Gdzie rodzić - placówka - Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie
Opis placówki
A A A

Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie

ul. Żwirki i Wigury 63A 02-091 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 22-06-2017
22 317 91 64
www.spdsk.edu.pl
poloznictwo@spdsk.edu.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2017.

Ordynatorzy: położnictwa – Piotr Węgrzyn (od 2017); neonatologii – Krystyna Bober-Olesińska (od 2016). Położne oddziałowe: położnictwo – Anna Jaguś (od 2017); neonatologii – Romana Wojska (od 2016).

SZKOŁA RODZENIA
Szpital prowadzi  bezpłatną szkołę rodzenia,  kontakt: Iwona Walaszczyk , tel.: 22 317 93 81, poloznictwoa@spdsk.edu.pl, www.spdsk.edu.pl


IZBA PRZYJĘĆ
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty potrzebne przy przyjęciu do szpitala: dokument tożsamości, karta ciąży,  karty wypisowe z pobytów w szpitalu, w przypadku planowego cięcia cesarskiego – dodatkowe dokumenty (szpital nie podał jakie).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - w ciąży; odczyn Wassermanna; posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV; przeciwciała anty-HC; wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. 

Czynności wykonywane na izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu; badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie); badanie wewnętrzne;  badanie KTG; zaznajomienie z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG
- na prośbę  pacjentki:  golenie  i lewatywa.

WARUNKI I WYPOSAŻENIE
W oddziale są cztery sale jednoosobowe.  Do dyspozycji rodzących worki sako, piłki, prysznic.

PORÓD
Plan porodu omawiany jest  w sali porodowej z położną
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co  2 godziny i trwa około 30 minut. Badania wewnętrzne w celu oceny postępu porodu są wykonywane  co  dwie godziny przez położną i co 4 godziny przez lekarza położnika.
Rodząca możne jeść i pić wodę.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: aktywność fizyczna (ruch, pozycje wertykalne), masaż, praca z oddechem, prysznic,
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe, gaz wziewny
W znieczuleniu dolędźwiowym pacjentka może się poruszać.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz w pozycji siedzącej. Personel, z własnej inicjatywy, informuje rodzącą o przebiegu porodu i stosowanych środkach i zabiegach.

PORÓD Z OSOBĄ TOWARZYSZĄCĄ
Rodzącej może towarzyszyć tylko jedna osoba. Poród z doulą możliwy jest tylko wtedy rodząca jest sama.
Osoba bliska może towarzyszyć kobiecie w czasie badania na izbie przyjęć, przez cały czas trwania porodu zostać i może zostać w oddziale położniczym w godzinach odwiedzi.   Osoba bliska może przeciąć pępowinę jeśli wyrazi takie życzenie.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, ale może kangurować dziecko po porodzie.

KONTAKT Z DZIECKIEM
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie odbywa się jeszcze w sali porodowej, nie później niż po około 2 godzinach. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko  prawie nigdy nie jest zabierane od matki.
Kontakt skóra do skóry po cięciu cesarskim trwa 5 – 10 minut, i zależy on od decyzji personelu. Przystawienie dziecka do piersi  po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od narodzin.
Mierzenie i ważenie po porodzie fizjologicznym odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 2 godzinach od narodzin. Badanie po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) oraz po cięciu cesarskim przeprowadzane jest po 5 – 10 minutach od narodzin. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Pierwsza kąpiel wykonywana jest zawsze w pierwszej dobie życia.

PO PORODZIE
W oddziale są  2 sale jednoosobowe oraz 9 sal dwuosobowych, wszystkie z  łazienkami. Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. 
Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 2-3 dni po cięciu cesarskim i 3 dni po porodzie zabiegowym.
Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel o stanie zdrowia dziecka  informuje podczas obchodu, na każdą prośbę rodzica oraz przy wypisie. Matka (lub ojciec) są obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Matki mogą całodobowo otrzymać pomoc w karmieniu piersią, porady laktacyjne udzielane są piersią przez położną, doradcę laktacyjnego oraz lekarzy z oddziału klinicznego neonatologii.
Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem na prośbę matki, oraz ze wskazań medycznych, takich jak: ubytek wagi poniżej 10% masy urodzeniowej ciała po ocenie procesu karmienia.  Istnieje możliwość konsultacji z psychologiem, który zatrudniony w oddziale.
Odwiedziny w sali w której leży matka w godzinach od 12 do 20.

OPŁATY
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 44 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
- Cesarskie cięcia
 
-
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Ania
11-08-2019 18:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Zalety: profesjonalna kadra, świetna opieka neonatologiczna (III stopień ref.), nowoczesny sprzęt, 4 duże, jednoosobowe sale porodowe (z łazienkami), 2-osobowe sale poporodowe + izolatka (z łazienkami), piękny, "filmowy" szpital, co wpływa na samopoczucie, jedzenie ok, studentów prawie nie widać (przy porodzie jedna studentka, a przy obchodach max. 3-4 osoby). Wady: parking 5zł/h. Chciałam rodzić bez zzo i oksytocyny, co oznaczało długi poród, ale personel nie nalegał na przyspieszanie akcji. Przedstawiono mi różne inne opcje, a gdy poród nie postępował powoli zaczęłam się na nie decydować. Wszystko było dokładnie i powoli tłumaczone. Skończyło się na przebiciu pęcherza płodowego, zzo i małej dawce oksytocyny. Od znieczulenia do przyjścia na świat synka minęły 3h. Metody łagodzenia bólu oprócz zzo to prysznic (po 30-40 minut) i gaz. Na sali jest worek sako (można się zdrzemnąć). Można pić, nie wolno jeść (w uwagi na możliwość znieczulenia). Na oddziale jest 2 anestezjologów, więc na zzo nie trzeba czekać. Nacięcie krocza - tak, ale zostało zrobione sprawie, więc mimo dużego cięcia po 5 tygodniach jest ładnie zagojone. 
Kontakt z dzieckiem "skóra do skóry" ponad 2h. Opieka poporodowa:
 położne pomagały w zajęciu się dzieckiem, dużo mnie nauczyły (wypisali nas w 4 dobie). Podczas pierwszych nocy przychodziły do sali, gdy dziecko płakało. Pokazywały różne "triki", pytały także o moje samopoczucie, gdy widziały, że coś może być nie tak. Z racji młodego wieku większości z nich miałam wrażenie, że rozmawiam z koleżankami, co ułatwiło mi wyżalenie się :) Fizjoterapeutka pokazała jak ćwiczyć i jak rozmasować okolice kości ogonowej. Neonatolodzy bardzo sympatyczni, kompetentni i dociekliwi - woleli nas zostawić dłużej i wykonać skrupulatnie wszystkie badania. Polecam wcześniejsze odwiedzenie szpitala (po 14:00). Można obejrzeć sale poporodowe i porodowe (o ile są wolne) oraz wziąć komplet dokumentów z IP, by potem było mniej do uzupełniania.

Beata
08-08-2019 13:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Mam mieszane uczucia. Rodziłam w święta, nie było miejsc, więc na izbie przyjęć było stresująco. Przyjechałam na umówione ktg po terminie już ze skurczami. Miałam szczęście, bo zwolniło się miejsce na patologii (nie było rozwarcia wg lekarza). Po 2 godzinach badał mnie lekarz na patologii i od razu skierował na porodówkę, bo miałam 6 cm rozwarcia. Wiedziałam, że to szpital kliniczny i że różne sytuacje mogą być. Rodziłam długo. Musiała mnie przejąć studentka, z którą słabo mi szło, ale rozumiem, że nowa kadra musi się na kimś uczyć. W końcu z pomocą cudownej położnej urodziłam sn, bo kierowali mnie już na cc. Było już późno jak zwolniło się miejsce na położnictwie. Trafiłam tam na zakrwawionym łóżku z sali porodowej. Nikt się nie zainteresował, żeby mi pościel zmienić. W ogóle źle wspominam przyjęcie na oddział. Jak po 2 dniach poprosiłam o to, to usłyszałam, że to nie hotel. Ta pani właśnie mnie przyjęła na oddział. Od tej samej pani usłyszałam, że skoro nie umiem się zająć 3 dniowym dzieckiem to jak sobie wyobrażam być matką. Chodziło o to, że poprosiłam o pomoc w przystawieniu dziecka. Bardzo niemiła kobieta, która bardzo mnie tam zdołowała. Mam nadzieję, że już ją ktoś zreformował. Inną matkę wyśmiała, bo ta poprosiła o pomoc w zmianie pieluszki. Może takie rzeczy śmieszą, ale odrobina empatii by nie zaszkodziła. Można też trafić na ludzkich specjalistów. Super sprawa, że neonatologia jest blisko w razie czego. Nam to się przydało.

Sylwia
06-08-2019 22:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Z czystym sumieniem chciałabym polecić ten szpital każdej przyszłej mamie! To właśnie tutaj spotkacie się z najbardziej profesjonalnymi i wspaniałymi Lekarzami. To dzięki ich opiece oraz cudownych Położnych i Pielęgniarek 15 maja przyszedł na świat nasz ukochany Synek Kacperek i od razu zajęto się nami fachowo. Przyjazna atmosfera, ludzkie podejście, profesjonalizm, zaangażowanie, doświadczenie… Na każdym etapie pobytu w szpitalu wspaniały personel był zawsze niesamowicie pomocny niezależnie od godziny, w każdej sytuacji służył dobrą radą i wsparciem. Jako mama czułam się bezpiecznie, Panie otoczyły zarówno mnie jak i naszego Synka bardzo troskliwą opieką. Przy następnej ciąży z pewnością będę rodzić w tym szpitalu! Jeszcze raz pragnę z całego serca podziękować cudownym Lekarzom i Paniom Położnym oraz całemu personelowi z oddziału Położnictwa i Neonatologii. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za empatię, życzliwość, ogrom pomocy, wsparcie- za wszystko… Rodzice majowego Kacperka

Aalew
26-07-2019 17:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Nie sądziłam, że doświadczenie porodu może być tak pozytywnym doświadczeniem. Szpital nie pobiera żadnych opłat - nie ma ani opłat za inny pokój, czy indywidualną opiekę położnej. Odwiedziny szpitala przed porodem sprawiły, że dowiedziałam się wszystkiego i postanowiłam "zaryzykować" i wybrać szpital, mimo braku indywidualnej położnej. Nie ukrywam, że bałam się trochę na kogo trafię - niepotrzebnie. Od samego początku byłam zaopiekowana, położna przedstawiła się jak tylko przeszliśmy na salę (Pani Dominiko - jeszcze raz ogromnie dziękujemy, rudzielce i zodiakalne raki pozdrawiają :)) ), wspierała poród naturalny, podpowiadała pozycje, informowała o postępie porodu. Sama oferowała metody znieczulenia bólu (gaz, prysznic, zastrzyk rozluźniający, znieczulenie zewnątrzoponowe). Jak tylko poprosiłam o znieczulenie to anestezjolog był w 5 min! Dzięki temu w godzinę z 4cm przeszłam do pełnych 10 i byłam gotowa na najważniejsze. Położna chroniła krocze (mam tylko 2 szwy jako pierworódka, zero nacinania!). Nieprzerwany kontakt skóra do skóry przez ponad 2h mimo bardzo dużego ruchu w szpitalu. Po porodzie cały personel się przedstawiał, położne bardzo pomagaly przy laktacji a nawet przy emocjach i baby blues - niezależnie od godziny. Po szpitalu nie kręci się ksiądz ani nikt kogo nie chce się widzieć - to duży plus. Studentów i praktykantów wcale nie ma 40 przy obchodzie, zazwyczaj max 2-3 osoby i są bardzo mili i pomocni, wykonują podstawowe badania - i tu ogromna prośba do Was panie pacjentki, by pamiętać, że ogrom doświadczenia i wiedzy trzeba kiedyś nabywać. Pobranie krwi od studentki nie boli tak samo jak pobranie krwi od pielęgniarki, nie ma czego się bać ;) Jedzenie bardzo poprawne, wiadomo, że robi się co może. Warto pamiętać o wzięciu wody. Naprawdę personel oceniam na celujący, a kluczowe osoby przy porodzie sprawiły, że mogłam cieszyć się narodzinami syna w pełni i bez negatywnych wspomnień, nieoceniona wdzięczność dla personelu, dziękuję. Agnieszka

Szczęśliwa mama
21-07-2019 19:46
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Dzięki wyborowi tego szpitala dzień narodzin mojego synka był absolutnie idealny. Kazdej mamie życzyłabym takiej opieki, i to na każdym etapie pobytu w szpitalu. Izba przyjęć, poród, a potem opieka poporodowa - wspaniałe. W każdym momencie czuło się empatię, szacunek i życzliwość położnych i lekarzy, przy zachowaniu pełnego profesjonalizmu. Panie położne z bloku A same z siebie przychodziły w środku nocy pomoc uspokoić płaczącego maluszka. Na pewno były zmęczone ale nigdy, nigdy nie wykazywały śladu zniecierpliwienia. Ten szpital tworzą wspaniali ludzie, warunki lokalowe tez są super (wygodne sale 2os z łazienkami). Bardzo fajna i niedroga restauracja w budynku, gdzie może zjeść tata :)

AdriannaŻ
01-07-2019 23:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Szpital na miarę XXI wieku. Od samego początku pełen profesjonalizm. Podczas porodu - Każda położna która miała ze mną kontakt przedstawiła się z imienia i nazwiska. Wszystkie robiły co tylko można aby mi pomóc i ulżyć- od zmiany pozycji do znieczulenia. Zawsze pytały czy nie chciałabym spróbować albo co sądzę o danym rozwiązaniu. Zaglądały do mnie co 15 minu. W momecie parcia motywowały. Bez nich by się to nie udało. Podkłady na łóżko i dla rodzącej- ile tylko potrzebuje. Po porodzie standardy utrzymane na wysokim poziomie. Kultura i szacunek. Pukanie do drzwi przed wejściem do sali. Wyjaśnianie wszelkich wątpliwości. Przewinęły mi nawet malucha gdy był na pobraniu krwii. Proszki przeciwbólowe na życzenie. Warunki lokalowe - czysto, sale kameralne z łazienkami, klimatyzowane, okna z roletami. Jedzenie bardzo dobre. Śniadania i kolacje z owocem, sokiem w kartoniku lub czymś słodkim. Nie pójdę rodzić nigdzie indziej. Szczerze wszystkim polecam.

Emilia
13-05-2019 16:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Ten szpital to dowód na to, ze poród może być pięknym doświadczeniem, a nie traumatycznym przeżyciem. Czułam się tam bardzo dobrze zaopiekowana. Podczas całej akcji porodowej, wywoływanej sztucznie, opiekowała się mną położna, p. Basia; kobieta anioł - cierpliwa, wspierająca, tłumaczyła wszystko, co się działo. W odpowiednim momencie doradziła podanie znieczulenia, dzięki czemu mogłam odpocząć. Gdy znieczulenie zaczęło działać i zrobiło mi się zimno, p. Basia przyniosła do pokoju specjalną ,,dmuchawę" do łóżka, która mnie ogrzała - mały, ludzki gest, który tak wiele znaczył. Na sam finał akcji do sali przyszły jeszcze 2 młode położne i razem z p. Basią dopingowały mnie, abym mogła urodzić synka i dobierały najlepsze pozycje. Po porodzie mieliśmy z mężem i synkiem zapewniony kontakt skóra do skóry przez 2h, dopiero potem zostaliśmy przewiezieni na salę poporodową. Warunki w szpitalu znakomite - wszystko czyste, nowe, zadbane, sale poporodowe dwuosobowe, z osobną łazienką.Wszyscy odwiedzający nas członkowie rodziny byli zaskoczeni, że tak może wyglądać szpital w Polsce. Położne bardzo pomocne (trzeba było co prawda pójść i poprosić o pomoc, ale nie wyśmiały nawet najgłupszego pytania i pomagały). Następne dziecko będę również chciała rodzić tylko tutaj i ten szpital będę polecać wszystkim znajomym. Bardzo dziękuję wszystkim lekarzom i położnym za ogrom pomocy i życzliwości podczas całego pobytu w szpitalu - z całego serca dziękuję zwłaszcza p. Basi :)

Sylwia
14-04-2019 08:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

W szpitalu na Żwirkach rodziłam swoje pierwsze dziecko. 2 dni przed terminem w nocy udaliśmy się do szpitala jednak okazało się że skurcze są słabe a rozwarcie tylko 2cm. Na 21.02.2019 byłam umówiona na 11 na Ktg usłyszałam od lekarza że jeżeli nic się nie będzie działo to nie ma potrzeby żebyśmy przyjeżdżali.Mój mąż tego dnia był umówiony do fryzjera i jechał do centrum więc stwierdziłam że też się przyjadę i sprawdzimy co u maluszka.Na miejscu okazało się że skurcze są znacznie większe niż dwa dni temu dziwne bo ich nie czułam a rozwarcie 3 cm. Lekarz spojrzał na mnie i powiedział że jak dobrze pójdzie to dzisiaj urodzimy.Tak więc jeszcze sterta dokumentów i już byliśmy na sali porodowej. Trafiliśmy na wspaniałą położną panią Karolinę.J która zaopiekowala się nami perfekcyjnie. Bałam się bardzo jak to będzie bo wiadomo opinie są różne ale my mieliśmy chyba niesamowitego farta. Sam poród wiadomo co tu dużo pisać gdyby nie doświadczeni ludzie dobre szybkie decyzje mogłoby być różnie.Jestem strasznie wdzięczna że wszystko poszło tak sprawnie.Mogłam korzystać z piłki oraz prysznica.Oczywiscie wzięłam znieczulenie bo ból jest nie do opisania ukłony dla kobiet które rodzą zupełnie naturalnie.U mnie malec miał ponad 4 kg więc musiało zostać użyte vacuum +nacięcie krocza.Moze to dla niektórych koniec świata ale uwierzcie w tym momencie myślicie tylko o tym jak pomóc dziecku. Było parę rzeczy na które można byłoby ponarzekać ale po co?? Najważniejsze że dziecko przyszło na świat zdrowe bez żadnych komplikacji personel zaczynając od położnej która ma chyba złote serce idąc przez lekarza który zadbał o wszystko i kończąc na opiece po porodzie niesamowite młode dziewczyny które pomagały jak tylko mogły z uśmiechem i wsparciem.Nie jestem w stanie powiedzieć czy tylko ja miałam takie szczęście czy po prostu jest tam tak zawsze ale mogę polecić ten szpital w 100% osobom którym zależy na dobrej opiece.Dziękuję z całego serca! Niko 21.02.2019 18.40 4280kg 56cm

BeataK
06-04-2019 16:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Urodziłam 3.04.2019r. Przyjechałam na izbę od razu kiedy odeszły wody płodowe. Była to godzina 2 w nocy. Zostałam od razu przyjęta zbadana na oddział. Na oddziale zostałam zebrana na salę obserwacyjna na kontrolę skurczy. Na salę porodowa trafiłam ok 6.30 wzięłam spokojny prysznic A następnie monitoring skurczy . Poród z pełnym rozwarciem się zaczął o 8.15 dostałam bardzo dobre znieczulenie. Opieka rewelacyjna sztab lekarzy położnych pełen komfort psychiczny. Poród nic nie bolało fantastycznie prowadzono moje parcie świetna opieka o pomoc o 12.15 już synka miałam na świecie. Mąż kangurowal syna 3 godziny cudownie. Opieka na położniczym oddziale wspaniała bardzo dużo badań opieka 24h .jedzenie ujdzie da się zjeść. Bardzo czysto schludnie wspaniały czas i poród w tym szpitalu

Paulina
29-03-2019 14:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Absolutnie najlepszy publiczny szpital w mieście! Nie wyobrażam sobie teraz, że mogłabym rodzić gdzie indziej. Pierwszy poród był na Inflanckiej, 15 lat temu i to jest zupełnie inna historia, ze względu na czas, miejsce i wiele innych. SPDSK to najnowszy sprzęt, nowoczesne pokoje i wyposażenie, ale przede wszystkim ludzie, personel który traktuje Cię z szacunkiem, z delikatnością, a kiedy trzeba to i z humorem. Ja i ojciec mojego dziecka zgodnie twierdzimy, że to był najlepszy możliwy wybór, polecamy go wszystkim wkoło. Jestem w kwestii porodu wyjątkowym okazem, co zostało odnotowane w karcie i przyjęte ze zrozumieniem przez wszystkich. Bardzo dziękuję za przyjęcie mnie, mimo iż były wątpliwości czy rodzę ;) Dziękuję za opiekę i postępowanie zgodne z Planem Por. Na izbę przyjęć przyjechaliśmy koło 8 rano, KTG nie bardzo pokazywało moc skurczy (tak miałam tez przy pierwszym porodzie) lekarz nie był pewien czy mnie przyjąć, ale obiecałam urodzić jeszcze dziś i dał się przekonać. Koło południa moja położna i studentka pytały czy dam rade przed końcem zmiany ;) umówiłyśmy się że postaram się urodzić koło 15:00. O 15:15 było już po wszystkim. Poród sn, bez znieczulenia, z ochroną krocza, z przecinaniem pępowiny przez ojca - wszytko tak jak sobie zaplanowaliśmy. Poprosiłam o chwilę przerwy przed urodzeniem łożyska, dostałam tyle czasu ile potrzebowałam. Prosiłam o rady na przyspieszenie porodu, otrzymałam kilka. Prosiłam o środki przeciwbólowe po porodzie w środku nocy, dostałam. Na obchodzie lekarz odpowiadał na wszystkie moje pytania, wyczerpująco. Pierwsza kąpiel na moje życzenie, z szybkim przypomnieniem co i jak. A jedzenie było zaskakująco urozmaicone, nie jak szpitalne koszmarki, które widziałam w innych miejscach. Brakowało mi trochę lustra w łazience, ale za to takiej łazienki to ja jeszcze w szpitalu nie widziałam, mega praktyczna, czysta, nowoczesna.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!