13 sierpnia. Cały zespół lekarzy, położnych na najwyższym poziomie. Sprawnie zostaliśmy przyjęci do szpitala, wykonali nam szybko badania po czym skierowali na porodowke. Wszystko z opieką pomocnej położnej. Inna położna była przy porodzie, pani Iwona, której dziękuję za wszystko była tak pomocna i przesympatyczna, że od razu człowiekowi lepiej na duchu w tym trudnym momencie. Puściła nam muzykę, uspokajala i dzięki niej po 4 godzinach Oliwia przyszła na świat całą i zdrowa. Opieka poporodowa również super. W ogóle nie czułam się tam jak w szpitalu. W sali akurat było bardzo gorąco ale były upały akurat to nic nie poradzimy na to. W każdej sali łazienka, jedzenie dobre. Codziennie załoga się zmieniała i każdy naprawdę chętnie niósł pomoc, nie spodziewałam się tak miłego traktowania w szpitalu. Pięknie ładnie wszyscy miło podchodzili do pacjentek. Jeżeli rodzic to w Zabrzu, naprawdę !!!
Witam, rodziłam w szpitalu w Zabrzu miesiąc temu. Każdemu kto nie jest pewien, czy wybrać ten szpital, podpowiadam, że tak. Sama miałam wątpliwości ze względu na opinie o ładnym i odnowionym szpitalu, ale "starym" personelu. Jak na "stary" personel, to pracuje tam mnóstwo młodych i niewypalonych zawodowo osób. :) To był mój pierwszy poród i cieszę się, że mogę zapamiętać to tak dobrze. Myślę, że w dużej mierze dzięki położnej Weronice Filip, pełnej profesjonalizmu, ale także spokoju i umiejętności przekazania go rodzącej. Oddział poporodowy również zrobił na mnie ogromne wrażenie i to wcale nie przez wygląd, a personel. I tu również należy zwrócić uwagę, na pełen profesjonalizm, cierpliwość oraz zaangażowanie położnych i pielęgniarek. Podziękowania i pochwały należą się także p. Danucie Kozłowskiej-Rup - koordynatorce ds. laktacji. Spędziła ze mną naprawdę tyle czasu ile było potrzebne mi i maluszkowi na opanowanie karmienia piersią. Dzięki temu gdy wyszłam ze szpitala, nie miałam żadnych problemów z laktacją. Nie będę wymieniać wszystkiego, co było moim zdaniem na zadowalającym poziomie, bo nie starczyłoby chyba miejsca. Myślę, że wystarczającym podsumowaniem będzie to, że gdy w przyszłości będę rodzić, na pewno wybiorę szpital w Zabrzu. Serdecznie polecam.
W Zabrzu rodziłam po raz pierwszy. Był to mój trzeci poród przez cięcie. Wrażenia pozytywne począwszy od rozmowy z położną, p. Beatą, na izbie przyjęć, przez dobę na patologii ciąży, aż do poród. Ważne było dla mnie spotkanie z anestezjologiem, p. Suckert pół godziny poświęcił tematowi znieczulenia, tłumacząc i odpowiadając na moje pytania. Opieka przy samym cięciu b. dobra. Panie były życzliwe dla męża, który czekał na mnie po wyjściu z bloku. Nawigowały, przyniosły córeczkę. Opieka na sali po cesarce - wzorcowa. Panie położne pomocne, wyrozumiałe, chciały jak najbardziej ulżyć w bólu i wesprzeć. Opieka już później w zwykłych salach również b.dobra. Warunki sal - świetne, dużym plusem jest łazienka w pokoju. Posiłki smaczne i w wystarczającej ilości. Bardzo polecam. I jeszcze - pomoc położnej laktacyjnej - bezcenna. Dziękuję p. Danusi za wsparcie!
Po niecałych dwóch latach wróciłam do Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu urodzić drugie dziecko, bo po pierwszym porodzie czułam się tam bardzo komfortowo. Tym razem znowu zostałam przyjęta na oddział patologii ciąży ze skurczami macicy i jak się później okazało dwiema infekcjami. Zaproponowano mi wybór co do porodu. Mimo przeciwwskazań chciałam urodzić naturalnie. Zostało mi to umożliwione. Niestety los chciał inaczej. Po tygodniu spędzonym na oddziale patologii ciąży 28.06.2017 o godzinie 5:47 oberwało mi się łożysko. Reakcja personelu była natychmiastowa. Położna wraz z panią doktor Dorotą Kuglin zawiozły mnie na blok operacyjny gdzie reszta zespołu już czekała przygotowana do natychmiastowego działania. Jedynie (teraz może i wydawać się to komiczne) to druga położna (chyba o imieniu Ola), mimo wyraźnego zakazu przez panią doktor, zaczęła mi zadawać nic nie znaczące pytania typu Gdzie pracuje mój mąż? Ile ma lat itp. Na szczęście została dość szybko wyproszona z sali operacyjnej. Ta sama położna wcześniej również zakazała mi mówić lekarzowi, że mój synek mniej się rusza, choć w moim stanie to było bardzo ważne dla lekarza. To jedyna osoba co odstaje od reszty personelu i traktuje pacjentki z góry zakładając, że nie mają one racji. Mój synek urodził się o godzinie 6:02. Miał trochę kłopotów i przez to spędził 2,5 dnia w inkubatorze. Bardzo się o niego martwiłam, ale lekarze pediatrzy informowali mnie na bieżąco co się z nim dzieje jeszcze jak leżałam na sali pooperacyjnej za co jestem im wdzięczna. Całemu personelowi bardzo dziękuję za wspaniałą opiekę nade mną i moim synkiem.
Gorąco polecam ten szpital. Urodziłam moje drugie dziecko siłami natury, bez najmniejszych obrażeń u mnie czy u dziecka dzięki opiece niezwykłej położnej -Pani Karoliny Raczak -Moroń. Poleciła mi tez ćwiczenia z aniballem przed porodem- to bardzo pomogło ! A synek był naprawdę duży z dużą główką. Sama akcja porodowa trwała zaledwie 2 godziny w atmosferze intymności i pozytywnej mobilizacji. Jesteśmy zachwyceni. Oddział położniczy przeżywa oblężenie - w pokojach po 3 osoby, cześć pacjentek z dzieciaczkami przewieziona była na patologie ciązy, było z 30 stopni a na oddziale nie ma klimatyzacji. Mimo to cały personel dzielnie dawał radę, troszczył sie o wszystkie mamy i dzieci. Polecam nawet jesli miałoby byc tłoczno!